Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Czy to koniec wideorejestratorów?

16 sty, 17:28

Lubelski sąd uznał, że nagrania z policyjnego wideorejestratora nie wystarczają, żeby stwierdzić, jak szybko jechał kierowca, któremu policja zarzuca przekroczenie prędkości. Dlaczego taki dowód uznano za wadliwy?

Udostępnij
0
Skomentuj
EN_01015643_0008 EN_01015643_0008 Foto: East News
  • Podczas pomiaru radiowóz musi przez chwilę utrzymywać stały odstęp od ściganego auta
  • Prawo jazdy można stracić nawet na podstawie wadliwego pomiaru prędkości
  • Obecnie używany sprzęt mierzy prędkość radiowozu, a nie ściganego auta

Przeczucie funkcjonariusza policji o tym, iż kierujący przekracza dozwoloną prędkość, nie wystarczy w sytuacji, gdy państwo, które reprezentuje, nie jest w stanie wyposażyć go w adekwatne dla potrzeb i możliwości technicznych XXI w. urządzenie, które ustali i zabezpieczy dowód przekroczenia prędkości w sposób, który nie będzie budził wątpliwości – to wcale nie wstęp do artykułu krytykującego policyjne metody kontroli prędkości, lecz fragment uzasadnienia wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w sprawie kierowcy, który odmówił przyjęcia mandatu za nadmierną prędkość.

Materiał dowodowy stanowiło nagranie z policyjnego wideorejestratora marki Polcam, a całą sprawę „pilotowali” przedstawiciele Stowarzyszenia Prawo na Drodze (to samo, o którym było niedawno głośno w mediach przy okazji sprawy dotyczącej wyłudzeń odszkodowań – zdaniem policji członkowie tej organizacji byli zamieszani w ten proceder).

Wideorejestrator - czyli zawodne narzędzie

To nie pierwszy przypadek, kiedy kierowcy kwestionują wyniki pomiarów dokonanych za pomocą wideorejestratorów – znając zasadę działania tych urządzeń, trudno się temu dziwić. Głośno było m.in. o sprawie Krzysztofa Hołowczyca (umorzona z powodu przedawnienia), gdyż według rajdowca pomiar był zawyżony o kilkadziesiąt km/h. We wcześniejszych przypadkach, kiedy sądy stanęły po stronie kierowców, z reguły nie podważano samej zasady wykonywania pomiarów przy użyciu wideorejestratora, lecz jedynie wskazywano na popełniane przez policjantów błędy w obsłudze urządzeń tego typu.

Tym razem jednak sąd generalnie zakwestionował wiarygodność pomiarów wykonanych z użyciem wideorejestratorów. Instrukcja systemu Polcam wskazuje, iż „przy pomocy elektronicznego, precyzyjnego urządzenia Polcam można dokonać pomiaru prędkości podejrzanego pojazdu”. Powyższe zdanie mogłoby zostać uznane za w pełni prawdziwe jedynie w sytuacji, gdyby podejrzanym pojazdem był radiowóz, w którym urządzenie jest zainstalowane – czytamy w uzasadnieniu wyroku, opublikowanym na stronie internetowej Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

Wbrew instrukcji obsługi

Według policjantów obwiniony kierowca na odcinku pomiarowym o długości 100 m poruszał się ze średnią prędkością 93,9 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Według sądu z analizy nagrania wynika, że nie dość, iż na odcinku pomiarowym radiowóz przyspieszył, to na dodatek ścigane przez niego auto od ok. 63. metra ze 100 metrów odcinka hamowało (paliły się w nim światła stopu), a odległość między pojazdami na początku i na końcu pomiaru była różna. Wyrok jest nieprawomocny, policja już złożyła od niego apelację, a drogówka odbiera właśnie kolejne auta z wideorejestratorami.

Jak działają wideorejestratory?

Urządzenia te bywają często błędnie nazywane wideoradarami, tymczasem z miernikami radarowymi mają niewiele wspólnego. W pewnym uproszczeniu wideorejestrator to po prostu kamera sprzężona z prędkościomierzem auta. Na nagraniu z kamery zapisywana jest informacja o prędkości, z jaką w danym momencie porusza się policyjny pojazd.

Pomiar dowodowy polega na tym, że wyposażony w wideorejestrator pojazd ma poruszać się z taką samą prędkością, jak ścigane auto. Żeby to osiągnąć, przynajmniej na początku i na końcu odcinka pomiarowego oba auta muszą znajdować się w identycznej odległości od siebie. Problem polega jednak na tym, że wideorejestratory, których używa polska policja, nie są wyposażone w dalmierze do pomiaru tej odległości – dystans jest oceniany przez funkcjonariuszy na oko!

Policjant podczas pościgu ma patrzeć w ekran i oceniać, czy widoczny na ekraniku samochodzik ma taki sam rozmiar na początku i na końcu pomiaru! Jeśli dystans między wideorejestratorem a autem w trakcie pomiaru się skróci, wynik będzie zafałszowany na niekorzyść kierującego. W praktyce o precyzyjny pomiar jest więc trudno.

Odszkodowanie za zły pomiar prędkości

Na podstawie pomiarów wykonanych przy użyciu wideorejestratorów kierowcom często są odbierane prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym. Dzieje się tak nawet w sytuacji, kiedy kierujący wcale nie przyznaje się do winy i nie przyjmuje mandatu.

Sprawa wprawdzie trafia do sądu, ale szanse na jej rozstrzygnięcie przed upływem 3-miesięcznego okresu zatrzymania prawa jazdy są znikome. Prowadzenie samochodu mimo nałożonej kary to proszenie się o większe kłopoty.

Pozostaje więc zrobić to, co pewien kierowca, któremu policja w Toruniu zarzuciła, że jechał 126 km/h na ograniczeniu do 70 km/h, czyli o 56 km/h za szybko. Sprawa trafiła do sądu, który na podstawie ekspertyzy rzeczoznawcy stwierdził, że kierowca jechał za szybko, ale o 29 km/h, czyli prawa jazdy stracić nie powinien. Teraz obwiniony domaga się od policji odszkodowania za wszystkie straty wynikające z tego, że przez nałożoną niesłusznie karę nie mógł prowadzić samochodu.

Naszym zdaniem

Radiowozy wyposażone w wideorejestratory są wykorzystywane w wielu krajach. To bardzo użyteczne narzędzie do dokumentowania służby i zabezpieczania dowodów wykroczeń. Tyle że w standardowej konfiguracji wideorejestratory nie nadają się do wykonywania precyzyjnych pomiarów prędkości, a tymczasem od minimalnych przekłamań może zależeć wysokość mandatu lub to, że kierowca straci prawo jazdy. Ten sprzęt nie do tego został wymyślony!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (417)

No photo
No photo ~lex Użytkownik anonimowy
~lex
No photo ~lex Użytkownik anonimowy
do ~koleś:
No photo ~koleś Użytkownik anonimowy
16 sty 20:19 użytkownik ~koleś napisał
wystarczy jezdzić przepisowo i po kłopocie....
To nie ty orzekasz o tym, czy jedziesz przepisowo, tylko policjant wyposażony w taki sprzęt, jak np. ISKRA. Prędkość radiowozu zależy od wielu czynników, np. stanu ogumienia, zachowania właściwej odległości. Wtedy zamiast 49km/h może im wyskoczyć na monitorku 52,5km i żegnasz się z prawem jazdy na 3 m-ce. Nie ma żadnej poprawki na błąd pomiaru. Od razu pozbywasz się prawa jazdy. To ma być państwo prawa. Są państwa w Europie i Ameryce w których policja stosuje margines zawiązany z błędem pomiaru. Życzę Ci żebyś kiedyś trafił na wadliwie wykonany pomiar Iskrą na tle metalowych konstrukcji, wtedy będziesz inaczej myślał.
16 sty 20:33 | ocena: 85%
Liczba głosów:263
85%
15%
| odpowiedzi: 28
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~wojak szwejq Użytkownik anonimowy
~wojak szwejq :
No photo ~wojak szwejq Użytkownik anonimowy
Sąd miał rację.
Określenie prędkości jadącego przed nami pojazdu, wcale nie jest takie proste, jak się wydaje.
Przede wszystkim, wskazania prędkościomierza na desce rozdzielczej i prędkości podanej przez GPS i videorejestrator, można wsadzić od razu między bajki.
Nawet jeśli wskazania z GPS czy kamerki, są zgodne z prawdą to niezbędna jest odpowiednia homologacja aby wyniki pomiaru, miały znaczenie w aspekcie prawnym.
Sprzęt homologowany do pomiaru prędkości innych pojazdów jest drogi i o ile dość łatwo jest określić tą prędkość z pozycji nieruchomego obiektu, to w przypadku, gdy mierzony i mierzący, są w ruchu, sprawa się komplikuje.
Kamerki samochodowe są bardzo dobrym rozwiązaniem jeśli chodzi o ustalenie sprawcy kolizji czy udowodnienia komuś złamania przepisów ale do mierzenia prędkości, zupełnie się nie nadają, nawet bardzo drogie rejestratory jazdy.
Tu potrzeba specjalistycznego sprzętu radarowego lub laserowego, z bardzo szybkim i precyzyjnym pozycjonowaniem GPS oraz niezawodnym systemem śledzenia celu a tutaj, nawet najdroższe smartfony i kamerki, nie mają racji bytu.
Urządzenia wojskowe, nie są dostępne nie tylko ze względu na koszty, ale także tajemnice, jakimi objęte są ich konstrukcje.
Koło się zamyka i jeśli policja chce na tej podstawie wlepiać mandaty za prędkość, to tylko w przypadku, gdy delikwent drastycznie przekroczy limit, gdzie błąd pomiaru rzędu 30 km/h nie będzie miał znaczenia albo będą korzystali z bardzo drogiego wyposażenia radiowozów.
18 sty 23:48 | ocena: 91%
Liczba głosów:134
91%
9%
| odpowiedzi: 8
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Peter Użytkownik anonimowy
~Peter :
No photo ~Peter Użytkownik anonimowy
Nie wiem dokładnie jak jest w Policji ale zawsze dziwi mnie, że stają sobie w DOWOLNYM miejscu i mierzą prędkość radarem. Jak instalowaliśmy radar na lotnisku X, to cała procedura trwała dwa miesiące. Najpierw była LEGALIZACJA MIEJSCA POMIARU. Mierzy się zakłócenia , odbicia stałe, obecność obcych sygnałów, ect. Potem dopiero instaluje się radar legalizuje go za pomocą latającego laboratorium. Znany mi jest przypadek w Łomiankach na drodze nr 7, że wystawiali mandaty kierowcom za przekroczenie prędkości przez 4 godziny a potem okazało się, że mierzyli tak na prawdę zakłócenia z nagrzewarki mikrofalowej o mocy 500W w pobliskim warsztacie.
16 sty 19:13 | ocena: 95%
Liczba głosów:413
95%
5%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~polo Użytkownik anonimowy
~polo :
No photo ~polo Użytkownik anonimowy
Jak to się u nas w kraju mówi, Polak potrafi! Polak potrafi ustalić prędkość innego pojazdu na podstawie prędkości własnego pojazdu i to wszystko w ramach obowiązującego prawa. Prawa które uchwala sejm wybierany w wyborach przez obywateli. W pale się nie mieści, ale jak widać temu narodowi nic nie przeszkadza, nawet to że jest oszukiwany i ograbiany przez własne państwo. Wystarczy najpierw doprowadzić naród do ubóstwa, ustalić pense minimalną na 1500zł a potem rzucić 500zł ekstra i już jest 50% poparcia. Boże, za co nas tak każesz, za co? Narodzie obudź się !!!
16 sty 22:42 | ocena: 87%
Liczba głosów:285
87%
13%
| odpowiedzi: 9
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
~Ted :
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
Jak zauważono w artykule te urządzenia są przeznaczone do INNYCH celów - głównie dokumentowania łamania INNYCH przepisów jak nie stosowanie się do znaków czy sygnalizacji świetlnej, wymuszanie pierwszeństwa, agresywna czy niebezpieczna jazda. Pomiar prędkości jest tylko dodatkowym elementem pozwalającym z grubsza ocenić prędkość namierzanego auta. Na pewno nie powinien być narzędziem do zabierania prawa jazdy gdy wg "pomiaru" limit prędkości przekroczono o kilka km/h.
16 sty 21:07 | ocena: 96%
Liczba głosów:247
96%
4%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Saszka Użytkownik anonimowy
~Saszka :
No photo ~Saszka Użytkownik anonimowy
Saszka jadąc swoim zaporożcem zostaje zatrzymany przez milicję. Milicjant mówi mu, że przekroczył prędkość i wypisuje mandat. Na to Saszka, widząc, że milicjant nie ma żadnego urządzenia mówi do niego: a skąd tawarisz wie, że przekroczyłem prędkość ? na to milicjant krzyczy w kierunku pobliskiego drzewa : Wania ! jak jechał ten zaporożec ?
Wania: wiiii...
Milicjant: A jak powinien ?
Wania: pyr pyr pyr..
No, to coś na modłę naszej policji.
17 sty 00:03 | ocena: 94%
Liczba głosów:178
94%
6%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zgred Użytkownik anonimowy
~zgred
No photo ~zgred Użytkownik anonimowy
do ~zorro z szerłód:
No photo ~zorro z szerłód Użytkownik anonimowy
19 sty 10:30 użytkownik ~zorro z szerłód napisał
kolego lex , jeśli mają cię złapać (i odebrać prawko) za dyskusyjną prędkość 49-51 km/h to znaczy, że w obszarze zabudowanym dajesz w okolicach stówy.
Twoim zdaniem to nie przesada ?
Wcale nie trzeba jechać koło stówy, żeby załapać się na utratę prawka. Bo błędy w 'pomiarze' wideorejestratorem mogą sięgać dziesiątków procent, a nawet przekraczać 100% (tak twierdzą znawcy tematu), wszystko zależy od kreatywności policjantów. Np Hołowczycowi zawyżyli prędkość ponad 1/3 (biegły wyliczył, że jechał ok 150, a 'zmierzyli' mu ponad 210). A jak znajdziesz w necie artykuł "Misie Stają się Coraz Bardziej Bezczelni" to jest tam opisany przykład, gdzie kierowca jechał najwyżej 65 na 50tce (to wcale nie taki kosmiczne przekroczenie), a i tak stracił prawko, bo 'zmierzyli' mu 120.
19 sty 13:56 | ocena: 85%
Liczba głosów:67
85%
15%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Fizyk Użytkownik anonimowy
~Fizyk :
No photo ~Fizyk Użytkownik anonimowy
Takie przyrządy pomiarowe nie mają prawa być wykorzystywane ponieważ zbyt wiele jest tu na tzw."oko" policjanta. I jeszcze jedno. Niech ktoś z KG policji wytłumaczy podwładnym, którzy sądzą (są w 100 % przekonani), że radary przez nich używane mają zerowy błąd pomiarowy. To niestety niewiedza tych ludzi. Nie istnieją przyrządy pomiarowe z zerowym błędem. Niech naucza się metrologii. Cofnąć ich do szkoły średniej.
16 sty 22:46 | ocena: 96%
Liczba głosów:149
96%
4%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~szkoda słów Użytkownik anonimowy
~szkoda słów
No photo ~szkoda słów Użytkownik anonimowy
do ~Jerzy_Katowice:
No photo ~Jerzy_Katowice Użytkownik anonimowy
16 sty 19:42 użytkownik ~Jerzy_Katowice napisał
Prymitywizm służ technicznych policji aż razi w oczy. Ma obserwować jadąc czy samochód ma taki sam rozmiar na ekranie? Jakiś żart? A dokładną prędkość to mierzą obecnie urządzenia liczące ją na podstawie wskazań GPS a nie sprzężone z prędkościomierzem.
Prymitywizmem wykazują się osoby odpowiedzialne za zakup takiego sprzętu w celu dowodowym albo lubią Oni grube koperty. Jeszcze większą głupotą odznaczają się przełożeni wymagający od policmajstrów wyników w postaci mandatów zdobytych niezgodnie z prawem sprzętem g'' wartym dotyczy to wideorejestratorów jak i popularnych suszarek mierzących wszystko na lewo i prawo od namierzanego samochodu..
16 sty 19:52 | ocena: 97%
Liczba głosów:205
97%
3%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zgred Użytkownik anonimowy
~zgred
No photo ~zgred Użytkownik anonimowy
do ~Binio:
No photo ~Binio Użytkownik anonimowy
22 sty 07:13 użytkownik ~Binio napisał
Ale tu chodzi o tak zwane podejście do tematu. Tak jakby jazda o 49 km/h za dużo była czymś najnormalniejszym pod słońcem. I ktoś się czuje ogromnie skrzywdzony, bo mu policzyli 52 i jaka to niewyobrażalna niesprawiedliwość go spotkała. Kombatanci drogowi
Nie w tym jest problem. Sęk w tym, że przyrząd do pomiarów które są podstawą do nakładania sankcji na obywatela, powinien być na 100% wiarygodny i powinien spełniać normę dopuszczanego błędu na poziomie +-3 km/h (lub+- 3%), a ten błąd powinien być zresztą uwzględniany na korzyść kierowcy (czyli prawko powinno być zatrzymywane dopiero przy przekroczeniu o 54 km/h).
Tutaj błąd pomiaru w ogóle nie jest znany i może sięgać dziesiątków km/h, bo wykorzystywany jest element nie podlegający żadnej legalizacji/homologacji, czyli oko ludzkie (które nie jest precyzyjne i jest zawodne). I dlatego z punktu widzenia wiarygodności, nieistotne jest czy pomiar wykazał 49 czy 55, bo i jeden i drugi pomiar jest g warty i nie powinien być podstawą do niczego (a na pewno nie do karania). Ale ten g niany pomiar niestety decyduje o 'być albo nie być' kierowcy (podawałem przykład kierowcy, który absolutnie nie powinien stracić prawka, a mimo to je stracił).
22 sty 12:26 | ocena: 82%
Liczba głosów:22
82%
18%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej