Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Auto z ogłoszenia: bezwypadkowość według handlarza

19 mar 15 13:26

Zapłacisz 12 tys. zł, zainwestujesz w opony, hamulce, wydech, usuniesz pilne usterki i już za 18 tysięcy masz auto warte... osiem.

Udostępnij
0
Skomentuj

Dzięcioletni „francuz” to auto o niewielkiej już wartości rynkowej. Grand Scénic z silnikiem Diesla 1.9 dCi katalogowo kosztuje nie więcej niż 11 tys. zł. Tym bardziej opłaca się – co zwykle radzimy – nie oszczędzać, lepiej nawet przepłacić tysiąc lub nawet dwa tysiące złotych i kupić auto niewymagające inwestycji. Z tym przekonaniem wybraliśmy się do Łodzi, by w komisie „Auto Centrum” przy skrzyżowaniu ulic 6-go Sierpnia i al. Włókniarzy obejrzeć drogiego, ale „bezwypadkowego”i „sprawnego” Grand Scénica po pierwszym właścicielu.

W ogłoszeniu obiecano, że samochód ma zaledwie 146 tys. km przebiegu, co nawet na „niepewnego” diesla 1.9 dCi jest umiarkowaną wartością.

Okazało się, że treść ogłoszenia jest tak prawdziwa, jak anonsw radiu Erewań o tym, że w Moskwie rozdają samochody: po pierwsze, nie w Moskwie, po drugie, nie samochody, tylko rowery, a po trzecie, nie rozdają, tylko kradną... Auto okazało się „bite”, nie do końca sprawne, aż wreszcie, nawet przy założeniu, że Grand Scénic to nie jest wzór trwałości, trudno uwierzyć w prawdziwość wskazań licznika. 146 tys. km i zapadł się fotel kierowcy? Mało prawdopodobne!

Sympatycznego sprzedawcę, żeby wiedział, co ma mówić kolejnym klientom, informujemy: już w grudniu 2004 Scénic miał za sobą 30 tys. km – naprawiano wówczas hamulec ręczny i układ kierowniczy, a w 2005 roku wydech (59 tys. km). W styczniu 2006 „na szafie” było już 89 tys. km (znów naprawiano hamulec ręczny), a w czerwcu 2006 (119 tys. km) termostat. Pół roku później przy stanie licznika 146 tys. km wymieniano podnośniki szyb. Ostatni wpis w ASO: maj 2011 – prawie 208 tys. km. Teraz auto ma znów 146 tys. km, wygląda na 300 tysięcy km i ponownie padł „ręczny”. Dzień świstaka?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Renault Scenic wiecznie młody

Na pierwszy rzut można tego nie zauważyć, bo blacharz nie najgorzej poskładał ten samochód: plastiki odstają tylko trochę, z zewnątrz lakier ma właściwy kolor... Nie da się jednak ukryć, że auto solidnie dostało w bok i trochę w tył, a dawca części miał kolor granatowy! O ile jeszcze robotę blacharza można pochwalić, to już lakiernik pokpił sprawę, nie matując odpowiednio części wyciętych z innego samochodu i wspawanych do tego egzemplarza. Nie przemawia – naszym skromnym zdaniem – na korzyść sprzedawcy to, że gdy zauważyliśmy schodzący lakier, poszedł po miernik lakieru i przyznał, że „coś tu było robione” (próg, słupek, tylny błotnik...). Po 2 tygodniach od naszej wizyty w komisie w ogłoszeniu na Otomoto.pl wciąż widnieje jak byk: „bezwypadkowy”.

Auto z ogłoszenia: bezwypadkowość według handlarza (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego