Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.374.494.291.97
Średnio4.604.744.492.11
Najdrożej4.994.994.992.27

Opel Astra 1.0 Turbo - finał testu długodystansowego

13 lip, 13:38

Astrą z benzyniakiem 1.0 przejechaliśmy ponad 32 tys. km. Choć silnik nigdy nas nie zawiódł, a zapewniana dynamika była zadowalająca, to jednak nie stał się naszym ulubieńcem. Astrę doceniliśmy za to z innych powodów.

Udostępnij
0
Skomentuj

Świętowanie wyprodukowania ćwierćmilionowej Astry w gliwickich zakładach zbiegło się z podsumowaniem półrocznego testu redakcyjnego tego modelu. Z tą różnicą, że jubileuszowy kompakt Opla miał czterocylindrowy silnik 1.4 Turbo/150 KM, a my sprawdzaliśmy trzycylindrowego benzyniaka 1.0 T/105 KM. Celowo wybraliśmy do testu downsizingową jednostkę, bowiem silniki tego typu stają się coraz bardziej popularne, a jednocześnie ich zakup budzi wiele obaw. Nasz test miał dać odpowiedź na pytanie: czy słusznie?

Zaczniemy od dynamiki. Zmierzone przez nas przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie 11,3 s to dobra wartość jak na 105-konny silnik. Pozwala na szybki start spod świateł i płynne włączenie się do ruchu. Największą zaletą jednostki jest jednak elastyczność. Po przekroczeniu 1500 obr./min silnik z łatwością wchodzi na obroty, czemu towarzyszy charakterystyczny dźwięk trzycylindrowca. Poniżej tej wartości musicie liczyć się ze zjawiskiem turbodziury, odczuwalnym zwłaszcza podczas toczenia się na drugim biegu w korku. W trasie jednostka zapewnia dobrą dynamikę, choć ze względu na 5-biegową skrzynię na autostradzie w kabinie robi się głośno.

Trzycylindrowiec jest wrażliwy na styl jazdy oraz na to, czy podróżujemy w pojedynkę, czy z kompletem pasażerów. Po obciążeniu dynamika wyraźnie się pogarsza, znacząco również rośnie zużycie paliwa. Wysokie spalanie to jedna z największych wad tej jednostki napędowej. Średnie zużycie na dystansie 32 tys. km wyniosło 6,9 l/100 km (o ponad 50 proc. więcej niż fabryczne).

Opel Astra 1.0 Turbo - przyjemnie i bezpiecznie

Kierowcy testowi chwalili Astrę za precyzję prowadzenia, a komfort uznali za zadowalający. Pewnie byłby lepszy, gdyby nie 17-calowe koła, seryjne w wersji Dynamic. Docenili także skuteczne działanie systemów bezpieczeństwa, skupionych w pakiecie zawierającym kamerę Opel Eye. Wzorowe okazały się także hamulce!

Opel Astra 1.0 Turbo - to nam się podoba

Przestronne wnętrze, wygodny fotel kierowcy, dopracowany system aut. hamowania, wzorowe prowadzenie, działanie systemu Opel OnStar.

Opel Astra 1.0 Turbo - to nam się nie podoba

Silnik wcale nie jest oszczędny, słaba dynamika z kompletem pasażerów, zbyt wrażliwe czujniki parkowania, za małe przyciski klimatyzacji.

Opel Astra 1.0 Turbo - nasza ocena

Astra – tak, ale z 1.4 Turbo .Gdyby ktoś zapytał mnie, czy polecam Astrę, bez wahania odpowiedziałbym, że tak, gdyż jest to nowoczesny i funkcjonalny kompakt, który przyjemnie się prowadzi. Doradziłbym jednak tylko inny silnik.

Opel Astra 1.0 Turbo Dynamic - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R3/12
Zasilanie wtrysk bezpośredni
Pojemność skokowa 999 cm3
Moc maksymalna 105 KM/4300-6000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 170 Nm/1800-4300 obr./min
Skrzynia biegów manualna 5-biegowa
Napęd na przednie koła
Hamulce (przód/tył) tw/t
Opony testowanego auta 225/45 R 17
Długość/szerokość/wysokość 4370/1871/1485 mm
Masa własna/ładowność 1251 kg/529 kg
Pojemność bagażnika 370-1210 l
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,2 s
Elastyczność 60-100/80-120 km/h 10,9 s (4. bieg)/16,2 s (5. bieg)
Hałas w kabinie przy 50/100/130 km/h 59 dB/67 dB/7- dB
Prędkość maksymalna 200 km/h
Hamowanie ze 100 km/h 35,6 m (zimne)/35,7 m (gorące)
Średnie spalanie testowe 6,9 l/100 km
Średnie spalanie fabryczne 4,4 l100 km
Gwarancja mech./perforacyjna 2 lata/12 lat
Okresy międzyprzeglądowe co 30 tys. km lub rok
Cena podst. testowanej wersji 73 700 zł
Cena testowanego egzemplarza 98 200 zł
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 50/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsze jazdy nowym BMW M5, Volkswagenem Golfem Sportsvan po liftingu i nowym Subaru XV; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; test Porsche 911 GT3; początek testu długodystansowego Mitsubishi ASX; najczęstsze usterki silników Diesla; paliwa zimowe; Skoda Octavia II z drugiej ręki; używane SUV-y w cenie 35-45 tys. zł; specjalne Nissan rodem z Gwiezdnych Wojen.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (55)

No photo
No photo ~miro61 Użytkownik anonimowy
~miro61
No photo ~miro61 Użytkownik anonimowy
do ~Polak:
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
14 lip 09:22 użytkownik ~Polak napisał
Ja mam astrę jedynkę z silnikiem 1.4 16V 90KM i 125 Nm momentu i co daje ten downsizing? Kompletnie nic - u mnie spalanie to średnio 7,3 l/100km a przyspieszenie do 100 km/h to 12,5 sekundy, a to przecież auto z zamierzchłej epoki - 20 letnie!!!! Mam nad
Nie obudzą się, bo nic nie przespali. Osiągnęli swój cel, czyli wreszcie samochód z takim silniczkiem nie będzie "zalegał" na rynku 20 lat i blokował miejsca dla nowych. Nawet w tych samochodach, które są wyposażone w duże silniki pracowano przez lata nad obniżeniem ich żywotności i to w sposób kontrolowany - stąd m.in. pojawienie się panewek bez zamków i w dodatku nie ze topów łożyskowych, a tworzyw sztucznych. Stąd te wszystkie "combo" rozwiązania, gdzie integruje się ze sobą elementy, które należy wymienić z powodu awarii np. jednego czujnika, itd., itp.
14 lip 09:54 | ocena: 95%
Liczba głosów:22
95%
5%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ebq Użytkownik anonimowy
~ebq :
No photo ~ebq Użytkownik anonimowy
Cel jest jeden -0- auto musi sie rozleciec po 150 tys km, z tym, ze awarie musza sie zaczac natychmiast po 3 latach gwarancji. I o to chodzi - zeby auta nie mozna bylo naprawic. tuleje cylindrowe - a po co ? zeby ktos wymienil ? wymiana rozrzadu - musisz wyjac silnik, zebys sam nie zrobil w gqrqzu, kolo zapasowe ? a po co, jedz do aso, wymienic zarowke sie zachwcialo - 700 zl. I sam nie dasz rady bo specjalne narzedzie itd itp.
14 lip 13:27 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
Ja mam astrę jedynkę z silnikiem 1.4 16V 90KM i 125 Nm momentu i co daje ten downsizing? Kompletnie nic - u mnie spalanie to średnio 7,3 l/100km a przyspieszenie do 100 km/h to 12,5 sekundy, a to przecież auto z zamierzchłej epoki - 20 letnie!!!! Mam nadzieję, że producenci się obudzę i wycofają się w końcu z produkcji tych małych silniczków. I argumenty, że tak jest w wyniku wyśrubowanych norm emisji spalin w Europie przypominam, że na naszym kontynencie sprzedawany jest legalnie samochód pt. Ford Mustang 5.0 litra V8.
14 lip 09:22 | ocena: 82%
Liczba głosów:28
82%
18%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Heniek Użytkownik anonimowy
~Heniek :
No photo ~Heniek Użytkownik anonimowy
Trzeba mieć ostro zrytą dynię, aby za kompakt z silniczkiem od kosiarki zapłacić prawie 100 tyś zł! Poza tym, w tym kulotku montowanie opon jak do mocno sportowego samochodu też jest przesadą, przecież taka szerokość mocno podnosi opory toczenia. 32 tyś km to żaden test długodystansowy. Minimum 100 tyś km. Pytanie tylko czy ten silniczek tyle wytrzyma ...
14 lip 09:18 | ocena: 91%
Liczba głosów:35
91%
9%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~p Użytkownik anonimowy
~p :
No photo ~p Użytkownik anonimowy
Pamiętam jak kiedyś czytałem test długodystansowy w123 (tzw. beczki) ale nieco większy przebieg bo 1.000.000 km.... - wyniki: nieco spadła kompresja w stosunku do danych producenta...
14 lip 12:31 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ola Użytkownik anonimowy
~Ola :
No photo ~Ola Użytkownik anonimowy
Test długodystansowy 30000 km dobre :) Jaki nowy silnik nie wytrzyma takiego przebiegu.... Zobaczycie co będzie z tymi silnikami z kosiarek z turbinami przy przebiegu 200000 i więcej tysięcy.Robia wszystko aby używanych samochodów nie było prawie wcale :(
14 lip 09:25 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Felson Użytkownik anonimowy
~Felson :
No photo ~Felson Użytkownik anonimowy
Turbo dziura poniżej 1500 obrotów? Naprawdę cisnęliście benzyniaka poniżej 1500 obrotów? Pewnie Astra ma dwumasę i nie czuliście, że silnik chce się rozlecieć od drgań. Rzeźnicy a nie fachowcy od motoryzacji!
14 lip 08:32 | ocena: 89%
Liczba głosów:28
89%
11%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rumcajs Użytkownik anonimowy
~Rumcajs :
No photo ~Rumcajs Użytkownik anonimowy
To teraz juz nawet Astra ma test dlugodystansowy na zawrotnym dystansie 32tys km... A to zawsze calkiem solidne auta byly.
14 lip 15:42 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rafał Użytkownik anonimowy
~Rafał :
No photo ~Rafał Użytkownik anonimowy
Silnik jednorazowy i te przeglądy co 30000km to nie wróży długiej eksploatacji. Kto ma głowę na karku to wie że pojemność daje moment i moc a nie sztuczne wysilenie.Pozdrawiam.
14 lip 09:39 | ocena: 92%
Liczba głosów:12
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~1.0 raczej padaka Użytkownik anonimowy
~1.0 raczej padaka :
No photo ~1.0 raczej padaka Użytkownik anonimowy
Silnik 1.0 ma u mechaników smutną ksywkę kosiarka albo jednorazówka. 40-60 tys km i rozpada się dokumentnie. W tak ciężkim wozie 1.4 tb to minimum. Obecnie z benzyniaków "opla" to jedynie 1.8 Pb 140 uchodzi za motor niezawodny i bardzo trwały reszta to opel czyli EINE MAL. No chyba że Peugeot zasili opla swoimi motorami a to już inna bajka.
14 lip 09:48 | ocena: 67%
Liczba głosów:12
67%
33%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Opel Astra 1.0 Turbo

Testowa Astra była wyposażona w reflektory matrycowe LED. Choć są drogie (5900 zł), świetnie się sprawdzają.

Opel Astra 1.0 Turbo - finał testu długodystansowego (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego