Foto: Piotr Wróbel / Auto Świat

Dokumenty i formalności, kwestia tablic, opłat i rejestracji

Z reguły mało kto o tym pamięta, ale to ważna sprawa. Warto na początek sprawdzić, jaki jest status pojazdu: kto jest jego właścicielem, a jeżeli to auto z importu, to czy już zostało opłacone, czy te dodatkowe koszty (akcyza, tłumaczenia itd.) przejmuje na siebie ewentualny kupujący. Stanowczo odradzamy podpisywanie umów „na Niemca”, czyli takich, w których figurują dane jakiejś osoby z zagranicy, a nie tego, kto samochód sprowadził. Tablice komisowe – czyli wytłoczki udające zagraniczne numery – są w świetle prawa nielegalne. Handlarze, co jasne, zapewniają, że można wracać do domu, bo samochód ma krótkoterminowe ubezpieczenie (kupione na numer VIN), a policja na lewe blachy patrzy z przymrużeniem oka... Otóż nie, z reguły nie patrzy ulgowo. Sprawdźcie, czy numer VIN z dokumentów pokrywa się z tym, co wybito na aucie/tabliczce znamionowej. Spytajcie o ewentualne książki serwisowe, rachunki za naprawy i świadectwa z zagranicznych badań technicznych – bogata historia to zaleta, a jeszcze lepiej, gdy faktury są oryginalne i zawierają przebiegi, przy których dany samochód trafił do serwisu.

Oględziny samochodu przed zakupem - na co zwrócić uwagę? (slajd 1 z 15)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego