CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.094.243.931.60
Średnio4.314.534.131.75
Najdrożej4.574.664.472.21

Bezpieczna jazda autostradą - przepisy, dobre obyczaje, kontrole, opłaty

14 lip, 12:00
Udostępnij
0
Skomentuj
Autostrada A2 Stryków-Konin płatna od 1 lipca Autostrada A2 Stryków-Konin płatna od 1 lipca Foto: Auto Świat

Dróg ekspresowych i autostrad nadal przybywa w szybkim tempie, ale część z nas wciąż nie umie – lub nie chce – poprawnie z nich korzystać. Najlepiej widać to podczas wakacyjnych wyjazdów. Przypominamy, jak jechać, żeby dotrzeć spokojnie i zgodnie z przepisami

Czas i miejsce akcji to koniec tygodnia, początek długiego weekendu, czy zmiana wakacyjnych turnusów i autostrada A2 między Warszawą a Łodzią. Jeżeli oglądałeś kiedyś film „Mad Max” lub internetowe nagrania z rosyjskich dróg, to mniej więcej wiesz, czego się spodziewać. Są więc: agresja, podjeżdżanie, zajeżdżanie, mruganie światłami, co jakiś czas w ruch idzie środkowy palec któregoś z kierowców. Do tego można zaobserwować też i inne zagrywki, np. wyprzedzanie pasem do skrętu lub awaryjnym (!). Co rusz na lewy pas mimo zakazu wjeżdża tir. Taki wyjazd na wakacyjny wypoczynek do najprzyjemniejszych nie należy. Przecież może być zupełnie inaczej, wystarczy przed wyjazdem na wyczekiwany urlop, zapamiętać w jaki sposób bezpiecznie korzystać z dróg szybkiego ruchu.

Po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, wszystkie – a zwłaszcza te w kierunku Łodzi i węzła z autostradą A1 (docelowo: Śląsk–Trójmiasto) – są mocno zatłoczone, bo... muszą być. Kwestia, dlaczego odcinek Warszawa–Łódź jest cztero-, a nie sześciopasmowy, to temat na osobny materiał. Pewne jest natomiast to, że w tym miejscu jak w soczewce skupiają się niemal wszystkie grzeszki polskich kierowców związane z jazdą drogami ekspresowymi i autostradami.

Kierowcy jadący prawym pasem autostrady, widząc samochód zamierzający włączyć się do ruchu, powinni – w miarę możliwości – ułatwić mu to i zjechać na lewy pas. Kierowcy jadący prawym pasem autostrady, widząc samochód zamierzający włączyć się do ruchu, powinni – w miarę możliwości – ułatwić mu to i zjechać na lewy pas. Foto: Archiwum / Auto Świat

Gdzie indziej da się spokojniej. Przykładowo w Holandii czy Austrii duży ruch na obu pasach autostrady sprawia, że samochody jadą wolno, ale z reguły równo i spokojnie. Nikt nie przyspiesza, nikt nie pogania, bo przecież nawet jeśli komuś uda się wyprzedzić jeden czy dwa samochody, to i tak utknie kawałek dalej.

Statystyki wypadków na autostradach są bardzo złe

Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w 2016 r. na autostradach doszło do 409 wypadków, w których zginęło 50 osób. Ekspresówki: 359 zdarzeń i 87 ofiar. Wobec ogólnej liczby zabitych na innych drogach – w sumie 848 – wygląda to nieźle, ale... niestety, to tylko pozory. Prosta matematyka wykazuje bowiem, że ryzyko uczestniczenia w śmiertelnym wypadku jest na autostradzie niemal takie samo, jak w przypadku zwykłych dróg krajowych. A już zupełnie fatalnie wypadają pod tym względem ekspresówki.

Wyjaśnienie – poza wspomnianymi chamstwem i brawurą – jest dość oczywiste: to prędkość. Przy przepisowych 140 km/h twój pojazd w sekundę przemierza prawie 40 m, a gdy jedziesz 180 km/h – ponad 50 m... Czasu na reakcję w takich warunkach nie ma w zasadzie wcale.

Zasady jazdy obowiązujące na autostradach:

Prędkość - ograniczenie wynosi 140 km/h, ale są odcinki, na których ze względu na brak pasa awaryjnego można jechać 110 km/h (m.in. A4 Wrocław–Krzyżowa). Droga ekspresowa: 120 km/h (dwujezdniowa), 100 km/h (jednojezdniowa).

Jedź prawym pasem - lewy pas powinien służyć do wyprzedzania, prawy – do normalnej jazdy. To samo dotyczy odcinków trzypasmowych, na których – nie wiedzieć czemu – ruch odbywa się głównie środkowym pasem.

Prawidłowo włączaj się do ruchu - kierowcy jadący prawym pasem autostrady, widząc samochód zamierzający włączyć się do ruchu, powinni – w miarę możliwości – ułatwić mu to i zjechać na lewy pas.

Utrzymuj odpowiednią odległość - zaleca się zasadę „pół prędkościomierza”, czyli prędkość jazdy dzielimy na pół i otrzymujemy przybliżony wynik w metrach (np. 140 km/h – 70-80 m).

Na autostradzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się - dotyczy on autostrady poza pasem awaryjnym i wyznaczonymi zatokami. Jeżeli musisz się zatrzymać, np. w wyniku awarii, oznacz miejsce trójkątem (100 m za autem!).

Pod prąd na autostradzie? Wbrew pozorom 
– zdarza się. Przejechałeś zjazd? Zjedź na następnym. Pod prąd na autostradzie? Wbrew pozorom – zdarza się. Przejechałeś zjazd? Zjedź na następnym. Foto: GDDKiA / Auto Świat

Częste błędy i przepisy ignorowane przez kierowców

Dwa powszechne grzechy to jazda „na zderzaku” i blokowanie lewego (oraz środkowego!) pasa. Jeśli chodzi o niezachowanie odległości, to weźcie pod uwagę, że przy 140 km/h auto pokonuje w sekundę prawie 40 metrów (!). W przypadku nagłego hamowania nie zostaje praktycznie żaden czas na reakcję i karambol – niestety – gotowy. Specyfika autostrady/ekspresówki polega też na tym, że nie ma gdzie uciekać i auta wpadają na siebie nawzajem.

Gdy lewy pas jest pusty, trzeba jechać prawym. Niestety, lewą stroną często poruszają się kierowcy, którzy jadą np. 130 km/h i wychodzą z założenia, że nikt nie ma prawa ich wyprzedzić. Jednym z miejsc, gdzie trzymanie się prawej nie ma sensu, jest odcinek z dużą liczbą zjazdów.

Kierowcy ciężarówek świadomie łamią przepisy dotyczące zakazu wyprzedzania i na długie kilometry blokują lewy pas. Tłumaczenie, że dla tira liczy się każda sekunda na tachografie, jakoś do kierowców osobówek nie przemawia...

Jazda pod prąd na autostradzie - wbrew pozorom – zdarza się. Przejechałeś zjazd? Zjedź na następnym, zawracanie jest niedozwolone!

Autostrada nie jest dla wszystkich - autostrada to droga, na którą wsjechać mogą pojazdy rozwijające co najmniej 40 km/h, zakaz wjazdu obejmuje m.in. (moto)rowery, ciągniki rolnicze.

Wypadek na autostradzie - jak się zachować?

Podkreślimy to jeszcze raz: jedną z głównych przyczyn powstawania wypadków na autostradach jest niezachowanie odległości od poprzedzającego pojazdu. Pamiętaj też o tym, że na autostradzie wyjątkowo niebezpieczna jest mgła – jeśli wystąpi, natychmiast zdejmij nogę z gazu. Gdy już dojdzie do zdarzenia, należy zacząć od oznaczenia miejsca i udzielenia pomocy ewentualnym poszkodowanym.

Jeżeli masz kamizelkę odblaskową, załóż ją i zachowaj szczególną ostrożność podczas wysiadania z samochodu. W żadnym wypadku nie spaceruj po jezdni – jeśli to możliwe, przejdź za barierkę lub ekran dźwiękochłonny. Uwaga: furtki umieszczone w ekranach działają tylko w jedną stronę, tzn. gdy zejdziesz przez nie z autostrady, to już na nią nie wrócisz.

Zasady kontroli policyjnych na autostradzie

Jeszcze jakiś czas temu m.in. przed bramkami na płatnych odcinkach autostrad stały fotoradary ITD, jednak z wielu miejsc zniknęły. Mówiło się co prawda o wprowadzeniu pomiarów odcinkowych, jednak na razie pomysł ten nie wszedł w życie, więc jedynym batem na piratów łamiących przepisy są nieoznakowane radiowozy policji. Sęk w tym, że patroli nie ma w sumie wiele, a mundurowi, jak już się na jakimś odcinku pojawią, skupiają się właśnie na kierowcach znacznie przekraczających dozwoloną prędkość. Od czasu do czasu są organizowane akcje polegające na wyłapywaniu kierowców ciężarówek, którzy nie przestrzegają zakazu wyprzedzania, przy czym pozostałe wykroczenia często uchodzą kierującym osobówkami na sucho.

Uwaga: nawet jeśli autostrada lub ekspresówka przecina teren zabudowany, to najczęściej jest z niego wyłączona, co z kolei oznacza, że przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie wiąże się ze zdeponowaniem blankietu prawa jazdy na trzy miesiące. To też nie działa raczej kojąco na tych najszybszych i najbardziej wściekłych.

Innym zagrożeniem czyhającym na kierowców poruszających się autostradami są słabo miejscami oznakowane place budowy – zdarza się tak, że znak ograniczający prędkość stoi zbyt blisko utrudnienia, co prowadzi do powstania niebezpiecznych sytuacji. Warto byłoby w tym wypadku czerpać z zachodnich wzorców, bo tam kierowca o tego typu sprawach jest informowany z reguły z dużym wyprzedzeniem.

Na autostradzie pamiętaj też o:

- sygnalizowaniu manewrów zawczasu i uprzednim spojrzeniu w lusterko;

- dopasowaniu prędkości do warunków, zdradziecka jest zwłaszcza mgła;

- tankowaniu, gdyż są jeszcze odcinki, na których stacji nie ma przez... kilkadziesiąt km. Ceny przy autostradach są wysokie!

Autostrady i trasy alternatywne - którędy da się pojechać za darmo?

Foto: Auto Świat

Równie bulwersujące jak zachowania niektórych kierowców są opłaty za przejechanie poszczególnych odcinków, zwłaszcza tych zarządzanych przez prywatnych operatorów. Kwoty pobierane za pokonanie poszczególnych tras podajemy poniżej, przy okazji sugerujemy też trasy alternatywne, gdyż w sezonie letnim przed bramkami potrafią tworzyć się gigantyczne korki, a darmowych przejazdów w tym roku, nawet w weekendy, ma nie być. Na niektórych odcinkach kierowcy osobówek mający na pokładzie viaBOX mogą korzystać z viaTOLL. Kraków – Katowice: system A4Go.

Opłaty za autostrady i trasy alternetywne

Autostrada A1: Toruń (Nowa Wieś)–Trójmiasto (Rusocin): 30 zł – auta osobowe, 71 zł – samochód osobowy z przyczepą. Trasa alternatywna: DK7/S7, nowo otwarty odcinek Nidzica–Napierki

Autostrada A2: Łódź–Świecko (PL/D): 84,90 zł – osob., 136,90 zł – z przyczepą. Trasa alternatywna: DK92 (radary, ruch tirów)

Autostrada A4: Wrocław–Gliwice 16,20 zł – samochody osobowe. Trasa alternatywa: DK94

Autostrada A4: Katowice–Kraków: 20 zł – samochód osobowy, 36 zł – samochód osobowy z przyczepą

Naszym zdaniem

Polskie autostrady czyli - drogo, mało bezpiecznie i wolno, bo korek przed bramkami potrafi unieruchomić auto na bardzo długo. Ceny przejazdu niektórymi odcinkami to absurd, bo np. jadąc z Warszawy do Berlina, zapłacisz więcej niż w Austrii za pełną 10-dniową winietę!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (250)

No photo
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
~P2P :
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
Ostatnio jechałem do Warszawy z Wrocławia. Trasa S8-A1-A2, powrót tak samo. Na wysokości Łodzi widać wyraźnie początek Polski B - mentalny drogowy wschód, który po wjeździe w A2 staje się niebezpieczny. Na A1 ciężarówki zajeżdżają drogę nawet wtedy kiedy jest się na wysokości osi naczepy i zaczynają wyprzedzać pod górkę. Ale to co dzieje się na A2 przebija nawet A4 na odcinku Wrocław-Zgorzelec. Nieważne jaką osobówka towarzystwo ciśnie na siłę po lewym pasie, nie wpuszcza samochodu jadącego prawidłowo po prawym chcącego wyprzedzić ciężarówkę co zmusza do ciśnięcia po heblach i ryzyko wbicia się w naczepę. Ktoś chce wjechać na autostradę, zjechać mu żeby nie musiał na końcu pasa rozbiegowego hamować? Zapomnij, zająłem sobie to jadę i już! W drodze powrotnej uznałem, że jazda z kulturą jest bardziej niebezpieczna niż to wszechogarniające chamstwo. Powrót na S8 mimo ulewy był zdecydowanym odprężeniem.Ludzie, wyjedźcie z tego wschodu kiedyś za zachodnią granicę, zobaczcie jak jeździ się w zachodnich landach Niemiec, gdzie jak coś na siłę jedzie środkiem to od razu wiadomo, że Polak. Podobnie jak z daleka razi niewyregulowanymi światłami i zostawia zasłonę dymną bo dieselek tak ale serwis nie. Nauczcie się kultury i szacunku a nie tylko ciśnięcia za wszelką cenę bo obrotomierz ma jeszcze zapas.
18 lip 13:17 | ocena: 85%
Liczba głosów:321
85%
15%
| odpowiedzi: 47
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
~kierowca :
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
~kierowca : Dwujezdniowa, czteropasowa droga krajowa nr 11 przechodząca przez miejscowość Kretomino (od tablicy koniec Koszalina do Kampanii Piwowarskiej) w gminie Manowo jest z obu stron zabudowana domami i zakładami pracy do których dochodzą ciągle piesi. Sęk w tym, że nie ma tam w ogóle chodników a jest przystanek autobusowy. Piesi przed TIRami uciekają do rowu bo i poboczy też nie ma. Za to jest to wizytówka Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Polsce. Pełna kompromitacja. O niebezpieczeństwie nie wspomnę.
19 lip 07:55 | ocena: 96%
Liczba głosów:96
96%
4%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~bestia Użytkownik anonimowy
~bestia
No photo ~bestia Użytkownik anonimowy
do ~P2P:
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
18 lip 13:17 użytkownik ~P2P napisał
Ostatnio jechałem do Warszawy z Wrocławia. Trasa S8-A1-A2, powrót tak samo. Na wysokości Łodzi widać wyraźnie początek Polski B - mentalny drogowy wschód, który po wjeździe w A2 staje się niebezpieczny. Na A1 ciężarówki zajeżdżają drogę nawet wtedy kiedy
przede wszystkim na zachodzie auta które chcą wjechać na autostradę na "rozbiegówce" rozpędzają sie do 80 km/h żeby płynnie wjechać na prawy pas. u nas chcą wjeżdżać z prędkością 40km/h. i to jest patologia. panuje tez tam zasada, że prawym pasem jedzie się 80 km/h, a lewy czy środkowy służy do wyprzedzania. u nas natomiast prawym potrafią sie wlec 50 km/h, przy dużym natężeniu ruchu ciągle ktoś wyprzedza lewym, więc kierowca jadąc prawym 80 km/h dojeżdżając do zawalidrogi czasem fizycznie nie ma jak z taką prędkością włączyć się na lewy i wyminąć.
19 lip 10:36 | ocena: 87%
Liczba głosów:61
87%
13%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
~P2P
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
do ~domini:
No photo ~domini Użytkownik anonimowy
19 lip 12:51 użytkownik ~domini napisał
Jedź dziś zarozumiała Polsko A do Niemiec. Widać dawno tam nie byłeś ;-) Tam w otoczeniu sobie równych Niemców A, B itd. będziesz się czuł jak u siebie w domu. O ile przeżyjesz stres drogowy jeżdżąc wśród tych swoich mentalnych przyjaciół ;-) zwłaszcza wś
Jeżdżę do Niemiec, średnio co 2 miesiące (nie do pracy odpowiadając na potencjalne przytyki) i nigdy nie miałem tam problemów z kulturą na drodze. TIR-y trzymają odległość bo tam nagle okazuje się, że jak mandat jest odpowiednio wysoki to nie ma jazdy na zderzak. Nawet jeżeli ktoś jedzie lewym pasem i widzi, że osobówka z prawego chce wyprzedzić ciężarówkę to tak dostosowuje prędkość, że umożliwia manewr. I nawet na berlińskim Ringu nigdy nie miałem sytuacji niebezpiecznej a ruch w szczycie jest tam gigantyczny. Poza autostradami wszyscy przestrzegają ograniczeń prędkości, co często bywa irytujące, ale przestrzegają ustanowionego prawa, w tym tego dotyczącego dobrych obyczajów. U nas jest jazda lecząca kompleksy, różne kompleksy.
19 lip 13:32 | ocena: 88%
Liczba głosów:56
88%
13%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LSJ Użytkownik anonimowy
~LSJ
No photo ~LSJ Użytkownik anonimowy
do ~P2P:
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
18 lip 13:17 użytkownik ~P2P napisał
Ostatnio jechałem do Warszawy z Wrocławia. Trasa S8-A1-A2, powrót tak samo. Na wysokości Łodzi widać wyraźnie początek Polski B - mentalny drogowy wschód, który po wjeździe w A2 staje się niebezpieczny. Na A1 ciężarówki zajeżdżają drogę nawet wtedy kiedy
Wspomniana przez Ciebie różnica nie wynika z mentalnego podziału na Polskę A i B, bo na trasach A2, A1 i S8 jeżdżą przecież ci sami kierowcy. Nie jest tak, że ci ze wschodu docierają tylko do autostrady A1 i zawracają, a ci z zachodu do końca S8 i nie jadą dalej. Na trasach A1 i A2 po prostu panuje znacznie większe natężenie ruchu, co wpływa negatywnie na komfort jazdy. Jest tam zarówno więcej tirów, jak i "króli" lewego pasa, którzy tną 180 km/h i mają zwyczaj siadania na zderzaku, kiedy inne auta jadąc 120 km/h wyprzedzają kolumnę tirów. Niestety na S8 tacy również się zdarzają, tylko jest to mniej odczuwalne, gdyż na S8 po prostu jeździ mniej osób, w tym również tirów, które na A1 i A2 jeżdżą praktycznie całymi kolumnami, a na A1, na wspomnianym przez Ciebie odcinku praktycznie cały prawy pas to niemal niekończąca się kolumna tirów.
19 lip 15:48 | ocena: 90%
Liczba głosów:20
90%
10%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~st.lef Użytkownik anonimowy
~st.lef :
No photo ~st.lef Użytkownik anonimowy
Szofery za masło prawo jazy majace mogą nie wiedzieć jak prawidłowo i z kulturą jeździć ALE kierowcy, którzy chodzili na kurs i zdali egzamin to powinni świecić przykładem na drogach. Niestety ale Polscy kierowcy w dużej mierze to ofermy. Nie potrafią jeździc autostradami, drogami szybkiego ruchu a nawet lokalnymi. Trochę pomyślunku, kultury i uprzejmosci i to wystarczy do bezpiecznej jazdy. Oczywiście znajomość przepisów to podstawa !!!!
19 lip 07:34 | ocena: 87%
Liczba głosów:77
87%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Oko Użytkownik anonimowy
~Oko
No photo ~Oko Użytkownik anonimowy
do ~sp:
No photo ~sp Użytkownik anonimowy
19 lip 12:46 użytkownik ~sp napisał
odczep się od Wielkopolski; i naucz się geografii: S8 to na Śląsk.
Inna sprawa, że chamstwo staje się coraz powszechniejsze, ale co robić: przykład idzie z góry [wczoraj w nocy nie chciało mi się szukać pilota od TV i niechcący oglądałem Sejm - masaaaaakr
Masz rację jeżeli chodzi o transmisję z sejmu.Na trzeźwo nie da się tego oglądać.Myślę że zamiast religii w szkołach powinno się uczyć etyki i to szybko.Religia chyba wyciąga na wierzch najgorsze instynkty z posłów.Też jestem ochrzczony i włosy mi się jeżą na głowie jak tych niby katolików słyszę.Myślę że oni chyba w innego Boga wierzą,bo mój Bóg wszystkich kocha,a ich wszystkich nienawidzi.No chyba z wyjątkiem ich samych.
19 lip 21:52 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierowniczka:) Użytkownik anonimowy
~kierowniczka:)
No photo ~kierowniczka:) Użytkownik anonimowy
do ~P2P:
No photo ~P2P Użytkownik anonimowy
18 lip 13:17 użytkownik ~P2P napisał
Ostatnio jechałem do Warszawy z Wrocławia. Trasa S8-A1-A2, powrót tak samo. Na wysokości Łodzi widać wyraźnie początek Polski B - mentalny drogowy wschód, który po wjeździe w A2 staje się niebezpieczny. Na A1 ciężarówki zajeżdżają drogę nawet wtedy kiedy
Swieta prawda, zadko jezdze w polsce po autostradach ale jak mi sie juz zdazy to mnie dreszcze przechodza, ja jestem doswiadczonym kierowca z 20letnim stazem i jezdze w wielu róznych krajach, ale czegos takiego jak w polsce to nie widzialam nigdzie, najbardziej mnie przeraza wlanczanie sie do ruchu, widze kierowców którzy wjezdzaja na autostarde z predkoscia 30km/h gdzie maja wystarczajaca dlugi pas zeby nabrac predkosci, przerazajace jest wjezdzanie pod prad w zjazdy, widzialam tez paru idiotów parkujacych na zjazdach, MASAKRA !!!!i wstyd
19 lip 13:10 | ocena: 75%
Liczba głosów:12
75%
25%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sp Użytkownik anonimowy
~sp
No photo ~sp Użytkownik anonimowy
do ~anarchia:
No photo ~anarchia Użytkownik anonimowy
19 lip 08:20 użytkownik ~anarchia napisał
Znalazł się mieszkaniec Polski A. W całej Polsce kwitnie chamstwo i bezmyślność więc swoje, najprawdopodobniej wielkopolskie, kompleksy schowaj sobie w buty.
odczep się od Wielkopolski; i naucz się geografii: S8 to na Śląsk.
Inna sprawa, że chamstwo staje się coraz powszechniejsze, ale co robić: przykład idzie z góry [wczoraj w nocy nie chciało mi się szukać pilota od TV i niechcący oglądałem Sejm - masaaaaakra, wszystko - i na drodze i w polityce - zaczyna mi przypominać to, czego uczyłem się o XVIII i przyczynach zaborów]
19 lip 12:46 | ocena: 93%
Liczba głosów:28
93%
7%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~taki on Użytkownik anonimowy
~taki on
No photo ~taki on Użytkownik anonimowy
do ~Miki:
No photo ~Miki Użytkownik anonimowy
17 lip 10:44 użytkownik ~Miki napisał
Pamiętam jak robiłem rok temu prawko w krakowskim oes nauka jazdy - mój instruktor, pan Krawczyk, był bardzo uczulony na punkcie zasad jazdy na autostradzie i bardzo dobrze. Polscy kierowcy nie ogarniają wielu rzeczy, u nas spotkać przejazd dla karetki cz
Czy ktoś widział naukę jazdy na autostradzie? Ja nigdy,więc co się później dziwić że kierowca nie potrafi się na takich drogach zachować.Jeśli chodzi o prędkość jest podobnie,zazwyczaj L-ki poruszają się w tempie kiepskiego kolarza.W Polsce chyba najważniejsza jest jazda do tyłu i parkowanie do linijki.
19 lip 16:27 | ocena: 100%
Liczba głosów:6
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej