CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.994.433.841.58
Średnio4.314.584.081.83
Najdrożej4.654.694.942.21

Niedzielny kierowca TIR-a?

28 maja, 16:46
Udostępnij
0
Skomentuj
Niedzielny kierowca TIR-a Niedzielny kierowca TIR-a Foto: Robert Magdziak / Auto Świat

Czasem zawodowi kierowcy robą szkolne błędy. Tak proste, że aż trudno w to uwierzyć…

Teoretycznie kierowcy zawodowi powinni wyznaczać poziom dla pozostałych. Dawać dobry przykład, błyszczeć opanowaniem i umiejętnościami w zakresie techniki bezpiecznej jazdy. Kierowcy TIR-ów i autobusów powinni stanowić elitę, choćby dlatego, że albo wożą ludzi, albo ciężkie ładunki i spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność. Być może nawet tak jest, ale…

…ale trochę za często można zaobserwować zachowania, które podważają wysokie kompetencje kierowców zawodowych. Żeby nie być gołosłownym, posłużę się prostym przykładem. Trasa dojazdowa do Warszawy, godzina piętnasta, czwartek. Ruch jest gęsty, trzy pasy poruszają się w żółwim tempie. Prawym pasem jadą głównie TIR-y. Akurat zbliżałem się do zjazdu, więc musiałem zająć ten właśnie pas. Wśród kierowców zawodowych powinienem się czuć bezpiecznie. I co?

Co i ile razy trzeba by było napisać, żeby niektórzy kierowcy zawodowi przestali zachowywać się jak dzieci? A jeżeli muszą tak bezmyślnie jeździć, to niech chociaż będą uczciwi i przykleją sobie naklejki z zielonym listkiem.

W lusterku widzę wielki grill chłodnicy ciężarówki o wysokości domku letniskowego. Jej kierowca przykłada widać dużą wagę do tego, żeby odstęp pomiędzy przednim zderzakiem jego ciężarówki a tylnym zderzakiem mojego auta był jak najmniejszy. Próbuję delikatnie przyspieszyć – ciężarówka zaraz mnie dogania. Zostawiam miejsce przed moim samochodem, żeby w przypadku nagłego hamowania aut przede mną móc łagodniej zmniejszyć prędkość. Ale i to na nic, bo zaraz ktoś się w to miejsce wciska.

A ciężarówka w lusterku napiera konsekwentnie – odstęp jest tak mały, że kiedy parkuję między innymi samochodami, dzieli mnie od nich mniej więcej taka odległość. To oczywiście złudzenie, w rzeczywistości TIR jedzie około dwa metry z tyłu, ale to i tak bardzo mało. Co mogę na to poradzić?

Nic. Jedyna możliwość to zmiana pasa, ale wtedy kierowca TIR-a będzie najeżdżał na inny samochód. Dla mnie to istotna różnica, ale globalnie – żadna. I teraz nie sposób nie zapytać: gdzie tacy kierowcy ciężarówek uczą się jeździć? Gdzie jest to mitologizowane doświadczenie zawodowego kierowcy? Chciałbym, aby opisywana sytuacja była jednostkowa, ale nie jest.

Wystarczy wjechać na jeden z warszawskich mostów – lokalni kierowcy dobrze wiedzą, który – aby przekonać się, że nie tylko kierowcy stuningowanych aut osobowych z pulsującym basem i ciemnymi szybami spychają innych z pasa. Robią to też ciężarówki – a najczęściej ciągniki siodłowe z wielką naczepą, albo cysterny bez ładunku. Upraszczając, sytuacja jest podobna do opisanej kilka linijek wcześniej, tyle że odbywa się przy prędkości około 80 km/h. W lusterku nagle coś zaczyna rosnąć, a gdy już prawie na nas wjeżdża, zawodowy, doświadczony kierowca ciężarówki wykazuje się swoim rajdowym kunsztem i gwałtownie odbija w lewo, aby wyprzedzić nasz samochód. O co tu chodzi?

Czy to po prostu głupota, czy może coś gorszego? Przyglądając się takim manewrom „niecierpliwych” TIR-ów można dojść do wniosku, że chodzi tu o pewnego rodzaju… Styl. Ten dynamiczny najazd na tył jadącego spokojnie auta osobowego i gwałtowne, zamaszyste ominięcie muszą dostarczać kierowcy zawodowemu pewnego rodzaju dumy, która jest dla niego potwierdzeniem własnych umiejętności.

Gdyby ktoś zaoponował, że piszę tylko o TIR-ach, to kilka lat temu można było na innym warszawskim moście – po przeciwległej stronie miasta – zobaczyć „latające” puste ciężarówki z budowy. Wywrotki. Były wtedy jednymi z najszybszych pojazdów na tym odcinku drogi, która dzięki szaleństwu urbanistów zaczyna się zaraz przed i kończy tuż za mostem.

Nie wiem już, co i ile razy trzeba by było napisać, ani ile wiosen musi minąć, żeby niektórzy - bo przecież nie wszyscy - kierowcy zawodowi przestali zachowywać się jak dzieci i przynosić wstyd tym swoim kolegom po fachu, którzy potrafią jeździć bezpiecznie. A jeżeli muszą tak bezmyślnie prowadzić, to niech chociaż będą uczciwi i przykleją sobie naklejki z zielonym listkiem. Nie wierzę, żeby kierowca ciężarówki nie rozumiał, iż odstęp dwóch metrów od zderzaka pojazdu jadącego z przodu nie jest bezpieczny nawet przy prędkości 40 km/h. Ale chyba jedyne, co mogę poradzić, to żeby w samochodach siedmioosobowych nigdy nie jeździć w ostatnim rzędzie foteli. A już pod żadnym pozorem nie sadzać tam dzieci. Gdy w tył auta wjedzie TIR, szanse przetrwania takiej kolizji bez szwanku przez pasażerów trzeciego rzędu foteli są niewielkie, a strefa zgniotu, która ich chroni – symboliczna.

Czy więc auta siedmioosobowe są z założenia złe? Nie. Tylko ich projektanci nie praktykowali w kraju, gdzie zawodowi kierowcy ciężarówek utrzymują zabójczy odstęp od poprzedzającego samochodu. Zapraszamy do komentowania – może macie jakiś sposób na zmuszenie kierowcy jadącego za Wami TIR-a do utrzymania bezpiecznego odstępu.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy zdarza Wam się jechać przed TIR-em, który utrzymuje niebezpiecznie mały odstęp od tylnego zderzaka Waszego auta?
Tak

85 %

Nie

15 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (217)

No photo
No photo ~p Użytkownik anonimowy
~p :
No photo ~p Użytkownik anonimowy
Panie Redaktorze problemem są nie kierowcy ciężarówek, którzy niestety zdobyli to "doświadczenie" podróżując po zatłoczonych przedmieściach a kierowcy aut osobowych, którzy są tak spóźnieni, iż nie mogą chwilę odczekać. Jadąc osobówką/TIRem rano do pracy wystarczy zrobić 2m odstępu a zaraz wepchnie się tam inny kierowca z sąsiedniego pasa do jazdy w innym kierunku, na ciągłej, któremu tak się spieszy że nie może odczekać jednych świateł. Proszę rano z Legionowa dojechać do Żoliborza przez Północny to sam Pan zrozumie. Ciężarówka ma też inną drogę hamowania zatem wjazd przed nią osobówki i nagłe hamowanie (nagminne) prowadzi do nieszczęścia... Może kolejne pokolenie a raczej autonomiczne samochody elektryczne coś zmieni. Póki co tylko policja wyłapująca wpychających się cwaniaczków na ciągłej ale oni siedzą po wsiach w rowach i wyłapują na zabudowanym +50 bo cóż ze tam tylko łąka ale znak jeszcze obowiązuje:)
6 cze 11:25 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Irek 24 Użytkownik anonimowy
~Irek 24 :
No photo ~Irek 24 Użytkownik anonimowy
Jeżdżę busem do 3,5 tony. Utrzymanie tzw. bezpiecznej odległości byłoby jak najbardziej możliwe gdyby nie cwaniaczki wpychające się w ostatniej chwili przed busa i ciężarówkę. Według nich niech frajerzy stoją w korku, ich korki nie dotyczą. Takie wpychanie się w lewo lub prawo skręty w ostatniej chwili jest sportem narodowym sporej części naszych wspaniałych kierowców. I taki kierowca ciężarówki lub busa jeśli chce pokonać zakorkowany odcinek musi jechać na zderzaku, inaczej zajęło by mu to czas do rana.
5 cze 18:36 | ocena: 92%
Liczba głosów:263
92%
8%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Przykład Użytkownik anonimowy
~Przykład :
No photo ~Przykład Użytkownik anonimowy
Wystarczy, że Pan pojedzie 92km na godzinę i ciężarówka nie będzie 2m za Panem, widocznie się Pan wlecze, a odnośnie zmiany pasa w ostatnim momencie przy wyprzedzaniu to również tyczy się Pana prędkości proszę jechać 5km szybciej od ciężarówki a nie wyprzedzić ją i zwolnić, Pan jedzie sobie rekreacyjnie ma Pan czas a kierowca jest w pracy i stara się dojechać na rozladunek o umowionej godzinie bo na niego czeka zakład w którym np. pracuje 500 ludzi i jeśli nie dostarczy konkretnych elementów to tych 500 ludzi ma np. niezaplacona godzinę czy 2 w pracy.
6 cze 23:20 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Luk-Trans Użytkownik anonimowy
~Luk-Trans :
No photo ~Luk-Trans Użytkownik anonimowy
Witam
Autorowi tego artykułu gratuluję wiedzy na temat.......
Zaczyna od tirów patem ciężarówki a na koniec znowu tiry .
Drogi panie jesteś ograniczony w swojej wiedzy na temat tego co to jest TIR ,
Kierowca zawodowy w pracy ma urządzenie które wylicza mu jego cenny czas w pracy ,bywa że każda minuta jest na wagę złota i tu właśnie pojawiasz się ty , ty który się śpieszysz do pracy bo jak zwykle nie mogłeś wyjść z domu bo musiałeś dospać i wtedy jadąc do pracy każdy twoim zdaniem TIR to twoja zmora ,dystans ,odległość wielki grill itp.
Sam się wciskasz na lewo i prawo ,a może zamienisz się na chwilę z nami kierowcami samochodów Ciężarowych i spróbujesz jak to jest ............
Nie ma czegoś takiego jak TIR nie da się wozić towarów na kartce papieru............. Karnet TIR to kartka papieru !
A Ciągnik siodłowy , czy Samochód Ciężarowy to co innego.
Szacunek należy się każdemu a ty pomyśl co byś miał gdyby nie te twoje TIR-Y które dostarczają wszystkie dobra które używasz w życiu codziennym .
Pozdrawiam
Zawodowy Kierowca Samochodu Ciężarowego
Łukasz Krupa
6 cze 01:44 | ocena: 84%
Liczba głosów:25
84%
16%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
~kierowca :
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
Hmmm. Polemizował bym z tym. Większe niebezpieczeństwo na drodze o dziwo mamy dzięki kierowcom aut osobowych. Dlaczego??
Otóż jeżdżę do pracy do Niemiec przez Świecko. Po drodze na autostradzie przynajmniej teraz są dwie zwężki ( w zależności czy służby drogowe coś robią to czasami 3-4). I co zauważyłem. Znaki o zwężeniu jezdni i zmianie pasa są ustawiane średnio dwa kilometry wcześniej, ale kierowcy aut osobowych w większości jadą praktycznie do samego końca przed zwężką wciskając się na chama i stwarzając zagrożenie na drodze zamiast jadąc na tak zwaną zakładkę. Co im to da że wyprzedzą TIR-a lub dwa. Nic bo to naprawdę paręnaście sekund, ale większość kierowców myśli inaczej " a wyprzedzę parę aut będę wcześniej" i potem mamy wszyscy problemy bo z trzech pasów robi się jeden, na którym w razie kolizji lub wypadku przeważnie TIR wjeżdża w auto osobowe. Jak myślicie dlaczego?? Dla tego że kierowcy TIR-ów źle jeżdżą (wyjątek stanowią kierowcy ze wschodu typu Litwa Łotwa Estonia I Rosja). Otóż nie, to dlatego że kierowcom aut osobowych za bardzo się spieszy i piszę to jako kierowca auta osobowego
5 cze 19:13 | ocena: 80%
Liczba głosów:124
80%
20%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Karol Użytkownik anonimowy
~Karol :
No photo ~Karol Użytkownik anonimowy
Do piszącego ten artykuł.Pan to chyba zza biurka " auto swiata" widzi drogę. Kierowcy zawodowi są w pracy 15 godziny na dobę. Nie jast dziwne że się spieszą żeby dostarczyć ładunek na czas a tacy warszawiacy jak Pan co z korpokorporacji się wyrwali i 17-stej się wyrwali i do domu się " spieszą" mają z tym problem.Zapraszam PANA w trasę na 2- 3 tygodnie łuknie Pan życia trackierskiegio to będzie Pan miał prawo się wypowiadać w tej kwestii. Życie to nie Discovery i program " Polacy trakarsi"
6 cze 11:40 | ocena: 81%
Liczba głosów:16
81%
19%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~truckeronroad.com Użytkownik anonimowy
~truckeronroad.com :
No photo ~truckeronroad.com Użytkownik anonimowy
Jeżdzę dużym składem od 6 lat. 40 prawie na karku i coś mogę powiedzeić w tej kwestii bo już rozeznanie mam z dwóch punktów widzenia. Europa przejechana od zachodu po góry Ural. Generalizowanie i wrzucanie do jednego wszystkich to już norma na portalach i te złe resoraki, tiry na tory itp... ważne że mediale i klikalność będzie. Problem jest natomiast dość złożony. Wszędzie są czarne owce i inteligenci na poziomie ameby. Dobrze to namisał jeden z internautów poniżej cytuję:

"~kierowca : fajnie byłoby poczytać artykuł przygotowanego dziennikarza, a nie amatora. Opisujesz manewr wyprzedzania,to powiem tak, kierowca powyżej 3.5 tony dmc, ma coś co nazywa się tachografem. I teraz masz czas jazdy i pracy, jest korek wypadek i ten czas ciągle ucieka. uda się trochę to auto rozpędzić i nagle patrzysz jedzie miejscowy główną drogą 60 km/h a ograniczenie do 90 km/h uwierz mi nawet święty szału dostaje, ja po 2 latach przestałem jeździć, bo już miałem dość. Wielokrotnie w piątek zostawałem na kolejną noc w kabinie po kilku ładnych nocach, przez korki z powodu wypadków, najgorsze jak jesteś 2 godziny drogi do domu i kolejna noc w aucie.
Najpierw się zorientuj o czym piszesz czlowieku, a nie obrażaj ciężko pracujących ludzi."
5 cze 18:01 | ocena: 73%
Liczba głosów:131
73%
27%
| odpowiedzi: 9
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aa wa Użytkownik anonimowy
~aa wa :
No photo ~aa wa Użytkownik anonimowy
Redaktorku piszesz o moście Grota ale zapomniałeś że jest to trasa tranzytowa gdzie się jedzie bo za kilka godz. odpływa prom z Calle a po jutrze masz rozładunek w Londynie i ustalony załadunek na konkretną godz. a ty co 50 km/h tam gdzie można 70 lub więcej i jeszcze zdziwiony dlaczego wyprzedzają nagłym manewrem, bo jest zakaz wyprzedzania ciężarówkami tylko że ty widzisz tylko siebie a wystarczy jechać jak inni i nie blokować drogi.
5 cze 23:54 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~driwer Użytkownik anonimowy
~driwer :
No photo ~driwer Użytkownik anonimowy
i kiedys wlasnie byl wyznacznik kierowca a szofer kierowca autobusu czy ciezarowki to byl gosc prawojazdy robilo sie przed wojskiem i kazdy byl zdyscyplinowany a teraz kociarstwo siedzi jeden drogiemu na ogonie i nagminnie lamia pszepisy azeby tych szoferow zdyscyplinowac to sa kary mam na mysli wysokie kary i to dla wszystkich jazda lewym pasem min 500 sjak na zachodzie europy zero tolerancij jak by ktory oddal pol wyplaty za jeden mandat wiecej juz innych nomero by nie odwalal,
5 cze 15:33 | ocena: 80%
Liczba głosów:85
80%
20%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ot tak Użytkownik anonimowy
~ot tak
No photo ~ot tak Użytkownik anonimowy
do ~yatzek.tm:
No photo ~yatzek.tm Użytkownik anonimowy
29 maja 02:48 użytkownik ~yatzek.tm napisał
Autor opisał jak się czuje jako kierowca osobówki. Niestety, dwa metry nad jezdnią, w kabinie ciężarówki, racje są inne. Moja rada dla autora jest taka - trzeba kiedyś załatwić sobie przejażdżkę TIRem, najlepiej załadowanym i poczuć to, co czuje jego kier
Racje są inne w kwestii odstępu miedzy pojazdami? Argument z pogadaniem uczciwym z kierowcą TIRa ma się jak pieść do nosa, a poza tym choćbyś podawał inne argumenty ( tudzież stolice innych państw :)) to wiedz, że racją jest zawsze odpowiedni odstęp. Odstęp to nie jest tylko kwestia odczucia, ale przede wszystkim rozsądek w zachowaniu bezpieczeństwa. To, że kierowca TIRa widzi dużo więcej nie zwalnia go od zachowania bezpiecznego odstępu.
P.S. nie pisz o problemie autora, gdy sam masz problem w zrozumieniu sprawy :)
31 maja 06:52 | ocena: 77%
Liczba głosów:78
77%
23%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej