Foto: Robert Magdziak / Newspix

Hyundai Tucson I (2004-10)

Używany Tucson to jedna z najpopularniejszych (i najrozsądniejszych!) propozycji dla amatorów SUV-ów z budżetem kilkunastu tys. zł. W tym przedziale cenowym znajdziecie nie tylko kilkaset ofert z Hyundaiami, lecz także Kie Sportage II (samochód niemal identyczny pod względem technicznym). To może być również ciekawa propozycja dla miłośników diesli, bo jest większa szansa niż u konkurentów na znalezienie młodszego egzemplarza w przyzwoitym stanie. Radzimy postawić na starsze wersje o mocy 113 KM – zbyt dynamiczne nie będą, ale można liczyć na rozsądne koszty eksploatacji (prosta turbina, brak filtra cząstek stałych). Benzyniaki (zarówno 2.0, jak i 2.7 V6) to solidne konstrukcje, tyle że oszczędność paliwa nie jest ich najmocniejszą stroną (szczególnie V6). Do minusów Tucsona trzeba zaliczyć dość ciasne wnętrze, co częściowo można wytłumaczyć niewielkimi gabarytami (długość 4,3 m). Za to dość łatwo spotkacie w miarę bogate wyposażenie oraz np. automatyczną skrzynię.

Czy warto kupić SUV-a za kilkanaście tys. zł? (slajd 1 z 20)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego