Foto: Robert Magdziak / Newspix

Hyundai Santa Fe I (2001-06)

Santa Fe nie zdobyło takiej popularności, jak Tucson, dzięki czemu ma jeszcze korzystniejsze ceny – mimo że to większe auto, kupicie je za podobną kwotę. Wielu osobom nie podoba się linia Santa Fe, osiągi diesla i benzyniaka 2.0 trudno uznać za porywające, nie brak samochodów bez napędu 4x4. Ale to już praktycznie koniec wad, co sprawia, że samochód jest godny polecenia. Oczywiście, po kilkunastu latach nie możecie liczyć na wzorowy stan, ale kilkanaście tysięcy zł to kwota pozwalająca wybierać wśród najmłodszych i najładniejszych Santa Fe I. 112-konny diesel (taki sam, jak w Tucsonie) jest dość prostą i trwałą jednostką, ale lepiej nie nastawiać się za wszelką cenę na takie rozwiązanie, bo wiekowe egzemplarze na pewno wiążą się też z dużym ryzykiem drogich napraw. Popularne większe silniki benzynowe (2.4, 2.7) nie należą do oszczędnych.

Czy warto kupić SUV-a za kilkanaście tys. zł? (slajd 1 z 20)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego