Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.684.824.552.14
Najdrożej4.925.084.792.29

Mazda MX-5 na Trasie Transfogaraskiej - z Drakulą w tle

28 sie, 14:15
Udostępnij
0
Skomentuj

Zaczęło się od wąskiej górskiej ścieżki, po czym ze względu na obronność kraju zbudowano drogę, która dziś ściąga z całej Europy miłośników szybkiej jazdy po serpentynach.

„Skąd jesteś?” – spytał mnie jeden z Rumunów pracujących dla licznie przybyłych tu amatorów mocnych wrażeń na dwóch i czterech kółkach. – „Z Polski? A wiesz, że na tych serpentynach w latach 70. testowano Polskiego Fiata?” Choć o historii naszej motoryzacji coś nie coś wiem, ten fakt akurat musiał mi umknąć. W piękne słoneczne przedpołudnie nie przyjechałem tu jednak, żeby wspominać dawne czasy, lecz sprawdzić, jak na tej jednej z najciekawszych i obecnie chyba najsłynniejszych górskich tras Europy sprawdza się najnowsza Mazda MX-5.

Karpaty zajmują dużą część Rumunii i dzielą kraj niemal na połowę. Ich najwyższym pasmem są tu Góry Fogaraskie. Po odmowie interwencji w Czechosłowacji i ochłodzeniu stosunków z ZSRR komunistyczny dyktator Rumunii Nicolae Ceausescu w 1970 roku podjął decyzję, że ze względów strategicznych należy zbudować ponad 110-kilometrową drogę, która umożliwi rumuńskiemu wojsku sprawne pokonywanie tego łańcucha górskiego i wzmocni obronę przed ewentualnym najazdem przez wojska Układu Warszawskiego. Budowę Trasy Transfogaraskiej zakończono oficjalnie cztery lata później. Łatwo z pewnością nie było: 830 mostów, 27 wiaduktów, niezliczone serpentyny i zakręty. Do kruszenia skał użyto 6 mln kilogramów dynamitu, a nieoficjalnie mówi się nawet o 400 żołnierzach, którzy stracili tam życie.

Jeremy, ty draniu!

Dziś Trasa Transfogaraska to już legenda. Duży udział w jej rozpropagowaniu miał Jeremy Clarkson z brytyjskiego „Top Geara”, który w jednym ze swoich programów, jeżdżąc tam m.in. Astonem Martinem DBS Volante, powiedział, że to najlepsza droga na świecie, co spowodowało znaczący wzrost zainteresowania trasą. Ciekawe, co o ekscentrycznym Brytyjczyku myślą pasterze przeganiający stada owiec przed jeżdżącymi tam sportowymi samochodami?

Ruszam z Sybina (Sibiu), jednego z siedmiu miast-warowni. To właśnie od nich wzięła się nazwa regionu Siedmiogród, nazywanego też Transylwanią. Mijam kilka wiosek – całkiem niezłe drogi! Chmary motocyklistów z rejestracjami z całej Europy zdradzają, że jestem już blisko. Początkowo droga zarośnięta lasem nie robi na mnie specjalnego wrażenia – moim zdaniem na Dolnym Śląsku można znaleźć ładniejsze (np. Droga Stu Zakrętów). Ale redukcja biegu i pełny, gardłowy dźwięk silnika przyspieszającej pod górę Mazdy wyraźnie zapowiada, że to dopiero początek.

Pielgrzymki do Mekki

Kilka serpentyn, mijam auta dostawcze, z przyczepkami, kolarzy. W końcu jest! Wjeżdżam od strony południowej, która po wspomnianym leśnym odcinku szybko odkrywa swoje piękno. Na przydrożnych żwirowych placach u podnóża mnóstwo ludzi, którzy napawają się przepięknymi widokami Gór Fogaraskich. Rejestracje z całej Europy, dużo z Polski. Zielone Lambo Huracán Performante próbuje z niżej położonego parkingu wyjechać na asfalt, za nim dwa kolejne. Nasze MX-5 w kolorze Soul Red jest darzone... większą sympatią – wiadomo, że za kierownicą nie siedzi ktoś obrzydliwie bogaty, jak w przypadku Lamborghini, skraca się dystans. Do mojego postoju zbliża się autokar – to znak, że trzeba ruszać, bo za chwilę na drodze może utworzyć się korek. Mam trochę szczęścia – ruch nie jest duży i po serpentynach mogę jechać niemal dowolnie wybranym torem.

Mazda MX-5 na Trasie Transfogaraskiej Mazda MX-5 na Trasie Transfogaraskiej Foto: Adam Mikuła / Auto Świat

W MX-5 siedzi się bardzo nisko. Gdy stoi się na światłach przy innych autach, zwłaszcza SUV-ach, wrażenia są średnie – w końcu co to za przyjemność mieć wzrok na wysokości czyjegoś zacisku hamulcowego? Ale tu to zupełnie inna historia. Na serpentynach mam odczucie, że mógłbym ręką dotknąć asfaltu, a dopasowany fotel i świetna pozycja za kierownicą powodują, że czuję się tak, jakby ktoś do tego auta mnie... wkleił.

Przełożenie układu kierowniczego wydaje się dobrane pod tę trasę – żadnych nerwowych ruchów ani „złych informacji” z przednich kół na kierownicy. Jazda na wprost bez ciągłych kontr – to się nazywa porządnie skonstruowany układ jezdny! Oczywiście, czuję, jak zmienia się mieszanka asfaltu pod kołami, ale to jeszcze bardziej potęguje wrażenie tworzenia idealnego duetu kierowcy z samochodem.

Mazda MX-5 - stworzona na zakręty

Mały drążek zmiany biegów porusza się po krótkich uliczkach układu „H” – dojeżdżam do serpentyny, na której ktoś wcześniej rozrzucił trochę piachu i żwiru z pobocza, szybka redukcja i tylnonapędowa Mazda posłusznie „układa się” w zakręcie. Jestem zdziwiony, że ESP pozwoliło na aż tak wiele. Do tego dźwięk silnika – niezbyt natarczywy, za to niski, gardłowy. Słychać, że to samochód ze sportowymi ambicjami. Kolejny zakręt – znów delikatne zarzucanie tyłem. Jeszcze jeden i wystarczy – wiem, co Mazda potrafi, ale cenię sobie w niej także spokój, a że widoki są niepowtarzalne... W Europie jest kilka ciekawych górskich dróg, ale Trasa Transfogaraska wyróżnia się długością, liczbą zakrętów i malowniczością. Już wiem, dlaczego Clarkson tak ją chwalił i dlaczego są tu takie tłumy.

Mazda MX-5 - naszym zdaniem

Nie ukrywam, że filozofia Mazdy „jinba ittai” (idealna harmonia między autem i kierowcą) wydawała mi się czysto marketingowym zwrotem. Po przejeździe MX-5 Trasą Transfogaraską wiem, że nie ma w tej idei nawet cienia przesady.

Silnik benzynowy R4
Pojemność 1998 cm3
Moc maksymalna 160 KM/6000 obr./min.
Maks. moment. obr. 200 Nm/4600 obr./min.
Napęd tylny/akrzynia ręczna 6b
Dł./szer./wys. 3915/1735/1230 mm
Bagażnik 130 l
Masa własna 1000 kg
Prędkośc maks. 214 km/h
Przysp. 0-100 km/h 7,3 s
Średnie spalanie 6,9 l/100 km
Emisja CO2 161 g/km
Cena od 96 900 euro
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Darijo Użytkownik anonimowy
~Darijo :
No photo ~Darijo Użytkownik anonimowy
cena w PLN nie w ojro droga redakcjo :D
30 sie 16:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Orzełek Użytkownik anonimowy
~Orzełek :
No photo ~Orzełek Użytkownik anonimowy
Czy Pan redaktor nie zadziałał z ceną za tę mazde ?
96 tysięcy to chyba Pln a nie Euro ?
28 sie 17:36 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Adam Mikuła / Auto Świat

Mazda MX-5 na Trasie Transfogaraskiej

W MX-5 ponad 110-kilometrowa trasa szybko się kończy... Wrażenia pozostają niezapomniane.

Mazda MX-5 na Trasie Transfogaraskiej - z Drakulą w tle (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego