CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.294.624.191.95
Średnio4.604.794.462.13
Najdrożej4.944.994.922.38

Silniki 1.4 i 1.6 – turbo kontra wolnossące

17 cze 16 14:14
Udostępnij
0
Skomentuj

Silniki 1.4 i 1.6 to popularne źródło napędu aut różnych klas oraz marek. Czy lepiej wybrać wersję turbo czy wolnossącą?

Wlatach 90. XX wieku silniki benzynowe z litra pojemności skokowej wyciągały około 50-60 KM. To niezbyt dużo, ale też niewiele słyszeliśmy o awariach jednostek – spokojnie pracowały, producenci wymagali częstych wymian oleju.

Jednak rywalizacja między firmami i konieczność dostosowania się do coraz bardziej wyśrubowanych norm emisji spalin wymuszają ciągły rozwój. Silniki otrzymały więc 16-zaworowe głowice (japońskie konstrukcje o wiele szybciej niż europejskie), systemy zmiany faz rozrządu, czasem bezpośredni wtrysk paliwa, a ostatnio – również doładowanie. Która wersja – wolnossąca czy doładowana – ma więcej zalet? Która będzie lepszym wyborem z użytkowego punktu widzenia, a także trwałości i kosztów napraw?

Kupujesz używane auto - pamiętaj o ubezpieczeniu!

Różnice w cenach polis dla tego samego auta mogą wynosić nawet kilkaset procent! Dlatego zanim kupicie ubezpieczenie, porównajcie oferty rożnych firm.

Nowocześniejsze silniki zapewniają autom coraz lepszą dynamikę przy coraz niższym zużyciu paliwa (przynajmniej na papierze). Dziś osiągnięcie 100 czy nawet 140 KM z litra pojemności to żaden wyczyn! Rodzi się jednak obawa o trwałość wysilonych konstrukcji.

Zastosowanie lepszych materiałów w produkcji oraz olejów silnikowych do smarowania pozwala oczywiście wycisnąć większą moc, ale z pewnością coraz więcej słychać o nietrafionych rozwiązaniach technicznych.

Nie zwlekać z wymianą oleju

Kluczem do zachowania wysokiej trwałości i niezawodności jest zazwyczaj szybsza, niż wymaga producent, wymiana oleju – według zasady „jak dbasz, tak masz”. Można przyjąć, że dobrym terminem będzie 15 tys. km lub rok.

Pod lupę wzięliśmy konstrukcje głównie z lat 2000-10. W tym czasie stosowano zarówno proste starsze jednostki (również 8-zaworowe), jak i nowocześniejsze – z doładowaniem, często też z wtryskiem bezpośrednim (w przypadku wersji 1.4 tylko w Volkswagenie, w 1.6 – we wszystkich prezentowanych). Żeby lepiej porównać trwałość wersji wolnossących i doładowanych, dobraliśmy jednostki z tej samej firmy.

Nie wszystkie silniki to dobry wybór

Wnioski? Nie zawsze są jednoznaczne. W zestawieniu silników Fiata trudno wskazać zwycięzcę. T-Jet zbiera pochlebne opinie co do osiągów i trwałości, choć z pewnością kilka typowych napraw może przysporzyć wydatków. Podobnie było w przypadku pokazanych silników Opla, Forda i Renault. Czasem odmiana Turbo okazuje się zupełnie inna niż wolnossąca (tak jest np. w gamie Renault). W każdym jednak przypadku musicie liczyć się z nieco wyższymi kosztami w serwisie – chociażby na obsługę i naprawę turbiny czy popularnych w tych wersjach kół dwumasowych.

Turbo oznacza lepsze osiągi, ale zwykle rośnie też ryzyko drogich napraw

Często producenci potrzebują kilku lat na dopracowanie jednostek. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w Volkswagenie (1.4 TSI) oraz w Peugeocie (1.6 THP) – wprowadzone zmiany poprawiły ich jakość i jeśli postawicie na zmodernizowane warianty (np. 1.4 TSI z paskiem rozrządu), będzie to lepszy wybór.

Naszym zdaniem: ostrożnie z nowinkami

Nowoczesne silniki wiele obiecują, ale wymagają zostawiania wyższych kwot w serwisie. W zamian za to można cieszyć się przyjemniejszą jazdą. Wolnossące wersje zazwyczaj są bezpieczniejszym wyborem. Jednak zarówno wśród silników z turbo, jak i bez niego nie wszystkie wersje można obdarzyć zaufaniem.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy warto kupić auto z silnikiem turbodoładowanym?
Tak

31 %

Nie

69 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (87)

No photo
No photo ~df Użytkownik anonimowy
~df :
No photo ~df Użytkownik anonimowy
jechałem ford bmax 1.0 ecobost podobno 100 koni ale 4 osoby i raczej nie ryzykował bym wyprzedzania .najzabawniej jest jak to autko za 65 tysięcy odpali silnik zamyka się oczy i słyszy ta pracę silnika od kosiarki . ale zabawniej jest jak ktoś wyda 96 tysięcy i kupi mondeo z silnikiem 1.0 gdzie 2 turbiny dają podobno moc 125 koni. Powtarzam ogromne mondeo z silnikiem 1.0 litr . a i teraz skoda zaczeła łądować do octavi też silniki 1.0 litra
20 cze 16 23:08 | ocena: 93%
Liczba głosów:27
93%
7%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~inz Użytkownik anonimowy
~inz :
No photo ~inz Użytkownik anonimowy
W Kanadzie w 2011 kupilem nowa Jette z silnikiem 2.0 8v. Ma 115KM, manual. Silnik jak to sie smieja "bulletproof". Kultura pracy ursusa z lat 70tych. Zmieniam olej co 10tys, auto nie jest zbyt szybkie to fakt, trzeba go troche pokrecic zeby wyciagnac z niego moc ale to wciaz nie to samo co np. 2.0tfsi mojego ojca. Roznica jest taka ze ja wiem ze spokojnie doturla mi do 200tys km bez zajakniecia i nie bierze oleju. Srednie spalanie to 7l 60% trasa 40% miasto (Toronto). Te nowe silniki sa naprawde super ale tylko dla tych ktorych stac na kupno nowego auta z salonu co 4-5 lat. Ja kupuje auto z salonu i trzymam je tak 7-8 lat, i chcialbym by tak pozostalo ale chyba juz niuedlugo bede skazany na comiesieczny "abonament" za niekorzystnaie z mechanika. Jetta my chyba u mnie dozywocie. Pozdrawiam ludzi z krajow gdzie (jeszcze) nie ma ekoterrorystow.
20 cze 16 20:08 | ocena: 88%
Liczba głosów:16
88%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Luke Użytkownik anonimowy
~Luke :
No photo ~Luke Użytkownik anonimowy
Silnik Renault TCE 1.4 130KM zniknął nie dla tego, że był mało popularny, tylko dla tego, że zastąpił go 1.2 TCE 130KM. Nie rozumiem dlaczego nie ma tego silnika w zestawieniu. Mam go w Megane III Ph3 i nie mam mu nic do zarzucenia. Dynamiczny, nieporównywalnie bardziej cichy niż silniki wolnossące, rozrząd na łańcuchu. Wysokie spalanie? Porównywalne z silnikami wolnossącymi 1,6, bo niby dlaczego miałoby być niższe. Mniejsza objętość mieszanki, bo powietrze jest sprężone. Ale paliwa musi spalić tyle samo. Jak ktoś myśli, że 1,2 spali o połowę mniej niż 1,6, to się grubo myli. Zaletami są za to cicha praca i elastyczność w dużym zakresie obrotów.
20 cze 16 22:36 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~paweldm Użytkownik anonimowy
~paweldm :
No photo ~paweldm Użytkownik anonimowy
Mam zafirę 2.0 turbo 200KM i muszę przyznać, że z takim silnikiem jeździ się bardzo dobrze. Silnik jest bardzo elastyczny. Na 6 biegu można spokojnie jechać już powyżej 70km/h. Przy ok 100km/h silnik pracuje przy ok. 2000 obr/min. Jak na tą moc i wagę auta spalanie poniżej 9l/100km. Jak dla kogoś dużo, to w tym silniku nie ma problemów z instalacją lpg. Dla porównania miałem wcześniej espace 3,5 v6 240KM. Jednak patrząc, że niektóre firmy rezygnują z silników większych jak 1.6, to jestem przerażony.
20 cze 16 16:05 | ocena: 76%
Liczba głosów:25
76%
24%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~maciej Użytkownik anonimowy
~maciej :
No photo ~maciej Użytkownik anonimowy
Dla mnie silniki z turbo sa niedopracowane technicznie.Jest rzecza nie do pomyslenia,zebym po kazdej jezdzie musial odczekac ok 40 sekund i dopiero po schlodzeniu turbiny mogl zgasic silnik,inaczej grozi przysmazenie oleju i po 50 tys turbina zacznie gwizdac,podobnie czeste uruchamianie samochodu jak i jazda w terenie zabudowanym niszczy turbine,no to przepraszam,kto tu jest dla kogo aoto dla mnie czy ja dla auta.Starsze konstrukcje zdecydowanie goruja nad jednostakami z doladowaniem tym bardziej ze naie ma wcale tak duzej roznicy w zuzyciu paliwa
1 lip 16 12:45 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~uiui Użytkownik anonimowy
~uiui :
No photo ~uiui Użytkownik anonimowy
Przydatny artykuł ale bez podbudowy teoretycznej czy eksperymentalnej. Powinno zamieścić się tabelę popularnych konstrukcji silników i porównać trwałość, osiągi, koszty eksploatacji i podać modele samochodów, w których są montowane.
Dane kilku jednostek przedstawić na wykresie.
20 cze 16 17:56 | ocena: 91%
Liczba głosów:11
91%
9%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zenek Użytkownik anonimowy
~Zenek
No photo ~Zenek Użytkownik anonimowy
do ~LOKO:
No photo ~LOKO Użytkownik anonimowy
20 cze 16 16:57 użytkownik ~LOKO napisał
najlepsze silniki to benzynowe Hondy szczególnie wolnossące 1.8 , 2.0 ...
Silniki hondy uważam za niezniszczalni, jeżdżę honda już od dziesięciu lat i nigdy nic sie nie stało te silniki po prostu się nie psują. Teraz mam 1,5 i vtec130km ale to testuje. Mało kto wie, że silniki hondy sa testowane na hamowania przez 7 dni non stop na pełnych obrotach i pod pełnym obciążeniem.
20 cze 16 17:26 | ocena: 78%
Liczba głosów:32
78%
22%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
~aa :
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
teraz nadają na turbo a zobaczcie kiedy w deselkach kochanych przez miliony było turbo montowane no nie wspominając o fanach tdi. Co jak co ale porównanie auta z turbo i bez to można rzec dwa świat wiem bo jeżdżę golfem 5 1,4 122km i laczetti 1,4 16v 98km wyprzedzanie bajka (wystarczy popatrzeć na elastyczność) łatwiej przyśpiesza moment prawie od zera a w zwykłym kręcić do wysokich obrotów ktoś powie że różnice na papierze od 0 do 100 niewielkie ale rzeczywistość zupełnie inna. Co do awaryjności niby silnik 1,4 tsi wysokiego ryzyka ale działa bezproblemowo jeszcze nic przy nim nie było robione
20 cze 16 17:45 | ocena: 57%
Liczba głosów:37
43%
57%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~der Użytkownik anonimowy
~der :
No photo ~der Użytkownik anonimowy
Napiszę prawdę o silnikach turbo - użytkuje taki firmowy 1.6 150 km Ford Focus 2014 rok. Elastyczność rewelacja, przyspieszenie również, natomiast wady...Spalanie przy prędkości 170 na liczniku (ok. 162 wg. GPS) to blisko 12-13,5 litra na 100 km. Auto użytkuje na dojazd do niemieckich Klientów. Pojemność zbiornika paliwa chyba 45 l lub 50 tak więc przy tych prędkościach wizyta na stacji co 350 km - trochę irytujące. Wcześniej użytkowałem diesla 2.0 140 km i przy tych prędkościach spalanie ok. 8 l. Jest to duża różnica. Focus ma system start stop więc często wyłącza silnik zaraz po zatrzymaniu. Podobno nie wpływa to na trwałość. Auto ma przebieg ok. 120 tyś na razie bez większych problemów. Jest drugi Focus 1.0 125 km to już nie jeździ, ewidentnie brakuje pojemności, no i jeszcze awaria turbo w 1.0 (SIC!) po upływie 12 tyś km. Owszem możesz w Polsce spalić i 7 l ale to musisz spokojnie jechać na trasie do 100km/h. Jak dla mnie trzeba iść z postępem ale jakbym miał wybierać prywatnie to ewidentnie benzyna wolnossąca 2.0 lub 2.5 l (mniej więcej ten sam zakres mocy) a o wiele większa trwałość. No i spalanie takiego wolnossącego silnika na trasie przy większej prędkości jest mniejsze nić turbo. To tak po krótce. Pozdrawiam
28 cze 16 10:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~machanic Użytkownik anonimowy
~machanic
No photo ~machanic Użytkownik anonimowy
do ~vipo:
No photo ~vipo Użytkownik anonimowy
20 cze 16 17:11 użytkownik ~vipo napisał
tak szczegolnie te marne 2.0 raptem nieistniejace 155KM przy 190Nm , niestety nie masz racji kimkolwiek jesteś
są o wiele lepsze silniki 2,o niż Hondy choćby Skyactiv z realnymi 165 KM i 215 Nm
SkyActiv to silnik z bezpośrednim wtryskiem i niebawem będziesz skrobał zawory jak w FSI bo to jest nagminne
20 cze 16 18:22 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Fiat

FIAT/Lancia/Alfa Romeo: 1.4/90-100 KM (po prawej) czy 1.4 T-Jet/120-190 KM (po lewej)

Dobry silnik o pojemności około 1,4 l to dla producenta niedużych aut – z segmentów B i C – właściwie podstawa funkcjonowania. Fiat już w roku 1985 wzbogacił ofertę o rodzinę prostych konstrukcyjnie, ale nowoczesnych i wydajnych jednostek serii FIRE (Fully Integrated Robotised Engine). Motor przeszedł oczywiście cały wachlarz modernizacji, ale wersja zaprezentowana w 2003 r. również wywodzi się z tej rodziny. Silnik ma 16-zaworową głowicę, otrzymał też system zmiennych faz rozrządu. Wbrew pozorom (moc 95 KM to niemało jak np. na segment B) dynamikę możemy określić tylko jako przeciętną – Grande Punto osiągać ma 100 km/h po 11,4 s, Bravo – po 12,5 s. Spalanie w mieście? Około 9 l/100 km. Główne wady jednostki to podatność na zużycie oleju silnikowego. Remont (wymiana pierścieni, szlifowanie cylindrów) może i nie jest zbyt drogi, ale i tak często nieopłacalny w stosunku do cen aut.

Choć jednostka 1.4 T-Jet bazuje na tej samej konstrukcji, nie ma aż takich skłonności do brania oleju. Pojawia się jednak kilka innych kłopotów: czasem zużywa się dwumasowe koło zamachowe (koszt: ok. 1000 zł), pęka obudowa turbiny (w wersji IHI), pojawiają się wycieki oleju lub płynu chłodzącego.

Polecamy: 1.4 T-Jet

Choć eksploatacja wersji turbo jest bardziej kosztowna (usterki), to jednak koszty napraw nie są wygórowane, a odmiana wolnossąca też nie jest wolna od wad.

Silniki 1.4 i 1.6 – turbo kontra wolnossące (slajd 1 z 16)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego