Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.384.494.291.97
Średnio4.594.734.492.11
Najdrożej4.994.994.992.29

Czy warto kupić używane turbo?

6 gru, 09:36

Zakup i montaż używanej turbosprężarki to zwykle najtańszy sposób naprawy  awarii układu doładowania. Najtańszy nie oznacza, że też najbardziej opłacalny

Udostępnij
0
Skomentuj
Czy warto kupić używane turbo? Czy warto kupić używane turbo? Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
  • Nie da się ocenić stanu używanej turbosprężarki tylko na podstawie jej wyglądu
  • Tak samo wyglądające turbosprężarki mogą różnić się parametrami
  • Używaną turbosprężarkę warto kupić tylko wtedy, jeśli zamierzamy po zakupie poddać ją  regeneracji

Na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych ofert sprzedaży używanych turbosprężarek są setki tysięcy i widać, że ruch w interesie jest niemały. Przyczyna jest oczywista – turbosprężarka z drugiej ręki nie tylko kosztuje z reguły ułamek ceny części nowej, ale najczęściej bywa też tańsza od profesjonalnie wykonanej usługi regeneracji zużytej turbosprężarki.

Oferty prezentują się zwykle atrakcyjnie – wystawiane na sprzedaż używane turbosprężarki mogą być dokładnie wyczyszczone, z wyglądu niewiele różnią się wtedy od części nowych, a  sprzedawcy niekiedy nawet oferują na nie gwarancję. W rzeczywistości jednak doskonały wygląd i czysta obudowa o niczym nie świadczą – taka część wcale nie musi być sprawna.

Największy problem polega na tym, że na oko, bez rozbiórki,  nawet fachowiec nie jest w stanie stwierdzić, czy turbosprężarka jest w takim stanie, że można ją jeszcze bezpiecznie zamontować w innym aucie. Oczywiście, przy pobieżnych oględzinach można wychwycić jej poważne usterki, np. nadmierne luzy, zablokowany układ zmiennej geometrii, pęknięcia obudowy czy wyszczerbienia kół turbiny lub sprężarki – ukrytych uszkodzeń może być jednak znacznie więcej.

Niepewne pochodzenie używanych turbosprężarek

W przypadku części używanych problemem może być nie tylko to, czy pochodzą z legalnego źródła. Turbosprężarki z drugiej ręki – te, które nie wymontowano ze skradzionych pojazdów rozbieranych przez złodziei lub paserów na części – są najczęściej odzyskiwane z aut powypadkowych lub też zdemontowane z silników, które były zużyte lub uległy tak poważnym awariom, że ich naprawa okazała się nieopłacalna. Takie pochodzenie turbosprężarkom nie wróży najlepiej. Podczas kolizji turbosprężarki często są narażone na zabójcze dla nich gwałtowne przeciążenia lub nagłe zatrzymanie lub chwilowy brak smarowania, a do układu dolotowego mogą zostać zassane np. fragmenty połamanej obudowy filtra, osłon czy po prostu brud z drogi. To, że przed zderzeniem auto było sprawne i zamontowana w nim turbosprężarka była w świetnym stanie, nie oznacza wcale, że taka też będzie po kolizji.

Kondycja jednostki napędowej ma olbrzymi wpływ na stan turbosprężarki – w układzie smarowania zacierającego się silnika, czy też silnika z uszkodzoną głowicą czy przepaloną uszczelką pod głowicą regułą jest skrajnie zanieczyszczony (m.in. opiłkami metalu) olej. Turbosprężarki długo tego nie wytrzymują – szanse na to, że przy zużytym lub zepsutym silniku uchowa się w pełni sprawne turbo są minimalne.

Turbo ze szrotu

Foto: Auto Świat

Wśród części z drugiej ręki nie brakuje też podzespołów pochodzących z demontażu aut popowodziowych – bez rozebrania turbosprężarki nie da się w żaden sposób sprawdzić, czy w jej wnętrzu nie osadził się muł i czy w środku spustoszeń nie dokonała zalegająca w niej dłuższy czas woda. Kolejnym czynnikiem ryzyka jest niewłaściwe składowanie używanych części. Turbosprężarki przechowywane na szrotach nie zawsze są przechowywane w suchych pomieszczeniach, a ich otwory zwykle nie są zabezpieczone przed ciałami obcymi – do zniszczenia turbosprężarki wystarczy ziarnko piasku lub opiłek metalu w przewodzie olejowym! Nie da się wyczyścić turbosprężarki bez jej rozebrania, a nie można jej ponownie poprawnie złożyć bez użycia  choćby kilku  nowych części.

Problem z doborem części

Przy zakupie używanych turbosprężarek problemem często bywa też ich właściwy dobór. Ich tabliczki znamionowe nie zawsze są czytelne, a sprzedawcy z reguły nie przejmują się szczegółami – zwracają uwagę tylko na markę turbosprężarki i to, z jakiego modelu auta pochodzi. To  zbyt mało informacji, żeby poprawnie dobrać używaną część!

Kiedy warto kupić używaną turbosprężarkę

Są jednak sytuacje, w których zakup używanej turbosprężarki jest rozsądnym rozwiązaniem. Jest tak np. wtedy, kiedy turbosprężarka wymontowana z naszego auta okazuje się już tak uszkodzona (np. ma pękniętą obudowę), że jej regeneracja jest niemożliwa lub nieopłacalna. W takim przypadku może się okazać, że zakup taniej części używanej, ale z myślą o tym, żeby przed montażem poddać ją regeneracji lub przynajmniej starannemu przeglądowi w specjalistycznym serwisie, będzie tańszy od zakupu nowego podzespołu.

Foto: Auto Świat / Auto Świat

Na niektórych forach wciąż pojawiają się rady, że w przypadku turbosprężarek  ze zmienną geometrią zakup części używanej jest dobrym rozwiązaniem, bo producenci nie oferują do nich części zamiennych potrzebnych do napraw i regeneracji. To już dawno nieprawda – wprawdzie rzeczywiście dostawcy takich turbosprężarek nie sprzedają do nich części zamiennych, specjalistyczne firmy, np. Melett mają w swojej ofercie nie tylko potrzebne do tego podzespoły, ale też i sprzęt niezbędny do poprawnej regulacji takiej turbosprężarki po jej kompleksowej naprawie.

Czasem się udaje

Oczywiście, nie każda używana turbosprężarka musi być wadliwa, ryzyko jest jednak niemałe. Montując taką część ryzykujemy, że trzeba ją będzie ponownie wymontować jeśli okaże się niesprawna – w takiej sytuacji, nawet jeśli sprzedawca zapewnia gwarancję rozruchową i rzeczywiście poczuwa się do odpowiedzialności, trzeba będzie ponieść niemałe koszty robocizny. Nie to jest jednak najgorsze – zepsute turbo może też poważnie zaszkodzić silnikowi.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (22)

No photo
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
~tomi :
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
Po co wogóle kupować używane turbo ?? odpowie mi ktos moze autor artykułu mi odpowie na forum ???? bo nie rozumiem czyba że sami je wykręcimy w rozwalonego nowego samochodu po wypadku po 20 50 tys km. Jezeli nam padnie turbo nasze i planujemy naszym autem zrobic jeszcze kolejne 100 150 tys km to naprawiamy swoje i tyle . Nie rozumiem artykułu???? i pytania?? wymontowujemy i oceniamy co padlo, przeglad, ocena luzów wirnika itd itd. czestą awaria turba jest awaria jedynie tzw. gruszki takiej puszeczki podcisnieniowej ktora ciagnie i ustawia zmienna geometrie w turbinie - ilosc pompowanego powietrza przez turbine do kolektora dolotowego naszego silnika. Ta gruszka czesto rdzewieje i sie zapieka tak ze króciec przestaje sie poruszac. czesto pomaga wyjecie jej i popsikanie odpowiednimi preparatami olejowo penetrujacymi rozruszanie i problem znika. czesto tez trzeba sprawdzic czy ta gruszka nie jest peknieta itd. koszt takiej gruszki nowej - nie kupujcie zadnych uzywek to okolo 200zl + - zakladacie i smigacie dalej. Uwazajcie na super mechanikow ktorzy mowia oooo panie turbospręzarka padnieta i kasuja po 1200 1500 zl za naprawe a tak naprawde to winna byla ta gruszka. Nie dajcie sie. Turbina jest w stanie duzo wytrzymać - nalezy wymieniac olej czesto w dieslu polecam tak max co 12 tys km nie co 15 a jak widze w ostatnich modelach oferowanych teraz pisza w ksiazkach serwisowych wymiana oleju co 30 tyś km pytam sie w jakim celu takie brednie sie pisze, chyba tylko po to zeby silniki padaly jak kaczki. Olej i jego wlaściwości są podstawą do dlugowiecznej pracy silnika. Pamietajmy ze olej smaruje nasza turbine wiec gdy jest coraz starszy ma inne wlasciwosci i przestaje poprawnie smarowac uklad. Ważną rzeczą jest też aby po jeżdzie na tzw. maxa 4 5 tys obrotow gdy nagle stajemy nie gasic silnika. turbina przy ostrej jeździe nagr4zewa sie do wysokich temperatur i gdy zgasimy silnik olej zostanie w turbinie i sie tam usmaży. Kilka takich akcji i jest po turbinie. praca przez 1 2 minuty na wolnych ostudzi troche turbo i olej nie zwęgli sie w ukladzie osi turbo. to tyle co przychodzi mi do glowy z serwisowania aut pozdrawiam wesolych swiat zapraszam do dyskusji tomi
7 gru 01:03 | ocena: 83%
Liczba głosów:23
83%
17%
| odpowiedzi: 10
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Nie dla psa kiełbasa Użytkownik anonimowy
~Nie dla psa kiełbasa :
No photo ~Nie dla psa kiełbasa Użytkownik anonimowy
Sama turbina nie stanowi poważnego problemu. Problemem są końcowe ustawienia i regulacje otwarcia i zamknięcia łopatek tak aby turbo spełniało swoją rolę. Tego nie zrobi ŻADEN wiejski warsztat od pędzelka i benzyny. Takich wyspecjalizowanych warsztatów w PL jest niewiele. Co z tego że wyczyścimy lub zregenerujemy turbo jeśli będzie dmuchało na max. 70%..... co to daje??????
7 gru 08:44 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~buhaha Użytkownik anonimowy
~buhaha :
No photo ~buhaha Użytkownik anonimowy
Ziarnko piasku w układzie olejowym może zniszczyć turbosprężarkę,no jasne nie jest ono tam wskazane,ale nie przesadzajmy.Należy też pamiętać aby podczas regeneracji serwisant miał założoną maseczkę na twarzy i zmienione majtki.A mechanik który będzie montował sprężarkę musi mieć krawat,kapelusz na głowie i czyste skarpetki ;)
6 gru 22:21 | ocena: 67%
Liczba głosów:21
67%
33%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ANDY Użytkownik anonimowy
~ANDY
No photo ~ANDY Użytkownik anonimowy
do ~tomi:
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
7 gru 01:03 użytkownik ~tomi napisał
Po co wogóle kupować używane turbo ?? odpowie mi ktos moze autor artykułu mi odpowie na forum ???? bo nie rozumiem czyba że sami je wykręcimy w rozwalonego nowego samochodu po wypadku po 20 50 tys km. Jezeli nam padnie turbo nasze i planujemy naszym
Po co wogóle wprowadzili tą modę na turbodoładowanie w silnikach, skoro to tylko sztuczne zwiększenie pojemności ? Silniki wolnossące są trwalsze, a moc mają zależną od pojemności. Silnik wolnossący jest prostszy w budowie i eksploatacji. Opłaty ubezpieczeniowe powinni zmienić na zależne nie od pojemności silnika, a od mocy lub masy pojazdu, bo to ma wpływ na potencjalną siłę niszczącą przy kolizji.
7 gru 14:21 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
~tomi
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
do ~Nie dla psa kiełbasa:
No photo ~Nie dla psa kiełbasa Użytkownik anonimowy
7 gru 08:44 użytkownik ~Nie dla psa kiełbasa napisał
Sama turbina nie stanowi poważnego problemu. Problemem są końcowe ustawienia i regulacje otwarcia i zamknięcia łopatek tak aby turbo spełniało swoją rolę. Tego nie zrobi ŻADEN wiejski warsztat od pędzelka i benzyny. Takich wyspecjalizowanych warsztatów w
Dokładnie w 101%. To jest temat do poruszenia, ale gazeta auto świat woli zajmować sie plynami do spryskiwacza czy ładowarkami do akumulatorów niż tworzyć merytoryczne i techniczne artykuły!!
7 gru 11:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qperNIK Użytkownik anonimowy
~qperNIK
No photo ~qperNIK Użytkownik anonimowy
do ~nie rozumiem problemu:
No photo ~nie rozumiem problemu Użytkownik anonimowy
7 gru 10:57 użytkownik ~nie rozumiem problemu napisał
Mam przejechane 570 tys samochodem z literką T. W którym miejscu jest ta turbina? W silniku oprócz rozrządu wymieniono podgrzewacze - koszt z wymianą nie przekroczył 250 zł. Czym to jeżdżą ci którzy do 200 tys już wymieniają turbiny?
Jak masz Toyotę z lat 80-90 to rzeczywiście nie wiesz co to turbo, bo padnie pewnie coś przy ok 1mln km.
Ale kup sobie coś europejskiego, to szybko się dowiesz gdzie jest i ile kosztuje.
7 gru 11:13 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
~tomi
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
do ~Nie dla psa kiełbasa:
No photo ~Nie dla psa kiełbasa Użytkownik anonimowy
7 gru 08:44 użytkownik ~Nie dla psa kiełbasa napisał
Sama turbina nie stanowi poważnego problemu. Problemem są końcowe ustawienia i regulacje otwarcia i zamknięcia łopatek tak aby turbo spełniało swoją rolę. Tego nie zrobi ŻADEN wiejski warsztat od pędzelka i benzyny. Takich wyspecjalizowanych warsztatów w
Dokładnie!!! I tu poruszyłeś temat w 101% Ale widze że portal auto świat zajmuje się głupotami zamiast tworzyć merytoryczne i techniczne aspekty użytkowania samochodu loł
7 gru 11:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Cwany Użytkownik anonimowy
~Cwany
No photo ~Cwany Użytkownik anonimowy
do ~tomi:
No photo ~tomi Użytkownik anonimowy
7 gru 01:03 użytkownik ~tomi napisał
Po co wogóle kupować używane turbo ?? odpowie mi ktos moze autor artykułu mi odpowie na forum ???? bo nie rozumiem czyba że sami je wykręcimy w rozwalonego nowego samochodu po wypadku po 20 50 tys km. Jezeli nam padnie turbo nasze i planujemy naszym
Już odpowiadam, kupujesz używane turbo, naprawiasz samochód, sprzedajesz, jakiś frajer będzie się za chwilkę z tym męczył, nie Ty. Szerokości!
7 gru 08:12 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~czcigodny jorge Użytkownik anonimowy
~czcigodny jorge
No photo ~czcigodny jorge Użytkownik anonimowy
do ~nie rozumiem problemu:
No photo ~nie rozumiem problemu Użytkownik anonimowy
7 gru 10:57 użytkownik ~nie rozumiem problemu napisał
Mam przejechane 570 tys samochodem z literką T. W którym miejscu jest ta turbina? W silniku oprócz rozrządu wymieniono podgrzewacze - koszt z wymianą nie przekroczył 250 zł. Czym to jeżdżą ci którzy do 200 tys już wymieniają turbiny?
czy ten samochód na literę T to może Trabant?
7 gru 11:47 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~max Użytkownik anonimowy
~max :
No photo ~max Użytkownik anonimowy
można za 10 groszy albo przepłacić i za 25 groszy
6 gru 21:50 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej