Foto: Robert Magdziak / Newspix

Nissan Qashqai I (2007-13)

Uterenowiony mały Nissan jest zaliczany nie do grona SUV-ów, lecz crossoverów – w palecie producenta zastąpił Almerę i Primerę. Większość wersji ma napęd tylko przedniej osi (wszystkie z silnikami 1.6 i 1.5 dCi, wiele z 1.6 dCi i dwulitrówkami), ale nawet 4x4 nie czyni z tego modelu terenówki – przeszkadzają: mały prześwit, ukształtowanie nadwozia i ogólnie niezbyt mocna budowa. Za to zachowanie się auta na asfalcie – bez zarzutów.

Choć oferta Qashqaiów za mniej niż 20 tys. zł jest dość obszerna, radzimy zachować ostrożność. Po pierwsze, to auta z początku produkcji, co oznacza, że cierpiały na usterki podwozia (warto sprawdzić w ASO, jakie naprawy przeszedł dany egzemplarz). Po drugie, nie brakuje w tym gronie wyeksploatowanych aut, które mogą nieprzyjemnie zaskoczyć kosztami utrzymania. Bardziej polecane Qashqaie po liftingu i powiększone +2 są poza zasięgiem cenowym.

Czy warto kupić SUV-a za kilkanaście tys. zł? (slajd 1 z 20)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego