Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.454.684.281.99
Średnio4.674.824.572.15
Najdrożej4.894.894.792.29

Jak sprawdzić historię samochodu? Czy można zrobić to za darmo?

11 lis, 08:17
Udostępnij
0
Skomentuj
Jak sprawdzić historię serwisową używanego auta? Jak sprawdzić historię serwisową używanego auta? Foto: Auto Świat

Historia serwisowa potwierdzająca przebieg samochodu to ogromna zaleta. Jest jeden warunek: dokumentacja musi być prawdziwa. A nie zawsze tak jest...

  • Jeżeli weryfikujesz przebieg w dokumentach i bazach danych, nie skupiaj się wyłącznie na ostatnim wpisie – przebiegi muszą się układać w logiczny ciąg
  • CEPiK to przydatna baza, jednak zawiera dane tylko od 2014 r. wzwyż
  • Większość producentów ma bogate bazy danych, w których są gromadzone informacje na temat wizyt w serwisach dilerskich

Cała historia jest, proszę pana, wszystko wymieniane na czas, przebieg do zweryfikowania. Nie mam nic do ukrycia – przekonuje sprzedający, po czym z dumą wyciąga plik dokumentów z pięknymi pieczątkami, stos autentycznie wyglądających faktur i wydruk z badania technicznego, potwierdzający kilometraż widniejący na liczniku interesującego cię auta. „Okazja stulecia” – myślisz i już wyjmujesz z kieszeni portfel. Pamiętaj jednak o tym, że wśród sprzedawców nie brakuje spryciarzy, a ta ponoć piękna historia serwisowa może być jednym wielkim oszustwem.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Im droższy samochód, tym bardziej opłaca się kombinować i ukrywać niewygodne fakty z jego przeszłości, np. takie, jak nieco za wysoki przebieg. Licznik trzeba więc cofnąć, a potem pomyśleć, jak oszukany przebieg uwiarygodnić lub „zalegalizować”.

Jak najczęściej kombinują oszuści? Manewr ze „zgubioną” książką serwisową nie zawsze działa, handlarze łapią się innych metod. Po pierwsze: nowa książka. Wystarczy kupić szablon, np. przez internet, spreparować pieczątki i... gotowe. Jeśli kupujący nie porówna książki z bazą danych danej marki (nie zawsze jest to możliwe, nie każdemu się chce...), to oszustwo się nie wyda.

Po drugie: warsztatowa „legalizacja” przebiegu. Metoda polega na tym, żeby najpierw odwiedzić serwis dilerski, zlecić jakąś prozaiczną naprawę (musi być tanio!), a na koniec dopilnować, by oszukany przebieg trafił do bazy danych. Kupujący przyjdzie do serwisu, zapyta o przebieg i w teorii wszystko będzie się zgadzać. To samo dotyczy „legalizacji” w ramach okresowych badań technicznych.

Po trzecie: tzw. nieruchomy przebieg. Oszust sprawdza bazy, cofa licznik do najwyższej znanej wartości i udaje Greka. Od kilku lat w danym aucie przybyło kilkaset km? Bo ktoś mało jeździł...

Co nam o samochodzie powie historia serwisowa z ASO?

Większość producentów ma bogate bazy danych, w których są gromadzone informacje na temat wizyt w serwisach dilerskich. Dobra wiadomość jest taka, że zwłaszcza za granicą do ASO trafiają przynajmniej od czasu do czasu samochody nawet stosunkowo leciwe, będące już dawno po gwarancji. To najprostsza i najbardziej wiarygodna metoda weryfikacji stanu licznika.

Pamiętaj też o tym, że w wielu nowoczesnych modelach przebieg jest zapisywany w elektronicznym kluczyku, a także w różnych modułach (np. sterownik airbagów, układu audio itd.) – można go odczytać w ASO, ale też i w dobrym niezależnym serwisie, dysponującym odpowiednim sprzętem. Zła wiadomość: warsztaty dilerskie zdalnie raczej żadnych informacji nie udzielają, trzeba się stawić osobiście, na dodatek najczęściej w towarzystwie właściciela danego pojazdu.

W przypadku niektórych marek możesz spróbować skorzystać z usług niezależnego serwisu, mającego wykupiony dostęp do oficjalnej bazy danych danego producenta. Uwaga: za granicą też zdarzają się próby „legalizacji” cofniętego licznika!

Czy warto sprawdzić przebieg auta w bazie CEPiK?

Baza obejmuje przebiegi odnotowane podczas przeglądów technicznych od 2014 r. wzwyż. Narzędzie jest dostępne pod adresem historiapojazdu.gov.pl, żeby jednak z niego skorzystać, należy mieć pod ręką następujące dane: datę pierwszej rejestracji, numer rejestracyjny i VIN.

Uwaga: tych informacji raczej nie uda się uzyskać bez wiedzy i zgody osoby sprzedającej auto. Niekiedy dane są umieszczane w ogłoszeniu, ale i to nie powinno uśpić twojej czujności: jeżeli np. w przypadku auta z zagranicy dostępny jest tylko jeden przebieg, to koniecznie trzeba go zweryfikować jeszcze w inny sposób. Handlarz mógł cofnąć licznik, a potem pojechać na przegląd i zalegalizować oszustwo.

Weryfikacja przebiegu w serwisach zagranicznych

W internecie działa wiele stron umożliwiających wstępną weryfikację przebiegu. Odpowiedniki naszego CEPiK-u mają m.in. Dania, Szwecja, Wielka Brytania, a dostęp do tych baz jest możliwy na podstawie numeru tablic/VIN-u. W przypadku aut z USA absolutny mus to któraś z płatnych baz, np. Carfax – oprócz przebiegu znajdziesz tam też historię ubezpieczeniową.

Jak rozpoznać książkę serwisową z internetu?

Świeża i wypełniona w podobny sposób książka serwisowa musi wzbudzać podejrzenia. Czyste szablony (w dowolnym języku) można kupić np. przez internet i wielu handlarzy nie waha się z takiej możliwości skorzystać. „Przeglądy” są wpisywane metodą „na rympał”, byleby zgadzały się z aktualnym przebiegiem. Podróbkę można poznać po braku naklejki z numerem VIN czy wyposażeniem (nie każdy producent je stosuje!).

Carpass, NAP, TÜV, dokumenty z badań technicznych - co nam powiedzą o używanym aucie?

Przekręty licznikowe w autach z zagranicy to smutna norma. Jak się bronić? W przypadku pojazdów z Niemiec i Szwajcarii pytaj sprzedającego o dokumenty z badań technicznych – wielu kierowców je gromadzi, nie tak łatwo je podrobić. Pojazdy sprowadzone z Beneluksu też są – przynajmniej w teorii – dość dobrze zabezpieczone.

W Belgii podstawowy dokument zawierający dane na temat m.in. przebiegu to CarPass – sprzedający może (ale nie musi!) go udostępnić, więc jeżeli dokumentu nie ma, powinieneś bardzo ostrożnie podchodzić do zakupu. Dane z bazy CarPass można zweryfikować przez internet, ale trzeba znać numer certyfikatu danego auta.

Często można liczyć na raport z badania technicznego (biało-zielony), zawierający m.in. dane na temat przebiegu odnotowanego na ostatnim i przedostatnim przeglądzie. Odpowiednikiem CarPass jest holenderski NAP (Nationale Auto Pass), ale przebiegi są też gromadzone przez instytucję zajmującą się badaniami technicznymi (RDW).

Z naszego doświadczenia wynika, że w przypadku aut pochodzących z Francji oraz Włoch dokumenty z badań technicznych częściej „się gubią”, ale zawsze warto sprzedającego o nie zapytać.

Naszym zdaniem

Weryfikacja przebiegu bywa trudna i czasochłonna – nie ograniczaj się do jednej bazy lub dokumentu. Uwaga na CEPiK: łatwo natknąć się na auta, w których ktoś od razu po sprowadzeniu cofnął licznik, a potem nieświadomy niczego właściciel przez kilka lat jeździł na badania techniczne i nieświadomie „legalizował” przekręt.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej