Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Ryzykowne samochody za 30 tys. zł

18 wrz, 11:11

Rynek aut za ok. 30 tys. zł jest przeogromny, ale niestety, zdarzają się na nim modele, które mogą stanowić potencjalne ryzyko. Znajdziecie wśród nich zarówno popularne auta rodzinne, jak i prestiżowe duże SUV-y.

Udostępnij
0
Skomentuj

Kwota 30 tys. zł może sprawić, że staniecie się posiadaczami interesującego auta, które nawet nie będzie szczególnie stare. Przeglądanie internetowej oferty pokazuje, jak duży jest wybór za takie pieniądze. Co ciekawe, nie brakuje atrakcyjnych propozycji, ale są również i takie, od których powinniście raczej trzymać się z daleka. Generalna zasada jest taka, że im mniej skomplikowane auto, tym wybór jest pewniejszy. Dlatego w naszym zestawieniu brylują samochody zaawansowane technicznie – drogie w naprawach i eksploatacji. Niektóre z nich w salonie kosztowały nawet pół miliona złotych, a dzisiaj kupicie je za ułamek tej kwoty. To propozycje, do których w krótkim czasie sporo trzeba będzie dorzucić.

Zaawansowana technika

Tyle że coraz nowocześniejsza i niestety zawodna technika to wyróżniki nie tylko ponad 400-konnego Porsche Cayenne’a, bo problematyczne mogą być także zupełnie zwyczajne auta. Kilka naszych przykładów pokazuje, że źle wypadają samochody z silnikami, które z założenia miały stanowić krok milowy w stronę ekologii. Szkoda tylko, że stopień skomplikowania nowoczesnych doładowanych silników o coraz niższych pojemnościach niespecjalnie przekłada się na ich wytrzymałość. Mówimy tu przede wszystkim o motorach TSI Grupy VW, które zaliczyły spektakularne wpadki (modelowy przykład to odmiana 1.8 TSI, która cierpiała na poważne niedomagania), jednak nie tylko one, bo silniki 1.6 konstrukcji BMW również nie mają zbyt dobrej opinii. Również względy ekologiczne sprawiają, że auta są coraz bardziej skomplikowane.

Na życzenie producenta

Niestety, wraz ze wzrostem pojemności wcale nie jest lepiej, szczególnie wśród aut wymienionych w naszym zestawieniu. Co ciekawe, często problemy pojawiają się na życzenie samego producenta, bo jak inaczej określić przeniesienie łańcucha rozrządu w wysokoprężnym silniku BMW z przedniej części w okolice skrzyni biegów? Jednak to niejedyny przykład, bo przecież montowanie ogromnych silników w ciasnych przegrodach to także dość ryzykowny pomysł, a z tym spotkacie się np. w Touaregu 5.0 TDI. Nawet do wykonania prostych napraw trzeba przez to wyciągnąć motor, co zwiększa koszt obsługi.

Rośnie budżet, rośnie ryzyko wpadki. Przed kupnem wskazana ostrożność!

Na tym nie koniec, ponieważ na rynku wtórnym nie brakuje samochodów, w których zamiast przeprowadzić bardzo drogie naprawy, jedynie je ukryto. Jeśli więc koniecznie chcecie kupić jeden z niepolecanych przez nas modeli aut, to w miarę możliwości skontrolujcie, czy taki stan rzeczy nie ma miejsca. Co ciekawe, niektóre z wymienionych modeli mają też wersje, które nie są aż tak problematyczne – Audi A4 czy też BMW serii 3 kupicie z lepszymi, sześciocylindrowymi benzyniakami, a w Mini spotkacie trwałego diesla konstrukcji Toyoty. Nie jest więc tak, że od prezentowanych tu modeli trzeba zawsze trzymać się z daleka, tyle że w momencie, gdy do problemów z zawieszeniem i niewielkiej podaży sensownych samochodów z polskich salonów dochodzi bardzo awaryjny silnik, sytuacja robi się co najmniej dyskusyjna.

Naszym zdaniem - czujność wskazana!

Niby więcej kasy, a ryzyko zakupu trefnego modelu, który narazi was na duże koszty, nie spada. W zestawieniu dominują skomplikowane auta, ale zaawansowane rozwiązania techniczne nie są już tylko cechą dużych limuzyn czy też mocnych SUV-ów, bo spotkacie je także w autach segmentu B lub C. Tam dotyczą przede wszystkim silników, które mają coraz mniej palić i zanieczyszczać, zapewniając przy tym coraz lepsze osiągi. Znamy przypadki, w których to się udało.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

BMW serii 7 E65/66 (2001-08) 3.6 V8

BMW E65/66 jest bardzo zaawansowaną konstrukcją, która wymaga fachowego i – co za tym idzie – kosztownego serwisu. Za 30 tys. zł można kupić auto sprzed liftingu, czyli takie, które jest jeszcze dość mocno niedopracowane. Mechanicy zgodnie twierdzą, że nie ma BMW E65/66, w którym po diagnostyce nie wyszłyby żadne błędy, ale czemu się tu dziwić, skoro ten model ma aż 100 różnego rodzaju sterowników, np. taki, który co pewien czas zmienia ustawienie przednich wycieraczek, tak by pióra zużywały się w mniejszym stopniu? Niewłaściwie serwisowane BMW może mieć też poważne problemy z silnikiem, na szczęście da się je ograniczyć poprzez stosowanie lepszego oleju silnikowego i skrócenie interwału jego wymiany. W chwili zakupu nie wiadomo jednak, jaki olej zastosowano w aucie, poza tym ciężko zweryfikować, czy benzyniak V8 nie ma już problemów ze zbyt dużym spalaniem środka smarnego. W BMW słabe jest też przednie zawieszenie.

Dlaczego nie polecamy?

Bardzo kapryśna elektryka

W E65/66 psują się moduły odpowiedzialne za zaawansowaną elektronikę (cena jednego w ASO to 1,5 tys. zł, a jest ich 100!). Zawodny bywa system domykania drzwi. Często z uwagi na wilgoć psują się umieszczone w bagażniku moduł HKL (elektryczne zamykanie klapy) oraz Power Modul, który zawiaduje elektroniką. Użytkownicy ratują się częściami używanymi, jeśli jednak nie ma ich na rynku, koszty będą wysokie.

Przypadłości V8 (N62)

Wiele wyeksploatowanych motorów V8 (N62) ma problemy ze zbyt dużym zużyciem oleju silnikowego. Ewentualna naprawa może pochłonąć sporą część wartości samochodu. Według mechaników częstsza wymiana oleju (co 15 tys. km) minimalizuje ryzyko.

Sporo innych kłopotów

Trudów eksploatacji nie wytrzymuje automatyczna skrzynia biegów (koszt naprawy: ok. 4 tys. zł), niską jakość ma przednie zawieszenie. Kosztowne w wymianie są elementy pneumatyczne.

Ryzykowny silnik: 735i, 3.6 benz. V8 32V/272 KM/360 Nm

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,5 s

Średnie spalanie: 10,7 l/100 km

Foto: Robert Magdziak, Auto Bild / Auto Świat

Foto: Igor Kohutnicki, Auto Bild / Auto Świat

Foto: Robert Magdziak, Igor Kohutnicki / Auto Świat

Ryzykowne samochody za 30 tys. zł (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego