Oceniamy silniki Renault - łatwo o dobre jednostki

22 wrz, 14:13
Udostępnij
0
Skomentuj

Wielu kierowców pamięta wybiegające w przyszłość modele Renault sprzed kilkunastu lat, których trwałość okazała się dyskusyjna. Mimo to wskazanie niezawodnych silników nie sprawiło nam żadnych problemów.

  • Polecamy proste konstrukcyjnie silniki benzynowe sprzed kilku- , kilkunastu lat
  • Zakup używanego Renaulta z dieslem to większe ryzyko
  • W przypadku Renault na rynku wtórnym znajdziecie też modele z ryzykownymi jednostkami napędowymi

Nie brakuje co prawda bardzo negatywnych uwag kierowanych w stronę aut francuskich, ale trzeba uczciwie przyznać, że Clio II czy Mégane II to jedne z najtańszych aut w swoich klasach, przy czym mają też sporo zalet. Czy do atutów można również zaliczyć trwałe jednostki napędowe? Wiele zależy od tego, na który motor skierujecie swoją uwagę.

W latach 90. XX w. konstruktorzy Renault opracowali kilka naprawdę świetnych jednostek – wśród najmniejszych benzyniaków na uwagę zasługuje seria D. Silniki te powstały... trochę przez przypadek, bo pod maską Twingo nie chciał się zmieścić opracowany nieco wcześniej motor Energy. Jednostki 1.2 (właściwie 1.1, bo mają pojemność 1149 ccm) przyjęły się znakomicie i są oferowane do dzisiaj.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Bardzo dobrym silnikiem jest również benzyniak 1.6. Odpowiednio zadbany pozostaje bardzo tani w eksploatacji. Kolejna świetna jednostka to dwulitrowy benzyniak, również z jego doładowaną odmianą, doskonale sprawdzającą się i w „cywilnych”, i w sportowych Renault.

Prosta budowa sprawia, że wszystkie te silniki dobrze tolerują zasilanie gazowe. Opisywane jednostki znajdziecie nie tylko w Renault – świetnie pasują do „podstarzałego” charakteru Dacii.

Wybrane przez nas silniki dopiero niedawno przegrały z normami emisji spalin i od kilku lat wypierają je nissanowskie jednostki serii HR i MR. Mają one nowocześniejszą budowę (często wtrysk bezpośredni, łańcuchowy napęd rozrządu, doładowanie), ale też łatwiej znaleźć usterki, które mogą przełożyć się na dość spore wydatki w serwisie.

Z dystansem do diesli

Nieco gorsze wieści mamy dla użytkowników diesli. Opinię mocno zszargały silniki 1.9 dCi. Wiele kontrowersji budzi bardzo popularny motor 1.5 dCi. Choć ma sporo usterek, to jednak zdecydowaliśmy się polecić go kupującym (przynajmniej w niektórych wersjach). Na plus zapiszemy też diesla 2.0 dCi (opiszemy go szerzej w kolejnej części cyklu, z silnikami Nissana).

Silniki 1.2 (seria D): proste i trwałe

Pozbawiony większych usterek silnik 1.2 to znakomite uzupełnienie tanich w eksploatacji małych modeli Renault. Dobry jest również z turbo!

W palecie Renault nie brakuje nowoczesnych jednostek. Znajdziecie w nich wtrysk bezpośredni i doładowanie, a liczący na niskie spalanie skuszą się zapewne na 3-cylindrowe 0.9 TCe. Ale nieprzerwanie od 1996 r. pod maskami najmniejszych aut (nie tylko Renault, również np. Dacii) spotkacie też dość proste jednostki 1.2 serii D.

Ich niepodważalną zaletą jest niska awaryjność: pojawiają się tylko drobne niedomagania, czasem zawiedzie cewka zapłonowa, innym razem zamoczy się kostka instalacji elektrycznej (szarpanie). Mechanicy z serwisu Auto Rosołowski wskazują też na przypadki nieprawidłowo zamontowanych instalacji gazowych (ważny sposób podłączenia reduktora do układu chłodzenia) i pojedyncze przypadki zatarcia zaworów w prowadnicach (konieczny remont głowicy lub zakup używanej; część przygotowana do montażu, po planowaniu i przeglądzie, kosztuje maks. 1000 zł).

Wszystkie silniki 1.2 serii D mają paskowy napęd rozrządu, ale pod maską np. Clio IV pojawiły się też warianty 1.2 z łańcuchem – to jednak jednostki z japońskim rodowodem (nissanowska seria HR). Wersje 1.2 16V (serii D), podobnie jak 8V, mają jeden wałek rozrządu, kadłub silnika jest wykonany z żeliwa, głowica zaś – z aluminium.

Silniki 1.2 (seria D) - to nam się podoba:

Bardzo wysoka trwałość, tanie obsługa i naprawy, akceptowalne spalanie (przy rozsądnej jeździe), łatwo dostępne części nowe i używane.

Silniki 1.2 (seria D) - to nam się nie podoba:

Niezbyt dobre osiągi (szczególnie 8V), wysokie spalanie maksymalne (ponad 10 l/100 km), możliwe drobne usterki, które bywają uciążliwe.

Silniki 1.6 serii K: solidne

Silniki 1.6 spotkacie w wielu Renault – od Twingo do Laguny. Osiągi zależą od modelu, ważniejsze w tym przypadku są trwałość i niskie koszty napraw.

Seria K obejmuje dwie jednostki: 1.4 oraz 1.6. Obie oferowano z 8- lub 16-zaworową głowicą. W typowy dla francuskiej firmy sposób stworzono mnóstwo odmian, różniących się delikatnie osprzętem i mocą. Wszystkie jednak zachowały prostą budowę – mają żeliwne kadłuby i aluminiowe głowice, a jedyna „ekstrawagancja” to system zmiany faz rozrządu (zawory ssące), stosowany w wielu wariantach.

Ośmiozaworowe wersje są bardzo popularne w Daciach, z Renault zniknęły całkowicie kilkanaście lat temu. Ich typową przypadłością były przepalające się uszczelki pod głowicą.

Odmiany 16V również nie są całkowicie wolne od usterek, ale najczęściej zdarzają się tanie do usunięcia drobiazgi: uszkodzone cewki zapłonowe, niewielkie wycieki oleju (np. okolice odmy na pokrywie zaworów), czuła na zabrudzenie przepustnica. Kompleksowe czyszczenie kolektora i przepustnicy, założenie nowych uszczelek i wysterowanie komputerem kosztuje około 450 zł.

Warto przygotować się na nieco większy wydatek podczas wymiany rozrządu – trzeba to zrobić razem z pompą cieczy, paskiem akcesoryjnym (uszkodzony może nawet wkręcić się do rozrządu!) i najlepiej kołem zmiennych faz rozrządu, co podnosi rachunek do 1,5-1,6 tys. zł.

Silniki 1.6 serii K - to nam się podoba:

Zadowalająca trwałość jednostki, łatwy dostęp do części zamiennych, prosta budowa ułatwia naprawy, świetna współpraca z LPG.

Silniki 1.6 serii K - to nam się nie podoba:

Niezbyt imponujące osiągi silników (wiele wersji, ale z niedużym przedziałem mocy), przeciętne zużycie paliwa (w stosunku do osiągów).

Silniki 2.0 serii F: mocne i trwałe

Silnik o wielu twarzach – zależnie od modelu i dostrojenia pracował jako motor sportowy, luksusowy lub bazowy. Najdłużej przetrwały wersje z turbo.

Przed erą downsizingu dwulitrowy motor był bardzo popularny – Renault stosowało go nie tylko w Lagunie (co jest naturalnym połączeniem) czy dużych vanach, jak Espace, lecz także w kompaktowym Méganie, a nawet w Clio!

Do rodziny F należy mnóstwo silników (zadebiutowała w 1982 r.), o pojemnościach od 1,6 do 2,0 l. Skoncentrowaliśmy się na dwulitrówkach F4 – mają 16 zaworów i trafiły na rynek w 1998 r. Najpopularniejszy wariant rozwija około 135 KM, ale w usportowionych Clio wolnossące motory osiągają nawet ponad 200 KM! To pewien ewenement, bo najsłabsza wersja turbo ma… 163 KM.

Jacek Kiliński (Reno Max) zachwala ten silnik: właściwie trudno wskazać jakiekolwiek wady. Obecnie chyba tylko takie, że nie brakuje aut z ogromnymi przebiegami, w których motory są już po prostu zużyte.

Jednostki dobrze znoszą zasilanie gazowe – miejcie się na baczności, jeśli ktoś mówi, że 20-latek z gazem ma 200 tys. km. Czasem też zastrajkuje jakiś element osprzętu lub pojawi się drobny wyciek.

Turbiny w razie zużycia można regenerować. Problemy z pompami paliwa, zaworami EGR czy regulatorem ciśnienia paliwa to typowe niedomagania wersji IDE (Injection Directe Essence), czyli benzyniaka z bezpośrednim wtryskiem.

Silniki 2.0 serii F - to nam się podoba:

Szeroki zakres mocy silnika, polecane warianty doładowane, bardzo solidna budowa, łatwy dostęp do części zamiennych, dobra współpraca z LPG.

Silniki 2.0 serii F - to nam się nie podoba:

Przeciętna dynamika (wolnossące wersje w większych modelach), spore spalanie w turbo (agresywna jazda), kosztowna wymiana rozrządu.

Silniki 1.5 dCi: potrafią być trwałe

Wiele osób skrytykuje umieszczenie diesla 1.5 dCi w gronie polecanych silników, ale naprawdę dużo aut jeździ bezawaryjnie i są oszczędne.

Początki tego silnika (zadebiutował w 2001 r. pod maską Clio II) nie były najlepsze. Problemów dostarczał układ paliwowy Delphi (nie tylko wtryskiwacze, lecz także pompa paliwa, odpowiadająca za opiłki w układzie wtryskowym), okazało się też, że panewki są za słabe, a na dodatek pozbawiono je zamków, przez co często dochodziło do ich obracania.

Renault zaczęło wprowadzać poprawki i z czasem silniki mocno „się ucywilizowały”. Niestety, nawet dziś mechanicy nie są zgodni co do przyczyn powstawania usterek – np. Jacek Kiliński z serwisu Reno Max twierdzi, że profilaktyczna wymiana panewek (oczywiście, jeśli wał nie jest zużyty) to dobry środek zapobiegawczy przed destrukcją silnika, zaś Bartek Rosołowski (warsztat Auto Rosołowski) podkreśla, że nie kończy się na panewkach – wypadałoby jeszcze wymienić pompę oleju oraz sprawdzić tulejki korbowodów, co wymaga zdjęcia głowicy i mocno zwiększa koszty.

W wielu kwestiach mechanicy są jednak zgodni – wtrysk Siemensa jest bezawaryjny, a ogólna jakość silników mocno się poprawiła (od 2007 r., a jeszcze bardziej od 2010 r.), jednak w żadnym przypadku nie należy polegać na sugerowanym przez Renault terminie wymiany oleju. Maksymalnie powinno to być 15 tys., a nie co 30 tys. km.

Silniki 1.5 dCi - to nam się podoba:

Bogaty wybór aut, przyzwoite spalanie i dynamika samochodów (mocniejsze wersje), kultura pracy, niski hałas, akceptowalne ceny części.

Silniki 1.5 dCi - to nam się nie podoba:

Trudno dokładnie wskazać rzeczywiście bezpieczne wersje silnika, duża liczba odmian komplikuje czasem dobór części zamiennych.

Ryzykowne silniki stosowane w Renault

Niejedno Clio i niejeden Mégane wylądowały na poboczu drogi z „przekręconymi” panewkami w silniku 1.5 dCi. Jeszcze bardziej spektakularnie kończyły żywot np. Laguny 1.9 dCi – w kłębach dymu.

Czy diesli Renault należy unikać? Większości tak. Najmniejszym jednostkom 1.5 dokuczają kłopoty z instalacją wtryskową Delphi (głównie początek produkcji i słabsze wersje) oraz z panewkami, słabo dobranymi pod kątem wytrzymałości. Warto wziąć jednak pod uwagę to, że motor 1.5 to jeden z najpopularniejszych silników w Renault – ma go mniej więcej co czwarte auto tej marki (a do tego znajdziecie ten silnik w Nissanach, Suzuki, Mercedesach, Infiniti itp.). To oznacza, że nietrudno spotkać egzemplarz, w którym doszło do awarii.

Na czele pod względem wpadek należy postawić silnik 1.9 dCi. Uszkodzenie turbiny mogło skutkować zassaniem oleju i „rozbieganiem” motoru (w konsekwencji: najczęściej zniszczeniem). Nawet jeśli do tego nie doszło, zniszczone turbiny, obrócone panewki czy rozwulkanizowane koła pasowe zalegały w warsztatach specjalizujących się w naprawach Renault. Można spotkać się z opinią, że znacznie lepsze są 130-konne wersje. Rzeczywiście, wspomniane elementy są w nich trwalsze, za to generują inne wydatki – na koła dwumasowe czy filtry DPF.

Niezbyt pochlebną opinię mają też dwa większe diesle: 2.2 i 3.0 dCi. O ile wcześniejsza wersja turbo 2.2 uchodzi za jeden z najlepszych diesli Francuzów, o tyle odmiana z common railem – już nie. Powtarzające się usterki głowicy, kolektora czy po prostu wycieki oleju niweczą przyjemność z jazdy. W przypadku 3.0 przegrzewa się jeden z cylindrów i w zasadzie trudno coś na to poradzić.

Wśród niepolecanych silników nie znalazł się ani jeden benzyniak. Przynajmniej te sprzed kilku i kilkunastu lat nie sprawiają kłopotów. A nowsze? To najczęściej jednostki Nissana, które opiszemy w jednym z kolejnych numerów.

Ryzykowne silniki stosowane w Renault. Ryzykowne silniki stosowane w Renault. Foto: Auto Świat

Naszym zdaniem: polecamy głównie benzyniaki

Blisko 20 lat temu w koncernie Renault powstało wiele naprawdę dobrych konstrukcji benzynowych – nawet teraz większość można polecić z czystym sumieniem. Gorzej wygląda oferta wśród diesli – nie zabrakło wpadek, można stracić niemałe pieniądze. Kilkanaście lat temu takie hasła, jak „panewki” czy „turbiny”, to były niemal synonimy nazwy „Renault”.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 42/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. zapowiedź nowego Mercedesa Klasy A; pierwsze jazdy Seatem Arona i Volkswagenem Tiguanem Allspace; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; testy Kii Stonic i BMW 520d; elektromobilność w Polsce - czy to się opłaca?; metody kradzieży nowych aut; test BMW serii 2 Active Tourer na dystansie 100 tys. km; przegląd używanych kombi za 10 tys. zł; starcie New Stratos z Porsche 911 R.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (60)

No photo
No photo ~Kondziu Użytkownik anonimowy
~Kondziu :
No photo ~Kondziu Użytkownik anonimowy
Miałbym jeszcze kilka uwag do artykułu, ponieważ też dobrze znam silniki od Renault. Pierwsza sprawa to silnik IDE. Silnik ten to jeden z pierwszych ogólnodostępnych benzyniaków z wtryskiem bezpośrednim, przez co niestety padł ofiarą nieumiejętnej obsługi przez kierowców. Wszystkie problemy tego silnika wynikały ze stosowania kiepskiej jakości paliw. Wtryskiwacze przez swoją skomplikowaną budowę i charakter pracy są wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia, dlatego też zalecanym paliwem do nich jest PB98, dzięki czemu te auta jeżdżą sprawnie i szybko. Tak więc ten silnik polecić można ale warunkowo, jeśli mamy pewność, że o niego dbano pod względem paliwowym.
Druga rzecz to kwestia silników 1.9 dCi. Silniki te były rewelacyjne (świetna dynamika i niskie spalanie, godny przeciwnik dla starszych, jeszcze ostatnich dobrych VAG-owskich dieseli), tyle że zabiła je polityka serwisowa Renault. Bo wg mnie to co zrobili, przedłużając serwis olejowy do 30 000 km przebiegu to istna kpina, biorąc pod uwagę to, że był to nowo opracowany silnik. Przecież ten sam (!) silnik był oferowany chociażby w Volvo, tyle że tam interwał wymiany oleju wynosił 15 000 km i np. S40/V50 nie mają opinii królów lawet (tak wiem, nie tylko tym zasłużyła Laguna II, ale tutaj mówimy o wynikach). Tak więc ogółem dCi to dobre silniki, tylko kierownictwo i księgowość je zabiły już na zawsze chyba, bo renomy te diesele już chyba nie odzyskają.
23 wrz 10:09 | ocena: 90%
Liczba głosów:39
90%
10%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Renowator Użytkownik anonimowy
~Renowator
No photo ~Renowator Użytkownik anonimowy
do ~ŁYSY :
No photo ~ŁYSY Użytkownik anonimowy
23 wrz 16:17 użytkownik ~ŁYSY napisał
Użytkowałem megane ll 1.9 dci 120kM przez 7 lat i nic się nie działo z silnikiem czy turbiną bądź dwumasą... Moim zdaniem wszystko zależy od właściwej eksploatacji. Na to wszystko dodam że ów silnik miał chip po którym moc wzrosła do160kM...
Silniki padają bo mechanicy nie wiedzą nawet który to w Renault pierwszy cylinder a brak wiedzy zabija silniki. Co do panewek to ludzie leją byle jaki olej najczęściej nie spełniający norm RN 700 , 710 czy 720 Niewiedza zabijała te silniki a druga sprawa to prawdziwe przebiegi tych sprowadzonych. Kontrolowałem kiedyś scenika 1.9 Dci na liczniku przebiego 189 00 km a w ABS był przebieg 493 000 km !
23 wrz 18:27 | ocena: 78%
Liczba głosów:18
78%
22%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Johny B Użytkownik anonimowy
~Johny B
No photo ~Johny B Użytkownik anonimowy
do ~Kondziu:
No photo ~Kondziu Użytkownik anonimowy
23 wrz 10:09 użytkownik ~Kondziu napisał
Miałbym jeszcze kilka uwag do artykułu, ponieważ też dobrze znam silniki od Renault. Pierwsza sprawa to silnik IDE. Silnik ten to jeden z pierwszych ogólnodostępnych benzyniaków z wtryskiem bezpośrednim, przez co niestety padł ofiarą nieumiejętnej obsługi
Masz rację co do silnika benzynowego 2.0IDE posiadam megane z tym silnikiem i użytkuje od 10 lat - przebieg 180,000 i nic się nie dzieje, ale leje cały czas tylko 98 gdyż tak zalecił mi znajomy mechanik z ASO Renault - dynamika i spalanie naprawdę rewelacja!
23 wrz 12:05 | ocena: 95%
Liczba głosów:20
95%
5%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ŁYSY Użytkownik anonimowy
~ŁYSY :
No photo ~ŁYSY Użytkownik anonimowy
Użytkowałem megane ll 1.9 dci 120kM przez 7 lat i nic się nie działo z silnikiem czy turbiną bądź dwumasą... Moim zdaniem wszystko zależy od właściwej eksploatacji. Na to wszystko dodam że ów silnik miał chip po którym moc wzrosła do160kM...
23 wrz 16:17 | ocena: 89%
Liczba głosów:19
89%
11%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kierowca od 1966 r. Użytkownik anonimowy
~Kierowca od 1966 r. :
No photo ~Kierowca od 1966 r. Użytkownik anonimowy
W moim renówce coupe pracuje 2,0 Tce 176 km z turbiną. Jestem bardzo zadowolony .Żadnym problemow technicznych .Polecam gorąco
zainteresowanym.
23 wrz 21:39 | ocena: 100%
Liczba głosów:6
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Arti Użytkownik anonimowy
~Arti :
No photo ~Arti Użytkownik anonimowy
Popieram najlepszy silnik to 1.6/16v dobre osiagi tani w utrzymaniu i bogate wyposazenie auta jak dbasz tak masz regularnievwymieniaj olej i rozrzad to pojezdzisz
23 wrz 17:07 | ocena: 93%
Liczba głosów:15
93%
7%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
~greg
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
do ~ciekawski:
No photo ~ciekawski Użytkownik anonimowy
24 wrz 06:38 użytkownik ~ciekawski napisał
Czy samochód z silnikiem 1,2 litra i z pięcioma osobami na pokładzie plus bagaż - daje radę podjechać 300 metrów pod górę, czy raczej 3 osoby powinny wysiąść?
Zapytaj się swoich rodziców - wtedy 0,6l i 23KM (maluch) wystarczały nawet na zagraniczne wojaże...
25 wrz 10:21 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~AS Użytkownik anonimowy
~AS :
No photo ~AS Użytkownik anonimowy
Podstawa obsługi silników Renault to konieczny przegląd co 15000km i oczywiście do Francuza lejemy Elfa nic innego bo silnik inaczej zaczyna pracować co do paliwa to nie radzę do diesla wlewać jakiegoś szemranego oleju napędowego zaraz to usłyszycie. Ogólnie przerabiałem wszystkie silniki Renault Diesel i nie mogę narzekać dodatkowo chciałbym zauważyć że 1.5dci sprzed 2007r nie kupiłbym za chiny ludowe, nigdy, tam sypało się wszystko, natomiast po 2008r biorę w ciemno silnik jest tak dopracowany że hej, praktycznie bezawaryjny i gorąco polecam...pamiętając o wymianie oleju co 15000 Pozdrawiam
24 wrz 09:10 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~megi Użytkownik anonimowy
~megi :
No photo ~megi Użytkownik anonimowy
Mam megane II 1,9 dci i nie ma tam DPF jak piszą w artykule a jak już to francuzy mają FAP i nie wiem czy jakiekolwiek 1,9 dci go posiada a koło dwumasowe zależy od wielu czynników i wątpię czy w jakimś 1,9 tdi passeratti jest wytrzymalsze czy super cudownym a4 w gnoju. Obecnie wymieniłem dwumasę która była oryginalna w mojej megi i miał samochód przebieg 300 tys km. a ceny dwumasy są porównywa z innymi. W warsztatach na podkarpaciu nie widzę żadnej megi czy laguny z DCI tylko VAGI z głowniami do roboty. Sądzę, że te opinie o dci są dość naciągnięte tak samo jak hydropneumatyczne zawieszenie w cytrynie c5. Jak chciałem kupić C5 to każdy w komisie czy znajomy odradzał- strach oznacza brak wiedzy. Pozdrawiam użytkowników DCI
26 wrz 07:34 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
do ~tomułysą:
No photo ~tomułysą Użytkownik anonimowy
23 wrz 18:19 użytkownik ~tomułysą napisał
Rzadko który samochód Renault z tymi silniczkami 1,2 przyspiesza do setki poniżej 11 sekund.
Bo to toczydełko po chleb za rogiem a nie wyścigówka.
23 wrz 19:29 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Renault

Silniki 1.2 (seria D): proste i trwałe

Początkowo oferowano wariant 8-zaworowy, wersja 16V uzupełniła ofertę w 2000 r. Od 2007 r. – również z turbo (TCe/100 KM).

Różne wersje silników TCe

Pod nazwą „TCe” spotkacie różne silniki, tu skupiamy się tylko na opartym na jednostce 1.2 serii D – z wtryskiem pośrednim, o mocy ok. 100 KM.

Kariera od 1996 roku

Silnik 1.2 serii D to jedna z najstarszych jednostek na rynku – zadebiutował w 1996 r. (Twingo I i Clio I) i bez większych zmian przetrwał aż do dzisiaj!

Tylko w najmniejszych

Silnik nie jest zbyt dynamiczny (nawet TCe), na szczęście Renault nie próbowało napędzać nim kompaktów – znajdziecie go głównie w Twingo, Clio, Modusie i Kangoo.

Oceniamy silniki Renault - łatwo o dobre jednostki (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego