Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Zakup małego ryzyka - sprawdzamy klasę średnią z benzyniakami 2.0

25 lut 16 17:18

Poszukujemy aut klasy średniej z możliwie prostymi wolnossącymi benzyniakami 2.0, w wieku ok. 10 lat, których ceny zaczynają się od ok. 20 tys. zł. Które silniki będą najlepsze? Którymi modelami warto się zainteresować?

Udostępnij
0
Skomentuj

Klasa średnia? To najlepszy będzie diesel! Przez ostatnie lata pokutowało właśnie takie myślenie, ale koszty związane z obsługą nowoczesnych (rzeczywiście dynamicznych i oszczędnych) diesli z powrotem zwróciły zainteresowanie klientów na silniki benzynowe. Nie wszystkie jednak zasługują na uwagę – postęp objął również te jednostki, standardem stały się wtrysk bezpośredni i doładowanie.

Wybraliśmy więc najprostsze 2-litrówki napędzające auta klasy średniej. Spośród kilkuletnich egzemplarzy postawiliśmy na te, które dają największą szansę na bezproblemową jazdę. W wielu przypadkach to ostatnia możliwość zakupu klasy średniej z 2-litrowym wolnossącym i niewysilonym benzyniakiem. Dominują jednostki japońskie, ale nie brak też aut francuskich: grupa PSA wykorzystuje własny silnik, Renault – jednostkę opracowaną z Nissanem. Koncern VW w tym czasie oferował 2-litrówkę FSI, ale nie polecamy jej z powodu dość usterkowej natury, Opel zaś – 2.0 z turbo.

Mimo że zaprezentowane silniki są niemal wzorcami niezawodności, nie można osłabić czujności podczas oględzin. Znamy jakość przeciętnych egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym – nie pomoże im nawet wysoka trwałość jednostek napędowych.

Odpowiedź na pytanie - który benzyniak jest najlepszy znajdziecie w galerii artykułu.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Archiwum / Auto Świat

Honda: silnik K20 - Accord (od 2003 r.)

Sinik K20 to świetny wybór! Jakość benzynowych silników Hondy nigdy nie budziła wątpliwości, tak samo jest z omawianymi dwulitrówkami: K20 (debiut w 2001 r.) oraz R20 (wprowadzona w 2006 r.). To bardzo popularne źródło napędu Accordów. Samochody mają zaskakująco dobrą dynamikę i rozsądnie palą – w mieście może

to być 11-12 l/100 km (w nowszej generacji: o blisko litr mniej).

Starsza jednostka w początkowej fazie produkcji (lata 2003-04) miała drobną wpadkę jakościową z nietrwałymi wałkami rozrządu.

Po przebiegu 100-150 tys. km wycierały się krzywki sterujące zaworami ssącymi. Większość usterek naprawiono jednak na gwarancji. W niewielkiej partii aut z 2005 r. mógł być zamontowany wadliwy przekaźnik w układzie zasilania pompy paliwa, przez co może dojść do zerwania się uzwojenia w jego wnętrzu, a w konsekwencji – do zatrzymania pracy silnika.

Wiele dobrego można też powiedzieć o następcy R20. Wprowadzono sporo zmian – jednostka ma zupełnie inne wymiary (zrezygnowano z „kwadratowej” średnicy cylindrów i skoku tłoka) i jeden wałek rozrządu. Dużo uwagi poświęcono obniżeniu tarcia w silniku (w konsekwencji zmniejszeniu spalania). Jednostki z lat 2009-11 miały jednak akcję naprawczą: zmieniano oprogramowanie modułu ECU jednostki, gdyż stare może spowodować nadmierny wzrost poziomu oleju silnikowego.

To nam się podoba - bardzo wysoka trwałość silników i mechaniki auta, niezłe osiągi, świetne prowadzenie.

To nam się nie podoba - wysokie ceny zakupu (szczególnie nowszej generacji), możliwość nadmiernego spalania oleju silnikowego.

Zakup małego ryzyka - sprawdzamy klasę średnią z benzyniakami 2.0 (slajd 1 z 15)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego