Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Opel Corsa C - ciekawa oferta w dobrej cenie

16 sty 17 13:59

Proste rozwiązania, akceptowalne koszty zakupu i napraw, niezbyt długa lista drogich awarii, przyzwoite wnętrze – Corsę C warto wziąć pod uwagę, gdy szuka się małego auta

Udostępnij
0
Skomentuj

Ostre kształty reflektorów zdecydowanie odróżniają Corsę C od poprzedniczki, ale gdy patrzy się z boku, łatwo dopatrzyć się podobieństwa do lubianego i nagradzanego malucha. To jednak tylko złudzenie, bo 3. generacja małego Opla to zupełnie nowa konstrukcja: ma większe gabaryty, wzrósł rozstaw osi, powiększono rozstaw kół. Dzięki temu samochód stał się znacznie przestronniejszy.

W Corsie C jednostki wysokoprężne zyskały wtrysk bezpośredni (ale w 2000 r. jeszcze nie common rail), zaś wspomaganie kierownicy jest realizowane za pośrednictwem silnika elektrycznego, umiejscowionego na kolumnie kierowniczej. Jednostki benzynowe przetestowano jednak już w poprzednim modelu.

Pod względem wielkości kabiny Corsa C to klasowy średniak. Wyposażenie bywa bardzo różne

Nabywców aut używanych mniej interesują szczegóły techniczne, bardziej zwracają uwagę na ofertę rynkową i koszty eksploatacji. O Corsie C warto pomyśleć, gdy ma się w portfelu minimum 5 tys. zł. Tańsze egzemplarze to zazwyczaj auta bez żadnej historii (lub przeciwnie: z dużymi przebiegami, po szkołach nauki jazdy itp.), po wypadkach, przerabiane niedbale z vanów lub po przekładkach kierownicy z prawej na lewą stronę – sporo aut to brytyjskie Vauxhalle. Z kolei kwota 9-12 tys. zł pozwala już naprawdę wybrzydzać. Dobrym dowodem na to jest oglądane przez nas auto – za 10,5 tys. zł oferowano egzemplarz w rzeczywiście dobrym stanie, z ostatniego roku produkcji.

Co może się popsuć?

Stosunkowo prosta budowa auta oznacza, że koszty obsługi nie powinny być wysokie. Rzeczywiście, większość napraw jest łatwa i przewidywalna. Warto też podkreślić, że z biegiem lat dopracowano i obniżono koszty serwisu niektórych wrażliwych elementów. Opowiedział nam o nich Bartosz Smakowski z warszawskiej firmy Auto-Remar, specjalizującej się w obsłudze Opli: "Jednym z czułych punktów w Corsie C jest stukająca przekładnia kierownicza – od dłuższego czasu dostępny jest komplet naprawczy, zawierający m.in. odpowiednie tulejki i smar. Dzięki niemu cała naprawa zamyka się w kwocie 900 zł. Rozsądny jest też koszt wymiany łańcucha rozrządu – 1300 zł. Warto założyć cały nowy komplet i uważać na sposób eksploatacji i terminowość wymiany oleju – nie co 30 tys. km, lecz co 15 tys. km – bo nowy zestaw nie przetrwa zbyt długo."

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Co ciekawe, ten sam zestaw rozrządu pasuje do obu wersji 1.0, 1.2 oraz do 1.4 Twinport (starsze 1.4 ma nieco inny). Problem z rozciąganiem się łańcucha dotyczy wszystkich silników. Najlepszym wyborem jest – według nas, a także naszego rozmówcy – jednostka 1.2. Żeby mniejszy motor zapewnił jakąkolwiek oszczędność, trzeba jeździć maksymalnie delikatnie, a testy wykazują, że nawet na pełnym gazie na osiągnięcie 100 km/h trzeba czekać ponad 17 s! Najgorsza w 1.0 jest jednak niska kultura pracy (tylko 3 cylindry).

Podczas normalnej jazdy wszystkie silniki – od 1.0 do 1.4 – palą… podobnie, bo średnio 6,5-7 l/100 km. Nieco mniej paliwa zużywają nowsze jednostki napędowe, wyposażone w technologię Twinport – z regulacją długości kolektorów ssących. Zdarzają się też usterki czujników systemu, ale nie są one częste. Motor 1.4 okazuje się wart uwagi, ale – w przeciwieństwie do 1.0 i 1.2 – to biały kruk. Nie ma co liczyć na bardzo rzadką jednostkę 1.6 turbo (OPC), miłośnicy dynamicznej jazdy mogą próbować upolować Corsę 1.8 GSi.

Diesle to większe ryzyko

Diesle 1.3 i 1.7 – mniejszy ma korzenie fiatowskie, większy to konstrukcja Isuzu, ale wszystkie powstają w Polsce. Oczywiście, silniki te są znacznie bardziej ryzykownym zakupem niż benzyniaki. W 1.3 zdarzają się uszkodzenia turbosprężarki, pompy wysokiego ciśnienia lub „dwumasu”, ale nie są one nagminne – wiele zależy od sposobu eksploatacji, nie warto interesować się też tuningiem. Konstruktorzy przewidzieli dość krótki czas eksploatacji tych jednostek – są one wyliczone na około 250 tys. km.

Warto też dobrze przyjrzeć się jednostce 1.7. Początkowo stosowane wersje bez wtrysku common rail były prostsze (najsłabszy, 60-konny silnik z turbiną, ale bez intercoolera), choć w jednostkowych przypadkach zdarzały się poważne uszkodzenia głowic (gdy turbina zaczynała „rzucać” olej). Dynamika późniejszej wersji common rail (100 KM) nie budzi zastrzeżeń, ale kultura pracy – już tak, bo to hałaśliwe jednostki.

Maluch Opla ma kilka typowych usterek, ale jeśli wybranego egzemplarza nie dotkną wszystkie naraz, to koszty utrzymania będą akceptowalne. Typowy kłopot to połamane plastiki na podszybiu – użytkownicy odchylają je, żeby wyjąć akumulator, a tego nie wolno robić (trzeba zdemontować cały plastik po wcześniejszym odkręceniu wycieraczek). Zdarza się, że do wnętrza przecieka woda (zatkany odpływ z lewej strony podszybia).

W Corsach zdarzają się też różne drobne usterki (np. pompy wodnej), tyle że są proste w diagnozie i tanie w naprawie. Nadwozie auta jest też wolne od korozji.

Opel Corsa C - silniki: nieduży wybór, ale wystarczający

Odradzamy benzyniaka 1.0. Wersje 1.2 (na górze po prawej), 1.4 (na dole po lewej) oraz diesel 1.7 (na dole po prawej) są dobrym wyborem. Odradzamy benzyniaka 1.0. Wersje 1.2 (na górze po prawej), 1.4 (na dole po lewej) oraz diesel 1.7 (na dole po prawej) są dobrym wyborem. Foto: Archiwum / Auto Świat

Paleta silników debiutującej w 2000 r. Corsy C była oparta na rozwiązaniach znanych z poprzedniczki. Wersje benzynowe (1.0-1.4) zostały przejęte bez większych zmian, natomiast diesle 1.7 DI i DTI to mocno zmodernizowane jednostki Isuzu – już z wtryskiem bezpośrednim. W latach 2003-04 paleta została całkowicie odświeżona, silniki 1.0 i 1.2 zyskały technologię Twinport, jednostka 1.4 należy do nowej serii, diesle 1.7 zastąpiono 1.3 oraz 1.7 CDTI z common railem. Są też wersje 1.6 i 1.8.

Opel Corsa C - benzyniaki 1.0, 1.2 i 1.4

Dane techniczne* 1.0 1.0 1.2 1.2 1.4 1.4
Lata 2000-03 2003-06 2000-04 2004-06 2000-03 2003-06
Silnik – typ, liczba zaworów benz. R3/12 benz. R3/12 benz. R4/16 benz. R4/16 benz. R4/16 benz. R4/16
Rodzaj napędu rozrządu łańcuch łańcuch łańcuch łańcuch łańcuch łańcuch
Układ rozrządu DOHC DOHC DOHC DOHC DOHC DOHC
Pojemność skokowa (cm3) 973 998 1199 1229 1389 1364
Moc maks. (KM) przy obr./min 58/5600 60/5600 75/5600 80/5600 90/6000 90/5600
Maks. mom. (Nm) przy obr./min 85/3800 88/3800 110/4000 110/4000 125/4000 125/4000
Skrzynia biegów** 5M, 5ET 5M, 5ET 5M, 5ET 5M, 5ET 5M, 4A 5M, 5ET
Prędkość maksymalna (km/h) 155 156 170 175 180 179
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 17 16 13 12,5 11,5 11,5
Spalanie (l/100 km)*** 7,2/4,7/5,6 7,1/4,6/5,5 8,2/5,2/6,3 7,9/4,8/6,0 9,8/5,7/7,2 8,1/4,9/6,1
*dane dla wersji 5d; **M – manualna, ET – zautomatyzowana Easytronic, A – automatyczna; ***zużycie paliwa wg EU: miasto/poza miastem/średnie

Opel Corsa C - GSi oraz diesle

Dane techniczne* 1.8 GSi 1.3 CDTI 1.7 DI 1.7 DTI 1.7 CDTI
Lata 2000-06 2004-06 2000-04 2000-04 2004-06
Silnik – typ, liczba zaworów benz. R4/16 t.diesel R4/16 t.diesel R4/16 t.diesel R4/16 t.diesel R4/16
Rodzaj napędu rozrządu pasek łańcuch pasek pasek pasek
Układ rozrządu DOHC DOHC DOHC DOHC DOHC
Pojemność skokowa (cm3) 1796 1248 1686 1686 1686
Moc maks. (KM) przy obr./min 125/6000 70/4000 65/4400 75/4400 100/4400
Maks. mom. (Nm) przy obr./min 165/4600 170/1750 130/2000 165/1800 240/2300
Skrzynia biegów** 5M 5M, 5ET 5M 5M 5M
Prędkość maksymalna (km/h) 202 165 162 170 188
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 9 14,5 14,5 13,5 11,5
Spalanie (l/100 km)*** 11,0/5,8/7,7 5,8/3,9/4,6 5,8/4,1/4,7 5,8/4,1/4,7 6,5/4,0/4,9
*dane dla wersji 5d; **M – manualna, ET – zautomatyzowana Easytronic; ***zużycie paliwa wg EU: miasto/poza miastem/średnie

Opel Corsa C - oglądamy jeden z egzemplarzy

Oglądana Corsa C miała kosztować 10 tys. zł. Oglądana Corsa C miała kosztować 10 tys. zł. Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat

Nie chcieliśmy oszczędzać – postanowiliśmy obejrzeć Corsę z raczej górnej półki cenowej, co oznacza wydatek na poziomie 10 000 zł (cena wywoławcza o 500 zł wyższa, ale sprzedawca potwierdza, że to do stargowania). To świetnie wyposażony egzemplarz (uwaga: zdarzają się takie bez ABS-u, wspomagania kierownicy itp.) w bogatej odmianie Cosmo.

Sprzedawca zapewnia, że samochód jest w bardzo dobrym stanie, bezwypadkowy, serwisowany w ASO, z udokumentowanym przebiegiem – jeszcze akceptowalnym jak na małego diesla. Auto stoi w niewielkiej miejscowości obok Radziejowic, ale było pozostawione w ASO Toyoty w ramach rozliczenia za nowy pojazd. Sprzedawca podkreśla, że właściciel sporo w nie inwestował.

Na pierwszy ogień obejrzeliśmy nadwozie. Poza tylnymi lewymi drzwiami i błotnikiem oraz maską ma nieźle zachowany oryginalny lakier (co też sprzedawca od razu powiedział). Oględziny słupków, wnęk oraz oryginalne szyby rzeczywiście pozwalają nieco zbagatelizować drugi lakier, zwłaszcza że nie widać śladów szpachli i spodziewanie się ideału za 10 tys. zł to już chyba przesada.

Ładnie zachowane jest też wnętrze. Można zastanowić się nad odnowieniem kierownicy, ale starta skóra nie pozwala podważyć podawanego przebiegu. Silnik bez problemów odpalił i ładnie pracował. To, co nie do końca zgadza się w opisie, to serwis w ASO – owszem, jest wiarygodna książka, ale obejmuje tylko pierwsze lata. Jako dowód późniejszych napraw sprzedawca załącza jednak liczne faktury i książeczkę założoną w nieautoryzowanej stacji – chyba możemy uwierzyć w taką dokumentację, bo raczej nikt nie jeździ Corsą przez kilkanaście lat do ASO!

Informacja o 2. właścicielu dotyczy polskiego rynku, należałoby dołączyć dokumentację niemiecką. Ogólnie jednak egzemplarz oceniamy na bardzo dobry i wart swojej ceny!

Wyposażenie (wersja Cosmo): 4 airbagi, ABS, klimatyzacja manualna, elektr. sterowane przednie szyby i lusterka, wspomaganie kierownicy, radio z odtwarzaczem CD/MP3 i Bluetooth, drugi komplet kół (alufelgi, opony letnie i zimowe).

Opel Corsa C - naszym zdaniem: mały pewniak

Trudno zachwycać się autem takim jak Corsa C – nie wygląda ona zbyt atrakcyjnie, nie zapewnia porywających osiągów ani nadzwyczajnych walorów praktycznych. W tych kategoriach jest po prostu średniakiem. Okazuje się jednak warta uwagi: choć od zakończenia produkcji minęło już ponad 10 lat, ciągle nie można wskazać typowych poważnych usterek. Oczywiście, nawet tak niedrogie auto podczas zakupu wymaga uwagi, bo doprowadzenie do porządku zaniedbanej Corsy C będzie kosztowne. Polecamy ją wszystkim szukającym niedużego auta w przedziale 5-10 tys. zł, taniego w eksploatacji.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej