CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.004.704.231.95
Średnio4.664.854.472.10
Najdrożej5.094.994.892.45

100 tys. km Kią Carens - dobra, ale nie idealna

4 gru 15 15:21
Udostępnij
0
Skomentuj

Gwarancja do 7 lat i 150 tys. km – poważny argument czy chwyt marketingowy? Po pokonaniu 100 tys. km zareklamowaliśmy w ASO Kii trzy usterki Carensa. I jedziemy dalej

Czy Kia rzeczywiście produkuje tak dobre samochody, że udziela na nie aż 7-letniej gwarancji? Okres ochronny jest co prawda ograniczony do przebiegu 150 tys. km, ale i tak żaden inny producent lepszych warunków nie proponuje. Postanowiliśmy zatem przekonać się, ile tak naprawdę warte są te obietnice: przejedziemy kompaktowym Carensem 150 tys. km i dopiero po takim dystansie – nieco dłuższym niż zazwyczaj – rozbierzemy vana Kii na części pierwsze. Na razie jednak po dwóch latach i 100 tys. km przyszła pora na wizytę w boksie i małą kontrolę stanu technicznego, która zresztą powinna być dla naszego vana czystą formalnością. Czy na pewno?

Na początek dobre wiadomości: badanie endoskopem nie wykazało śladów korozji, nie stwierdziliśmy też żadnych wycieków płynów eksploatacyjnych, w sterowniku nie zapisały się żadne informacje o błędach. Jednak poluzowane plastiki w komorze silnika i pod autem – poddały się mocujące je klipsy – oraz będące następstwem tej usterki nieprzyjemne odgłosy pozwalają przypuszczać, że Carens nie jest tak solidnym autem, jak mogłaby na to wskazywać 7-letnia gwarancja. Zużycie widać też na dywanikach i obiciu fotela kierowcy.

Oczywiście, nikt się z naszym „maratończykiem” specjalnie przez te dwa lata nie patyczkował. Urządzenia pomiarowe (do testów innych aut), sprzęt wideo i fotograficzny, bagaże podczas długich wyjazdów – wszystko musiało się zmieścić, nawet wówczas, gdy trasa prowadziła na drugi koniec Europy. Trudno tego auta nie pokochać: mocny i oszczędny diesel, wysoka pozycja za kierownicą. W ten sposób nawet pokonanie 2500 km okazuje się dziecinnie łatwe – wpis jednego z testujących tylko potwierdza ten obraz. Ten sam kierowca stwierdził też: Carens jest świetnym autem do wożenia rodziny z dziećmi.

Z taką opinią nie zgodzili się jednak wszyscy redakcyjni tatusiowie: Tym z nas, którzy w dzieciństwie marzyli o tym, żeby zostać maszynistą pociągu typu TGV, kokpit Carensa i wysoka pozycja za kierownicą na pewno się podobają. Ja jednak czuję się jeszcze na to za młody i wolę siedzieć nieco bliżej asfaltu, po prostu mieć lepszy kontakt z... jezdnią. No właśnie, wyczucie drogi, czyli kolejny słaby punkt Carensa. Mocno wspomagany układ kierowniczy nie daje w zasadzie żadnej informacji zwrotnej. Co istotne, duże, 17-calowe koła pogarszają komfort jazdy. Carensowi nie zaszkodziłyby też nieco bardziej miękkie nastawy zawieszenia.

Kolejny minus to wyraźnie wyczuwalna turbodziura, zwłaszcza podczas ruszania. Poniżej 1500 obr./min w zasadzie nic się nie dzieje, co zresztą potwierdza dziennik pokładowy: To irytujące, zwłaszcza w sytuacji, gdy trzeba szybko ruszyć. A Kia czeka, czeka i czeka, żeby potem nagle i gwałtownie wystrzelić do przodu. Na szczęście 1,7-litrowy diesel zebrał też sporo pochwał za dobrą elastyczność i przyzwoitą kulturę pracy.

Co poza tym? Testujący zwrócili uwagę na pomysłowy system składania i przesuwania foteli – obejmuje wszystkie siedziska, łącznie z trzecim rzędem i fotelem pasażera z przodu. Na wszystkich miejscach siedzi się wygodnie, przednie fotele dobrze podpierają ciało, a w trzecim rzędzie od biedy wytrzymają też dorośli. Podgrzewanie siedzeń, owszem, jest, ale o tym, że zostało włączone, świadczy wyłącznie kontrolka na kokpicie. Tapicerka tak czy inaczej pozostaje cały czas nieprzyjemnie zimna. Z drugiej strony latem bardzo dobrze sprawdził się system wentylacji foteli. Na tyle dobrze, że w zasadzie nikt z testujących nie zgłosił do niego zastrzeżeń.

A jak z niezawodnością? O drobnych wpadkach, widocznych gołym okiem, już wspomnieliśmy. Ogólnie bilans po przejechaniu 100 tys. km wypadł pozytywnie, Kia ani razu nie stanęła w trasie, nie przytrafiła jej się też żadna poważna awaria. Za to bez mniejszych wpadek się nie obeszło – i tak, np. już po 30 669 km rozładował się akumulator. Jeden z kolegów chciał rano przyjechać do redakcji, ale Kia w ogóle nie dawała oznak życia. Żeby uruchomić silnik, musieliśmy zorganizować kable i pożyczyć prąd z innego samochodu.

Co ciekawe, więcej problemów z rozruchem już nie było. Stale irytowały nas za to przednie czujniki parkowania, które nie tylko włączały się bez powodu (to było jeszcze do wytrzymania), lecz także niekiedy same z siebie podnosiły taki alarm, że cierpliwość kierowcy i pasażerów była wystawiona na naprawdę ciężką próbę. Efekt jest taki, że przednie czujniki wymieniono na gwarancji w sumie dwa razy. Za nieco inny, ale też mało przyjemny efekt dźwiękowy odpowiadało łożysko lewego przedniego koła, które z czasem coraz bardziej hałasowało, aż w końcu zupełnie się poddało po przebiegu 88 479 km. Ten element również wymieniono na gwarancji.

No właśnie, tu znowu trafiamy na magiczne słowo „gwarancja”. Kia zobowiązuje się do bezpłatnego usuwania usterek, dopóki auto nie osiągnie 7 lat lub nie pokona 150 tys. km. Kupujący ma więc swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, choć musi pamiętać, że w zapisach gwarancyjnych są też wyłączenia. Generalnie jednak dwukrotną wymianę czujników parkowania i defekt łożyska koła trudno uznać za duże wpadki.

Abstrahując od tego, klienci mają zapewnione wszystkie te cechy, których oczekuje się od współczesnego kompaktowego vana: Carens oferuje dużo miejsca dla rodziny i dobry stosunek ceny do jakości, a koszty utrzymania są łatwe do przewidzenia. Pozostaje jeszcze kwestia kondycji wszystkich elementów auta po rozebraniu na części. Sprawdzimy to, gdy van Kii pokona 150 tys. km.

Kia Carens 1.7 CRDi - dane techniczne

Rodzaj silnika t.diesel R4/16
Pojemność 1685 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 77,2 x 90,0 mm
Napęd rozrządu łańcuch
Moc maksymalna 136 KM/4000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 330 Nm/1750-2500 obr./min
Prędkość maksymalna 191 km/h
Skrzynia biegów man. 6
Napęd przedni
Długość/szerokość/wysokość 4525/1805/1605 mm
Rozstaw osi 2750 mm
Rozstaw kół (przód/tył) 1573/1585 mm
Masa własna (rzeczywista) 1669 kg
Ładowność 441 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy z hamulcem 1500 kg
Dop. masa przyczepy bez hamulca 750 kg
Pojemność zbiornika paliwa 58 l
Poj. bagażnika – wersja: 5-/7-miejscowa 536-1694/492-1650 l

Kia Carens 1.7 CRDi - osiągi

Wykonane przy 7890 km 99 890 km
Przyspieszenie 0-50 km/h 4,2 s 4,4 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,7 s 12,3 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 19,6 s 21,4 s
Elastyczność 60-100 (4./5. b.) 7,5/10,9 s 7,6/11,1 s
Elastyczność 80-120 km/h (5./6. b.) 10,5/15,0 s 11,0/16,7 s
Droga hamowania 100-0 km/h (zimne) 37,8 m 38,3 m
Droga hamowania 100-0 km/h (gorące) 37,2 m 36,8 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 61 dB (A) 61 dB (A)
Hałas w kabinie przy 100 km/h 67 dB (A) 68 dB (A)
Hałas w kabinie przy 130 km/h 70 dB (A) 73 dB (A)
Średnie spalanie 5,9 l/100 km 8,2 l/100 km
Średnie spalanie wg ECE* - 5,0 l/100 km

*pomiar przeprowadzony w Dekra Technology Center Klettwitz w Niemczech

Kia Carens - nasza opinia

Kia Carens pokonała 100 tys. km bez większych problemów. Właśnie, bez większych, co nie oznacza, że bezproblemowo. Dwa razy zawiodły przednie czujniki parkowania, dość szybko zastrajkowało łożysko koła. Owszem, obie usterki zaliczamy do drobnych, do tego Kia usunęła je na gwarancji, ale drobny niesmak pozostał. Z ostateczną oceną jednak się wstrzymujemy – wystawimy ją, gdy auto pokona 150 tys. km i zostanie rozebrane na części.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 14/2017 już w sprzedaży, a w nim: przyszłe modele BMW serii 3 i 4; pierwsze jazdy Kią Picanto, VW Golfem R i Fordem Kugą; porównanie limuzyn klasy wyższej; testy Porsche Macan Turbo i Citroena C-Elysee po liftingu; wiosenne czyszczenie samochodu; kupujemy auto używane - jak czytać ogłoszenia?; raport - nauka odpowiedzialnej jazdy; Skoda Octavia III z drugiej ręki; dodatek Motocykle i skutery.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (44)

No photo
No photo ~Kia_Happy_Driver Użytkownik anonimowy
~Kia_Happy_Driver
No photo ~Kia_Happy_Driver Użytkownik anonimowy
do ~szatan667:
No photo ~szatan667 Użytkownik anonimowy
8 gru 15 09:31 użytkownik ~szatan667 napisał
Konkurenta, dobre hehe...... Misiu, hjundaj i kija to jeden grzyb, te same wozidła w innych budach :)
Nie wiem dlaczego dyletanci zabierają głos w sprawach, o których nie mają pojęcia - grupa Hyundai'a (do której należy Kia) nie ma od dłuższego czasu nic wspólnego z Mitsubishi, choć w początkowych okresach swojego istnienia Hyundai bazował na technologii Mitsubishi (Kia na technologii Mazdy, ale po wchłonięciu przez Hyundai'a auta współdzielą większość rozwiązań). Na samym poczatku Hyundai tworzył jeszcze samochody na licencji Forda, ale to było BARDZO dawno :) - w każdym razie popularny 1.6 GDi w Hyundai'u NIE JEST W ŻADEN SPOSÓB SPOKREWNIONY Z GDI MITSUBISHI, podobnie jak 1.0 czy 1.2 oraz 1.4 - podobnie 2.0 z Optimy, nie wspominając o rynku amerykańskim, gdzie dochodzą silniki Hyundai w konfiguracjach większych niż L3/L4. Technologia GDi też nie jest wzięta od Mitsubishi, Mitsubishi był po prostu pierwszym producentem, który ją zaaplikował i sprzedał pod swoim standardem. Sama nazwa GDi to nie żaden znak handlowy, a po prostu nazwa rodzaju wtrysku, tak jak MPi albo SPi.

Ponawiam jeszcze kolejne "zarzuty" wobec Kii czy Hyundai'a - ewaluacja ich produktów w centrum R&D w Niemczech nie czyni ich w żaden sposób mniej koreańskimi (całe szczęście) - jeżeli by tak nie było, to można śmiało powiedzieć, że Fiat to marka brazylijska, Fiat i Lancia to marki Polsko-Włoskie, a Ford jest niemiecki - niestety, wszystko powyżej jest bzdurą. Inna sprawa, że bazujący na amerykańskiej technologii Opel nie jest autem niemieckim, choć marka faktycznie jest niemiecka - ale to temat na inną historię.

Z serwisami nie mam do czynienia, bo sam serwisuję auto - inna sprawa, że nic się nie zepsuło - przebiegi od 60.000 do 150.000 km.

Co do samego samochodu, to posiadam Kia'ę, nie pracuję w salonie czy serwisie i jestem zadowolony. To już mój trzeci koreański samochód, następny też będzie pochodził z Korei - pozdrawiam.
8 gru 15 12:25 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tylko ten serwis... Użytkownik anonimowy
~tylko ten serwis... :
No photo ~tylko ten serwis... Użytkownik anonimowy
łożysko wymienili na gwarancji??
chyba tylko dlatego że to redakcja testowała....
Kia Soul, rocznik 2012, przebieg 130.000km - nagminnie spotykam się z próbami wciskania, że kolejne usterki, które zgłaszam to "zużycie części eksploatacyjnych", mimo że wcale nimi nie są - np. takie które pamiętam - ciągłe problemy z hamulcem ręcznym, który nie odbija, masakryczne zużycie fotela kierowcy - cały się kiwa, pianki są wysiedziane [kierowca 90kg to chyba nie jest przesada?], a tapicerka po prostu wygląda, jak w aucie po pół miliona kilometrów. ponadto - problemy ze sprzęgłem - serwis stwierdził że to normalne, że sprzęgło po takim przebiegu jest zużyte, a wystarczyło wymienić plastikową tulejkę przy wysprzęgliku, która po prostu się wytarła - koszt 100zł wraz z dorobieniem metalowej, podczas gdy serwis był gotowy wymieniać sprzęgło kompletne, ponad 2000zł, oczywiście na mój koszt.
tragedia lampka rezerwy paliwa - zapala się wtedy, gdy JUŻ NIE MA WCALE PALIWA! gdy lampka się zapali, to za 5 sekund auto ZGAŚNIE NA TRASIE! czy to problem mojego egzemplarza czy wada wszystkich?
mam samochód od nowości, wiec wiem o czym mówię, nie tak jak wszystkie auta sprowadzane z zachodu, które niezależnie od wieku mają max.150tkm.
Żeby nie było że krytykuję dla zasady - bardzo lubię to auto. uważam że jest fajne, ładnie wygląda, przyjemnie się nim jeździ - ale niestety drobiazgi oraz spychologiczne działania serwisów psują cały efekt. dokładnie to samo dotyczy 5-letniej gwarancji w Hyundai - mamy identyczne doświadczenia z 5szt. i30 użytkowanymi w firmie gdzie pracuję.
8 gru 15 08:29 | ocena: 82%
Liczba głosów:17
82%
18%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
~jacek :
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
Ja na citroena mam dwa lata gwarancji. Co z tego jak po 7 tyś kilometrów rozsypało się sprzęgło i koło dwumasowe. Oczywiście części te nie są na gwarancji. Koszt naprawy 8 miesiecznego samochodu - 7000pln. A teraz czekam na wpisy mechaników, że nie potrafię jeździć citroenami, bo citroen to samochód w którym sprzęgło wymaga sppecjalnych umiejętności innych niż w hondzie, niessanie i mercedesie a takimi samochodami jeżdziłem przez ostatnie 10 lat.
8 gru 15 08:26 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vivimshmitt Użytkownik anonimowy
~vivimshmitt :
No photo ~vivimshmitt Użytkownik anonimowy
test wg mnie jest zle prowadzony. Bo w 90% robia trase... silnik pracuje stala tem pracy. Widac ze w 2 lata zrobili 100.000 . A niech robia tak testy na krotkie dystanse ze zmienna predkoscia. Szybce wolniej . Napewno cos by sie popsulo... wlasnie auta psuja sie od eksploatacji a nie ciaglej jazdy w trasie. Vivaro na trasie polska hiszpania Zrobil 1.000.000 km i sie nie popsul bo caly czas jezdzil...
8 gru 15 08:28 | ocena: 75%
Liczba głosów:12
75%
25%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zenon Użytkownik anonimowy
~Zenon :
No photo ~Zenon Użytkownik anonimowy
Łożysko, wielkie halo. Golf, po 62 tys. szlag trafił głowicę, a wcześniej po 37 tys. (dwa lata) padła sprężarka klimatyzacji. Serwis uznał kwestię sprężarki a w przypadku głowicy łaskawie zaproponowali partycypowanie w kosztach pół na pół. Mówiąc krótko katastrofa. Omijać tę markę szerokim łukiem.
8 gru 15 13:28 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~At Użytkownik anonimowy
~At :
No photo ~At Użytkownik anonimowy
Cóż redakcja ma szczęście, że wszystkie usterki wydarzyły się w ciągu 2 lat. Ja, dwukrotnie usłyszałem w Kii, że mam szczęście, bo 'gwarancję na ten element wydłużono do 5 lat' - TAK, WYDŁUŻONO DO 5 LAT. Z ilu lat? - zapytałem. "Z dwóch lat proszę Pana" - odpowiedziano mi.
40 tys. lub 2 lata - taka jest/była gwarancja na Cee'd I (2010 rok), na zawieszenie, osprzęt silnika, elementy gumowe, amortyzatory gazowe. Pewne części miały gwarancję ograniczoną do pierwszego przeglądu (czyli rok). Naprawy gwarancyjne polegają nie tylko na wymianie uszkodzonych części, ale również na regeneracji na miejscu w serwisie (alternator). Na czas naprawy gwarancyjnej nie przysługuje auto zastępcze. Naprawy powłoki lakierniczej wykonane w serwisie Kia mają 2 lata gwarancji (po 2,5 roku położony tam lakier zaczął się łuszczyć i "sorry, taki mamy klimat"). Koszt przeglądu to 800-1000 zł rocznie, warto tyle płacić za iluzję gwarancji w 5-cio letnim aucie? Ja odpuściłem. Markę również spisałem na straty.
8 gru 15 10:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~AS Użytkownik anonimowy
~AS :
No photo ~AS Użytkownik anonimowy
Przy odpowiednio policzonych serwisach na każdy nowy wózek gwarancja mogła by być i 10 lat
8 gru 15 07:13 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~szatan667 Użytkownik anonimowy
~szatan667
No photo ~szatan667 Użytkownik anonimowy
do ~kapiszcze:
No photo ~kapiszcze Użytkownik anonimowy
8 gru 15 08:22 użytkownik ~kapiszcze napisał
Chyba zapomnieli o gwarancji hyunadia na 5 lat bez limitu kilometrów. 150 tys. robię w 2 lata tak więc wybrałem konkurenta, który oferuje 5 lat bez limitu.
Konkurenta, dobre hehe...... Misiu, hjundaj i kija to jeden grzyb, te same wozidła w innych budach :)
8 gru 15 09:31 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~to działa Użytkownik anonimowy
~to działa :
No photo ~to działa Użytkownik anonimowy
Ja miałem Kię i po 5 latach wymieniono mi na gwarancji część - sprawdzono tylko, czy byłem w terminach na przeglądach.
Ale trzeba sprawdzić co jest objęte gwarancją na jaki okres. Inaczej elementy zawieszenia, inaczej wyposażenie, a jeszcze inaczej układ napędowy ( przynajmniej tak było wcześniej ). Radzę zapoznać się z warunkami gwarancji.
8 gru 15 07:35 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Alex_Andersson Użytkownik anonimowy
~Alex_Andersson :
No photo ~Alex_Andersson Użytkownik anonimowy
KIA ma fatalny serwis... Nie mogę uwierzyć, ze na gwarancji łożysko kola wymienili...
7 gru 15 17:37 | ocena: 58%
Liczba głosów:12
58%
42%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Archiwum / Auto Bild

100 tys. km Kią Carens - dobra, ale nie idealna

Gwarancja do 7 lat i 150 tys. km – poważny argument czy chwyt marketingowy? Po pokonaniu 100 tys. km zareklamowaliśmy w ASO Kii trzy usterki Carensa. I jedziemy dalej.

100 tys. km Kią Carens - dobra, ale nie idealna (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego