Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Światła do jazdy dziennej - jak ich używać

25 sty, 12:56

Zamontowane światła do jazdy dziennej nie zwalniają kierowców z myślenia. Pamiętajcie, że można ich używać wyłącznie przy dobrych warunkach pogodowych i dobrej widoczność! Niestety, wielu kierowców zapomina o tym i jeździ na nich nawet wtedy, gdy pada ulewny deszcz czy drogę spowija gęsta mgła

Udostępnij
0
Skomentuj
W deszczu na światłach do jazdy dziennej W deszczu na światłach do jazdy dziennej Foto: Robert Rybicki / Auto Świat
  • Światła do jazdy dziennej poprawiają bezpieczeństwo, ale trzeba pamiętać o tym, że nie zastępują świateł mijania
  • Nie stosujemy kiepskiej jakości świateł do jazdy w dzień - nie spełniają swojej funkcji, mogą też irytować innych użytkowników drogi
  • Niektóre światła do jazdy dzień mogą pobierać dużo prądu, zwróćmy na to uwagę

Światła do jazdy dziennej - to denerwuje kierowców

Coraz częściej dostajemy listy od wściekłych czytelników – ci nie przebierając w słowach, besztają zapominalskich kierowców, którzy podczas ulewnych deszczy, w tunelach a często także już po zmierzchu zapominają przełączyć światła do jazdy dziennej na światła mijania. To błąd i wykroczenie drogowe, ale przede wszystkim głupota, stwarzająca realne zagrożenie na drodze.

Pamiętajcie, że od kilku lat nowe samochody osobowe są tak konstruowane (ze względów na wymogi prawne), że wraz ze światłami do jazdy dziennej nie włączają się „pozycje” i oświetlenie tablic. Oznacza to, że z tyłu w samochodzie nie są włączone żadne światła.

Łatwo sobie wyobrazić, jak drastycznie spada widoczność takiego samochodu podczas rzęsistej ulewy lub w ciemnym tunelu. W takich warunkach naprawdę łatwo najechać na tył nieoświetlonego samochodu.

Kiepska widoczność na drodze to jednak nie jedyny problem. Jeżdząc w trudnych warunkach pogodowych na światlach do jazdy dziennej, sami utrudniają sobie życie. Pamiętajcie, że bez względu na to czy jedziecie najnowszym modelem samochodów z efektownymi listwami LED, czy starszym autem z tanim aftermarketowym oświetleniem DRL/RL (oznaczenie świateł do jazdy dziennej), to w obu przypadkach równie słabo będziecie mieli oświetloną drogę przed autem.

Pamiętajcie że światła do jazdy dziennej służą tylko i wyłącznie do jazdy w dzień podczas dobrej przejrzystości powietrza. Podczas deszczu, mgły, a także w tunelu zawsze trzeba włączyć światła mijania!

Światła do jazdy dziennej mają specyficzną konstrukcję. Prawie wcale nie oświetlają drogi z powodu niewielkiej zazwyczaj mocy oraz budowy odbłyśnika (lub odbłyśników). Służą one głównie do tego, żeby oszczędzać energię (zamiast ok. 140-200 watów pobieranych przez światła mijania i pozycyjne, zużywają zazwyczaj tylko 12-20 W).

Światła do jazdy dziennej – nieprawidłowy montaż kiepskich podróbek

Kolejnym problemem związanym ze światłami do jazdy dziennej jest montaż zestawów aftermarketowych. Kierowcy często nie zwracają uwagi co i jak montują do swoich samochodów. W efekcie na ulicach mamy plagę samochodów, w których światła do jazdy dziennej albo są niewidoczne, albo... oślepiają innych.

Pamiętajcie, że oświetlenie DRL nie może być zamontowane przypadkowo, określają to odpowiednie przepisy. Zgodnie z nimi światła do jazdy dziennej powinny być umieszczenie z przodu, nie dalej niż 400 mm od bocznego obrysu pojazdu. Wzajemna odległość nie może być mniejsza niż 600 mm. Powinny być umieszczone na wysokości od 250 do 1500 mm. Powinny się automatycznie wyłączać, jeżeli włącza się światła mijania lub drogowe, z wyjątkiem sytuacji, gdy światła te wykorzystywane są do wysyłania przerywanych sygnałów świetlnych w krótkich odstępach czasu.

Światła do jazdy dziennej - wypowiedź eksperta

Inną sprawą jest wybór dobrej jakości oświetlenia. O to jak wybrać dobrej jakości światła do jazdy dziennej, zapytaliśmy eksperta z Instytutu Transportu samochodowego, dr inż. Tomasz Targosiński.

AŚ: Jak wybrać dobre akcesoryjne światła do jazdy dziennej? Czym się kierować przy wyborze aftermarketowego zestawu?

ITS: Najważniejsza jest homologacja wyrobu. Niestety na rynku (np. w Internecie) dostępnych jest wiele tanich lamp, które mają nieprawdziwy nr homologacji albo nie spełniają określnych wymagań, dlatego lepiej kupić lampę znanej marki lub domagać się od sprzedającego kopii świadectwa homologacji.

Jakość świateł trudno ocenić wzrokiem. Można je sprawdzić np. Analizatorem Świateł w Instytucie Transportu Samochodowego.

Ważny jest też sposób mocowania. Światła do jazdy dziennej powinny być skierowane dokładnie do przodu, więc jeśli np. zderzak jest ukośny muszą być dokładnie dopasowane kąty ukosów zderzaka i lampy.

AŚ: Jaka jest różnica między sprawdzonymi homologowanymi lampami do jazdy dziennej, a tanimi światłami bez homologacji? Czy te drugie mogą zepsuć samochód (np. spowodować zwarcie w instalacji, rozładować akumulator)?

ITS: Raczej nie zepsują, bo w obwodzie elektrycznym samochodu są zabezpieczenia, a lampy LED pobierają mało prądu. Światła do jazdy dziennej mogą natomiast świecić za słabo i być niewystarczająco widoczne w słoneczny dzień lub mogą przepalać się niektóre diody. Przepalić może się także cała lampa, na skutek użycia niskiej jakości diod LED (w krótkim czasie stracić początkową jasność). Barwa światła także może być nieodpowiednia, zwykle zbyt niebieskawa.

AŚ: Jaki jest pobór prądu przeciętnych świateł DRL, a jaki oświetlenia auta? czy można orientacyjnie wyliczyć w oszczędności w paliwie, jakie daje jazda na światłach do jazdy dziennej?

ITS: Światła do jazdy dziennej LED pobierają od kilku do kilkunastu watów mocy, światła dzienne z żarówkami ok. 2 X 21 W, w stosunku do żarówek halogenowych pobierających ok. 2 X 60W = 120W plus światła pozycyjne, podświetlenia wskaźników tablicy rej. i wnętrza może dać łącznie nawet ponad 200W, co dla samochodu osobowego daje dodatkowe zużycie paliwa rzędu od ułamka procenta do 1-2% paliwa więcej (zależnie od mocy silnika, sposobu jazdy i poboru energii przez cała instalację).

Dużo większe „straty” powoduje „ciężka noga” i większe prędkości np. na autostradzie. Również duży wpływ na spalanie ma klimatyzacja – to kilkanaście do ponad 20% paliwa więcej.

W przypadku świateł dziennych dodatkowe zużycie jest 10-20 razy mniejsze niż w wymienionych wcześniej przypadkach, a więc zupełnie pomijalne.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej