Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Audi A7 kontra BMW serii 6 Gran Coupe: niepraktyczne, ale pożądane

4 sty 12 14:49

Gdyby trzymać się ściśle definicji, to żaden z tych samochodów nie mógłby być nazywany coupé. Mercedes CLS udowodnił jednak, że na zaokrąglone limuzyny z łagodnie opadającym dachem jest duży popyt. Audi A7 już od ponad roku kusi klientów elegancką sylwetką. Czy BMW serii 6 Gran Coupé zmieni układ sił w klasie?

Udostępnij
0
Skomentuj

Czterodrzwiowe coupé – czy ktoś ich tak naprawdę potrzebuje? Ze względu na opadającą linię dachu oferują niższy komfort niż limuzyny o podobnych wymiarach. Są mniej sportowe od bardziej zwartych, 2-drzwiowych wersji. Ponadto potrafią przewieźć tylko 4 osoby i są często droższe, zarówno od sedanów, jak i klasycznych coupé, na których bazują.

Zobacz wszystko na temat

Audi A7 kontra BMW serii 6 Gran Coupe: niepraktyczne, ale pożądane

Jednak właśnie dlatego stanowią tak silny obiekt pożądania i żaden producent aut segmentu premium nie może sobie pozwolić na ignorowanie niszy, którą według nas zapoczątkował Mercedes w 2004 roku modelem CLS. Podczas jego premiery zachwycano się lekkością linii, upatrując w tym nawet cech włoskiej szkoły designu. Styliści postawili zatem poprzeczkę bardzo wysoko. Druga generacja CLS-a, zaprezentowana rok temu, także nie zawiodła miłośników tego stylu. Szefowie w Stuttgarcie wiedzieli, kiedy odświeżyć auto.

Ostatnie lata przyniosły nowości, które były wyraźnie inspirowane koncepcją CLS-a: m.in. niżej pozycjonowane VW Passat CC czy Audi A5 Sportback, nieco większe Aston Martin Rapide, Jaguar XJ i Porsche Panamera oraz wymierzone wprost w Mercedesa Audi A7 i wreszcie BMW serii 6 Gran Coupé. Do rynkowego debiutu tego ostatniego zostało jeszcze pół roku. Jednak już teraz mieliśmy okazję sprawdzić, czym A7 i Gran Coupé, czyli „bawarska reprezentacja”, zamierzają uderzyć w pioniera klasy.

Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że oba auta są... złotobrązowe. Nie jest to jednak banalna obserwacja. To bardzo modny ostatnio kolor, który w wykonaniu BMW jest nawet lekko matowy. Pozwala to lepiej podkreślić subtelne przetłoczenia. W ogóle kształty nadane karoserii to fantastyczny popis umiejętności designerów oraz gratka dla fanów BMW. Wyraźnie odcięty tył jest typowym dla marki zabiegiem, znanym z 2800 CS czy „szóstki” 1. generacji.

W Audi postąpiono inaczej. Linia dachu płynnie przechodzi w klapę bagażnika i jest elegancko podcięta. Taki kształt przywodzi na myśl włoskie auta, jak np. Ferrari 250 GT Berlinetta Lusso, uznawane za jedno z najpiękniejszych coupé w historii. W Audi pokrywa bagażnika otwiera się wraz z tylną szybą. Ma to swoje zalety, jeśli faktycznie oczekujemy od auta dobrych zdolności transportowych. A7 może się pochwalić 535-litrowym bagażnikiem, natomiast BMW – pojemnością 460 l. W każdym przypadku zmieścimy urlopowe pakunki 4 osób.

W BMW jednak będziemy mogli jeszcze zabrać dodatkowego „prawie pasażera”, określanego w specyfikacji technicznej jako „+1”. Co to dokładnie oznacza? Dla „+1” przewidziano siedzisko i pas bezpieczeństwa, lecz przestrzeni na nogi – już nie. W drugim rzędzie centralnie przebiega wysoki tunel z nawiewami oraz – za dopłatą – panelem sterowania 4-strefową „klimą” czy innymi udogodnieniami. Skoro o nich mowa, zadamy pytanie retoryczne: czy na pokładzie 4-drzwiowego coupé może czegokolwiek brakować?

Choć polskie cenniki BMW jeszcze nie są znane, wiemy, że na liście opcji na pewno pojawią się: rozbudowany system informacyjno-multimedialny BMW Connected Drive z dostępem do internetu, audiofilski sprzęt grający duńskiej marki Bang & Olufsen, elektroniczne układy asystujące czy dwukolorowe wykończenie skórą. Cena: od ok. 370 tys. zł.

W Audi A7 przewidziano te same dodatki jak w większej „A8-ce”. Możemy wybierać spośród kilku rodzajów drewna i skór, a także wydać po 10 tys. zł na: kamerę ułatwiającą jazdę w nocy, reflektory w technologii LED czy pneumatyczne zawieszenie. Miłośnicy audio duńskiej firmy mają nawet wybór pomiędzy zestawami wartymi 5 lub 33 tys. zł – pod warunkiem że najpierw zdecydują się na system MMI Plus Touch za 19 tys. zł. Nie powinni też zapomnieć o dźwiękoszczelnych szybach za ponad 6 tys. zł. To wszystko z topowym, 300-konnym silnikiem i napędem quattro możemy mieć w cenie podstawowej „6-ki” Gran Coupé.

W cenniku czekają też tańsze propozycje: podstawowe, 2,8-litrowe V6 o mocy 204 KM kosztuje 242 tys. zł.Silnik standardowo współpracuje z bezstopniową skrzynią Multitronic i napędza przednią oś. Taką samą lub wyższą o 41 KM moc można mieć w odmianie wysokoprężnej. Gran Coupé będzie występować z tymi samymi jednostkami co 2-drzwiowe odmiany nadwoziowe modelu. Podstawowa jest oznaczona 640i, turbodoładowana, rzędowa „szóstka” o mocy 320 KM. Standardowo za pomocą 8-stopniowego „automatu” przekazuje moc na tylną oś.

Konkurencję dla chętnie wybieranego przez klientów Audi napędu quattro stanowi xDrive występujący wyłącznie w modelu 650i z 407-konną „V8-ką” biturbo pod maską. Jedynym dieslem jest widlasta, podwójnie doładowana jednostka sześciocylindrowa o mocy 313 KM. Jej średnie spalanie ma według producenta wynosić zaledwie 5,5 l/100 km, a sprint do „setki” trwać 5,4 s. Większą wiarę dajemy informacji o przyspieszeniu, ale jak tylko auto pojawi się na rynku, sprawdzimy także spalanie.

PODSUMOWANIE - Szczęśliwy ten, kto wybiera pomiędzy A7 i serią 6 Gran Coupé. Nie próbowaliśmy jednak rozstrzygnąć w niniejszym artykule tego dylematu – na razie odpuściliśmy po to, by nacieszyć się wrażeniami estetycznymi. Oba auta są ze sfery marzeń. Nad ich designem można się zachwycać godzinami. BMW, Audi i inne marki powinny podziękować Mercedesowi za inspirację CLS-em.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Audi A7 kontra BMW serii 6 Gran Coupe: niepraktyczne, ale pożądane (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego