CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.254.424.051.95
Średnio4.554.694.312.10
Najdrożej4.784.954.592.34

Dobre i benzyniaki, i diesle - silniki Hyundaia i KIA

21 lip, 21:00
Udostępnij
0
Skomentuj

W ciągu ostatnich 10 lat auta koreańskiego koncernu Hyundaia i Kii dojrzały i zdążyły już zapracować na swoją renomę. Wzrosła też ich trwałość. Duża w tym zasługa udanych silników, zarówno benzyniaków, jak i turbodiesli.

Kia i Hyundai zrobiły ogromny krok naprzód w ostatnich latach. Po pierwsze, dostosowały swoje samochody do wymogów europejskiej klienteli; po drugie, objęły je długą gwarancją (początkowo pełną 5-letnią, później 7-letnią); po trzecie, specjalnie na potrzeby swoich nowych modeli gruntownie zmodernizowały paletę silników, wprowadzając sporo zmian w ich budowie i technologii produkcji.

Wskazujemy niezawodne silniki Hyundaia i Kii

Efekt? Zarówno benzyniaki, jak i turbodiesle należą do udanych silników i w znakomitej większości rzadko zmagają się z poważnymi awariami.

Wszystkie jednostki ostatnich lat to własne konstrukcje Koreańczyków. W wytypowaniu polecanych jednostek pomógł nam Robert Jańczyk, długoletni pracownik Kii, który obecnie prowadzi warsztat Carfix w Lesznowoli k. Warszawy, specjalizujący się w naprawach aut koreańskiego koncernu: "Jeśli chodzi o benzyniaki w kilkuletnich autach, to w zasadzie trudno wskazać wadliwe jednostki."

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Obie serie Kappa i Gamma, debiutujące w różnych modelach, oferowanych od drugiej połowy zeszłego dziesięciolecia, uchodzą za udane. Także popularne turbodiesle 1.4 i 1.6 (seria U) należą do silników dopracowanych i prostych w budowie, choć nieco wyżej oceniam wersję 1.6 CRDi. Bardzo korzystnie wypada także turbodiesel 2.0 serii R, który zadebiutował w 2009 r.

Najlepsze silniki Kii i Hyundaia? Z benzyniaków polecamy 1.2 i 1.6 CVVT, natomiast z diesli – 1.6 i 2.0 serii R

Oczywiście, mimo że zarówno benzyniaki, jak i diesle to trwałe silniki, Koreańczycy nie ustrzegli się wpadek (np. w dieslu 1.7 kłopoty z przepalającą się uszczelką pod głowicą). Poza tym wiele aut przejechało już niemało kilometrów, a w benzyniakach 1.4 i 1.6 (seria Gamma) po przebiegach 170-200 tys. km niekiedy trzeba wymienić łańcuchowy napęd rozrządu (koszt naprawy: 3-4 tys. zł).

Olej wymieniaj co 15 tys. km!

Warto wiedzieć, że ważny z punktu widzenia trwałości jest regularny serwis. Mechanicy radzą stosować olej o wysokiej jakości i zmieniać go co 15 tys. km – zapobiega to np. problemom z napędem rozrządu w  wymienionych silnikach Gamma.

Silnik 1.2 R4: prawie same zalety

Silnik 1.2 serii Kappa należy do wartych uwagi – trudno wskazać jego powtarzalne usterki. Motor dobrze sprawdza się pod maskami aut klas A i B.

Jednostka 1.2 R4 Kappa (z tej serii wywodzi się też 3-cylindrówka 1.1) to nowoczesna konstrukcja, zaprojektowana do napędu miejskich aut segmentów A i B.

Ma kadłub wykonany z aluminium, układ DOHC, wtrysk wielopunktowy i łańcuchowy napęd rozrządu. Początkowo silnik rozwijał 78 KM, z czasem przeszedł modernizację, m.in. zyskał system zmiennych faz rozrządu CVVT (Kappa II), co poprawiło jego efektywność (niższe spalanie, wyższa moc – 86 KM).

Kolejnym drobnym modyfikacjom jednostkę poddano w 2014 r. (dostosowanie do normy Euro 6), co zaowocowało nieznacznym zmniejszeniem mocy – wersje 75 i 84 KM.

Generalnie motor 1.2 to udany napęd, zapewniający niezłą dynamikę przy rozsądnym spalaniu (np. wg zapewnień producenta 86-konne i20 „setkę” osiąga w 12,7 s i średnio pali ok. 5 l/100 km). Jedyne, co można mu zarzucić podczas codziennej eksploatacji, to nadmierna hałaśliwość po przekroczeniu 3,5 tys. obr./min.

Niewiele zastrzeżeń mamy do trwałości – to praktycznie bezawaryjne silniki (m.in. wysoka trwałość układu tłokowo-korbowego, gładzi cylindrycznych, pierścieni tłokowych, łańcuchowego napędu rozrządu).

Doszły do nas jedynie sygnały dotyczące hałasujących łożysk manualnej skrzyni biegów.

Silnik 1.2 R4 - to nam się podoba:

Korzystna relacja pomiędzy osiągami a zużyciem paliwa w wersji z CVVT, więcej niż zadowalająca trwałość, niezła współpraca z LPG.

Silnik 1.2 R4 - to nam się nie podoba:

Nie najlepszy dostęp do zamienników na tle europejskich konkurentów, przeciętna dynamika oraz spore spalanie w 78-konnej wersji.

Silniki 1.4/1.6: dość solidny napęd

Z motorami 1.4 i 1.6 serii Gamma jeździ wiele modeli Hyundaia i Kii. To udane konstrukcje, choć czułe na zaniedbania serwisowe i złą jakość oleju.

Do 2006 r. w autach średniej wielkości koreańskiego koncernu pracowały benzyniaki serii Alpha. Wraz z debiutem Kii cee’d i Hyundaia i30 do oferty wprowadzono całkowicie nowe motory 1.4 i 1.6 typoszeregu Gamma, których produkcję ulokowano na Słowacji (Żylina) oraz w Chinach, Korei i Indiach.

W silnikach zastosowano dwa wałki w głowicy (DOHC), łańcuchowy napęd rozrządu, poza tym we wszystkich jednostkach są regulowane fazy otwarcia zaworów dolotowych, zaś od 2011 r. w niektórych wersjach – także fazy na wylocie.

Od 2010 r. wprowadzano sukcesywnie wersje z wtryskiem bezpośrednim (GDI), a z czasem też z turbodoładowaniem.

W codziennej eksploatacji silnikom Gamma z wtryskiem pośrednim zarzuca się dość wysokie zużycie paliwa (wyższe niż deklaruje producent), natomiast dynamikę należy uznać za poprawną (np. 122-konny cee’d do „setki” przyspiesza po 10,8 s).

Jeśli natomiast chodzi o trwałość, to obecnie coraz częściej występują usterki łańcuchowego napędu rozrządu – zawodzi napinacz (koszt naprawy: 3-4 tys. zł). Jak twierdzą mechanicy, to efekt zaniedbań serwisowych i stosowania oleju silnikowego o niskiej jakości, co doprowadza też do zapiekania się pierścieni tłokowych i nadmiernego poboru oleju.

Silniki 1.4/1.6 - to nam się podoba:

Dość wysoka trwałość – mało typowych awarii, duża popularność w modelach koreańskiego koncernu, stosunkowo prosta budowa.

Silniki 1.4/1.6 - to nam się nie podoba:

Nieco wyższe spalanie na tle silników konkurencji, drogie oryginalne części zamienne, ryzyko awarii łańcuchowego napędu rozrządu.

Silnik 1.6 CRDi: prosty i trwały

Często się o nim zapomina, a to jeden z lepszych współczesnych diesli o niedużej pojemności. Jego zalety? Prosta budowa i dobra trwałość.

Kariera tego silnika trwa już ponad 10 lat. Turbodiesel 1.6 CRDi wywodzi się z serii U (inne wersje: 1.1 R3, 1.4, 1.5 oraz 1.7 R4) i należy do udanych konstrukcji – jest wyżej oceniany niż odmiany 1.4 i 1.7 CRDi.

Jego budowa opiera się na żeliwnym kadłubie łączonym z aluminiową głowicą. Silnik wyposażono w system wtrysku common rail, a także 16-zaworową głowicę i dwa wałki rozrządu napędzane łańcuchem (uwaga: niektóre wersje jednostki 1.6/90 KM z 2007 r. otrzymały pasek zębaty).

Pozytywny z punktu widzenia potencjalnych wydatków na naprawy jest brak dwumasowego koła zamachowego, a także zastosowanie układu wtryskowego Boscha (np. w 1.4 CRDi występuje system Delphi, w którym zdarzają się cieknące pompy paliwa i awarie wtryskiwaczy).

Generalnie trwałość silnika 1.6 CRDi oceniamy bardzo wysoko. Owszem, początkowo koronnym problemem były zawodzące turbosprężarki i dość szybko przepalające się świece żarowe, ale usterki te z czasem wyeliminowano.

Nowsze silniki 1.6 CRDi (po 2010 r.) uchodzą za wolne od poważnych awarii, nie ma też dużych problemów z działaniem DPF-u, a jednym z częściej pojawiających się kłopotów okazuje się zatkane sitko w zbiorniku (efekt biododatków) – ASO zaleca jego czyszczenie co 30 tys. km (koszt: ok. 100 zł).

Silnik 1.6 CRDi - to nam się podoba:

Wysoka ogólna trwałość jak na nowoczesnego diesla (zwłaszcza po 2010 r.), szeroki zakres mocy, rozsądne koszty użytkowania.

Silnik 1.6 CRDi - to nam się nie podoba:

Nietrwałe turbosprężarki w silnikach z początkowych lat produkcji, znacznie wyższe zużycie paliwa niż obiecuje producent.

Silnik 2.0 CRDi: polecamy serię R

Debiutujący w 2009 r. 2-litrowy diesel z rodziny R do dziś zbiera wiele pochwał. To nowoczesny, wydajny i – co ważne – trwały silnik.

Początkowo (lata 2001-10) w samochodach Hyundaia i Kii stosowano 2-litrówkę o oznaczeniu „D” – opracowana przez wytwórnię VM.

W 2009 r. jej miejsce zajął motor 2.0 serii R, który skonstruowali Koreańczycy. I choć oba silniki mają 4 cylindry, wtrysk common rail, turbosprężarkę i głowicę 16V, różnią się znacząco.

Seria D dostała jeden wałek rozrządu w głowicy, napędzany paskiem zębatym. Kadłub wykonano z żeliwa, a głowicę – z lekkich stopów.

Natomiast 2-litrówka typoszeregu R (także odmiana 2.2) to w pełni aluminiowa konstrukcja z dwoma wałkami rozrządu, które napędza łańcuch. Generalnie to znacznie nowocześniejszy silnik, o niższych oporach wewnętrznych, lekki i efektywny (wersje mocy: 136, 150 i 184 KM).

"Co ważne, jednostka typu R okazała się solidna. Rejestrujemy przebiegi ponad 350 tys. km bez awarii. Trwałe są: dół silnika, łańcuchowy napęd rozrządu i układ wtryskowy" – twierdzi Robert Jańczyk.

Jedyna powtarzalna usterka to uszkodzenie koła pasowego na wale (często przy przebiegu 80-100 tys. km), niekiedy trzeba też wymienić „dwumas” (150-180 tys. km).

Na tym tle wcześniejszy silnik wypada gorzej – niska trwałość koła dwumasowego, kłopoty z czujnikiem różnicy ciśnień (DPF), nastawnikiem klap w kolektorze oraz EGR-em.

Silnik 2.0 CRDi - to nam się podoba:

Wysoka trwałość, prosta budowa oznacza niewielkie wydatki eksploatacyjne, dość dobre osiągi, korzystne zużycie paliwa.

Silnik 2.0 CRDi - to nam się nie podoba:

Kłopotliwe filtry cząstek stałych, droga wymiana wtryskiwaczy piezoelektrycznych, często bardzo wysokie przebiegi (nie tylko w starszych autach).

Ryzykowne silniki stosowane w autach Hyundaia i Kii

Ryzykowne silniki stosowane w autach Hyundaia i Kii. Ryzykowne silniki stosowane w autach Hyundaia i Kii. Foto: Auto Świat

Benzyniaki starszej konstrukcji (Kappa) nie należą do przesadnie usterkowych, ale obecnie nieobce są kłopoty z osprzętem, niedomagania elektroniki sterującej, a także podwyższone zużycie oleju.

Wśród starszych diesli radzimy ostrożnie podchodzić do zakupu modeli z 2-litrówką CRDi (konstrukcja VM), bo choć, owszem, nie jest to przesadnie awaryjny silnik, jednak zmaga się z kilkoma typowymi awariami. Do tego wiele aut z tym silnikiem pokonało już sporo kilometrów i wymiany wymaga np. turbosprężarka, która potrafi kosztować grubo ponad 3000 zł.

Podobnie wygląda też sprawa ze starszym turbodieslem 2.9 TD, który oprócz awarii związanych z dużymi przebiegami zmaga się z kilkoma wadami wrodzonymi (np. z wadliwym napędem pompy oleju, co często prowadziło do zatarcia silnika).

Nowsze jednostki oceniamy znacznie wyżej, choć nawet wśród nich wystąpiły serie silników borykających się z pewnymi problemami. I tak, w pierwszych jednostkach 1.6 GDI zanotowaliśmy kilka przypadków obrócenia panewek po ok. 100 tys. km. Żeby była jasność – nie jest to problem masowy, ale zaistniał i warto o tym wiedzieć.

Zresztą Kia dość długo zalecała stosowanie interwału wymiany oleju co 15 tys. km w tej wersji silnikowej (obecnie co 30 tys. km), a mechanicy sugerują wymianę oleju nawet co 10-12 tys. km.

Wpadkę zaliczył też turbodiesel 1.7 CRDi. Na rynek trafiła partia silników, w których dochodziło do uszkodzenia uszczelki pod głowicą (np. w Kii Optimie zdarza się po przejechaniu 60-90 tys. km). Objawy są typowe dla usterki tego typu – albo olej dostaje się do płynu chłodzącego, albo płynu po prostu ubywa. Jeden z naszych czytelników musiał dolewać 2 litry płynu na 1000 km. W jego przypadku wymieniono shortblock, a w innych – samą głowicę wraz z uszczelką i zastosowano poprawione szpilki.

Naszym zdaniem: jest w czym wybierać

Ostatnie lata dla Hyundaia i Kii są udane. Modele obu marek cieszą się wzięciem na rynku. Składa się na to wiele czynników, w tym wprowadzenie udanych jednostek napędowych.

W zasadzie wszystkie silniki (benzynowe i Diesla) oferowane w ostatniej dekadzie okazują się udane i warte zainteresowania. Ich główne zalety to prosta budowa i naprawdę dobra trwałość (poza drobnymi wyjątkami).

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (56)

No photo
No photo ~Archi Użytkownik anonimowy
~Archi :
No photo ~Archi Użytkownik anonimowy
Mam Hyundai i30 z 2007 roku 1.6 CRDI (silniejsza wersja 84 KW) i nie mogę nic złego o silniku napisać. Olej wymieniam co 15 tys. km. Olej bez dolewek pomiędzy wymianą. Autko zbiera się fajnie przy takiej mocy. Silnik na łańcuchu, bez DPF i dwumasy - tylko jeździć i lać paliwo. To auto prędzej zardzewieje (tylna klapa - ten typ tak ma) niż padnie w nim silnik.
Teraz kupiłem KIA Carens 1.7 CRDI, silnik troszkę za słaby na to auto ale i tak lepszy niż banzyniak bez turbiny. Póki co też bez awarii.
25 lip 10:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:19
100%
0%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
~Krzysztof :
No photo ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
Moja żona jeździ Hyundaiem ix20 1.6 cvvt 126km - benzyna z klasycznym automatem (4 biegi). Czwarty bieg ma około 36km/h na 1000 obr. (120 mniej więcej przy 3350obr) czyli tak jak zwykle 5-ty bieg w kompaktach bez turbo więc nie mogę się czepić do zestopniowania. Mimo wszystko pali w okolicach 9/100 ale jak się niewiele jeździ to nie ma to zbyt wielkiego znaczenia. Może i automaty mają gorszy sprint do 100, ale jak ja nim jeżdżę to przyznam że nigdy nie miałem takiej frajdy z piłowania auta na wysokich obrotach (nie bez przerwy, ale jak gdzieś trzeba przyspieszyć). Automat redukuje w zakresie obrotów w których ja bym tego na manualu nie robił z obawy o sprzęgło i skrzynię biegów... No więc robi się bardzo zrywny powyżej 4000obr a elastyczność jest więcej niż zadowalająca (nieźle się zbiera od 1300 i ciągnie do 6500). Jedyna wada to niezbyt dopracowane brzmienie. Silniki Toyoty mruczą dużo ładniej. Cieszę się że tak dobrze o nim piszecie. Mam nadzieję że pojeździ długo.
22 lip 23:37 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mgr inż. Borys Użytkownik anonimowy
~mgr inż. Borys :
No photo ~mgr inż. Borys Użytkownik anonimowy
Mam Rio 1,4 (2013) i nówkę Optimę 2,0 benzyna. Rio zrobiłem 100 tys km. zero brania oleju (wymieniam co 10 tys), jedyna "usterka" przy tym przebiegu to spalona żarówka H7. Samochodzikiem jeżdżę głównie w trasie, często po autostradach gdzie normalną prędkością jest 170 -180 km/h. (ale wtedy spala że lepiej nie pisać). Przy spokojnej jeździe pali w okolicach 5l/100km (cały czas włączona klima). Opony Kumho mają jeszcze około 6mm wysokości bieżnika, jeżeli je nic nie "pognie" to powinny wytrzymać drógą setkę. Mam nadzieję że Optima będzie przynajmniej tak dobra jak to Rio.
25 lip 09:24 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Hyundai Użytkownik anonimowy
~Hyundai :
No photo ~Hyundai Użytkownik anonimowy
silnik 2,0 crdi 190 tys, silnik 2,2 tez diesel - 480 tys - ten silnik nawet niemiecke gazetki motoryzacyjne uwazaja za niezniszczalny. Ja wymieniam olej i filtry co 15 tys. W przypadku motoru 2,2 zrobilem raz regeneracje turbiny i wyminielem 2 razy dwumase ( nowa) Prosze mi wierzyc to nie sa zadne bajki
25 lip 08:53 | ocena: 69%
Liczba głosów:13
69%
31%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rafal Użytkownik anonimowy
~Rafal :
No photo ~Rafal Użytkownik anonimowy
silniki 1.4 cvvt i 1.6 cvvt to kompletna porażka , poważna wada techniczna ze zmiennymi fazami rozrządu która obawia się spalaniem sutkowym w zakresie 2000-3000 obr , nie dopracowana mapa wtrysku , branie oleju nawet w nowiutkich autach prosto z fabryki , podkreślam wszystkie siniki mają ten sam problem , w aso nie potrafią tego naprawić bo jest zbyt kosztowne taniej im wychodzi wymiana całego silnika na nowy tak samo wadliwy , posiadam i nie polecam , jeśli już bierzcie silnik wysokoprężny
23 lip 00:10 | ocena: 62%
Liczba głosów:45
38%
62%
| odpowiedzi: 9
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pytający Użytkownik anonimowy
~pytający :
No photo ~pytający Użytkownik anonimowy
Proponuje zrobić test rzeczywisty, kupić/pożyczyć po kilka sztuk samochodów każdej popularnej marki z silnikiem 1.6 wyprodukowane w 2009 roku, to jest
Opla Astra III 1.6 bodajże 106 koni,
Hyundai i30 126 koni,
VW Golf 1,6 bodajże 106 koni
Forda Focusa 1,6
i zobaczyć który więcej pali, bo dane katalogowe były na litr - dwa mniej dla Hyundai.
nie mówiąc o przyspieszaniu rzędu 20% na korzyść Hyundaia z racji nowszej konstrukcji i większej mocy
Zatem pytam do czego porównaliście te 1,6. że konkurencja wypadła korzystniej w spalaniu, pomijam osiągi ;)
No chyba, porównujemy nowsze konstrukcje konkurencji już z turbinami, ale to jak porównywać jabłka ze śliwkami.
Pomijam, że większość tych "robaczywek" z 2007-2009 już dawno padła ze swoim przydługim łańcuchem odlanym z materiałów z odzysku ;)
PS pisze 105/106 bo nei pamiętam w którym było 105, a w którym 106
28 lip 09:39 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
~Motofun :
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
Gwarantowane, niższe spalanie każdego paliwa o 8-12% na przebieg 80-140 tys. km. Tarcie „pożera” moc! Poprzez zmniejszenie tarcia o 88% jak na samym tylko oleju w silniku, turbinie, skrzyni biegów, dyferencjale jest wyraźnie odczuwalny przyrost mocy jak i 2-4 razy wydłużamy trwałość tych podzespołów. Redukuje się branie oleju o 50-90%. Jest to możliwe dzięki technologi s x 6 0 0 0.p l, dzięki której tworzy się polimerowa powłoka o najniższym współczynniku tarcia. W zimie do rozruchu potrzeba 20% mniej prądu. Silnik zdecydowanie lżej wchodzi na obroty a tym samym samochód, motocykl lepiej przyśpiesza i jest cichszy. Toyota -Japonia (link: toyota.jp/after_service/car_care/yohin/engine_room/index.html) zaleca sx6000wymagającym klientom a Mazda polecała do czasu nawiązania współpracy z Fordem! Efektywność silnika potwierdziła się zwycięstwem Mazdy 787B w 1991 r. właśnie z problematycznym silnikiem Wankla w wyścigu Le Mans 24. W Opiniach są telefony użytkowników, porozmawiaj, sam sprawdź. Nie daj się zmanipulować lobby olejowemu czy paliwowemu, producentom samochodów, gdyż skuteczność tych środków szkodzi im interesom a oni Tobie. Sprawdź nas zanim ślepo im zaufasz!
26 lip 10:23 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Archi Użytkownik anonimowy
~Archi
No photo ~Archi Użytkownik anonimowy
do ~dfy:
No photo ~dfy Użytkownik anonimowy
25 lip 11:41 użytkownik ~dfy napisał
jesli auto ma wade rdzewiejaca klape i to model po modelu to świadczy o tym ze ta firma leje na klientów i jest nieudolna mało tego powinien sie nimi zajac nik bo to celowe działanie na szkode klienta
Nie wiem jak w modelach produkowanych w Czechach/Słwoacji (?) ale te produkowane w Korei tak mają. Oczywiście już po gwarancji na blachę (liczy się tylko perforacja czyli musiałaby powstać dziura) i tyle. Ale cóż oczekiwać po 10 letnim aucie ;) W innych miejscach lakier jest ok. Akurat to nie jest jakiś duży problem, gorzej jak w aucie psuje się mechanika a tego Hyundaiowi zarzucić nie można. Ostatnio kolega wymieniał silnik (!) po 120k km w Peugeocie 5008 (minivan 2.0 HDI) - padł totalnie. Dlatego te auta są takie tanie używane. O benzyniakach THP lepiej nie wspominać.
25 lip 12:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~@ Użytkownik anonimowy
~@ :
No photo ~@ Użytkownik anonimowy
Co do sitka w 1.6 crdi to prawda. Silnik przechodzi w tryb serwisowy i nie pokręci wyżej niż bodajże (już dokładnie nie pamiętam) do 2,3 tys obrotów ale da się tak jechać po autostradzie na niskim biegu nawet 130 km/h (niestety sprawdzone empirycznie w drodze powrotnej z Chorwacji.

Ale wracając do sitka nie dajcie się naciągnąć na jego czyszczenie. Sitko trzeba wymienić na nowe bo koszt części to ok 30-50 zł a czyszczenie tak naprawdę niewiele daje bo glut w oczkach sitka pozostaje i zaraz znowu się zatka. Minus taki, że sitko jest w baku. W wielu serwisach jednak usłyszycie, że to element niewymienialny i tylko czyszczenie wchodzi w grę. To jest nieprawda - jest to element wymienialny.

Warto też stosować co 5-8 tys specjalny preparat wlewany do baku (nie będę pisać jakiej firmy żeby nie reklamować) do dostania za 55 zł w serwisach KIA, który rozpuszcza osady bio z diesla albo lać paliwo bez bio (ciężko do dostania tak naprawdę bo wszyscy prawie to leją - podobno Tesco nie leje ale bym w to nie wierzył, ewentualnie zimowy lotos.)
25 lip 08:52 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~miś Użytkownik anonimowy
~miś :
No photo ~miś Użytkownik anonimowy
A gdzie wzmianka że i tak najlepszy na świecie silnik to 1,4 TSI od VW. Czytam, czyta i nie mogę się nadziwić że tego nie napisali w artykule. Zabrać premię redaktorowi.
25 lip 09:12 | ocena: 74%
Liczba głosów:34
74%
26%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Kia; Hyundai

Silnik 1.2 R4: prawie same zalety

Silniki serii Kappa (1.1 R3 i 1.2 R4) uchodzą za udane. Polecamy wersję 1.2 CVVT, która łączy dobrą dynamikę z rozsądnym spalaniem

Co ile wymieniać olej?

Początkowo zalecano wymianę oleju co 15, później co 20 tys. km, a następnie co 30 tys. km. Mechanicy radzą zmieniać olej co ok. 15 tys. km.

Dobry do zasilania LPG

Silnik 1.2 nieźle sprawdza się na LPG, np. Kia oferowała fabryczne zestawy firmy BRC (montowane w salonach), przygotowane do Picanto i Rio.

Trwały napęd rozrządu

Silniki serii Kappa (1.1 R3 i 1.2 R4) do napędu rozrządu wykorzystują łańcuch, który okazuje się trwały. Nie słyszeliśmy również o problemach z napinaczem ani kołami zębatymi.

Dobre i benzyniaki, i diesle - silniki Hyundaia i KIA (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Robert Magdziak, Auto Bild / Newspix

Reklamy
Koniec bloku reklamowego