Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

I tak przejadę – czyli dlaczego na rondach powinny być barierki

20 mar, 21:19

Wjeżdżasz na rondo, czujesz się bezpiecznie. Czy słusznie? Tak, ale zaraz zobaczysz, że wysepka nie dla wszystkich jest przeszkodą nie do pokonania.

Udostępnij
0
Skomentuj
I tak przejadę – czyli dlaczego na rondach powinny być barierki I tak przejadę – czyli dlaczego na rondach powinny być barierki Foto: Screen Youtube / Auto Świat
  • Czy konstrukcja wyspy ronda rzeczywiście zabezpiecza przed zderzeniem czołowym?
  • Skomplikowane ronda spowalniają ruch, ale sprzyjają drobnym stłuczkom
  • Pasy na jezdni ronda są często ignorowane, jeździmy jak chcemy

Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, zwane potocznie rondem… Tak, wiemy, że definicje w przepisach nic nie wspominają o czymś takim jak rondo, a skrzyżowania o ruchu okrężnym mogą mieć mnóstwo form, w których łatwo się pogubić. Ale dzisiaj nie będziemy pisali o przepisach ani radzili, jak jeździć po rondzie. Zajmiemy się natomiast zaletami ronda oraz przypadkiem, kiedy rozpędzone auto z jakiegoś powodu próbuje przejechać przez rondo prosto.

Prosto przez rondo?

Tak. W takiej sytuacji wszelkie zalety ronda, które trudno podważyć i niebawem o nich napiszemy, mają niewielki wpływ na sytuację drogową, a sama konstrukcja ronda okazuje się bezradna wobec kierowcy, który świadomie zbliży się do skrzyżowania o ruchu okrężnym z nadmierną prędkością, albo po prostu zaśnie.

Zobaczcie, jak taka sytuacja wygląda w rzeczywistości – największy problem polega na tym, że kierujący pojazdem prawidłowo wjeżdżającym na rondo nie ma możliwości uniknięcia kolizji. Czy się zatrzyma, czy przyspieszy, to i tak nic nie pomoże, choćby miał Porsche, bo zmierzający wprost na zderzenie czołowe inny pojazd pojawia się w polu widzenia ułamki sekundy przed kolizją. Zobaczcie:

Co ewidentnie wynika z tego filmu? Z pewnością to, że kierującemu białym samochodem dostawczym prawdopodobnie musiało się coś stać, bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykowałby wjazdu na rondo bez hamowania. Brak próby zmiany kierunku jazdy wskazuje, że kierowca mógł po prostu zasnąć, albo doszło do awarii układu hamulcowego.

Ale nie o to nam chodzi. Co mogło uchronić kierującgo autem, z którego kręcony jest film? Inna konstrukcja ronda. A konkretnie – albo podwyższona betonowa wyspa, która zatrzymałaby dostawcze auto, albo barierka, okalająca wyspę. Oba rozwiązania mają wady i zalety.

Jakie?

Ronda o znacznie podwyższonym krawężniku wyspy odbiją nadjeżdżający nieprawidłowo pojazd, ale nie rozproszą energii uderzenia. Czyli nie pomogą strukturze karoserii samochodu w minimalizowaniu skutków kolizji. Ich zaletą jest natomiast to, że są praktycznie niezniszczalne i elementy ochronne nie deformują się od np. otarć czy odbić samochodów, jadących po rondzie z rozsądną prędkością, których kierowcy próbują uniknąć kolizji z autem zajeżdżającym im drogę. Elementy ochronne bywają także wykonane z gumy.

A gdyby tak na (prawie) wszystkich rondach postawić metalowe barierki, okalające wyspę? To niedrogie rozwiązanie, które można zastosować na już działających rondach – co prawda nie tak trwałe jak podwyższona konstrukcja betonowa, ale za to pochłaniające energię zderzenia i minimalizująca skutki kolizji. W sytuacji z filmu, biały dostawczak nie byłby w stanie pokonać wyspy, zatrzymałby się zaraz po wjeździe na skrzyżowanie. Dzięki temu przynajmniej jedno auto uniknęłoby kolizji.

Ale – uwaga!

Wyspa ronda bywa zbyt często postrzegana jako element ozdobny, a projektanci rond nie dostosowują ich średnicy do długości poruszających się po nich pojazdów. W efekcie TIR lub autobus z największym trudem pokonują takie za małe rondo i jedynym ratunkiem jest najechanie środkową częścią pojazdu na wyspę. Jeżeli zgodnie z naszymi postulatami wyspa pełniłaby również funkcję bariery, to nie każde rondo sprawdzi się w takiej konfiguracji.

Tam, gdzie projektant nie uwzględnił długości ciężarówki i autobusu i zaplanował malutką wyspę, to po jej zabudowaniu długie pojazdy mogą w ogóle nie wjechać na takie rondo. Tutaj potrzeba kompleksowej analizy, ale gdyby przy okazji montażu barier przebudowano przynajmniej te najbardziej bezmyślnie małe ronda i zwiększono ich średnicę, wielu kierowców z pewnością odczułoby ulgę.

Ale sama wyspa to tylko temat przewodni, bo kierowcy „pokonują” ją raczej w ekstremalnych sytuacjach. Gorzej wygląda brak dyscypliny, jaki można obserwować na co dzień. Wydaje się, że w Polsce nawet na jezdni trzeba postawić betonowe bariery zamiast pasów, po pasy na jezdni nie stanowią dla kierowców żadnej przeszkody.

Zobaczcie mistrzów dyscypliny:

Co z tym zrobić? Lepiej uczyć na kursach prawa jazdy? To raczej nie o to chodzi. To bardziej kwestia braku kultury i dyscypliny niż deficytu umiejętności. Może też braku tzw. "bata" - jeżeli na skrzyżowaniu nie ma policji, to kierowcy jeżdżą tak, jak im się podoba. Jak widać na tym rondzie to tradycja, zważywszy na przekrój pojazdów, jadących po ciągłych liniach.

Dlaczego to robią?

Jeżeli macie jakieś pomysły na przyczyny tak masowego ignorowania wyznaczonych na rondach pasów, napiszcie o tym w komentarzach, a my teraz zgodnie z obietnicą napiszemy o zaletach rond, przy czym bierzemy pod uwagę przede wszystkim ronda z okrągłą wyspą, przez które przejazd wymaga zmiany kierunku jazdy i ominięcia wyspy. A zalet jest niemało.

1) Spowolnienie ruchu

Są skrzyżowania, na których z jakiegoś powodu niektórych kierowców nie sposób zmusić do jazdy z przepisową prędkością. Albo jezdnia ma dwa pasy ruchu i każdy myśli, że jak jest szeroko, to można jechać szybko. Albo jest z góry, albo na pierwszy rzut oka nie widać żadnego zagrożenia. Może jest po prostu mały ruch – w każdym razie, jeżeli dochodzi do kolizji, to ze względu na wysoką różnicę prędkości samochodów mamy do czynienia z dużym ryzykiem. Rondo, o ile ma sprzyjającą spowolnieniu ruchu konstrukcję, potrafi ograniczyć ryzyko.

2) Kolizje mają zwykle charakter powierzchownych stłuczek

Rozwińmy temat kolizji. Na rondzie różnica prędkości jadących wokół wyspy samochodów jest znikoma i jeżeli wydarzy się kolizja, będzie to raczej wgniecenie niż uderzenie, mogące zagrozić kierowcom i pasażerom. Największa możliwa różnica prędkości występuje na rondzie wtedy, gdy jadący po rondzie samochód przejeżdża obok innego, czekającego na wjazd – nie ma sumowania się prędkości, jak na skrzyżowaniu bez ruchu okrężnego, chyba że ktoś pojedzie rondem pod prąd.

3) Przy odpowiedniej konfiguracji ronda nie da się da się przez nie przejechać z pełną prędkością

Tak, pisaliśmy już o spowolnieniu ruchu, jednak teraz piszemy o ekstremalnym przypadku, kiedy kierujący wykaże się wyjątkową głupotą i spróbuje przejechać przez skrzyżowanie z drastycznie przekroczoną prędkością. Np. 80 km/h czy 100 km/h tam, gdzie dozwolone jest 50 km/h. Jeżeli rondo ma okrągłą wyspę i nie da się przez nie przejechać prosto (nie zmieniając pod drodze kierunku jazdy, aby ominąć wyspę) to skutecznie temperuje ambicje takich piratów.

4) Jeżeli ruch jest niewielki, to odbywa się bez zatrzymywania...

...czyli nie marnuje się paliwa i nie zanieczyszcza dodatkowo środowiska. Przy niewielkim ruchu rondo okazuje się dobrodziejstwem. Owszem, trzeba zwolnić, a potem przyspieszyć, marnując energię (chyba że jedziemy hybrydą), ale przy odrobinie szczęścia można przejechać przez rondo bez zatrzymywania. Na skrzyżowaniu bez ruchu okrężnego, z sygnalizacją świetlną, ruch ma charakter cykliczny.

5) Na rondzie trudno o zderzenie czołowe

Wróćmy jeszcze do tematu kolizji na rondzie. W porównaniu z jedną z najgorszych możliwych konfiguracji skrzyżowania pod względem ryzyka zderzeń czołowych – czyli skrzyżowania dwóch dróg dwukierunkowych jednojezdniowych – na rondzie z okrągłą wyspą trudno o sytuację, kiedy ktoś skręca w lewo i na moment znajduje się na kolizyjnym torze aut jadących prosto z przeciwka w ten sposób, że auta zwrócone są przodami ku sobie i jadą w przeciwnych kierunkach.

6) Na rondzie można bezpiecznie zawrócić

Dla kierowców, którzy pokonują codziennie ronda w miejscu zamieszkania to zapewne niespecjalnie przekonujący argument. Ale dla przyjezdnych to już całkiem istotne: jeżeli pomylą trasę, mogą bezpiecznie zawrócić na rondzie, nie stwarzając zagrożenia. Na skrzyżowaniu bez ruchu okrężnego zawracanie albo jest zabronione, albo – jeżeli jest to droga dwujezdniowa z pasem np. zieleni oddzielającym jezdnie – odbywa się w kilku etapach.

7) Niewielkie rondo jest relatywnie niedrogim…

…i niemal bezobsługowym (brak sygnalizacji świetlnej) sposobem na uspokojenie ruchu w miejscach gdzie zdarzały się wypadki. Jeżeli sądzicie inaczej, to spróbujcie dowiedzieć się, ile kosztuje nowoczesna sygnalizacja świetlna, z kamerami i tzw. pętlą indukcyjną, wykrywającą natężenie ruchu. Potrzeba do tego doprowadzić prąd, nadzorować, serwisować. Rondo z okrągłą wyspą i bez sygnalizacji świetlnej działa… Samo.

8) W przypadku torowiska tramwajowego…

…rozjazdy mieszczą się na wyspie, a tory tramwajowe najczęściej przecinają jezdnię pod kątem prostym, dzięki czemu tramwaj jest dobrze widoczny zanim wjedzie na rondo lub je opuści. Jadący pod kątem prostym do naszego ruchu tramwaj najłatwiej zauważyć, a jego motorniczy ma szansę dokładnie się rozejrzeć. Rozjazdy to nierówności jezdni, a metal jest śliski w czasie deszczu – im mniej torów na pasie dla samochodów, tym lepiej. Dlatego jeżeli rozjazdy zmieszczą się na wyspie, to kolejny plus dla ronda.

Co na koniec? Ronda to temat rzeka. Są ich przeróżne rodzaje, a jazdy po niektórych trzeba się dosłownie nauczyć, nawet będąc kierowcą z wieloletnim doświadczeniem i znającym przepisy ruchu drogowego. Te najbardziej zawiłe może i spowalniają ruch i chronią przed poważnymi wypadkami, ale za to sprzyjają licznym drobnym kolizjom.

Pisząc o zaletach skrzyżowań o ruchu okrężnym, celowo podkreślaliśmy, że chodzi nam o ronda z okrągłą wyspą, którą trzeba omijać, zmieniając kierunek jazdy. Skrzyżowania o ruchu okrężnym, mające kwadratową wyspę i niczym nieróżniące się pod względem rozplanowania od skrzyżowań dróg dwujezdniowych, nie zapewniają takiej rezerwy bezpieczeństwa – można przez nie przejechać prosto, nie zwalniając. A teraz powiedzcie nam szczerze…

Lubicie ronda?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Powiedz szczerze: czy lubisz ronda?
Tak

50 %

Nie

50 %

Tak

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej