Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Kia Ceed 1.4 T-GDi - trudno znaleźć w niej jakieś wady

18 lip, 09:13

Do salonów Kii wjechał właśnie Ceed trzeciej generacji. Testujemy benzynową wersję 1.4 Turbo/140 KM. Sprawdzamy, co się zmieniło i czy warto zainteresować się koreańskim hatchbackiem produkowanym na Słowacji

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Styliści 3. generacji Ceeda wzorowali się na większym i dynamiczniejszym Stingerze
  • Doładowany benzyniak 1.4 z wtryskiem bezpośrednim to optymalny wybór
  • Sprężyste zawieszenie nowego Ceeda nadaje się do dynamicznej jazdy, a jednocześnie gwarantuje dobry komfort

No i jak się jeździ nowym Ceedem? – zapytał kolega z redakcji. W sumie dobrze, nie mam się do czego przyczepić, ale szału też nie robi – odpowiedziałem. Moje stwierdzenie może wydawać się dla niektórych objawem malkontenctwa, ale w rzeczywistości potwierdza jedynie poprawność konstrukcji 3. generacji Ceeda. Przyznam się, że w przeszłości już miałem podobne odczucia wobec innego kompaktu – Volkswagena Golfa.

Moja „neutralna” opinia dotyczyła oczywiście wrażeń z jazd, choć po części odnosiła się także do wyglądu auta. Styliści Kii podkreślają w przypadku Ceeda, że ich celem było przeniesienie pełnego emocji designu Stingera na model o mniejszych rozmiarach. Patrząc na nowy kompakt Kii, owszem, widzę spójną linię, ale jakoś nie jestem w stanie się rozbudzić. Zostawmy ten temat, bo stylistyka to rzecz gustu.

Kia Ceed - przestronne wnętrze

Choć rozstaw osi (2650 mm) pozostał z poprzednika, nadwozie nowego Ceeda jest szersze i niższe. W jego wnętrzu wygodnie będzie się podróżować zarówno w pierwszym, jak i drugim rzędzie siedzeń. Kierowca ma do dyspozycji obszerny i komfortowo tapicerowany fotel, który jednocześnie dobrze przytrzymuje ciało na zakrętach. Miłe wrażenie robi również deska rozdzielcza, i to zarówno w kwestii jakości materiałów, jak i obsługi. W oczy rzucają się stały 8-calowy dotykowy ekran multimediów i panel 2-strefowej klimatyzacji z nowymi pokrętłami. Na monitorze można śledzić nie tylko stacje radiowe, lecz także: nawigację z informacją o korkach, prognozę pogody, widok z kamery cofania czy wreszcie obraz aplikacji z własnego smartfona dzięki interfejsowi Apple CarPlay i Android Auto.

Kia Ceed - asystenci kierowcy w wyposażeniu standardowym

Wrażenie robi także lista asystentów kierowcy, którzy są oferowani w standardzie każdej wersji. Należą do nich systemy m.in. autonomicznego hamowania, monitorowania zmęczenia kierowcy, automatycznej zmiany świateł drogowych oraz utrzymania pasa ruchu.

Za dopłatą 4000 zł (tylko w wersji z „automatem”) możemy nabyć pakiet bezpieczeństwa, zawierający dodatkowo: aktywny tempomat, asystenta jazdy w korku, system autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pieszych czy czujnik martwego pola. Wróćmy jednak do podstawowego pakietu, w który był wyposażony testowy egzemplarz. Zdarzało się – zwłaszcza w korku – że układ automatycznego hamowania zbyt wcześnie interweniował. Na szczęście robił to dość delikatnie, lekko tylko przyhamowując auto.

Kia wyraźnie podkreśla, że dużych zmian dokonano w zawieszeniu i układzie kierowniczym. Faktycznie, samochód zyskał na precyzji i stabilności prowadzenia, a w dziedzinie komfortu oferuje bardzo dobry poziom. Nie oznacza to jednak, że jego układ jezdny jest wybitny, ot, po prostu lepszy niż w poprzedniku i jednocześnie bardzo poprawnie skalibrowany. Pozytywnie zaskoczyły nas za to hamulce, które pozwalały zatrzymać się ze 100 km/h na dystansie 36,2 m, a po rozgrzaniu – nawet krótszym.

Kia Ceed - silnik 1.4 T-GDi to optymalny wybór

Nabywcy nowego Ceeda mają do wyboru trzy benzyniaki: od wolnossącego 100 KM przez trzycylindrowe turbo 120 KM do testowanego przez nas 140-konnego doładowanego czterocylindrowca. I naszym zdaniem właśnie ten silnik będzie optymalnym wyborem. Zapewnia kompaktowej Kii dobrą dynamikę, jest elastyczny i zużywa rozsądne ilości paliwa. W kwestii dwóch ostatnich cech mamy małe zastrzeżenia. Poniżej 1500 obr./min łapie zadyszkę, co utrudnia płynną jazdę na 2. biegu w korku. Z kolei przy mocniejszym traktowaniu pedału gazu szybko przestaje być ekonomiczny.

Nowy Ceed wyraźnie zdrożał. Rozumiemy, że jest lepszy od poprzednika i ma mnóstwo systemów asystujących w serii, ale w przypadku bazowej wersji to wydatek większy aż o 5000 zł!

Kia Ceed - to nam się podoba

Dobra dynamika, przestronne i funkcjonalne wnętrze, precyzyjne prowadzenie.

Kia Ceed - to nam się nie podoba

Brak klimatyzowanego schowka i USB dla osób (z tyłu), silnik łapie zadyszkę poniżej 1500 obr./min.

Kia Ceed - nasza opinia

Nowa Kia Ceed to dojrzałe, dopracowane auto, które ma obecnie duże szanse na zwycięstwo w swojej klasie. Nie jestem jednak wcale pewien, jak długo utrzyma się na podium, bo za chwilę do salonów wjadą nowe kompakty Forda, Volkswagena i Toyoty.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej