10 sposobów na uniknięcie karambolu

5 lut, 22:29
Udostępnij
0
Skomentuj
10 sposobów na uniknięcie karambolu 10 sposobów na uniknięcie karambolu Foto: Piotr Szypulski / Auto Świat

Mamy autostrady, mamy zimę, karambole są więc stałym elementem równania. Przeczytaj, co możesz zrobić, żeby uniknąć kolizji

O tym, że na autostradzie był właśnie karambol, z pewnością już wiecie. Słyszeliście też zapewne o tym, jakie były straty, ile samochodów się zderzyło, jakie były warunki pogodowe – z pewnością trudne. Mgła?

Zwróćcie uwagę, że niemal przy każdej okazji, kiedy zdarza się karambol, mówi się o pogodzie jako o głównej przyczynie. Bo było ślisko. Bo słaba widoczność. Bo tam się szybko jedzie, a oni nagle zwolnili. Bo była noc.

Karambol jest jak lawina. Bardzo łatwo go sprowokować, a potem nie sposób zatrzymać

Niedawno jeden z kierowców rajdowych, poproszony w radiu o komentarz po karambolu na autostradzie, stwierdził, że jeżeli mamy już autostrady, to w zasadzie powinniśmy się przyzwyczaić do karamboli, skoro zdarzają się one również w krajach o znacznie wyższej kulturze motoryzacyjnej.

A gdyby tak, zamiast doszukiwać się przyczyn w kiepskiej pogodzie, sile wyższej czy, niekorzystnym wskaźniku biometeo, skupić się na pokazaniu sposobów na uniknięcie zbiorowej kolizji pojazdów mimo trudnych warunków? Właśnie na tym się skupimy. Teraz.

1. Widzisz mgłę? Hamuj wcześniej!

Jeżeli, jadąc autostradą, zobaczysz, że zbliżasz się do obszaru silnego zamglenia, to spróbuj znacznie wcześniej zacząć łagodne hamowanie. Nie dlatego, że inaczej mógłbyś nie zdążyć, tylko dlatego, żeby jadący za tobą zdążyli w porę zareagować i zmniejszyć prędkość.

2. Hamujesz i sygnalizujesz

Nawet tak prosta czynność jak zdjęcie nogi z gazu i postawienie jej na pedale hamulca może uratować przed karambolem na autostradzie. Wystarczy, że wciśniesz pedał hamulca bardzo nieznacznie – auto nie rozpocznie mocnego hamowania, ale z tyłu zapalą się mocne światła hamulcowe. To powinno spowodować, że inni myślący kierowcy, jadący za Tobą, także zdejmą nogę z gazu.

3. We mgle spodziewaj się najgorszego

Czyli czego? Tego, że napotkasz na drodze nieruchomą przeszkodę. Może to być np. leżąca w poprzek jezdni ciężarówka, zepsuty samochód, albo auta, które już się zderzyły. To będzie oznaczało, że trzeba będzie wyhamować do zatrzymania. Bądź na to przygotowany i znacznie ogranicz prędkość jazdy.

4. Chcesz zwolnić? Zjedź na prawy pas

Jeżeli z jakiegoś powodu zapragniesz zwolnić, to weź pod uwagę to, że lewym pasem autostrady jeździ się raczej dość szybko. Nie jest dobrym pomysłem jazda ze znaczną różnicą prędkości w stosunku do aut, które mogą nadjechać z tyłu, jeżeli nie ma takiej konieczności. Zjedź więc na prawy pas.

5. Jeżeli to możliwe, hamuj łagodnie

Skoro już musisz wytracić prędkość, czyń to łagodnie, unikaj gwałtownego hamowania. Również wtedy, kiedy chcesz wjechać w lukę między autami na prawym pasie, co wymaga zrównania prędkości z poruszającą się tym pasem kolumną samochodów, postaraj się łagodnie zwolnić.

6. Nie hamuj „na raty”

To jest coś, czego niestety bardzo rzadko uczą na kursach prawa jazdy. Wielu kierowców hamuje „skokami” albo „na raty”. Wciskają hamulec, żeby zaraz go puścić, a za moment znowu zahamować. To bardzo niebezpieczne, bo dezorientuje kierowców z tyłu. Dlatego staraj się hamować „na raz”, odpowiednio dozując siłę hamowania, zamiast puszczać hamulec i wciskać kilka razy pod rząd. W ten sposób światła „stopu” pozostaną cały czas włączone i jadący z tyłu będą wiedzieli, że hamujesz.

7. Stopniowo zwiększaj siłę hamowania

Opanowania tej „sztuki” życzyłbym każdemu kierowcy, bowiem poza dodatkową rezerwą bezpieczeństwa, fantastycznie poprawia ona płynność jazdy. Załóżmy, że chcesz wyhamować na określonym odcinku. Wielu kierowców w takiej sytuacji po prostu solidnie wciska hamulec i nie odpuszcza aż do osiągnięcia wymaganej prędkości końcowej lub zatrzymania pojazdu.

To, że nie puszczają hamulca, to bardzo dobrze. Ale niepotrzebnie od razu wciskają go tak mocno. Na autostradzie ma to szczególne znaczenie. Dlatego postaraj się najpierw postawić stopę na pedale hamulca, a następnie stopniowo go wciskać, aż do osiągnięcia wymaganej siły hamowania. W ten sposób jadącym z tyłu będzie znacznie łatwiej zareagować w odpowiednim czasie.

8. Obserwuj drogę. Naprawdę obserwuj

Choć tego też nie uczą na kursach prawa jazdy, uważna obserwacja drogi podczas prowadzenia samochodu wymaga nie tylko doświadczenia, lecz także dyscypliny. Jadąc autem, często podziwiamy krajobrazy, czytamy reklamy, oglądamy inne samochody albo ustawiamy coś w radiu.

Jeżeli jedziesz 140 km/h to każda sekunda może mieć wartość życia wielu ludzi. Dlatego staraj się patrzeć na drogę. Również daleko, przed tobą. Zacznij od ćwiczenia – prowadząc auto, zwróć uwagę, ile razy odwracasz centrum skupienia wzroku od jezdni. Zdziwisz się, jak często. Łatwo się na moment zagapić, a potem okazuje się, że trzeba gwałtownie hamować.

9. Regularnie patrz w lusterka

Obserwacja drogi dotyczy nie tylko jezdni z przodu, lecz także z tyłu i po bokach samochodu. Dlatego stale kontroluj widok w lusterkach wstecznych, a przed zmianą pasa skontroluj martwe pole lusterek. Postaraj się wyrobić sobie stały, cykliczny odruch spoglądania w lusterko wewnętrzne, nawet gdy teoretycznie nic się na drodze nie dzieje, nie zamierzasz zmieniać pasa itp.

10. Przewiduj.

Umiejętność obserwacji drogi i przewidywania to twoja najskuteczniejsza broń przed ryzykiem i kolizją, a szczególnie najechaniem na inne auto. To od ciebie zależy, czy zaczniesz hamowanie odpowiednio wcześnie, by nie doszło do kolizji. To od ciebie zależy, czy - widząc mgłę – zdążysz zwolnić i ostrzec jadących z tyłu, że będziesz hamował jeszcze mocniej. Od Ciebie zależy, czy zajedziesz komuś drogę, zmieniając pas bez wcześniejszego zrównania prędkości z pojazdami jadącymi pasem, który zamierzasz zająć.

Jeżeli ktoś bardzo się śpieszy i bezmyślnie jedzie ci „na tylnym zderzaku” to zjedź na prawy pas i puść go, bo jeżeli tego nie zrobisz, to przy każdym mocniejszym hamowaniu auto z tyłu najedzie na twój pojazd.

W wasze samochody wjadą następne i następne… Teoretycznie taka sytuacja wielu kierowcom wydaje się nierealna. „Ja? Karambol? Skąd, przecież jeżdżę tyle lat bezpiecznie”. Karambol jest jak lawina. Bardzo łatwo go sprowokować, a potem nie sposób zatrzymać.

Jeżeli chcielibyście powiedzieć innym kierowcom, jakie ich zachowania uważacie za najbardziej niebezpieczne, to zapraszamy do komentowania. Może ktoś to przeczyta i uda się uniknąć kolizji na drodze, albo uratować komuś życie.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy jeżeli jedziesz autostradą w kolumnie samochodów, to ta kolumna zwalnia, gdy wjeżdżacie w mgłę?
Tak

61 %

Nie

39 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~QwerTy Użytkownik anonimowy
~QwerTy :
No photo ~QwerTy Użytkownik anonimowy
Widzisz gęstą mgłę; to może by tak włączyć światła przeciwmgielne?
6 lut 14:51 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mario Użytkownik anonimowy
~Mario :
No photo ~Mario Użytkownik anonimowy
Miałem ostatnio okazję przejechać się z Legnicy do Katowic autostradą w różnych warunkach pogodowych. 2 główne grzechy ;-)
1. Używanie świateł przeciwmgielnych nawet jak nie ma mgły, kierowcy nie reagują na warunki, jak raz włączą światła tak jadą od A do B. Oślepianie jest nieprzyjemne, a wystarczy włączyć w gęstej mgle, jak się robi lepsza widoczność wyłączyć, można to powtarzać
2. Nadmierna prędkość mimo braku widoczności we mgle.
7 lut 13:33 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~teddy Użytkownik anonimowy
~teddy :
No photo ~teddy Użytkownik anonimowy
swietne rady, nie ma co, jak takie: wnusiu, woda sie gotowala, podmuchaj. Mozna apelowac ale wystarczy wyjechac na drogi, ktory z uzytkownikow dróg czyta ten serwis? 1 na 100? Nic sie nie zmieni. Poza tym co to za autostrady, 2 pasy ruchu. Z Łodzi do Warszawy powinny być 3, przynajmniej, prawy dla ciezarowek i pozostale dwa dla normalnego ruchu. Autosrady u nas nie roznia sie od drog ekspresowych czy normalnych w miescie.
17 lut 19:27 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~OdkrytaOpcjaRosyjska Użytkownik anonimowy
~OdkrytaOpcjaRosyjska :
No photo ~OdkrytaOpcjaRosyjska Użytkownik anonimowy
Ja znam jeden sposób na uniknięcie karambolu: dostosowanie prędkości do warunków. Wystarczyłby gdyby tylko wszyscy go przestrzegali zamiast siedzieć metr za zderzakiem przy 140 na godzinę. Plus kary dla tych którzy mają z tym problem, typu spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.
6 lut 11:07 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~C Użytkownik anonimowy
~C :
No photo ~C Użytkownik anonimowy
Łatwo się pisze. Jak jest mgła jak ser to nie widać nic na metr. Kiedyś wyjechałem z drogi bo był zakręt - ja pojechałem prosto....
6 lut 00:31 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~krysia hermafrodytka Użytkownik anonimowy
~krysia hermafrodytka
No photo ~krysia hermafrodytka Użytkownik anonimowy
do ~Quattros :
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
7 lut 15:25 użytkownik ~Quattros napisał
Najlepszym sposobem jest nie jeździć jak się nie umie. Ten kto narzeka ze w Polsce jest trudno zdać prawo jazdy to nie umie jeździć może z wyjątkiem jakiś skrajnych jednostkowych przypadków. Moim zdaniem powinno być jeszcze dodatkowo wyprowadzanie z pośli
ja bym wprowadzil jazde na ogonie na samochodach ze szrotu, jedziesz za samochodem 5-10 metrow, ten pierwszy ostro hamuje a ty masz nie uderzyc. Uderzysz, oblewasz i placisz za wykup wraku
17 lut 19:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
~Quattros :
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
Najlepszym sposobem jest nie jeździć jak się nie umie. Ten kto narzeka ze w Polsce jest trudno zdać prawo jazdy to nie umie jeździć może z wyjątkiem jakiś skrajnych jednostkowych przypadków. Moim zdaniem powinno być jeszcze dodatkowo wyprowadzanie z poślizgu na kursie podobnie jak jest w krajach skandynawskich. Ludzie nie doucza się a później mamy na drogach " mistrzów prostej"
7 lut 15:25 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~... Użytkownik anonimowy
~... :
No photo ~... Użytkownik anonimowy
A najlepiej nie wyjeżdżać z garażu :)
7 lut 08:05 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ragnarok Użytkownik anonimowy
~Ragnarok :
No photo ~Ragnarok Użytkownik anonimowy
Reagując na te warunki dołożyłem do auta trzecie światło stop którego nie miałem. To daje pewność że inni widzą że hamuje.
7 lut 01:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej