CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.114.433.861.58
Średnio4.324.594.091.84
Najdrożej4.654.774.942.21

Jak rozpoznać auto powypadkowe?

6 cze 12 17:56
Udostępnij
0
Skomentuj
Jak rozpoznać auto powypadkowe? Jak rozpoznać auto powypadkowe? Foto: Auto Świat

Na rynku wtórnym pojawia się bardzo dużo aut powypadkowych. Niestety, żeby to rozpoznać, coraz częściej nie wystarczy miernik lakieru

Auta powypadkowe to prawdziwa plaga polskiego rynku. Większość starszych samochodów nosi ślady mniejszych lub większych napraw blacharskich, ale i wśród kilkuletnich pojazdów aż roi się od tych z powypadkową przeszłością.

Oczywiście, nie wszystkie auta, które przeszły jakąś naprawę, należy od razu wykluczać z kręgu wartych zainteresowania. Jeśli szkodę usunięto w profesjonalny sposób i potwierdza to rzetelna dokumentacja, to właściwie nie ma powodu, by bać się zakupu. Niestety, takich przypadków jest niewiele. Na ogół właściciel kłamie, że sprzedawane przez niego auto nigdy nie brało udziału w żadnej kolizji lub (mimo że ślady są ewidentne) gdy zapewnia, że miało niegroźną stłuczkę.

Problem w tym, że trudno to zweryfikować, a „niegroźna stłuczka” w rzeczywistości mogła być np. dachowaniem. Teoretycznie takie auto powinno trafić na złom, ale zwykle jest naprawiane najniższym kosztem, by zapewnić nieuczciwemu sprzedawcy spory zysk (profesjonalna naprawa poważnych uszkodzeń na ogół się nie opłaca).

Nabywca takiego pojazdu może mieć wiele problemów eksploatacyjnych, naraża też swe zdrowie i życie.Samochody po poważnych uszkodzeniach i naprawach wykonanych w „dziuplach” często nie mają odpowiednio sztywnego nadwozia, nie da się w nich prawidłowo ustawić geometrii układu jezdnego, nie działają też systemy bezpieczeństwa, np. poduszki powietrzne.

Do tego dochodzą awarie wynikające z zastosowania starszych niż auto (bardziej wysłużonych) części, uszkodzeń wiązek elektrycznych czy braku osłon. Nic więc dziwnego, że każdy chce uniknąć kupna samochodu ze śladami naprawy blacharskiej.

Niestety, prawo nie eliminuje z rynku nawet największych wraków. Choć firma ubezpieczeniowa orzeka szkodę całkowitą, mocno rozbite auto jest sprzedawane wraz z dokumentami i może znów trafić na rynek albo – po przespawaniu pola numerowego – posłużyć do legalizacji „anglika” lub skradzionego pojazdu. Bez profesjonalnego przeglądu w warsztacie nie sposób wykryć takiego przekrętu.

Osoby zarabiające na autach powypadkowych potrafią coraz lepiej ukrywać ślady napraw. Jednym z popularnych sposobów stało się np. zakładanie nieuszkodzonych elementów pozyskiwanych z masowo rozbieranych w Polsce samochodów sprowadzanych z Wielkiej Brytanii. Badanie miernikiem wskazuje wtedy na oryginalny lakier nadwozia, mimo że auto miało np. poważne zderzenie czołowe.

Niestety, prywatny sprzedawca nie ponosi właściwie odpowiedzialności w sytuacji, gdy powypadkowa przeszłość pojazdu wyjdzie na jaw. Roszczenia można zgłaszać tylko w stosunku do firm, np. komisu, jednak oznacza to długi proces sądowy.

Trzeba więc zrobić wszystko, by zminimalizować ryzyko zakupu auta powypadkowego, nawet jeśli wymaga to wydania kilkuset złotych na diagnostykę nadwozia. Warto to zrobić!

Roszczenia można mieć tylko w stosunku do firm

Jeśli już po zakupie auto okaże się powypadkowe, szansa na jego zwrot i odzyskanie pieniędzy istnieje jedynie w przypadku, gdy podmiot sprzedający można uznać za profesjonalny. W praktyce oznacza to, że roszczenia można mieć tylko w stosunku do firm, np. komisu – osobie fizycznej trudno udowodnić celowe wprowadzenie w błąd, bo nie musi ona znać się na samochodach. Niestety, sprawę trzeba skierować do sądu, więc na ewentualny zwrot pieniędzy czeka się dość długo.

Pamiętajcie o tym, że odpowiedzialność sprzedawcy dotyczy wartości auta zapisanej w umowie (fakturze). Należy więc dopilnować, by znalazła się w niej kwota, którą rzeczywiście zapłaciliśmy za samochód. Nieuczciwi sprzedawcy celowo wpisują tam zaniżone wartości – jeśli sąd zmusi ich do przyjęcia auta z powrotem i zwrotu pieniędzy, nic na tym nie stracą.

Dlaczego wraki trafiają na rynek?

W jednych europejskich krajach mocno uszkodzone auta trafiają do kasacji, w innych... wyjeżdżają do Polski! Niestety, nikt nie weryfikuje stopnia uszkodzeń sprowadzanych aut i nikt nie sprawdza, czy zostały one profesjonalnie naprawione, zanim trafiły na rynek.

Jest to więc opłacalny biznes. Każdy, kto był na Zachodzie, wie, że sprzedawane tam samochody kosztują więcej niż w Polsce, chyba że są uszkodzone lub mają duży przebieg.

Właściwie niemal wszystkie roczne lub 2-letnie auta, które sprowadzono do Polski, mają powypadkową przeszłość. Zarejestrowany w Polsce samochód po poważnej kolizji również bez przeszkód trafia ponownie na rynek. Jeśli ktoś ma ochotę, może zespawać auto z dwóch, bo rutynowy przegląd tego nie ujawni.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Były patriota Użytkownik anonimowy
~Były patriota :
No photo ~Były patriota Użytkownik anonimowy
Tylko polak katolik może oszukać drugiego polaka i spokojnie usiąść do stołu wigilijnego śpiewając Cicha noc...
A w tym czasie Ty możesz mieć śmiertelny wypadek wymażonym używanym autem, na który odkładałeś przez 100 lat. Jeszcze Polska nie zgineła gdy oszuści żyją.
3 maja 16 17:26 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
57%
43%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~WARSZAWIAK Użytkownik anonimowy
~WARSZAWIAK :
No photo ~WARSZAWIAK Użytkownik anonimowy
A JA UWAZAM ZE DZIS WSZEDZIE SA OSUSCI I KRENTACZE NIE PRZYJEMNA GLOBALIZACJIA CZYTO W PL CZY WOGULE TAK NA SWIECIE A IM MNIESZE ZAROBKI TYM NIESTETY WIECEJ PRZEKRENTOW OD AFERY WARSZAWSKIEJ NIERUCHOMOSCIOWEJ PRZEZ TAKICH OSZUTOW NAJ MNIEJ ZAMOZNI SA POKRZYWDZENI TAKA LUDZKA ZIEMSKA SPRAWIEDLIWOSC NIESTETY PRAWO CWANIAKA TAK JEST NA CALYM GLOBIE
19 paź 16 00:39
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej