Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Ford Edge 2.0 TDCi - olbrzym z manierami

23 maja 16 15:39

Ford wchodzi do segmentu dużych SUV-ów. Czy Ford Edge zdoła się przebić ze swoją ofertą przez silną europejską i azjatycką konkurencję?

Udostępnij
0
Skomentuj

Chwilę trzeba było na Edge’a poczekać – statyczna prezentacja auta odbyła się w połowie 2014 roku. Kilka miesięcy później samochód trafił do sprzedaży w Ameryce Północnej. Do Europy produkowany w Kanadzie Ford wjeżdża dopiero teraz. Nie zobaczymy w nim jednak benzynowych silników, znanych z rynku amerykańskiego – w Europie Edge jest sprzedawany z 4-cylindrowym dieslem 2.0.

Na pierwszy rzut oka widać, że ten Ford powstał w innych „uwarunkowaniach kulturowych” – wszystkie europejskie modele mają charakterystyczny „nos” z grillem, w Edge’u wlot powietrza do chłodnicy nie jest wystawiony do przodu, ma też inny kształt. Na szczęście Europa miała najwyraźniej coś do powiedzenia przy wykończeniu wnętrza auta – deska rozdzielcza jest prawie taka sama, jak w vanie Galaxy, wykonano ją też z ładnych, dobrych jakościowo materiałów, co w autach zza wielkiej wody wcale takie oczywiste nie jest.

Wsiadamy. O przestronności z przodu w samochodzie tej wielkości nie ma co wspominać, a z tyłu nawet najwyższe osoby nie będą miały żadnych problemów ze znalezieniem wygodnej pozycji. Do tego olbrzymi, ponad 600-litrowy bagażnik – SUV-y to pojazdy, które mają pomóc nam w transporcie sprzętu sportowego do docelowego miejsca wypoczynku lub zabawy.

W Edge’u zmieści się go naprawdę dużo. I w zasadzie na tym kończą się związki dużego SUV-a Forda ze sportem, bo auto ani przez chwilę nie próbuje nas przekonywać, że są w nim sportowe geny. Zawieszenie zostało ewidentnie zestrojone pod kątem komfortu i nie ma takich wybojów, z którymi by sobie nie poradziło. Do tego dochodzi ponadprzeciętne wygłuszenie kabiny – podczas jazdy 180-konną wersją na autostradzie w okolicach Monachium nawet przy prędkości 170-180 km/h nie trzeba było podnosić głosu, żeby być dobrze słyszanym.

Podstawowa jednostka Edge’a świetnie wpisuje się w ten komfortowy wizerunek – jej moc nie czyni z ważącego blisko 2 tony auta rakiety, ale też nie mieliśmy wrażenia, żeby brakowało nam mocy. Pełnią komfortowego szczęścia byłby sprawny „automat”, ale ten w tej wersji silnikowej jest po prostu niedostępny. Za to 6-stopniowa manualna skrzynia pracuje bez zarzutu, jeśli chodzi o precyzję zmiany biegów.

Ford Edge wchodzi właśnie do sprzedaży. Wszystkie oferowane u nas auta mają napęd na obie osie. Podstawowa odmiana ze 180-konną wersją diesla i manualną skrzynią kosztuje od 166 600 zł. W wyposażeniu seryjnym znajdziecie m.in. dwustrefową klimatyzację, kamerę ułatwiającą parkowanie, inteligentny tempomat, system utrzymywania wybranego pasa ruchu.

Wersja z 210-konną jednostką (seryjnie z dwusprzęgłową skrzynią), w wyższym standardzie wyposażeniowym (z m.in. nawigacją, podgrzewaną przednią szybą, czujnikami parkowania z przodu i z tyłu oraz podgrzewanymi siedzeniami i kierownicą), to wydatek przynajmniej 197 900 zł. Porównywalna pod względem silnika Kia Sorento (2.0/185 KM) kosztuje od 147 500 zł, do tego koreańskie auto ma seryjnie skrzynię automatyczną i nawigację. Trochę mniejsze Volvo XC60 (2.4/190 KM) z manualną skrzynią biegów można mieć od 152 100 zł.

Ford Edge - to nam się podoba

Edge nie próbuje niczego udawać – jest superwygodny, przewiezie dużo bagażu i może pociągnąć sporą przyczepę (do 2 ton).

Ford Edge - to nam się nie podoba

Nawet w słabszej wersji mógłby być instalowany „automat”. Podstawowe fotele nie trzymają najlepiej podczas przejeżdżania zakrętów.

Naszym zdaniem

SUV i sport – te dwie rzeczy nie muszą się wykluczać, czego dowodem jest choćby BMW X5, ale Ford postanowił pójść inną drogą, nastawioną na komfort. I chwała mu za to!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Ford Edge 2.0 TDCi - olbrzym z manierami (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego