CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.994.433.841.58
Średnio4.324.584.081.83
Najdrożej4.784.694.562.21

5 mitów o polskich kierowcach

27 kwi, 23:53
Udostępnij
0
Skomentuj
5 mitów o polskich kierowcach 5 mitów o polskich kierowcach Foto: Robert Magdziak / Auto Świat

Tego z pewnością jeszcze nie czytałeś – a skoro tak, to jest szansa, że po przeczytaniu postanowisz zmienić coś w swoim stylu jazdy

Zapewne wiele tęgich głów zastanawiało się i zastanawia, dlaczego – mimo że nadmierna prędkość jest stale wymieniana jako główna przyczyna wypadków na polskich drogach – kierowców tak ciągnie do przekraczania dozwolonych prędkości. Wielu z nich, widzimy to codziennie, podejmuje bezsensowne ryzyko, aby tylko wyprzedzić te kilkanaście samochodów po drodze. I to mimo faktu, iż po zsumowaniu tych wszystkich manewrów wyprzedzania, zysk na godzinnej trasie wyniesie może trzy minuty.

Przyjemność z jazdy można czerpać garściami nie tylko wtedy, kiedy pędzimy, wyprzedzamy, rozjeżdżamy „konkurentów” na lewym pasie, albo „imponujemy” innym jak to nasze auto przyspiesza...

Tym razem jednak postanowiłem ominąć główny nurt nawołujący do bezpiecznej jazdy i przedstawić upodobania polskich kierowców w krzywym zwierciadle. Po co? Po to, żeby pokazać, jak kuriozalnie nasze preferencje przekładają się na rzeczywistość. A w zasadzie się… Nie przekładają. Efekt okazał się nieco groteskowy, ale jeżeli choć jeden kierowca po przeczytaniu poniższej listy zdejmie nogę z gazu w momencie, w którym może to uratować życie, będę szczęśliwy i chętnie wystawię się na zupełnie zamierzone pośmiewisko. Oto, co lubimy i co z tego czasem wynika:

1. Lubimy jeździć

Oczywiście, że lubimy! Ale skoro tak, to powinniśmy dążyć do tego, żeby ta przyjemność – w tym przypadku podróż samochodem - trwała jak najdłużej. A tymczasem staramy się jechać przede wszystkim szybko i masowo przekraczamy dozwolone prędkości jazdy. Szybsza jazda będzie krótsza – to i przyjemność krótsza. A podobno lubimy jeździć. Gdzie tu sens?

2. Lubimy się pochwalić, że nasze auto mało pali

Na pewno? Gdyby tak było, nie obserwowalibyśmy na drogach pozamiejskich wyścigów, wyprzedzania za wszelką cenę i innego zachowania, wpływającego negatywnie na spalanie. Podczas takich manewrów zużycie paliwa solidnie wzrasta. Czyli może jednak wolimy pochwalić się, że pokonaliśmy trasę w rekordowo krótkim czasie, a nie rekordowo oszczędnie?

3. Kupujemy diesle, bo priorytetem jest oszczędna jazda

O tym, że lubimy diesle, nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy zajrzeć do portali ogłoszeniowych, aby przekonać się, jak dużo diesli sprzedaje się na rynku wtórnym. Wśród nowych aut, gdzie trzeba za diesla słono dopłacić, też nie brakuje samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Lubimy przepłacać za samochody i za ich koszty eksploatacji (turbiny, wtryskiwacze, czujniki ciśnienia doładowania – prawda, że to brzmi znajomo?) po to, żeby były oszczędne, ale nie przeszkadza nam to potem w ofensywnej jeździe, która niweczy te oszczędności. Bez sensu.

4. Zależy nam na bezpieczeństwie naszych rodzin

A nie zależy? Pewnie, że każdemu zależy. Ale skoro tak, to dlaczego na trasie można bez trudu spotkać auta z rodziną na pokładzie, których kierowcy bezmyślnie ryzykują, prowokują zderzenia czołowe, a na terenie zabudowanym jadą o połowę szybciej, niż wolno? Przecież jedno z drugim się gryzie. Gdybyśmy dbali o bezpieczeństwo najbliższych, których wieziemy, to przede wszystkim jeździlibyśmy ostrożnie – zgodnie z przepisami. A jeździmy?

5. Jesteśmy sprytnymi, zaradnymi i dumnymi kierowcami

Ktoś, kto sprawnie pokonuje długie dystanse, potrafi omijać korki, wie jak i którędy jechać, żeby było szybciej albo taniej, może z pewnością nazywać siebie zaradnym kierowcą. Ale czy powinien tak o sobie mówić ten, kto spycha innych z lewego pasa, najeżdżając im na zderzak? Albo ten, kto jedzie lewym pasem autostrady 180 km/h przez pół Polski, nie zważając na to, że prawy pas jedzie znacznie wolniej i ta różnica prędkości może być bardzo niebezpieczna dla wszystkich uczestników ruchu? Czy spryciarzem nazwiecie kogoś, kto jedzie pasem do skrętu prosto? Czy taki spryt, a widzimy go często, powinien być rzeczywiście powodem do dumy?

A teraz słowo od autora. Tak, przyznaję, napisałem ten artykuł mocno pod prąd. Ale liczę, że rozsądni ludzie się za ten tekst nie obrażą, a może choć niewielki procent czytelników pomyśli o tym, że…

… że przyjemność z jazdy można czerpać garściami nie tylko wtedy, kiedy pędzimy, wyprzedzamy, gonimy czas, rozjeżdżamy „konkurentów” na lewym pasie, albo „imponujemy” innym jak to nasze auto przyspiesza. Jest mnóstwo powodów, żeby cieszyć się ze spokojnej, płynnej jazdy. Z harmonii, z jaką pracuje napęd samochodu. Z kultury, z jaką zawieszenie filtruje nierówności drogi. Z pięknych widoków za szybą. Z samego ruchu, zmiany otoczenia...

Narażanie siebie to tylko głupota, ale narażanie przy okazji innych po prostu nie jest w porządku.

... Z tego, że tysiące ludzi przez dziesięciolecia pracowało nad tym, co nas teraz wiezie – samochodem. Z oszczędnego spalania, charakterystycznego dla mądrej, defensywnej jazdy. Z rezerwy bezpieczeństwa, jakie taka jazda zapewnia naszym pasażerom i nam samym. Z płynności jazdy, której każdy, nawet najbardziej nerwowy kierowca, może się nauczyć, a największą barierą nie są umiejętności prowadzenia auta, tylko głowa kierowcy i zakotwiczone w niej przyzwyczajenia.

Naprawdę, jest wiele rzeczy związanych z jazdą samochodem, które mogą sprawiać przyjemność, a nie związanych z wyścigami i jazdą niezgodną z przepisami. Tylko czy da się to wytłumaczyć kierowcy, który deklaruje, że „po prostu musi” jeździć szybko i wyprzedzać? Który wprost mówi, że lubi ryzyko? A może skoro je lubi, to powinien wynająć zamknięty tor i tam narkotyzować się adrenaliną, zamiast narażać innych na drodze publicznej? Wtedy: jego ryzyko – jego sprawa. Narażanie siebie to tylko głupota, ale narażanie przy okazji innych po prostu nie jest w porządku.

Jeżeli macie na ten temat swoje zdanie – jakiekolwiek ono jest – zapraszamy do komentowania.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy uważasz, że polscy kierowcy jeżdżą przepisowo, rozsądnie, mądrze i bezpiecznie?
Tak

7 %

Nie

93 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (48)

No photo
No photo ~ot tak Użytkownik anonimowy
~ot tak :
No photo ~ot tak Użytkownik anonimowy
Zgadzam się z treścią i z przesłaniem autora, niemniej ten artykuł wywoła nieciekawe reakcje u egoistów za kierownicą, którzy nie są w stanie pomyśleć pozytywnie o innych użytkownikach dróg. Z drugiej strony brak reakcji tj. nie opisywanie naszych, czasami bezmyślnych zachowań za kierownicą, to akceptacja tego, co się dzieje złego na polskich drogach. Może po takich artykułach postanowimy zmienić coś w naszym stylu jazdy. Nie obrażajmy się na autora, bo to przecież też polski kierowca. Tego życzę nam wszystkim Polakom na drodze :)
28 kwi 14:09 | ocena: 95%
Liczba głosów:37
95%
5%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MnS Użytkownik anonimowy
~MnS :
No photo ~MnS Użytkownik anonimowy
W PL obowiązuje 140km/h na autostradzie, ale w Niemczech nie, a i tak jest normalniej.
Bardziej niebezpieczna od różnicy prędkości, jest brak jej świadomości - kierowca wyjeżdżając na lewy pas musi umieć ocenić prędkość zbliżającego się pojazdu.
Autostrady to u nas pewna nowość i okazuje się, ze wielu kierowców po prostu nie umie autostradami jeździć.
Jedni dostają małpiego rozumu i myślą, ze są na torze wyścigowym, a inni jeżdżą wolno, bo szybko się boją.
Moim zdaniem podobny "bajzel", co mrugający światłami, siedzący na zderzaku "piraci drogowi" na autostradzie wywołują kierowcy, dla których 100km/h osobówką to prędkość niemal niewyobrażalna, ale ze swoim 90km/h też przecież muszą ciężarówkę wyprzedzić.
Mógłby przyspieszyć do 120-130? Mógłby, ale się boi. To niech już jadą z tirami na prawym i tyle.
Nawet nie chodzi o to, że wolno jadą, ale że ogólnie nie umieją jeździć ("tirowcy" też jadą wolno, ale wyprzedzają raczej z głową, nie ładują się przed nos).
Ja osobiście przyznaję, że zdarza mi się mieć chwilami 160-170 "na liczniku" (zwłaszcza, gdy jest pusto), ale nie spycham nikogo na bok, bo czasem trzeba zwolnić. Nie przeszkadza mi też kierowca, który na półpustej autostradzie "wali" sobie 200, dopóki ma czym i robi to bez chamstwa (rzadkość - z reguły taka prędkość łączy się z mruganiem światłami i dojeżdżaniem do zderzaka). Jak pisałem - w Niemczech na podobnej klasie dróg da się tak jeździć bezpiecznie, u nas też by się dało, gdybyśmy jeździli jak Niemcy. Ale nie jeździmy :)
A generalnie 140km/h to i tak jest całkiem sporo i byle korków mnie było - dojedziemy na czas ;)
29 kwi 14:11 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierujący Użytkownik anonimowy
~kierujący :
No photo ~kierujący Użytkownik anonimowy
Jak na polskie warunki tekst odważny, zarazem niezwykle delikatny, Ale jedno jedno zachowanie musi zostać dosłownie określone "narażanie siebie to tylko głupota, ale narażanie przy okazji innych po prostu nie jest w porządku" - narażanie innych to po prostu próba zabójstwa, taka polska odmiana pokazania swoich morderczych instynktów(na drodze siostra zabija brata, kolega swoich przyjaciół, matka dzieci, pijany? przechodniów........). Posłowie likwidujący fotoradary też powinni sobie uzmysłowić, że mają na sumieniu setki drogowych ofiar. Jakie to polskie...
29 kwi 09:19 | ocena: 88%
Liczba głosów:24
88%
13%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ktoś Użytkownik anonimowy
~Ktoś :
No photo ~Ktoś Użytkownik anonimowy
Kierujący ma rację. Droga 216 w Celbowie kierowca TIRA taranuje samochód osobowy bo nie zachowuje ani odległości ani ostrożności na drodze. Zamiast uderzenia w ciężarówke przed nim bo jedzie jak wariat zmienia pas na lewy... A tą drogą chodzą dzieci do szkoły, bo chodnika brak. Można, można.. Kierowcy z firmy Mrzezino i Ci z tych białych Tirów ze Swarzewa to królowie szos powiatu Puck. Nazwy firm domyślnie... Po co problemy. A policja stoi przy restauracji Beka... tam są mało widoczni i mandaty się sypią.
29 kwi 13:36 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~polnor Użytkownik anonimowy
~polnor :
No photo ~polnor Użytkownik anonimowy
Mieszkam na wsi i dowoze dziecko codziennie do przedszkola. Nie jest lekko. Prawie kazdy wyjazd wiaze sie z ryzykiem opisanym w artykule. Najbardziej wkurza mnie tatus z dziecmi wyprzedzajacy kilka aut. Efektu brak, bo w miescei an swiatlach stoje 3-5 aut za nim. Zal mi jego dzieci. Podobnie ludzie w malych samochodach 10-20 letnich ledwo turlajacych sie po asfalcie probujacych adrenaliny. No jakas masakra. Gdyby placili za video z takimi to bym nie musial pracowac. Ludzie wiecej pokory i cierpliosci. Wiem, ze mozna , bo jezdze po europie i w inncyh panstwach jest niemal idelanie.
29 kwi 13:20 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jakoo Użytkownik anonimowy
~jakoo :
No photo ~jakoo Użytkownik anonimowy
Są kierowcy i są posiadacze prawa jazdy. Kierowców jest bardzo mało. Kierowca w czasie jazdy myśli tylko o jeździe, słyszy jak pracuje każdy element samochodu, niespodziewany nowy dźwięk to dla niego alarm. Posiadacz prawa jazdy wiezie tyłek, albo stoi na poboczu i nie wie dlaczego. Kierowca nie potrzebuje elektroniki, posiadacz prawa jazdy myśli, że dzięki elektronice prawa fizyki nie istnieją. Dla mnie z elektroniki w samochodzie powinno być tylko radio.
29 kwi 10:30 | ocena: 83%
Liczba głosów:24
83%
17%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Dodam od siebie Użytkownik anonimowy
~Dodam od siebie :
No photo ~Dodam od siebie Użytkownik anonimowy
6. NIE LUBIMY sygnalizować migaczem zamiaru skrętu, tylko włączamy go (jeśli w ogóle) już w trakcie wykonywania manewru.

7. NIE LUBIMY wypuścić samochodu, który wyjeżdża z podporządkowanej nie będąc na kursie kolizyjnym z nami - tylko twardo, bezlitośnie, "egzekwujemy pierwszeństwo". Potem dopiero "może se frajer jechać".
29 kwi 17:03 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kier Użytkownik anonimowy
~kier :
No photo ~kier Użytkownik anonimowy
Nie zabija predkosc, oczywiscie rozsadna ale brak doswiadczenia i brak przewidiwania nie mowiac o glupocie kierujacych. Na autostradzie 170 nie jest chyba nieraz za duzo, ale samochod moze byc wiekowy ale sprawny technicznie i osoba ktora kieroje moze byc mloda ale ma doswiadczenie, ale nie na konsoli to sie nie sprawdza. Mozna jechac 50 w terenie zabudowanym "samochodem" jedno kolo hamuje luzy w ukladzie kierowniczym i laska w szpilkach ktora dwa miesiace temu " zaliczyla" egzamin z prawa jazdy. Brak podstawowych zasad ktorych na kursie powinni przekazac instruktorzy i nauczyc jak sie sprawnie poruszac samochodem do czego sluzy kierukowskaz do czego lusterko a nie dlugosc lewarka prze zmianie biegow. Jazda srodkowym pasem na autostradzie z predkoscia 80 to w polsce standard i "kierujacy" zastanawia sie dlaczego wszyscy na niega trabią. To jest problem a nie tylko predkosc.
29 kwi 09:40 | ocena: 61%
Liczba głosów:18
61%
39%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~W Użytkownik anonimowy
~W :
No photo ~W Użytkownik anonimowy
Jestem jakiś zupełnie nie normalny. Nie posiadam diesla. Posiadam benzynę. Czy oszczedną? Silnik 5,7 Hemi. To chyba nie. Czy wyprzedzam na wariata? Nie, bo wystarczy mi świadomość że mam te niepozorne 370 koni. Jak trzeba zawsze można dodać gazu, ale często pytanie jest takie, :po co? Czy dbam o rodzinę i jej bezpieczeństwo? Jak najbardziej. Oni swoje samochody mają bezpieczne i duże. A ja jeżdżę sam. Samochód jest właściwie dwuosobowy. Czyli drogo, wolno i sam. Chyba zupełnie nie pasuję do stereotypu.
29 kwi 21:32 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~peter Użytkownik anonimowy
~peter
No photo ~peter Użytkownik anonimowy
do ~bubu:
No photo ~bubu Użytkownik anonimowy
28 kwi 15:09 użytkownik ~bubu napisał
"jeżeli choć jeden kierowca po przeczytaniu poniższej listy zdejmie nogę z gazu w momencie, w którym może to uratować życie, będę szczęśliwy " - co ma do tego diesel? To że w sumie jest droższy w eksploatacji niż benzyna i mniej proekologiczny ni jak ma
Zaskakujący odsetek komentujących opiera swoje wypowiedzi o słowo-klucz zupełnie nie zwracając uwagi treść LOGICZNĄ komentowanego tekstu, co wyłania opłakany stan kondycji intelektualnej naszego społeczeństwa. Zdrowia życzę.
29 kwi 09:10 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej