Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat

Przegląd po zakupie - luzy w podwoziu

Stuki i poskrzypywania dochodzące z podwozia to niejedyne symptomy zużycia zawieszenia. Auto będzie też gorzej się prowadzić i hamować.

Co robić: wiele elementów zawieszenia możecie wymienić samodzielnie. Można kupić cały zestaw (np. do przedniej osi Audi A4) i wymienić wszystko – to świetne rozwiązanie, ale kosztowne (nawet 1500 zł), a i tak może się okazać, że stukała… końcówka drążka kierowniczego lub maglownica. Dlatego warto odwiedzić stację kontroli pojazdów (nawet jeśli ważność dowodu rejestracyjnego to odległy termin) i zlecić kontrolę osi (jednej lub obu) na szarpakach. Czasem zostanie to zrobione gratisowo (np. dla stałych klientów), czasem może kosztować około 20 zł za oś. Powinno jednak wskazać, gdzie leży problem. Jeśli macie dostęp do kanału lub podnośnika, możecie poszukać luzów samodzielnie z pomocą małego łomu, ale to gorsza metoda.

W przypadku klasycznych wahaczy powstaje pytanie: wymieniać pojedyncze tuleje czy cały wahacz? Na pewno lepiej założyć silentblocki dobrej firmy (nie można wymieniać ich w nieskończoność, ale 2-3 razy – na pewno) niż kiepski wahacz.

Jeśli nie macie dostępu do prasy czy dużego imadła, warto dokładnie policzyć koszty: elementy metalowo-gumowe i sworzeń często kosztują po 20-50 zł, dobry wahacz –200-300 zł. Łatwiej wymienić go samodzielnie, a w przypadku silentblocków warsztat dodatkowo policzy za usługę. Zawieszenie czasem trudno zdemontować (pordzewiałe śruby).

Poziom trudności: 3,5/5. Najczęściej wystarczy podstawowy zestaw narzędzi, ale po poważniejszych pracach trzeba się udać na ustawienie geometrii kół.

Zaplanuj wydatki na serwis auta (slajd 1 z 16)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego