CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.994.433.841.58
Średnio4.324.584.081.83
Najdrożej4.784.694.562.21

Dobre i niedrogie „V8-ki”

9 gru 16 17:37
Udostępnij
0
Skomentuj

Każdy, kto choć raz jechał zadbanym kilkunastoletnim autem z benzyniakiem V8 pod maską, wie, jaką frajdę to sprawia i jakie emocje wyzwala! Niestety, już niebawem za tę przyjemność trzeba będzie więcej zapłacić.

Rząd szuka pieniędzy i majstruje przy różnych ustawach, także tych związanych z motoryzacją. Na pierwszy ogień poszła akcyza. Założenia wstępnego projektu mocno uderzały w auta z 2004 r. i starsze wyposażone w duże silniki (powyżej 3500 ccm, a szczególnie 4-litrowe) i prowadziły nawet do tak paradoksalnych sytuacji, że akcyza podnosiła 2- lub 3-krotnie cenę w stosunku do rynkowej wartości pojazdu!

Ostatnie poprawki nieco to prostują i są bliższe realiom rynkowym (wartość akcyzy zależy także od normy emisji spalin i jest obniżona o współczynnik deprecjacji), ale i tak akcyza na starsze auta z dużym silnikiem wyraźnie wzrośnie – przykładowo w przypadku samochodu z 2001 r. z „V8-ką” o pojemności powyżej 4000 ccm kosztującego 20 tys. zł z 3720 zł do 9800 zł (w pierwotnej wersji było to... 18 664 zł!) .

W naszym Top 5 znalazły się auta kosztujące od kilkunastu do kilkudziesięciu tys. zł

Jeśli więc zamierzacie sprowadzić kilkunastoletnie auto z dużym silnikiem bądź kupić pojazd już zarejestrowany w Polsce (ich ceny też na pewno wzrosną), spieszcie się, bo może to być ostatnia szansa na zakup np. Lexusa LS-a, BMW E39, Mercedesa ML czy Audi A8 I z pięknie brzmiącą „V8-ką” pod maską za niewielkie pieniądze. To właśnie te silniki wzięliśmy pod lupę i wybraliśmy topową piątkę, a kryteria, którymi kierowaliśmy się podczas eliminacji, to głównie: wiek (nie starsze niż 20 lat, nie młodsze niż 12), ceny napraw oraz serwisu i – oczywiście – trwałość.

Lexus/Toyota 4.0-4.7 V8

Najpierw 1UZ-FE (4.0), później 2UZ-FE (4.7), a następnie 3UZ-FE (4.3) – silniki V8 stosowane w kilkunastoletnich Lexusach (a także w niektórych Toyotach) mają różną pojemność, ale ich wspólnymi cechami są ta sama baza konstrukcyjna i trwałość! Wysoko jest ceniona 4-litrówka 1UZ-FE. Silnik ten cechują: bardzo wysoka trwałość, ogromne rezerwy (podatny na tuning), prosta budowa, a także kapitalny gang i dobra wydajność. Spotkacie go w autach z lat 90. XX w. (np. w GS-ie oraz LS-ach I i II). Później (2000 r.) jego miejsce zajęła wersja 3UZ (4.3) – nieco bardziej skomplikowana i wyposażona w system VVTi, ale nadal ceniona za solidność. Do większych aut (np. Toyoty Land Cruiser) trafił motor 2UZ-FE (4.7). Od 2005 r. silniki serii UZ sukcesywnie zaczęły być wypierane przez nowsze, spełniające wyższe normy emisji spalin „V8-ki” typoszeregu UR.

Mercedes 5.0 V8

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

To silnik legenda! Pięciolitrówka V8 Mercedesa należy do towarów sprzedających się od ręki – na zadbanych kilkunastoletnich egzemplarzach z nią pod maską na pewno nie stracicie!

Najpopularniejsze 5-litrówki w kilkunastoletnich Mercedesach to wersje: najpierw M 119 E 50 o poj. 4973 ccm (320-326 KM), później – M 113 E 50 o poj. 4966 ccm (w momencie debiutu 306 KM). Oczywiście, oprócz 5-litrowych odmian na rynku znajdziecie warianty: 4.2, 6.0 i 6.3 (M 119), a także 4.3 i 5.4 (M 113) plus wersje tych silników tworzone przez nadwornego tunera, czyli AMG.

Audi 4.2 V8

Duża popularność, dobra trwałość – tak w skrócie możemy zaopiniować benzyniaka 4.2 V8 ze stajni Audi. Owszem, nieco wyżej stawiamy kilkunastoletnie „V8-ki” Lexusa i Mercedesa, ale nadal to silnik ceniony przez mechaników (rozsądne koszty napraw). Dotyczy to przede wszystkim wcześniejszych wersji, z wtryskiem pośrednim, choć zdarza się, że trzeba wymienić łańcuchy rozrządu (górne).

W latach 90. XX w. silnik 4.2 V8 miał 4 zawory na cylinder, a w 1999 r. wprowadzono zmodyfikowaną wersję z 5 zaworami na cylinder. Później do oferty weszła odmiana FSI – oszczędniejsza, ale też bardziej skomplikowana i nie tak trwała, jak wcześniejsza. Dużo wersji mocy – od 280 do aż 480 KM (biturbo – RS6 plus).

BMW 3.5-5.0 V8

Choć kilkunastoletnie mocne BMW bardziej kojarzy się z aksamitnie brzmiącymi jednostkami R6 (np. godne uwagi są wersje M54), nie należy zapominać o „V8-kach”. W „piątce” E39 czy „siódemce” E38 spotkacie rodzinę silników M62 (rozwinięcie wcześniejszego M60) – 3.5 (M62B35) i 4.4 (M62B44); inne pojemności to 4.6 (M62B46), a także 5.0 (oznaczenie S62B50).

W wersjach z dodatkowym oznaczeniem TU (koniec lat 90. XX w.) pojawił się układ zmiennych faz rozrządu Vanos, który z jednej strony przyczynił się do poprawy efektywności pracy silników, z drugiej – zaczął sprawiać kłopoty. Inne wady jednostek V8 to spore spalanie oleju oraz problemy z układem odpowietrzania skrzyni korbowej. Najpopularniejsze wersje mocy: 3.5/235 i 245, 4.4/286, 4.6/347 i 5.0/400 KM.

Jeep/Dodge 4.7 V8

Wśród „V8-ek” nie mogło zabraknąć amerykańskiego silnika – to przecież rynek, na którym właśnie duże jednostki V8 są bezgranicznie kochane. Nasz typ? Benzyniak 4.7 V8 Power Tech (223 KM w momencie debiutu) – znajdziecie go w kilkunastoletnich i młodszych modelach Jeepa i Dodge’a, a także w Chryslerze Aspenie i Mitsubishi Raiderze.

Silnik ten jest uznawany za naprawdę udany. Owszem, do najoszczędniejszych nie należy, ale ma prostą budowę, nie trzeba się też przesadnie martwić o dostęp do części oraz ich ceny (nie należą do wygórowanych). Silnik ten cechuje się również niezłą efektywnością, do tego ma bardzo soczysty dźwięk. Najczęstsze niedomagania? Do najbardziej typowych zaliczamy odkształcone kolektory wydechowe, a także podatność na wycieki oleju silnikowego.

Naszym zdaniem

Czy to dobry kierunek? Najpierw ekolodzy zafundowali nam kastrację motoryzacji, teraz kolejną cegiełkę dokłada rząd. Niestety, wzrost akcyzy uderza w mniej zamożnych fanów i wielbicieli motoryzacji, których nie stać na drogie nowe auta z dużym silnikiem V8, a którzy realizują marzenia na rynku wtórnym.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 25/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. następne generacje Skody Octavii, BMW serii 1 i Mercedesa Klasy A; Hyundai Kona - prezentacja; Volkswagen Arteon - pierwsza jazda; Seat Ibiza kontra Suzuki Swift; test Alfy Romeo Stelvio z dieslem; układ chłodzenia silnika - co się psuje; nowy sprzęt policji; hamulce postojowe - awarie i naprawy; carsharing - jak działa i ile kosztuje; Mercedes Klasy V z drugiej ręki; używane kombi klasy średniej; Rolls-Royce Ghost kontra BMW serii 7. W numerze poradnik wakacyjny "Samochodem po Europie".
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~bart Użytkownik anonimowy
~bart :
No photo ~bart Użytkownik anonimowy
Cebularstwo najczęściej zapomina że koszt zakupu nie równa się kosztowi eksploatacji! Silniki tego typu są wyjątkowo wyrafinowane technicznie, a serwisowanie ich "u Zenona" to co najwyżej odroczenie egzekucji. Dodatkowo auta w większości oprócz pięknego dźwięku posiadają również gigantyczne (realne!) przebiegi. W samochodzie kilkunastoletnim z przebiegiem 250-300kkm może zepsuć się naprawdę wszystko niezależnie od dbałości poprzedniego właściciela.
Reasumując to raczej auta dla majętnych kolekcjonerów a nie lans-Januszów, pomimo że cena może zachęcać!
12 gru 16 22:04 | ocena: 79%
Liczba głosów:14
79%
21%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Laro Użytkownik anonimowy
~Laro :
No photo ~Laro Użytkownik anonimowy
Dobry artykul. Zgadza sie, to chore przepisy.
10 gru 16 12:27 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Loki Użytkownik anonimowy
~Loki :
No photo ~Loki Użytkownik anonimowy
Obecnie po 2010r. jedynie amerykanskie v8 gwarantuja akceptowalne koszty serwisowania\napraw. Europa robi sie absurdalnie droga. Mam rocznego od nowosci nissanowskiego vq35de v6 w Murano to silnik absolutnie bezawaryjny normalnie eksploatowany i regularnie serwisowany (nie dotyczy katowanych 350z)
11 gru 16 03:01 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mini Użytkownik anonimowy
~Mini :
No photo ~Mini Użytkownik anonimowy
Niemiecka szczujnia dba o czyszczenie swoich szrotow
12 gru 16 07:22 | ocena: 69%
Liczba głosów:16
31%
69%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tomson23 Użytkownik anonimowy
~tomson23
No photo ~tomson23 Użytkownik anonimowy
do Robert Jasiak:
Robert Jasiak Robert Jasiak Facebook Zobacz profil
19 sty 11:17 użytkownik Robert Jasiak napisał:
mylisz sie kolego, tylko Lexus ma najbardziej żywotne silniki a murano ma kiepskie bo sie zacierają, widać mał wiesz i swoje chwalisz
Miałem Murano i Infiniti FX 3.5 V super silnik , bezawaryjny - Jedyny mankament Murano to skrzynka CVT.
19 sty 13:48
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Robert Jasiak Robert Jasiak Facebook Zobacz profil
Robert Jasiak
Robert Jasiak Robert Jasiak Facebook Zobacz profil
do ~Loki:
No photo ~Loki Użytkownik anonimowy
11 gru 16 03:01 użytkownik ~Loki napisał
Obecnie po 2010r. jedynie amerykanskie v8 gwarantuja akceptowalne koszty serwisowania\napraw. Europa robi sie absurdalnie droga. Mam rocznego od nowosci nissanowskiego vq35de v6 w Murano to silnik absolutnie bezawaryjny normalnie eksploatowany i regularni
mylisz sie kolego, tylko Lexus ma najbardziej żywotne silniki a murano ma kiepskie bo sie zacierają, widać mał wiesz i swoje chwalisz
19 sty 11:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jażąbek Użytkownik anonimowy
~Jażąbek :
No photo ~Jażąbek Użytkownik anonimowy
Ci z rządu to pajace mówił to ja .
10 gru 16 19:07 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Lexus/Toyota 4.0-4.7 V8

Zwróć uwagę na...

W przypadku silników serii 1UZ-FE trudno wskazać typowe problemy. To bardzo udane „V8-ki”, które obecnie zmagają się jedynie z problemami związanymi z niewłaściwą eksploatacją czy też zaniedbaniami serwisowymi poprzednich właścicieli. Wysokie noty zbiera także seria 2UZ-FE (szczególnie z lat 1998-2000). Silniki 3UZ-FE oraz 2UZ-FE (z VVTi – od 2000 r.) nadal cechują się wysoką trwałością i palą mniej paliwa niż wcześniejsze, tyle że są już nieco bardziej skomplikowane.

Auta z tym silnikiem:

„V8-ka” 1UZ-FE pojawiła się w 1989 r. (250 KM) – debiut w Lexusie LS-ie. Z czasem silnik ten trafił m.in. do Lexusów SC (1991 r.), GS (1992 r.), a także do niektórych Toyot, oferowanych m.in. w USA. W 1998 r. wprowadzono wersję 2UZ-FE 4.7/231-238 KM (od 2000 r. z systemem VVTi), która trafiła do Lexusów i np. Toyoty Land Cruiser 100. W 2000 r. zadebiutował motor 4.3 V8/283 KM (3UZ-FE), który od początku wyposażono w VVTi.

Na fot.:

Silnik 4.0 1UZ-FE jest uznawany za jeden z najlepszych i najtrwalszych benzyniaków V8 oferowanych w ostatnich 25 latach!

GS II w USA był oferowany z silnikiem 4.0 V8, a w Europie – tylko z 4.3.

Lexus LS III pojawił się w 2000 r. z silnikiem 3UZ-FE – 4,3 l

Motor 2UZ-FE (4,7 l) trafił pod maskę Toyoty Land Cruiser w 1998 r.

Dobre i niedrogie „V8-ki” (slajd 1 z 5)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Mercedes; Auto Bild;

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Jeep; Auto Bild;

Reklamy
Koniec bloku reklamowego