CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.254.424.051.89
Średnio4.584.704.312.10
Najdrożej4.794.954.592.71

Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12

11 lut, 09:10
Udostępnij
0
Skomentuj

Co powiecie na 3,6 sekundy do "setki"? Albo 301 km/h? Te 2,5-tonowe kolosy potrafią i jedno i drugie, choć nie jednocześnie. Zobaczcie sami!

Te auta to gwiazdy wielkiego formatu, reprezentanci skrajności, tego, co obecnie możliwe w danej klasie. Podczas gdy w Las Vegas podziw budził elektryczny samochód nowej marki Faraday Future, który trafi do produkcji dopiero w 2019 lub 2020 r., Tesla Model X i Bentley Bentayga stanęły do porównania w naszym teście. Gdy studiuje się ich parametry i osiągi, powinno się usiąść. Albo stanąć, z szacunku. Bowiem niezależnie od tego, czy darzy się te pojazdy sympatią, oba zapisują się złotymi zgłoskami na kartach historii motoryzacji.

Tesla to pierwsze siedmioosobowe auto elektryczne. Podłogę ma wypełnioną akumulatorami, jest szybka i futurystyczna, co podkreślają chociażby skrzydlate drzwi. A Bentley? To wielki SUV napędzany 608-konnym silnikiem W12 biturbo. Łamie tabu i pobudza wyobraźnię. Mimo że jeden jest napędzany prądem, a drugi wysokooktanową benzyną, oba samochody łączy beztroskie podejście do rzeczywistości. Pozwalają poczuć się wszechwładnym.

Bentayga jest tak wielka, jak niegdyś amerykańskie SUV-y. Z fotela kierowcy patrzy się na innych uczestników ruchu z góry. Tesli nie można w żaden sposób zaszufladkować. Co to w ogóle jest? Van? SUV? Cruiser? Maskę nisko poprowadzono, linia nawiązuje z tyłu do coupé, ale pośrodku ma garb. Pod blachą: przestrzeń dla 7 osób i ogromna ekstrawagancja. Z przodu siedzi się pod szybą zachodzącą na dach, miejsca jest sporo, ale wcale nie więcej niż w Bentleyu. Widoczność dookoła okazuje się jednak kiepska. Manewrowanie na ciasnych parkingach może stać się udręką. Przyzwyczajenia wymaga też ogromny, bo aż 17-calowy ekran dotykowy. Steruje się na nim dosłownie wszystkim. Schemat menu przypomina rozwiązania stosowane w urządzeniach Apple’a, ale dojście do niektórych funkcji jest skomplikowane.

Zdajemy sobie sprawę, że ze względu na ceny tych aut ich porównanie to w zasadzie abstrakcja. Ale Bentleya da się już w Polsce oficjalnie kupić i tacy nabywcy się znajdują.

Nie tylko napęd zastosowano tu elektryczny, lecz także sterowanie: fotelami w dwóch rzędach, „skrzydlatymi” tylnymi drzwiami czy klapką do ładowania akumulatora. Efektowne „Falcon Wings” nie działają jednak zupełnie bezproblemowo. Czujnikom zdarza się przeoczyć jakąś przeszkodę, a mechanizm dość wolno pracuje – wsiadanie zajmuje tym samym sporo czasu. Fotele środkowego rzędu się tylko przesuwa, złożyć ich nie można – są to bowiem sztywne skorupy.

W Bentleyu tył jest vipowski, pasażerowie siedzą na dwóch podgrzewanych, wentylowanych, pikowanych tronach i tu też trudno wymagać, żeby oparcia się kładły. Angielskiego SUV-a można wykończyć najszlachetniejszymi materiałami. Trzeba tylko lubić chrom, bo zgodnie z estetyką marki jest go tu bardzo dużo. Do wyboru przewidziano aż 8 różnych gatunków drewna, warto się też skusić na dywaniki z wełny jagnięcej. Są tak grube i miękkie, że najchętniej zdjęłoby się buty, żeby dotykać ich gołymi stopami...

W kokpicie Bentleya każda funkcja ma przypisany przycisk do jej obsługi. To bardzo dobrze. Zegary są piękne, analogowe, oldskulowe. W bagażniku widać typowo brytyjski spleen: dwa rozkładane skórzane siedziska. Można tu usiąść z filiżanką herbaty i dumać nad brexitem. Przed deszczem chroni klapa bagażnika. Napatrzyliśmy się już, pora uruchomić dwunastocylindrowy silnik. Popatrzcie tylko na te wyniki pomiarów drogowych!

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - wyniki pomiarów drogowych (oceniane)

Tesla Bentley
Przyspieszenie 0-50 km/h 1,6 s 1,8 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 3,6 s 4,2 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 5,5 s 6,4 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 1,7 s 2,1 s
Czas rozpędzania 80-120 km/h 2,1 s 2,5 s
Masa rzeczywista/ładowność 2516/555 kg 2473/777 kg
Rozdział masy (przód/tył) 47/53 proc. 53/47 proc.
Średnica zawracania (w lewo/w prawo) 12,7/12,8 m 13,6/13,3 m
Hamowanie (opony zimowe) ze 100 km/h (zimne) 42,8 m 42,3 m
Hamowanie (opony zimowe) ze 100 km/h (gorące) 42,0 m 42,3 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 55 dB (A) 52 dB (A)
Hałas w kabinie przy 100 km/h 64 dB (A) 61 dB (A)
Hałas w kabinie przy 130 km/h 67 dB (A) 65 dB (A)
Spalanie testowe 34,0 kWh/100 km 15,9 l/100 km
Zasięg 295 km 530 km

Po odpaleniu 12-cylindrowego monstrum, przód Bentleya lekko się kołysze, potem wpada w równą, arcyspokojną pracę. Sześciolitrowy byk, wspomagany dwiema turbosprężarkami, rozwija 900 Nm momentu obrotowego, ale oddaje go z dyskrecją dyplomaty. To czyni Bentaygę (jeszcze) wyjątkową. W innych SUV-ach przeważają mocne diesle, ewentualnie bulgoczą „V-ósemki”. Bentley w każdej sytuacji zachowuje klasę i spokój. Nawet gdy katapultuje swoje 2,5 tony masy w 4,2 s do „setki”.

Prędkość maksymalna Bentaygi to aż 301 km/h. To symbol przekraczania granic, ale i popis inżynierów. Nietrudno jest bowiem skonstruować luksusowego SUV-a. Trudniej, jeżeli ma to być też prawdziwy Bentley. Żeby zapewnić stabilizację nadwozia, zastosowano 48-woltową sieć elektryczną. Jest też oczywiście pneumatyczne zawieszenie z regulacją prześwitu i twardości amortyzacji, przewidziano nawet tryb holowania przyczepy. Zapuszczanie się w teren jest możliwe, ale szkoda felg.

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - dane katalogowe (nieoceniane)

Model X Bentayga
Silnik: typ/cylindry/zawory 2 silniki elektryczne/-/- benzynowy, biturbo/W12/48
Ustawienie silnika z przodu i z tyłu wzdłużnie z przodu
Zasilanie trójfazowe wtrysk bezpośredni
Pojemność skokowa (cm3) - 5950
Maks. moc silnika (KM/obr./min) 611 (moc systemowa) 608/5000
Maks. moment obrotowy (Nm/obr./min) 967 900/1250
Prędkość maksymalna (km/h) 250 301
Skrzynia biegów przełożenie stałe aut. 8
Napęd 4x4 4x4
Hamulce (przód/tył) tw/tw tw/tw
Pojemność bagażnika (l) 187-2494 431
Marka i model opon testowanego auta Pirelli Scorpion Winter Pirelli Scorpion Winter
Rozmiar opon testowanego auta 265/50 R 19 V 285/45 R 21 W
Pojemność zbiornika paliwa lub akumulatorów 100 kWh 85 l
Zużycie paliwa/energii w mieście/w trasie/śr. -/-/18,45 kWh/100 km 19,0/9,6/13,1 l/100 km
Dł./szer./wys. (mm) 5037/1999/1684 5140/1998/1742

Czy warto w ogóle majstrować przy programatorze trybów jazdy? Nie. Sport jest naprawdę sztywny, a Comfort przypomina podróż poduszkowcem, jedzie się po prostu jak na chmurce. Ustawienie „Bentley” to nasz ulubiony tryb. Wówczas pneumatyka bajecznie łyka nierówności, ale nie w odrealniony sposób, układ kierowniczy nie odcina od wyczucia ogromnej masy auta, którą należy respektować, także „automat” znajduje najlepszy kompromis między ożywioną reakcją na polecenia kierowcy a poziomem obrotów silnika.

Pytacie o spalanie? Uzyskane przez nas 15,9 l/100 km na pętli testowej to tylko pół prawdy. Przy prędkości 200 km/h na niemieckiej autostradzie silnik połknął 20,7 l/100 km, i to 98-oktanówki. Posiadanie prywatnego źródełka ropy naftowej byłoby tu bardzo mile widziane. W przypadku Tesli przydadzą się raczej panele słoneczne na bardzo, bardzo dużym polu.

Tesla Model X wciąga bowiem średnio 34 kWh/100 km, czyli znacznie więcej niż podaje producent (18,45 kWh; wyliczone na podstawie zasięgu i pojemności baterii) i też więcej niż zużywa limuzyna Model S (23,3 kWh/100 km). Masa 2,5 t tak samo podwyższa zużycie prądu, jak wysokie nadwozie. Tym bardziej zdumiewa temperament tego auta. Przednią oś napędza 510-konny silnik elektryczny, z tyłu wspiera go jednostka o mocy 263 KM. Od zera jest też dostępny moment obrotowy 967 Nm. Model X rusza z miejsca niczym wystrzelony z procy. Bez uślizgu kół, jak w Bentleyu, bez szarpnięć skrzyni biegów, jedynie cicho bzyczy. Do „setki” potrzebuje tylko 3,6 s, nawet 200 km/h osiąga szybciej niż Bentley.

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - wyposażenie i ceny opcji (oceniane)

Model X Bentayga
Wersja P100D w wersji 7-os. W12 w wersji 4-osobowej
Poduszki powietrzne czołowe/kurtynowe S/S S/S
Boczne poduszki powietrzne z przodu/z tyłu S/S S/S
Reflektory LED S S
Skórzana tapicerka S S
Klimatyzacja automatyczna S S
Panoramiczny szklany dach S S
System multimedialny z nawigacją S S
Kierownica wielofunkcyjna S S
Złącza Bluetooth/AUX/USB S/S/S S/S/S
Kluczyk zbliżeniowy/elektryczna klapa bagażnika S/S S/S
Elektrycznie regulowane przednie fotele S S
Adaptacyjny tempomat 30 360 zł* 39 338 zł*
Aktywne zawieszenie pneumatyczne S S
Kamera cofania z widokiem 360 stopni 30 360 zł* 27 527 zł*
System jazdy autonomicznej 18 216 zł N
Asystent parkowania 30 360 zł* 27 527 zł*
System unikania kolizji z autonomicznym hamowaniem 30 360 zł* 39 338 zł*
Asystent utrzymania pasa ruchu 30 360 zł* 39 338 zł*
Monitoring martwego pola 30 360 zł* 39 338 zł*
Czujnik ruchu poprzecznego podczas cofania 30 360 zł* 39 338 zł*
Skaner znaków drogowych 30 360 zł* 39 338 zł*
System Night Vision (kamera na podczerwień) bd. 39 338 zł*
Koła i felgi standardowe/w testowanym aucie 19 cali/19 cali 21 cali/21 cali

Taką frajdę można sobie zafundować dwa, góra trzy razy, potem Tesla musi odsapnąć – chłodzi akumulatory i elektronikę sterującą, które przy bardzo wysokim poborze prądu mocno się nagrzewają. Model X nie został stworzony do takich orgii, o jeździe po torze możecie zapomnieć. Osiągi Tesli mają zatem pierwiastek teoretyczny, bo nie zawsze można z nich w pełni korzystać. Dlatego dobry jest też słabszy napęd (do wyboru są trzy wersje, od 245 kW mocy i 75 kWh pojemności akumulatora). Do wożenia rodziny powinno to wystarczyć – w końcu model X może mieć nawet 7 foteli.

Na autostradzie Tesla posłusznie trzyma obrany tor jazdy i tak cicho się porusza, że słychać drobne kamyki obijające się o nadkola. Dopiero na dalekich trasach czuć, gdzie auto wymaga doszlifowania. Zawieszenie zbyt sztywno pracuje, 19-calowe koła z plackowatymi oponami hałasują na uskokach jezdni. W kabinie wyraźnie też słychać opływ powietrza – a może to tylko przez ten ultracichy napęd zwracamy na to uwagę...

Układ kierowniczy bardziej bezpośrednio przenosi polecenia kierowcy do kół, ale daje gorsze wyczucie. W ustawieniu „Sport” Tesla zaskakuje zwinnością. Jazda krętymi bocznymi drogami sprawia frajdę nawet wtedy, gdy nie są gładkie jak tafla wody. 2,5-tonowy kolos karnie podąża w wybranym kierunku. Czyżby jednak tkwiło tu więcej z Mercedesa niż tylko dźwignia „automatu” i manetki kierunkowskazów?

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - ceny, gwarancja, przeglądy (oceniane)

Model X Bentayga
Cena podstawowa testowanej wersji 940 276 zł 1 181 446 zł
Gwarancja mechaniczna 4 lata 3 lata
Gwarancja perforacyjna 4 lata bd.
Przeglądy co 20 tys. km co 16 tys. km
Cena po doposażeniu (punktowana) 970 636 zł 1 248 311 zł

Jak na auto w tej cenie jakość wykończenia mogłaby być lepsza. Maskę i drzwi krzywo spasowano, konsola środkowa jest niestabilna. Ponadto testową Teslę wyprodukowano wtedy, gdy komponenty nowych systemów asystujących były już montowane, ale jeszcze nie aktywowano ich. Aktualizację można przeprowadzić zdalnie, przez sieć. Równie szybko, jak ściągnięcie pliku danych do pokładowej elektroniki Tesli, udało się osiągnąć renomę na rynku. Tylko co będzie, gdy pojawi się konkurencja? A konkurencja nie ukrywa, że zamierza za 10-15 lat całkowicie przejść na platformy z napędem elektrycznym. Tylko że to kawał czasu. I ten czas Tesla może wykorzystać dla siebie.

Jednak w Polsce, przy naszej śladowej infrastrukturze do ładowania samochodów poza domem, auto elektryczne to jeszcze czysta abstrakcja. Dlatego z pewnością zainteresuje Was nasz eksperyment, który przeprowadziliśmy co prawda na niemieckiej autostradzie, ale dotyczy on bardzo istotnego parametru: zasięgu. Pusta niemiecka autostrada, prędkość 200 km/h. Tesla równo jedzie, ale niezbyt długo. Po 103 km elektronika ogranicza Model S do licznikowych 180 km/h, komputer wskazuje 144 km zasięgu. Na ekranie pojawia się komunikat „niski poziom naładowania baterii”. Kolos stopniowo zwalnia, zasięg spada do zera, aż po przejechaniu 159 km od odłączenia od gniazdka prąd się kończy i... zatrzymujemy się na poboczu. To nie jest dobra nowina. Ktoś powie, że to ekstremalne warunki, ale przecież sprawdziliśmy też spalanie w normalnym teście. Tesla dla Modelu X P100D podaje maksymalny zasięg 542 km. Gdy na zewnątrz panowała temperatura 0 stopni, udało nam się przejechać maksymalnie 295 km.

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - zmierzone wymiary kabin (oceniane)

Tesla Model X Bentley Bentayga
Miejsce na nogi z przodu maks. (mm) 1135 1155
Szerokość wnętrza z przodu (mm) 1550 1575
Wysokość wnętrza  z przodu maks. (mm) 975 1040
Zakres regulacji fotela (mm) 225 235
Indeks miejsca na nogi z tyłu (mm) 725 800
Szerokość wnętrza z tyłu (mm) 1510 1570
Wysokość nad głową z tyłu (mm) 1000 980
Wysokość siedziska z tyłu (mm) 370 375

Tesla okazuje się za to pionierem technologii w zakresie autonomicznej jazdy. Bentley ma systemy asystujące znane z Audi Q7. Tempomat dobrze działa, w ruchu miejskim potrafi zatrzymać auto. Bentayga na autostradzie sama trzyma wybrany pas ruchu, ale po 30 sekundach po zdjęciu rąk z kierownicy alarmuje kierowcę, żeby przejął prowadzenie. Podczas testu Tesli doświadczyliśmy aktualizacji systemów asystujących. Początkowo monitorowanie martwego pola i asystent pasa ruchu były uśpione. Tuż przed końcem testu ikonki systemów się uaktywniły.

Funkcja „Autopilot” zdumiewała w dużej mierze autonomiczną jazdą: po dwukrotnym pociągnięciu manetki (z Mercedesa) Model X samodzielnie pokonał autostradę i dopiero po 20 minutach od zdjęcia rąk z kierownicy zaalarmował prowadzącego: „Proszę trzymać ręce na kierownicy”. Jedynie w warunkach słabej widoczności, gdy zapada zmrok w mieście, Tesla ma trudności z samodzielnym kierowaniem. Bezproblemowo działa za to automat parkujący: samochód potrafił sam cofnąć nawet 30 m do wcześniej namierzonego miejsca wzdłuż jezdni.

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - punkty i klasyfikacja

Nadwozie Maks. pkt. Model X Bentayga
Przestronność z przodu 40 33 37
Przestronność z tyłu 30 25 29
Pojemność bagażnika 25 25 20
Ładowność 15 12 15
Widoczność 20 15 16
Fotele, pozycja kierowcy 30 25 28
Ergonomia obsługi 20 14 16
Jakość wykończenia 20 17 20
Suma punktów 200 166 181
Napęd i zawieszenie Maks. pkt. Model X Bentayga
Przyspieszenie 25 25 24
Elastyczność 25 25 24
Poziom hałasu 15 13 15
Uciążliwość dla środowiska 15 15 5
Zachowanie na drodze 30 27 27
Komfort jazdy 30 22 28
Układ kierowniczy 15 14 14
Średnica zawracania 5 3 2
Skuteczność hamulców 40 22 22
Suma punktów 200 166 161
Koszty i wyposażenie Maks. pkt. Model X BEntayga
Cena po doposażeniu 50 15 10
Koszt paliwa/energii elektr. 30 23 15
Wyposażenie – komfort 30 28 29
Wyp. – bezpieczeństwo 30 30 29
Ubezpieczenia 10 4 2
Gwarancja 15 11 9
Przeglądy 20 13 10
Suma punktów 185 124 104
Wynik końcowy 585 456 446
Miejsce w teście 1. 2.

Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - podsumowanie

Poruszają się na skraju świata motoryzacji. Łączą geniusz i odwagę w przekraczaniu granic. Z punktu widzenia techniki bardziej zachwyca Bentayga, robi też wrażenie przepychem wykończenia. Z kolei Tesla jest dla klientów gadżetem symbolizującym przede wszystkim podążanie za modą. Model X dla Tesli to znakomity interes.

Zdajemy sobie sprawę, że ze względu na ceny tych aut ich porównanie to w zasadzie abstrakcja. Ale Bentleya da się już w Polsce oficjalnie kupić i tacy nabywcy się znajdują. Teslę jak na razie trzeba zamawiać przez internet np. w Niemczech. Z pewnością macie już swoje zdanie na temat pojedynku benzyny z elektrycznością. Wolicie 12-cylindrowe, turbodoładowane monstrum, które oferuje pełną moc w każdej chwili i bez ograniczeń, czy katapultę na baterie, która ma kosmiczne osiągi, ale tylko na krótkim dystansie? Chętnie poznamy Wasze zdanie wyrażone w komentarzach.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Czy kupilibyście auto elektryczne za milion złotych, gdybyście dysponowali taką sumą?
Tak

50 %

Nie

50 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (15)

No photo
No photo ~Normalny Użytkownik anonimowy
~Normalny :
No photo ~Normalny Użytkownik anonimowy
Ja jeśli miałbym taką gotówkę wybrałbym jednak tesle benzyna nic nowego duże silniki myślę że każdy z nas może sobie pozwolić żeby kupić jakiś starszy samochód z olbrzymim silnikiem pojeździć i po tygodniu sprzedać a Tesli już nie poza tym stacja paliwowa we własnym garażu to jest to poza tym 1kwh mnie kosztuje 25 gr czyli pełne naładowania 25zł nie wiem Ale bentley na 100km zjada 75zł Ale to pewnie kogoś kogo stać na taki pojazd to nie interesuje, ale mimo wszystko taktowanie w domu jest extra jak dla mnie Tesla pozdrawiam
11 lut 13:16 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
~Quattros :
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
Kto ma możliwości niech kupuje jakieś starsze dobre auto z benzynowym silnikiem minimum 6 cylindrowym bo kiedyś takie już nie będą w produkcji. Gwarantuje ze na dobrym egzemplarzu cena co roku będzie rosła. Ja już jednego mam youngtimera - Mercedes 560 SEC 1989 V8 a niedługo będę szukał jakiegoś "amerykańskiego" muscle car V8. Można się cieszyć z jazdy takim cudenkiem lub sprzedać z zyskiem w przyszłości .
12 lut 19:47 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
~Quattros :
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
Zdecydowanie kupiłbym Bentleya. Samochody elektrycznie kiedyś spowszednieją a benzynowe monstrum będzie kiedyś prawdziwym majstersztykiem a teras olbrzymi silnik śmieje się szyderczo z eco wariatów.
11 lut 17:59 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Q Użytkownik anonimowy
~Q :
No photo ~Q Użytkownik anonimowy
Najpierw pomyślałem że to ustawka w stylu AŚ, coś jak superb vs e-klasa. Ale jak zobaczyłem cenę tesli... Kto przy zdrowych zmysłach załpaci MILION złotych za plastikową elektyczną zabawkę z tablecikiem?! To jakby dać 10000 za elektroniczny zegarek. Dla debili.
13 lut 13:49 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kazik Użytkownik anonimowy
~Kazik :
No photo ~Kazik Użytkownik anonimowy
Luxusowe samochody kupuje się benzynowe. Diesle, Hybrydowe czy elektryczne nie przystoją. Inne jednostki są poprostu nie na miejscu bo nie maja gracji. To tak jak by np. Prezydent czy dyrektor dużej korporacji założył dres lub opuszczone jeansy. Tylko jednostki benzynowe są eleganckie.
11 lut 21:03 | ocena: 70%
Liczba głosów:10
70%
30%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
~aa :
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
spalanie przy samochodzie za 1mln zl nie ma kompletnie znaczenia, chocby ten bentley spalal 100/100 i tak nie robi to wrazenia pod katem ceny (ze trzeba by czesto tankowac to juz inna sprawa). Tesla niestety z tym zasiegiem, kompletnie nie na racji bytu. Nawet 200 km nie da sie przejechac po autostradzie (oznacza to postuj po zaledwie 1h jazdy).

Bentleyem po prostu zatankujesz na stacji ktore sa srednion co 40 km na autostradzie, wiec to nie problem. Zakladajac, ze chcesz jechac z Polski do Niemiec 1000km autostrada oznacza to kilka kilkugodzinnych postojow dla Tesli.

Auto za 1mln kupuje sie dla prestizu i ... na dlugie trasy.
17 lut 12:49 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~odpis Użytkownik anonimowy
~odpis :
No photo ~odpis Użytkownik anonimowy
Piszą szkopy, że ałdi ku siedem ze znaczkiem bentka jest bardziej zaawansowany technologicznie od Tesli, i wymiarami przypomina DAWNE AMERYKAŃSKIE SUVY, tak jakby Ford Expedition albo Chevrolet Tahoe/Suburban były mniejsze, a są większe o długość vw Polo, ach ta szfabska propaganda.
12 lut 03:03 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~o.Prawdziwek Użytkownik anonimowy
~o.Prawdziwek :
No photo ~o.Prawdziwek Użytkownik anonimowy
Co zrobić, żeby Tesla wygrała: wprowadzić kategorię uciążliwość dla środowiska. Dla równowagi powinna być kategoria: przyjemność dla fana klasycznej motoryzacji.
15 lut 09:55 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~klakier Użytkownik anonimowy
~klakier :
No photo ~klakier Użytkownik anonimowy
pierwszy 7 osobowy samochód elektryczny... a model s to co?
14 lut 11:41 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Raf Użytkownik anonimowy
~Raf
No photo ~Raf Użytkownik anonimowy
do ~klakier:
No photo ~klakier Użytkownik anonimowy
14 lut 11:41 użytkownik ~klakier napisał
pierwszy 7 osobowy samochód elektryczny... a model s to co?
model S to 5 os + 2 małych dzieciaków do siedzeń w bagażniku.
20 lut 10:29
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: C.Borries / Auto Bild

Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12

Dwa razy po ponad 600 KM, popychające 2,5-tonowe kolosy? Czemu nie! Jeden z nich rozpędza się do 301 km/h a drugi przyspiesza do "setki" w 3,6 sekundy. Jeden pije wysokooktanową benzynę, drugi zdaja prąd. Poza tym na zdjęciu widzicie co najmniej dwa miliony złotych. Wchodzicie w to?

Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12 (slajd 1 z 15)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego