Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.674.804.562.15
Najdrożej4.895.084.792.29

Czy samochody francuskie to samo zło? Sześć modeli łamiących stereotypy!

13 paź, 15:15
Udostępnij
0
Skomentuj

Mądrość ludowa głosi, że „wszystkie auta na literę F są do ...”, czyli Fiat, Ford i ogólnie auta francuskie. Ale jak to często z tego typu mądrościami bywa, nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości

Oczywiście, że są francuskie samochody, które mają złą renomę, często potwierdzoną wysoką awaryjności np. słynna „królowa lawet”, czyli Laguna II z wysokoprężnym motorem 1.9 dCi, bez większego trudu da się znaleźć także trwałe modele. Auta te mają dodatkową zaletę, bo zwykle można je kupić w dość atrakcyjnych cenach.

Wybraliśmy dla was sześć popularnych modeli francuskich producentów, które łamią stereotypy – charakteryzują się niezłą trwałością i relatywnie niskimi kosztami utrzymania.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (166)

No photo
No photo ~look Użytkownik anonimowy
~look :
No photo ~look Użytkownik anonimowy
Przez prawie 7 lat jeździłem samochodem francuskim i uwaga, nigdy mnie nie zawiodło - NIGDYtylko planowe eksploatacyjne rzeczy !!!. Obecnie kupiłem nowy z salonu samochód francuski, co prawda ma dopiero trochę ponad 1000 km, ale jestem z niego bardzo zadowolony i mam nadzieję, że będzie tak samo "awaryjny" jak poprzednik. Opinie o samochodach francuskich wygłaszają Ci, którzy nawet niemi nigdy nie jeździli :) Polacy to niestety głupi naród, który jak pelikan łyka niemiecką propagandę :)
14 paź 22:49 | ocena: 86%
Liczba głosów:103
86%
14%
| odpowiedzi: 10
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~S.t. Użytkownik anonimowy
~S.t. :
No photo ~S.t. Użytkownik anonimowy
Mam prawo jazdy od 25 lat. Całe moje życie zawodowe związane jest z samochodami. Pracuje w działach serwisu producentów maszyn i przemierza Polskę oraz Europę. Najgorszym samochodem jaki miałem był VW transporter i Caddy. Najlepszym Fiat Doblo. Dzisiejsze fabryki to tylko montowanie, składające auta z części id tych samych dostawców. Prywatnie mam C4 Grand Picasso. Rewelacja i 200 tyś bez żadnej awarii.
13 paź 23:02 | ocena: 92%
Liczba głosów:88
92%
8%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~haziel Użytkownik anonimowy
~haziel :
No photo ~haziel Użytkownik anonimowy
Miałem Peugeota 205 1.8 diesel i bez awarii przejechałem 360.000 km . Obecnie mama bezawaryjengo Renualt Clio 1.4 9 przejechane 245.000 km . Moja żona jeżdzi Fiatem uno 1.0 i ma przjechane 220.000 km . także nigdy nie miała klopotow z tym samochodem . Według mnie obecne kłopoty z samochodami biorą się ze zbyt bogatego wyposażenia ich w elektronikę , która czesto zawodzi , a mechanicy nie mogą się z tymi problemami poradzić .
15 paź 11:55 | ocena: 95%
Liczba głosów:60
95%
5%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jack Użytkownik anonimowy
~Jack :
No photo ~Jack Użytkownik anonimowy
francuskie samochody to samo zło ?! Nie mam pytań... Rozumiem że musicie wychwalać niemieckie marki a w szczególności grupe VW, ale to juz przegięcie.. Może napiszecie że artykuł o silnikach TSI, które popijają sobie olej jak benzyne, o silnikach w ktróych trzeba wymieniać rozrząd po 15 tys... albo o wspaniałych sllnikach TDi związanych z diesel gate ?! Panie Adamie...Niemieckie Euro mózg wam wyjadło.. jesteście żałośni..
15 paź 09:51 | ocena: 86%
Liczba głosów:107
86%
14%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~koko Użytkownik anonimowy
~koko
No photo ~koko Użytkownik anonimowy
do ~Jack:
No photo ~Jack Użytkownik anonimowy
15 paź 09:51 użytkownik ~Jack napisał
francuskie samochody to samo zło ?! Nie mam pytań... Rozumiem że musicie wychwalać niemieckie marki a w szczególności grupe VW, ale to juz przegięcie.. Może napiszecie że artykuł o silnikach TSI, które popijają sobie olej jak benzyne, o silnikach w ktr
Bardzo ładnie powiedziane.... silniki grupy VW to jest dopiero porażka. Sam osobiście doświadczyłem silnika TDi 2,0 który żarł wszytko co można, olej napędowy, olej (potwierdzone przez ASO 0,318 l na 1000km) oraz płyn z układu chłodzenia!!! Silnik który miał 78 tyś km przebiegu. Nie wspomnę o dwumasie, upływach prądu, wymianie zmieniarki i skrzyni automatycznej.
15 paź 11:32 | ocena: 95%
Liczba głosów:62
95%
5%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~driverr Użytkownik anonimowy
~driverr :
No photo ~driverr Użytkownik anonimowy
..obalam mit złych francuskich aut - od 16lat jezdze Kangoo 1,9D bez żadnych awarii, od dwóch lat mam też Megane 1,5dci Cabrio, nie ma z tym autem żadnych problemów, olej zmieniany co 15tys km i do kazdego tankowania dolewam 100ml oleju Mixol, to poprawia smarowanie wtryskiwaczy.Sąsiad taksówkarz też ma w swoim aucie silnik 1,5dci, leje Mixol od nowosci a teraz ma ponad 300tys km przebiegu i nigdy nie wymieniane wyryski !!!
Jak sie dba i mysli tak sie ma - nie opowiadajcie ciągle tych samych głupot !!!
15 paź 15:25 | ocena: 77%
Liczba głosów:31
77%
23%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zmotoryzowany Użytkownik anonimowy
~Zmotoryzowany :
No photo ~Zmotoryzowany Użytkownik anonimowy
Nie ma już złych samochodów. Jeździłem Citroenem przez 6 lat, był to mój najmniej awaryjny samochód, po prostu bezawaryjny, czego nie mogę powiedzieć o kilku innych, nawet bardzo prestiżowych markach. Naprawa jednego z nich kosztowała nawet ponad 10000 zł, na szczęście na gwarancji. Porzekadła ludowe proszę wyrzucić do kosza i kierować się przy zakupie własnymi preferencjami. Chyba że zamiast własnej d chcemy wozić swoje ego.
15 paź 16:16 | ocena: 83%
Liczba głosów:24
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
~Ted :
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
Kto chce jeszcze bardziej zaoszczędzić polecam Lagunę II po lifcie z 2005 roku. Te same silniki co w prezentowanej wersji III. Instalacja elektryczna już praktycznie ta sama co w III. Bardzo zmodernizowane auto (czego na oko nie widać) w porównaniu z Laguną II z początków produkcji. Taką Laguną 1.6 16V z LPG przejechałem ponad 300 tys km bez najmniejszej awarii. gaz holenderski od nowości.
16 paź 09:53 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~look Użytkownik anonimowy
~look
No photo ~look Użytkownik anonimowy
do ~zbokzzaściany:
No photo ~zbokzzaściany Użytkownik anonimowy
16 paź 10:00 użytkownik ~zbokzzaściany napisał
Nie wiem czy wiesz ale właśnie określiłeś siebie, swoich rodziców i dzieci mianem głupków. Miałem w życiu wiele różnych samochodów i najgorsze ZAWSZE były francuskie. Tandeta na kółkach sklejona na klej z ucha to najlepsze określenie na te wyroby autopodo
Mając na myśli głupi naród chodziło mi o ludzi, którzy nie dopuszczają innych samochodów niż niemieckie jako jedyne słuszne. Niestety samochody niemieckie już dobre nie są (ani ładne chociaż to rzecz gustu - są na pewno ponadczasowe, niezmienne od 20 lat /golf, passat/) i prawda jest taka, że pod względem awaryjności wyprzedziły je już samochody koreańskie i francuskie. Najbardziej śmieszy mnie używanie przez "niezależne" gazety motoryzacyjne sformułowania "szlachetne materiały", które niby są używane w samochodach niemieckich.. Uwierzcie mi są takie same jak w pozostałych samochodach tej samej klasy. Niestety niemiecka propaganda jest wszechobecna. Widać to we wszystkich testach motoryzacyjnych - jak wadę samochodu niemieckiego odwrócić w zaletę. Widać to także w testach "niezależnych niemieckich" instytucji gdzie zawsze najmniej awaryjne są samochody niemieckie. Zajrzyjcie sobie na comsumer reports, albo Warranty Direct - tam już nie ma samochodów niemieckich w czołówce. Żeby nie było kupując samochód odwiedziłem również salon Skody i jak zobaczyłem ceny octavii to odwróciłem się na pięcie i wyszedłem (za wersję ambition w metalicu ze 115 konnym silnikiem trzeba zapłacić ponad 80 000 !!!) - Cena nie współmierna do oferowanej jakości (za 70 000 zl kupiłem samochód większy i lepiej wyposażony). Wcześniej żona jeździła Clio 2 i auto było totalnie bezawaryjne !!! Być może awaryjność francuskich samochodów bierze się właśnie stąd, że nikt z polaków nie kupuje ich jako nowych (jak większość samochodów) tylko 10 letni składaki z magicznym sztywnym i niezmiennym przebiegiem 150 000. Pozdrawiam ludzi myślących nie zaślepionych niemiecką propagandą zwłaszcza, że wiele tych samych części używanych jest przez różne marki samochodów - wiem bo mieszkam w "zagłębiu motoryzacyjnym" i nawet nie zdajecie sobie sprawy, że te same części wędrują do różnych marek samochodów !! :)
16 paź 10:48 | ocena: 67%
Liczba głosów:18
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
~jacek
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
do ~S.t.:
No photo ~S.t. Użytkownik anonimowy
13 paź 23:02 użytkownik ~S.t. napisał
Mam prawo jazdy od 25 lat. Całe moje życie zawodowe związane jest z samochodami. Pracuje w działach serwisu producentów maszyn i przemierza Polskę oraz Europę. Najgorszym samochodem jaki miałem był VW transporter i Caddy. Najlepszym Fiat Doblo. Dzisiejsze
Dziwne, bo jam mam od nowego grand picasso z salonu i po 7 miesiącach i przejechaniu 7 tyś km padło koło dwumasowe i sprzegło (co ciekawe występuje w kombinacji z silnikiem benzynowym), następnie po miesiącu popsuł się podnórzek pasażera po dosłownie czterech rozłożeniach, już sie nie złożył. Po roku przetarła się (o co niby?) wiązka elektryczna w dzrzwiach pasażera. Co ciekawe najdroższe naprawy musiałem wykonać na własny koszt (niewłasciwa eksploatacja pojazdu), a tanią naprawę wiązki uznano. Teraz samochód ma już trzy lata i przepaliły się diody trzeciego światła stop (trzy sztuki). Jak zwykle element wyłączony spod gwarancji. Widać więc ze po prostu francuskie samochody robia tak jak im wyjdzie, jeden lepiej drugi gorzej, nie ma reguły, czysta loteria przy zakupie nowego auta.
15 paź 11:04 | ocena: 57%
Liczba głosów:35
57%
43%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Citroën C1 I/Peugeot 107 (2005-14)

Tanie w zakupie i wykonaniu, ale mimo tego można liczyć w przypadku tego modelu na naprawdę niezłą trwałość – C1 oraz 107 są maluchami wartymi zainteresowania. To wspólne dzieło inżynierów koncernu PSA i Toyoty produkowane było w czeskim Kolinie. Na rynku wtórnym spotkacie je nie tylko pod markami: Citroën, Peugeot ale także jako Toyotę Aygo I.

Używanego maluszka którejś z francuskich marek kupicie już za niespełna 8 tys. zł, ale żeby trafić egzemplarz niezużyty lepiej od razu przygotować sobie około 10. Toyoty mimo niewielkich różnic wyceniane są nieco wyżej. Oczywiście podczas produkcji auta segmentu A, które musi mieć niską cenę, czyni się wiele daleko idących oszczędności, ale w tym przypadku nie przesadzono z nimi.

W początkowym okresie produkcji dochodziły do nas głosy o nieszczelnych uszczelkach, uszkodzonych klamkach zewnętrzych, czy też pękających dociskach sprzęgła (w benzyniakach), ale nie są to szczególnie drogie do usunięcia awarie. Bardzo trwały okazał się trzycylindrowy silnik 1.0 o mocy 68 KM (konstrukcja japońska). Z nieco większą ostrożnością podchodzić trzeba do diesla 1.4 (PSA) – nie jest bardzo awaryjny, ale gdy przyjdzie wam wymieniać np. wtryskiwacze koszt będzie relatywnie wysoki. Niezależnie do wyboru liczyć możecie na niskie spalanie, ale trzeba przyzwyczaić się do sporego hałasu wynikającego z niewielkiej ilości materiałów wygłuszeniowych.

Czy samochody francuskie to samo zło? Sześć modeli łamiących stereotypy! (slajd 1 z 6)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego