Kia Niro 1.6 GDI – ekologia nie na pokaz

26 wrz, 15:16
Udostępnij
0
Skomentuj

Wyglada na to, że czasy kiedy samochody hybrydowe już z daleka musiały epatować futurystycznym designem odeszły bezpowrotnie. Koreańczycy proponują rodzinną hybrydę w nieco bardziej stonowanym i klasycznym opakowaniu

Sylwetka koreańskiego crossovera jest przyjemna dla oka i z zewnątrz Niro niczym nie zdradza, że pod maską skrywa się hybrydowa technologia. Auto mierzy nieco ponad 4 metry, dzięki czemu (pod względem wielkości), może konkurować z takimi samochodami jak Nissan Qashqai czy Peugeot 3008.

Kia Niro – Wnętrze bez fajerwerków

Kokpit prezentuje się elegancko, a materiały użyte do wykończenia wnętrza nie budzą zastrzeżeń.  Bogate wyposażenie połączono z ergonomicznie ułożonymi przyciskami. Jedynym stylistycznym „bajerem” jest ciekawie zaprojektowany prędkościomierz połączony z ciekłokrystalicznym ekranem wyświetlającym wskazania komputera pokładowego i parametry układu hybrydowego.

Na szczycie deski rozdzielczej znajduje się 7-calowy ekran dotykowy odpowiadający za obsługę systemu multimedialnego KIA Navi System. Do dyspozycji mamy nawigację TomTom (z 7-letnim planem darmowej aktualizacji map), interfejs Android Auto oraz Apple Carplay, radioodtwarzacz MP3, bluetooth z zestawem głośnomówiącym oraz kamerę cofania. Ponadto swój sprzęt grający możemy podłączyć do 6-głośnikowego systemu przez złącza USB lux AUX.

Większość kierowców nie będzie miała problemów z zajęciem wygodnej pozycji za kierownicą, a pasażerowie tylnego rzędu także powinni czuć się komfortowo. Wygodę podróżowania na tylnej kanapie zwiększa dodatkowy nawiew klimatyzacji oraz pełnoprawne gniazdko 220 V.

Podczas jazdy miejskiej w trybie hybrydowym w kabinie panuje błoga cisza, także przy jeździe autostradowej można się cieszyć się komfortem.

Bagażnik pomieści 347 l i jest to o ok. 30-40 litrów mniej niż w autach konkurencyjnych tej samej klasy. Brak ogromnego bagażnika może nieco zrównoważyć fakt, że pod podłogą znajdziemy dodatkowe schowki oraz dojazdowe koło zapasowe.

Na pokładzie Niro mamy komplet nowoczesnych systemów bezpieczeństwa takich jak system monitorowania martwego pola w lusterkach (KIA Blind Spot Detection), system monitorowania ruchu pojazdów podczas cofania (KIA Rear Traffic Alert) oraz system ostrzegający o zmęczeniu kierowcy i asystenta utrzymania pasa ruchu.

Kia Niro – Wystarczająco dynamiczna

Pod maską Niro znajdziemy układ hybrydowy składający się z silnika benzynowego o mocy 105 KM oraz jednostkę elektryczną o mocy 44 KM. Łącznie do dyspozycji kierowcy jest 141 koni mechanicznych, co pozwala na rozpędzenie Niro do pierwszej „setki” w czasie 10 s. Kia nie oszałamia osiągami, ale jak na hybrydę jest zadowalająco żwawa.

Mimo nadwozia typu crossover w opcjach nie odnajdziemy możliwości zakupu tego auta z napędem na obie osie - dostępna jest jedynie wersja z napędem na oś przednią. Moment obrotowy wynoszący 147/4000 obr./min, przenoszony jest na koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej, 6-stopniowej skrzyni biegów.

Przekładnia jest zdecydowanie mocną stroną Niro. Skrzynia w trybie standardowym działa płynnie i niezauważalnie dla kierowcy zmienia przełożenia i zapewnia wyższy komfort jazdy, jeśli porównać jego poziom z tym, jaki oferują wyposażone w „wyjące” skrzynie CVT hybrydowe modele np. Toyoty. Jedynie po przełączenie jej w tryb „sport” można odczuć delikatne szarpnięcie podczas zmiany biegów.

KIA obiecuje, że spalanie tego modelu powinno średnio wynosić nieco poniżej 4,5 l/100 km, w rzeczywistości oscyluje ono w okolicy 4,7-5 l/100 km. Niro najlepiej czuje się w warunkach miejskich i to właśnie tam hybrydowy układ potrafi zapewnić najbardziej ekonomiczną jazdę. W warunkach autostradowych spalanie samochodu wzrasta do 6,8 l/100 km.

Kia Niro – Rodzinna hybryda w atrakcyjnym opakowaniu

Kia Niro to auto, które wyróżnia się na tle konkurencji atrakcyjnym wyglądem małego Suv'a i przestronnym wnętrzem. Do ładnego wyglądu dołączono bardzo przyjemnie działający układ hybrydowy, który na dłuższą metę nie zmęczy kierowcy (nawet w długiej trasie), a w ruchu miejskim zapewni bardzo przyzwoite zużycie paliwa. Tym sposobem Kia uniknęła największych wad hybryd, które można spotkać u konkurencji i stworzyła pełnoprawny samochód rodzinny. Szkoda jedynie, że nie można jej kupić z napędem 4x4.

Ceny Kii Niro zaczynają się od 88 900 zł, ale za testowaną przez nas wersję XL trzeba zapłacić minimum 109 900 zł.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 42/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. zapowiedź nowego Mercedesa Klasy A; pierwsze jazdy Seatem Arona i Volkswagenem Tiguanem Allspace; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; testy Kii Stonic i BMW 520d; elektromobilność w Polsce - czy to się opłaca?; metody kradzieży nowych aut; test BMW serii 2 Active Tourer na dystansie 100 tys. km; przegląd używanych kombi za 10 tys. zł; starcie New Stratos z Porsche 911 R.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
~Krzysztof :
No photo ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
Myślę że źle oceniacie japońskie samochody, bo przecież jest wiele przykładów na to że projektantom może trochę od czasu do czasu coś "odjechać". Usłyszałem kiedyś opinię o dźwigni zmiany biegów w Nissanie Leaf że Japończykom czasem mieszają się gry komputerowe z rzeczywistością i wstawiają taki ot dżojstik zamiast normalnego lewarka.
Chyba bardziej należało napisać że Kia zrobiła hybrydę dla byłego użytkownika VW Golfa a wy w AŚ przecież lubicie Golfy...
Nie wieszałbym się też tak na tej skrzyni CVT w Toyocie, bo przecież to nie jest DSG na pokaz tylko przekładnia pozwalająca na maksymalną optymalizację momentu obrotowego. Trzeba przypomnieć że koszty obsługi hybrydowej Toyoty są naprawdę minimalne, niezawodność dużo wyższa niż w autach benzynowych (mimo że są one też w czołówce) a dwusprzęgłówka w Kia oraz jej system hybrydowy a szczególnie baterie jeszcze są pod znakiem zapytania...
Zobaczymy jak będzie miała taka Kia za 5 lat. A Prius jak jeździ od lat tak jeszcze będzie jeździł...
29 wrz 23:22 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~inter Użytkownik anonimowy
~inter :
No photo ~inter Użytkownik anonimowy
Hybryda z dwusprzęgłową skrzynią... cóż za absurd.
Silnik spalinowy ma działac optymalnie. OPTYMALNIE. To zapewnia tylko skrzynia bezstopniowa, np. toyoty. Wyje? Nie rozumiem. Raz wyje, a innym razem zachwycacie się kiedy silnik przyjemnie i szybko wkręca się na obroty.
Ach, już wiem - po prostu przywyczailiście się od czasów syrenki do narastających obrotów i nijak mentalnie nie jesteście w stanie przyswoić optymalnej pracy. Wyje? To po kiego czorta wciskasz gaz do dechy? Jeśli wcisnąłeś gaz do dechy, to znaczy że chcesz jechać jak najszybciej. Fascynuje mnie to - wciskam gaz do dechy, a oczekuję mizernych osiągów. Absurd. Jeśli chcesz niskich obrotów, to po prostu delikatnie wciśnij gaz. I obroty są niższe, i przyspiesza DOKŁADNIE tak samo. Tyle, że w toyocie wszystko działa optymalnie. Tutaj - nie.
Absurd. Domyślam się jednak, że kia dostosowała się do niskiej inteligencji pismaków. Chcieliby by pisano o niej dobrze, a że pismaki nie rozumieją dlaczego silnik "wyje", to trzeba zrobić coś by nie wył. A co trzeba zrobić? Trzeba zrobić to, do czego są przywyczejeni. Masakra. Szanowni redaktorzy, wiecie że wstrzymujecie swoimi artykułami postęp? Jako posiadający większą wiedzę powinniście edukować, tłumaczyć dlaczego eCVT wyje i pokazywać przewagę eCVT nad dwusprzęgłówką kii. Ale nie, czytam że to działa bardziej komfortowo. A te delikatne szarpnięcia... zdarza się najlepszym, prawda? Nie, Toyocie się nie zdarza. Acha, oni nie są najlepsi. No tak, to kia jest najlepsza. A nie, to VW jest najlepszy.
No dramata, intelektualny dramat.
29 wrz 19:19 | ocena: 67%
Liczba głosów:15
67%
33%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
~greg
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
do ~Csh:
No photo ~Csh Użytkownik anonimowy
26 wrz 21:57 użytkownik ~Csh napisał
Moment obrotowy 147 obrotów na minutę. W takim razie pewnie masa jest podana w niutonometrach :-D
Coś zjadło Nm :-)
Ale faktem jest, że moment podawany jest chyba tylko dla jednostki benzynowej...
27 wrz 08:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Csh Użytkownik anonimowy
~Csh :
No photo ~Csh Użytkownik anonimowy
Moment obrotowy 147 obrotów na minutę. W takim razie pewnie masa jest podana w niutonometrach :-D
26 wrz 21:57 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej