Zmieniasz pas, wyprzedzasz – patrz w lusterka!

16 mar 16 14:50
Udostępnij
0
Skomentuj

Teoretycznie zmiana pasa czy też manewr wyprzedzania to nic trudnego. Jednak obserwując zachowanie kierowców na naszych drogach można dojść do wniosku, że dla wielu kierowców prawidłowe wykonanie tego manewru jest wiedzą tajemną, czarną magią – a może po prostu są egoistami…

Wielu z nas oglądając materiały z wypadków na Youtubie śmieje się z tego, co dzieje się na drogach Rosji. Jednak czy tylko tam dochodzi do takich sytuacji? Niestety nie. Na naszych drogach jest równie ciekawie i w większości przypadków jesteśmy sami sobie winni. Wielkimi krokami zbliża się wiosna i już wkrótce na ulicach pojawią się motocykliści, których mantrą jest powiedzenie – „patrz w lusterka, motocykle są wszędzie”.

Jednak problem nie dotyczy jedynie motocyklistów, ale również kierowców samochodów. Czy spotkaliście się z tym, że w momencie, kiedy wyprzedzacie inne auto ktoś beztrosko włącza kierunkowskaz i zajeżdża wam drogę? W zasadzie mogę na to pytanie odpowiedzieć za Was – tak, każdy kto jeździ po naszych drogach spotkał się z taką sytuacją.

W ruchu miejskim dzieje się dokładnie to samo. Oczywiście nie mówię o tym, aby na siłę nie wpuszczać kierowców, którzy chcą zmienić pas. Ale zasady w tym przypadku są jasno określone, samo włączenie kierunkowskazu nie upoważnia nas do beztroskiej zmiany pasa. Ile razy, słyszeliśmy tekst – „przecież miałem/miałam włączony kierunkowskaz”, „trochę kultury, przecież można mnie wpuścić”, „widać, że zmieniam pas, bo mam włączony kierunkowskaz”. Odpowiem krótko – no i co z tego!

To, że mamy, włączony kierunkowskaz nie zwalnia nas od myślenia – to nie jest przepustka, która upoważnia nas do bezmyślnego kręcenia kierownicą. Pamiętaj, że samochód został wyposażony lusterka, takie urządzenia, które o ile są dobrze ustawione służą do obserwacji tego, co dzieje się obok nas i za nami – genialne i jakie praktyczne!

Powiecie, tak, ale przecież motocykliści jeżdżą szybciej niż można, a skoro ja jadę zgodnie z przepisami to jakim prawem on mnie wyprzedza. Często spotykamy się z takim myśleniem – jadę tyle ile można i nikt nie ma prawa mnie wyprzedzić. Nie namawiamy nikogo do szybkiej jazdy, ale musimy pamiętać o tym, że od egzekwowania przestrzegania przepisów ruchu drogowego jest policja i inne służby. Koniec i kropka – szeryfem możesz być na balu maskowym, a nie na drodze, gdzie „szeryfowanie” może skończyć się tragedią.

Zresztą droga nie jest zajeżdżana jedynie motocyklistom. Ile razy spotkaliście się z żandarmem zajeżdżającym wam drogę na autostradzie, czy drodze ekspresowej. Tu prędkości są dużo większe niż w ruchu miejskim, ale bezmyślność innych kierowców rośnie do poziomów znanych jedynie z kiepskich produkcji filmowych. Zdaje się, że w takich warunkach wielu kierowców zapomina, że podczas wyprzedzania na takiej drodze nikt nie wyjedzie nam z przeciwka – tak tu zagrożenie czai się z tyłu. Nie ważne, że ktoś jedzie szybko włączam kierunkowskaz i jednocześnie skręcam – brawo! To chyba jedna z głównych przyczyn wypadków na takich drogach. Takie sytuacje spotykam na drodze niemal codziennie.

Nieco się rozpisałem, ale czasem trzeba powiedzieć coś mocniej. Może przynajmniej do części kierowców dotrze fakt, że kierunkowskaz to jeden z wielu elementów niezbędny do tego, aby bezpiecznie zmienić pas, czy wyprzedzić inne auto – ale pamiętajmy o tym, że każdy samochód jest wyposażony w lusterka, które służą do obserwacji sytuacji za nami. To dzięki nim możemy zobaczyć co dzieje się za nami, ocenić prędkość pojazdu, który jedzie za nami, a w końcu upewnić się czy nie zajedziemy komuś drogi i nie spowodujemy zagrożenia, czy też wypadku. Czy wasze spostrzeżenia się takie same? Zapraszam do dyskusji.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~MM Użytkownik anonimowy
~MM :
No photo ~MM Użytkownik anonimowy
I jeszcze jedno: włącz kierunkowskaz zanim zaczniesz kręcić kierownicą. Kierunkowskaz nie jest z nią zespolony. Włączenie go zgłasza zamiar, nie fakt, bo że skręcasz to ja już widzę!
18 maja 16 11:17
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~AKrzyś Użytkownik anonimowy
~AKrzyś :
No photo ~AKrzyś Użytkownik anonimowy
Pewna pani, w ten sposób we mnie wjechała. Niestety, jednocześnie wrzuciła kierunek i skręciła, a w zasadzie już miałem przód na wysokości jej przednich drzwi, jak się pocałowaliśmy to jakby mi wjechała swoim przodem pomiędzy drzwi, a przednie nadkole. Kątem oka widziałem, upewniłem się patrząc na wideo z kamerki. Nie musiałem ujawniać w żaden sposób. Przyznała się. Już dzisiaj samochód odebrałem. sama naprawa z oc sprawcy wyniosła dobre 9,5tyś. Ogólnie cieszę się, że nikomu nic się nie stało. Bo było wysokie prawdopodobieństwo, że gdyby coś poszło nie tak w opanowaniu samochodu, a wpadłem w poślizg, to zaliczył bym rów. ...
22 mar 16 23:31
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Natala Użytkownik anonimowy
~Natala :
No photo ~Natala Użytkownik anonimowy
Dobrze napisane
17 mar 16 15:47
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej