Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

15 ryzykownych samochodów za 20 tys. zł

30 wrz, 08:31

20 tys. zł to już całkiem pokaźna sumka, pozwalająca na zakup aut kompaktowych, klasy średniej, vanów, pojazdów sportowych, a nawet dużych SUV-ów. Prezentujemy te, na które nie powinniście się decydować!

Udostępnij
0
Skomentuj

W drugim odcinku cyklu "ryzykowne za..." podwajamy naszą kwotę z 10 do 20 tys. zł, ale temat pozostaje ten sam – prezentujemy auta, które powinniście omijać szerokim łukiem, bo mogą narazić was na duże wydatki!

Większa suma, ale ryzyko wcale nie jest mniejsze!

Najczęstszym powodem problemów w przypadku aut za „dwie dychy” są awaryjne i bardzo drogie w naprawach silniki oraz wszechobecna korozja. W porównaniu z samochodami za 10 tys. zł naprawy potrafią być dużo droższe albo wręcz ekstremalnie drogie, tak jak np. w Mercedesach klasy S (W220) i ML 1. generacji. W tych modelach, gdy problemy pojawią się równocześnie, może się zdarzyć, że na naprawy wydacie drugie tyle, ile zapłaciliście za auto, a tego przecież nigdy nie odzyskacie podczas odsprzedaży!

Złe silniki i korozja

Korozja również jest tu powszechnym zjawiskiem, szczególnie wśród prezentowanych w naszym porównaniu aut na literę „M”, bo to właśnie Mazdy i Mercedesy są na nią najbardziej podatne. Sporo egzemplarzy nie nadaje się już do naprawy, bo koszty nie są współmierne do wartości.

Nie wszystkie są tanie!

Do grona niepolecanych aut za 20 tys. zł załapały się różne modele, niemal z każdego segmentu. Zwykle ich cena odzwierciedla to, że są ryzykowne, ale nie w każdym przypadku. Wyjątkiem jest VW Touran, który nie należy do najtańszych aut.

Sprawdź numer VIN za darmo!

Poznasz szczegółowe dane techniczne pojazdu, jego rok produkcji oraz kraj pochodzenia i nie dasz się oszukać pośrednikowi. Dowiesz się, ilu właścicieli miało auto i na kogo było zarejestrowane, co pozwoli Ci uniknąć zakupu samochodu jeżdżącego jako taxi, wykorzystywanego przez firmy kurierskie lub poleasingowego. Poznasz przebieg i unikniesz aut z kręconym licznikiem.

Naszym zdaniem: unikajcie aut w tych wersjach!

Koszty obsługi lub napraw zaprezentowanych przez nas pojazdów są zwykle niewspółmierne do ich wartości. O ile w przypadku Mazdy RX-8 możemy je jakoś uzasadnić, bo ten samochód ma zadatki na klasyka, o tyle w pozostałych – już nie. Rdza, awarie silników i zawodna elektryka to ich główne problemy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".
Czy zgadzacie się z naszymi typami?
Tak

28 %

Nie

72 %

Tak

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Volkswagen Touran (2003-10) 2.0 TDI

W ostatnich latach Volkswagen zaliczył kilka poważnych wpadek jakościowych. Idealnym przykładem auta za 20 tys. zł potwierdzającym tę tezę jest Touran 1. generacji. Testowano w nim (a właściwie na klientach, którzy się na niego zdecydowali) rozwiązania, które później zastosowano w Golfie 5. generacji. Jak bardzo było źle na początku produkcji, pokazał nasz test długodystansowy, po którym van Volkswagena znalazł się na ostatnim miejscu listy. Tekst zatytułowaliśmy: „Podnośnik to jego życie”! Testowany Touran miał silnik 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami i skrzynię DSG, czyli dokładnie taki zestaw, od którego powinniście trzymać się z daleka. Problemy dwulitrowego diesla PD są poważne i zwykle kończą się kosztownymi naprawami. Do tego po przebiegach rzędu 150-200 tys. km figle może płatać skrzynia DSG. Jej naprawy też nie są tanie. Jednak na tym nie koniec, bo w rodzinnym vanie głupieje też elektryka, a niektóre naprawy do tanich nie należą. Dziwi tylko wysoka cena modelu na rynku wtórnym.

Dlaczego nie polecamy?

Pękająca głowica w 2.0 TDI

Silnik 2.0 TDI PD miał problemy z głowicami, które w 16-zaworowej wersji pękały. Po czasie okazało się, że winna była fabryka, która wykonała głowicę ze złego materiału. Problem usunięto dopiero w 2006 r. Sporo dostępnych aut z naszego przedziału cenowego ma już wymienione głowice, ale wciąż można spotkać takie, w których nie wykonano tej czynności.

Liczne problemy diesla

W wersjach z wałkami wyrównoważającymi wyrabia się ośka, co sprawia, że pompa oleju traci napęd. W odmianach bez wałków pompa jest napędzana łańcuchem (wycierają się koła zębate!). Wśród wielu innych problemów tego diesla wymienia się także awaryjne pompowtryskiwacze (głównie Siemensa), zawodzi też turbo i dość szybko zużywa się dwumasowe koło zamachowe.

Słaba elektryka

Wiele Touranów z początku produkcji ma znaczne problemy z elektryką. Jedną z droższych awarii jest popsute elektryczne wspomaganie kierownicy.

Ryzykowny silnik: 2.0 TDI t.diesel R4 16V/140 KM/320 Nm

Prędkość maksymalna: 197 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h: 10,3 s

Średnie spalanie: 6,5 l/100 km

15 ryzykownych samochodów za 20 tys. zł (slajd 1 z 15)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego