Silniki Volvo - który warto wybrać, szukając używanego auta

2 wrz, 04:30
Udostępnij
0
Skomentuj

Volvo potrafi budować nie tylko bezpieczne samochody, lecz także bardzo solidne silniki. W naszym zestawieniu prezentujemy te, które są szczególnie godne polecenia pod względem trwałości i kosztów eksploatacji.

  • Pięciocylindrowe silniki Volvo mają legendarną trwałość i bez problemu przejeżdżają kilkaset tysięcy kilometrów.
  • Turbodiesel o pojemności 2.4 l to jeden z najlepszych silników wysokoprężnych.
  • Volvo ma dobrą rękę do silników własnej konstrukcji, bo zarówno benzyniaki, jak i diesle są bardzo udane.

W ostatnim 20-leciu nie brakuje motorów Volvo, które z czystym sumieniem można polecić. Na pewno dużą zasługę ma w tym to, że Szwedzi stosują budowę modułową. Sprawia ona, że poszczególne elementy silników są powtarzane w różnych wersjach pojemności i mocy.

W wybraniu polecanych silników skorzystaliśmy z pomocy firmy AB Car, specjalizującej się w naprawie aut Volvo

Oczywiście, zdarzają się pojedyncze wpadki, ale historia uczy, że producent dość szybko sobie z nimi radzi i kolejne ewolucje motorów nie mają już tych samych problemów. Przykład – druga generacja silnika D5, który w 185-konnej wersji miał awaryjne klapki w układzie dolotowym (słaby był element plastikowy). W nowszych wersjach tej jednostki zrezygnowano z awaryjnego elementu.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Generalnie bardzo dobrze oceniamy pięciocylindrowe silniki, w których Volvo się wyspecjalizowało. Niestety, w ostatnim czasie firma zrezygnowała z tych motorów, do tego zapowiada także, że przestanie produkować diesle na rzecz hybryd.

Obecnie nawet w dużych modelach, takich jak XC90, są stosowane doładowane jednostki R4 (konstrukcji Volvo) – jak na razie nie słychać o problemach z nimi, ale warto mieć na uwadze to, że w ciężkich SUV-ach są one mocno obciążone.

Na szczęście na rynku wtórnym wybór ciekawych egzemplarzy z pięciocylindrowymi motorami wciąż jest bardzo duży.

Musimy dodać, że w opisie skupiliśmy się na szwedzkich konstrukcjach. Pominęliśmy diesle PSA (1.6 i 2.0), natomiast dwulitrówkę zapożyczoną od Forda (silnik Mazdy) opisaliśmy w zmodernizowanej wersji (z turbo).

Benzyniaki Volvo sporo palą

Powtarzający się zarzut do jednostek benzynowych Volvo brzmi: silniki zbyt dużo palą. I rzeczywiście, zwłaszcza doładowane odmiany często mają problem tego typu. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że sporo z nich pracuje w SUV-ach, które ze swej natury są dość paliwożerne. Takie auta niemało ważą, nie mają zbyt aerodynamicznej sylwetki i często stosuje się w nich napęd na cztery koła.

Volvo - silnik 2.0T R4: udane i ekologiczne

Proste dwulitrowe benzyniaki z doładowaniem to coraz częstszy napęd w nowych Volvo. Na szczęście ich trwałość jest naprawdę niezła.

Ekologia sprawiła, że pod koniec zeszłej dekady Volvo przestało oferować dwulitrówkę z pięcioma cylindrami (polecamy ją z czystym sumieniem, bo ma niewiele powtarzających się problemów). Jej miejsce zajęły doładowane silniki z czterema cylindrami. W latach 2009-13 Volvo stosowało motor Forda, którego konstrukcja wywodziła się z bardzo udanej serii L, opracowanej przez Mazdę.

W szwedzkich modelach w tym czasie silnik ten miał już doładowanie i jego moc oscylowała w granicach 203-240 KM. W Volvo nie spotkacie problemów, które seria L miała na początku swojej kariery, takich jak zbyt duże zużycie oleju silnikowego, spowodowane przez wadliwe pierścienie tłokowe. Druga typowa bolączka – wyrobienie otworów w kolektorach, w których są mocowane klapy przepływu powietrza do silnika – także nie pojawia się tutaj.

W 2013 r. Volvo zastąpiło ten bardzo udany motor napędzany łańcuchem własną jednostką z paskowym rozrządem. Na razie nie słychać o problemach tego silnika, ale jest on zdecydowanie zbyt krótko na rynku, żeby mechanicy mieli całkowitą wiedzę na jego temat. Oba motory można odróżnić także po pojemności skokowej: starszy ma 1999 cm3, nowszy – 1969. Moc nowszego waha się od 122 do 367 KM.

Volvo - silnik 2.0T R4 - to nam się podoba:

Zadowalająca trwałość, często wysoka moc, trwały łańcuchowy rozrząd w starszym motorze, dobry dostęp do osprzętu, niezłe osiągi.

Volvo - silnik 2.0T R4 - to nam się nie podoba:

Spore spalanie, coraz większe skomplikowanie w nowszych odmianach (np. turbo plus kompresor), fakt, że mały silnik napędza duże modele.

Volvo - silnik 2.4: zbiera wysokie oceny

Wysoka kultura pracy, akceptowalne spalanie, a do tego długa żywotność – o silniku 2.4 można pisać niemal w samych superlatywach.

Ten silnik nie był nigdy projektowany jako jednostka, która ma palić niewielkie ilości paliwa, ale w wersji bez doładowania da się go utrzymać w ryzach. To jednak niejedyna zaleta motoru 2.4 (modułowa konstrukcja, zbliżona do jednostek R5: 2.0 i 2.5).

Mechanicy z nieautoryzowanego podwarszawskiego serwisu AB CAR zwracają uwagę na niewielką liczbę typowych problemów. Ich zdaniem jeden z najczęściej spotykanych dotyczy awaryjnej przepustnicy włoskiej firmy Magneti Marelli, ale w 2005 r. zastąpiono ją elementem produkcji Boscha i kłopot zniknął (dobrze, bo wymiana nie jest tania i może oznaczać wydatek nawet 2,8 tys. zł).

Opisywane silniki nie mają już tak legendarnej wytrzymałości, jak słynne redblocki. Zdarza się, że w mocno eksploatowanych jednostkach 2.4 co 350 tys. km trzeba wymienić pierścienie tłokowe i panewki, co poza ASO powinno zamknąć się w kwocie ok. 5 tys. zł.

Użytkując ten silnik, należy także co 15-20 tys. km wymieniać olej oraz pamiętać o pasku rozrządu, którego interwał przypada co 160 tys. km. Doładowane odmiany również są godne zainteresowania, jednak w ich przypadku trzeba się liczyć z uszkodzeniem turbosprężarki.

Volvo - silnik 2.4 - to nam się podoba:

Niewiele problemów technicznych, dość niskie spalanie wersji wolnossących, tanie części zamienne, ogromna podaż na rynku.

Volvo - silnik 2.4 - to nam się nie podoba:

Nie aż tak rekordowa żywotność, jak w słynnym redblocku, problemy z przepustnicami Magneti Marelli, duży stopień wyeksploatowania.

Volvo - silnik 2.5T: mocny i do tego solidny

To najlepszy mocny motor Volvo ostatnich lat, który zapewnia nie tylko dobre osiągi, lecz także niezłą trwałość. Gdyby jeszcze mniej palił...

To jeden z przedstawicieli rodziny silników Volvo Modular. Motor 2.5 o pojemności 2521 ccm zadebiutował w 2004 r. w najmocniejszym S60 R AWD, i to od razu w 300-konnej odmianie. Rok później pojawił się już w nieco bardziej normalnych wersjach w 2. generacji S40 (i kombi V50). Warto dodać, że starsza jednostka o pojemności 2435 ccm też była określana w niektórych modelach jako 2.5.

Generalnie oferowano ją jednak w wersjach o wysokiej mocy: bazowa odmiana miała 200 KM, a topowe – nawet 300 KM. W tym silniku turbosprężarka występowała zawsze i była już zintegrowana z kolektorem dolotowym (co podraża jej wymianę, ale za ok. 2 tys. zł turbo można regenerować).

Motor ten spotkacie też w mocnych wersjach Forda (w Focusie RS500 ma aż 350 KM). Głowica i blok tego silnika są wykonane z aluminium, a w układzie rozrządu pracują dwa wałki sterujące czterema zaworami.

Mechanicy nie mają do motoru B5254T dużych zastrzeżeń, bo ma on niewiele słabych punktów, ale w przypadku dużego wyeksploatowania remont może okazać się nieopłacalny.

Użytkownicy wskazują, że ciężko jest utrzymać go w ryzach, jeśli chodzi o spalanie, i zdarza się, że topowe odmiany z automatyczną skrzynią potrafią spalić w mieście nawet 20 l na 100 km.

Volvo - silnik 2.5T - to nam się podoba:

Wysoka kultura pracy, dobra trwałość, niemal sportowe osiągi, dźwięk pięciocylindrowca, dobry dostęp do części zamiennych, niewiele problemów.

Volvo - silnik 2.5T - to nam się nie podoba:

Spore wyeksploatowanie wielu aut z 2.5T, problemy ze skrzyniami automatycznymi, wysokie spalanie, awarie przepustnicy.

Volvo - silnik 2.4D: jeden z lepszych diesli!

Trwały pięciocylindrowy diesel ma dobrą kulturę pracy i niedużo typowych problemów. Do tego często pojawia się w wielu modelach Volvo.

Pierwszy szwedzki diesel zadebiutował dopiero w 2001 r. (wcześniej Volvo korzystało z silników Renault i Audi/VW). Była to pięciocylindrowa jednostka o oznaczeniu „D5”. Dzisiaj to właśnie pierwsza generacja tego motoru, oferowana do 2005 r., uchodzi za najmniej kłopotliwą. Niestety, coraz trudniej o niewyeksploatowany silnik tego typu.

W drugiej generacji pojawiło się kilka elementów, z którymi były kłopoty, na szczęście wyeliminowanie ich dzisiaj nie jest już bardzo drogie. Myślimy tu o słynnych klapkach w układzie dolotowym (stosowane w 185-konnej wersji przez kilka lat) oraz o problemach z napinaczem paska wielorowkowego (wymieniony na część pozbawioną wady).

W 2009 r. wprowadzono najnowszą odmianę turbodiesla 2.4, w której nie pojawiły się powyższe problemy. W jej wypadku kłopotliwa może być za to wymiana którejś z dwóch turbosprężarek (mają je niektóre wersje), bo do całej operacji trzeba niestety wyjąć silnik.

Na szczęście turbiny w najnowszych motorach Volvo są całkiem odporne. Dużym atutem najnowszej wersji D5 są też świetne osiągi, bo motory te mają wysokie moce – nawet ponad 200 KM. Niestety, ich spalanie nie należy do niskich i w SUV-ach może sięgać nawet 12-14 l/100 km.

Volvo - silnik 2.4D - to nam się podoba:

Duży wybór na rynku, relatywnie tanie naprawy, niezły dostęp do części zamiennych, dobre osiągi topowych wersji mocy, wysoka trwałość.

Volvo - silnik 2.4D - to nam się nie podoba:

Typowe problemy silników 2. generacji, awaryjne skrzynie automatyczne, utrudniony dostęp do turbosprężarek w najnowszej, 3. generacji.

Ryzykowne silniki stosowane w Volvo:

Ryzykowne silniki Volvo - dane techniczne. Ryzykowne silniki Volvo - dane techniczne. Foto: Adam Włodarz / Auto Świat

W Volvo nie znajdziecie zbyt wielu ryzykownych silników, ale niektóre z nich mogą stwarzać problemy. W dieslach R5 2.0, które Volvo oznaczało jako D3 i rzadziej jako D4, zdarzają się pęknięte bloki. Na szczęście problemy tego typu nie są nagminne i dotyczą tylko niektórych motorów D520. Mechanicy zgłaszają też, że przepala się tu uszczelka pod głowicą, ale ta usterka może dotyczyć także i innych pięciocylindrowych diesli produkcji Volvo, tyle że nie jest w nich częsta.

Problematycznym silnikiem jest również motor 2.9 T6/272 KM, stosowany w topowych modelach w latach 2001-06. Jednostka ta dużo pali i ma bardzo wrażliwe i słabe turbosprężarki, które nagminnie ulegają uszkodzeniom. Jakby tego było mało, ten silnik łączono z bardzo ryzykownym 4-biegowym „automatem”, który nie ma zbyt wysokiej trwałości.

Kolejny motor w naszym zestawieniu to wolnossąca jednostka 3.2. Nie ma ona złej opinii, ale w tym silniku zdarzają się kłopoty z napinaczem łańcucha, znane są także przypadki rozciągnięcia łańcucha rozrządu. Przed zakupem warto zwrócić uwagę na ten element, gdyż ogólnie nie jest to zły silnik, którego należy się obawiać.

Ostatnim z naszych typów jest jednostka napędowa 4.4 V8/315 KM, skonstruowana przez Yamahę, a stosowana w S80 oraz XC90. Od razu zaznaczymy, że znamy auta z tą jednostką, które bez problemów pokonały setki tysięcy kilometrów, tyle że jest warunek: silnik ten nie przepada za olejami o niskiej jakości, a takie są w nim, niestety, stosowane. Do tego, w sytuacji gdy przesadnie wydłużymy interwał wymiany oleju, może się zdarzyć, że wyrobi się ułożyskowanie wałka wyrównoważającego, co jest poważnym problemem. Jakby tego było mało, mechanicy niechętnie podejmują się naprawy i zazwyczaj kończy się na poszukiwaniu używanej jednostki.

Naszym zdaniem: te silniki warto wybrać

Volvo ma dobrą rękę do silników własnej konstrukcji, bo zarówno benzyniaki, jak i diesle są bardzo udane. Oczywiście, zdarzają się motory i wersje nieco bardziej ryzykowne, ale jest ich stosunkowo mało. Pamiętajcie jednak, że kupując używane auto z dość skomplikowanym silnikiem, trzeba mieć na uwadze to, że wszelkie zaniedbania serwisowe mogą być kosztowne!

Przez pomyłkę w tekście o silnikach Volvo umieściłem red-blocka w modelu 850. Po naszej stronie leży także zamieszczenie złego zdjęcia skrzyni manualnej z opisem, że to automat. Bardzo przepraszam Szanownych Czytelników oraz firmę AB-Car, która z tymi błędami nie ma nic wspólnego.

Adam Włodarz

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (52)

No photo
No photo ~Oooooo Użytkownik anonimowy
~Oooooo :
No photo ~Oooooo Użytkownik anonimowy
Mam s80 t5 , pięć cylindrów.. Za 2/3 lata do sprzedaży i patrząc na nowsze samochody nie ma wyboru same kosiarki. No chyba że Lexus z jakimś 3.5 lub 4.3 litra W klasie około 2 litrów obecnie to padaki albo 140 km, albo 200 w tsi ile to pojeździ. Silniki t5 pancerne 220 km i gdyby nie wymiana oleju silnikowego zapomnialbym że mam silnik zero problemów. Szkoda mogli je zostawić choćby w części produkcji.
3 wrz 19:15 | ocena: 81%
Liczba głosów:16
81%
19%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Skorpion Użytkownik anonimowy
~Skorpion :
No photo ~Skorpion Użytkownik anonimowy
Volvo S40 z 2010 roku kupione w 2011 roku jako demo, z silnikiem benzynowym 2,0 o mocy 147 KM, przejechałem w sześć lat 240 tys km. średnie spalanie (Pb 98) ok. 6,7 litra/100 km. Żadnych, ale to żadnych kłopotów z silnikiem. Sprzedałem w ubiegłym roku, nabywca nie ma z autem najmniejszych kłopotów. Były 2 lata (w okresie użytkowania) gdzie średnioroczny przebieg oscylował w granicach 45 tys km.
Zużycie paliwa zależy głównie od sposobu jazdy, moja jazda dynamiczna ale z głową i stąd to spalanie. Jest to prawie litr mniej od deklaracji w Instrukcji obsługi. Miasto 25%, reszta trasy w tym ponad 50% (z 75%) to autostrady z prędkością średnią 125 km/godz. Reszta to trasy po drogach krajowych, wojewódzkich i powiatowych. Drobne problemy nie wpływają na odczucia eksploatacyjne.
Obecnie Volvo V40 (też demo) z silnikiem D2. W ciągu 8 miesięcy przejechałem ok 40 tys km, uwag eksploatacyjnych do silnika brak inne uwagi poza silnikiem. Generalnie auto udane.
3 wrz 12:39 | ocena: 62%
Liczba głosów:13
62%
38%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mechanik Użytkownik anonimowy
~mechanik :
No photo ~mechanik Użytkownik anonimowy
Dobry silnik to taki który nie posiada turbo,dwumasy,ale za to ma hydrauliczną kompensację luzów zaworowych czyli że zawory same się regulują bez pomocy mechanika.No i najważniejsze wtrysk pośredni,który umożliwia zastosowanie napędu LPG.A są takie silniki w samochodach,ale nie napiszę w jakich żeby nie było że chwalę jakąś firmę.To co robią teraz to koszta,koszta i naciąganie klijentów na dużą kasę.Automatyczna skrzynia to wygoda ale manual przeżyje auto - automat co ustaloną liczbę km.musi iść na warsztat.
3 wrz 09:48 | ocena: 59%
Liczba głosów:39
59%
41%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zmora Użytkownik anonimowy
~zmora :
No photo ~zmora Użytkownik anonimowy
Wymieniaj tak olej jak fabryka poleca to autko zrobi 100 tys. i po silniku . Maksymalny przebieg do wymiany to 9 tys. lub rok . Wtedy samochód rdza zje a silnik będzie jak nowy . Za komuny warszawą przejechałem bez remontu ponad 450 tys. i sprzedałem jeszcze na chodzie . Kiedyś były oleje letnie i zimowe które trzeba było co kilka tysięcy wymieniać .
3 wrz 09:39 | ocena: 72%
Liczba głosów:29
72%
28%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~abc Użytkownik anonimowy
~abc :
No photo ~abc Użytkownik anonimowy
Proszę wskazać konkretny model redblocka, który był w Volvo 850. Albo następnym razem merytorycznie podejść do artykułu.
3 wrz 14:03 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Janek Użytkownik anonimowy
~Janek :
No photo ~Janek Użytkownik anonimowy
Z silnika Volvi T5 wyciąga się bez problemu 1000 KM Ponad przeciętne trwałość. Miałem Safrane z 2,5 20V od volvo. Przejechalem 600 tys. km i sprawne auto jeszcze sprzedałem a dźwięk to sami oceńcie
https://www.youtube.com
3 wrz 09:18 | ocena: 80%
Liczba głosów:15
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Edward F1 Użytkownik anonimowy
~Edward F1
No photo ~Edward F1 Użytkownik anonimowy
do ~dosc smierdzacych samochodow:
No photo ~dosc smierdzacych samochodow Użytkownik anonimowy
3 wrz 17:54 użytkownik ~dosc smierdzacych samochodow napisał
Miasto Pekin wprowadzilo rozporzadzenie na mocy ktorego nabywca samochodu spalinowego musi uczestniczyc w loterii zeby wygrac dowod rejestracyjnych ktorych jest tylko 90 tysiecy na rok. W ten sposob czesto ludzie czekaja kilka lat zeby moc jedzic. Nabywca
Temat dotyczy pojazdów użyteczności publicznej i głównie silników spalinowych, Ty kolego natomiast poruszasz problem rejestracji nowych samochodów prywatnych i to się zgadza! Istotne jest to, że ludzie z Pekinu sami chcą i szukają drogi co robić z swoim „gęstym powietrzem” przy pomocy dodatków S X 6 0 0 0 po przez redukcje np. zużycia paliwa, oleju itd! Wyniki przeprowadzone są tak mocno efektywne, że sprawę przekazano odpowiedniemu ministrowi! Czy to też nie najwyższy czas pomyśleć o naszych Polskich miastach z gęstym powietrzem? Chyba, nic dodać, nić ująć!
4 wrz 08:34 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
~Motofun
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
do ~dosc smierdzacych samochodow:
No photo ~dosc smierdzacych samochodow Użytkownik anonimowy
3 wrz 17:54 użytkownik ~dosc smierdzacych samochodow napisał
Miasto Pekin wprowadzilo rozporzadzenie na mocy ktorego nabywca samochodu spalinowego musi uczestniczyc w loterii zeby wygrac dowod rejestracyjnych ktorych jest tylko 90 tysiecy na rok. W ten sposob czesto ludzie czekaja kilka lat zeby moc jedzic. Nabywca
W końcu producenci fabrycznie nowych silników wprowadzają już oficjalnie sposób użycia powłok polimerowych, informacja z AUTO-MOTOR-SPORT Niemcy,wydanie 14/22.06.2017 str.69. Technologia istnieje od ok.1989 roku, w Polsce od 2010. Myślę, że ta informacja w końcu skłoni niektórych do zmiany skostniałego myślenia.
Możesz przedłużyć trwałość silnika, skrzyni, dyferencjałów. Zmniejszając tarcie o 88% w silniku, turbinie, skrzyni biegów, dyferencjale w odniesieniu do samego tylko oleju wydłużamy 2 - 4 x ich trwałość i osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8% momentu obrotowego (średn. wynik hamowni)! Tarcie „pożera” moc, generuje ciepło i niszczy podzespoły. Dzięki technologii s x 6 0 0 0. p l która generuje powłoczkę o najniższym współczynniku tarcia ciał stałych osiągnięto 8 - 12% niższe zużycie paliwa. W zimie do rozruchu potrzeba 20% mniej prądu. Silnik zdecydowanie lżej wchodzi na obroty, a tym samym samochód, motocykl lepiej przyśpiesza i jest cichszy. Redukuje branie oleju od 50 - 90%. Stosuje się tylko raz na 80 - 130 tys. km! Nie ma jakościowych odpowiedników. W USA stosowany od 1989 roku, w Polsce od 2010 r. Toyota - Japonia (link:toyota.jp/after_service/car_care/yohin/engine_room/index.html) zaleca technologię S X 6 0 0 0 wymagającym klientom a Mazda zalecała do czasu nawiązania współpracy z Fordem. W 1991r. Mazda 787B właśnie z problematycznym silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. Nie wierz „wszystkowiedzącym”, w Opiniach są telefony użytkowników, sam sprawdź, porozmawiaj. Nie daj się dalej manipulować lobby olejowemu czy paliwowemu, gdyż skuteczność tych środków szkodzi im interesom a oni Tobie. Sprawdź nas zanim ślepo im zaufasz!
4 wrz 07:48 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mps Użytkownik anonimowy
~Mps :
No photo ~Mps Użytkownik anonimowy
Zgadzam się z mechanikiem, dodałbym do tego tylko rozrząd na łańcuchu, ale trwałym a nie takim co ma problemy z napinaczami. Sam mam mazde z benzyną 2.0 147km bez turbo, z wielopunktowym wtryskiem z rozrządem na łańcuchu (ponad 170 000 km i dalej fabryczny rozrząd) niestety z dwumasą więc trochę wiecej zapłacę przy wymianie sprzęgła bo dzieki temu że silnik ma dobrą kulturę pracy to dwumas nie dostaje takich wibracji jak w dieslu i wiecej pociągnie.
3 wrz 23:03 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~auto-komis Użytkownik anonimowy
~auto-komis :
No photo ~auto-komis Użytkownik anonimowy
...kazda toyota 4- ro cylendrowa przejedzie pol miliona mil.,i w dodatku z orginalna skrzynia biegow!!!
3 wrz 17:43 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Volvo

Silnik 2.0T R4: udane i ekologiczne

Najnowsze silniki 2.0 turbo są już budowane przez Volvo, ale warto zainteresować się też doładowanym motorem konstrukcji Mazdy.

Nie wszystkie doładowane

Silnik Mazdy serii L stosowano w Volvo także w wersji bez doładowania – ma on 145 KM oraz opinię trwałego, ale dość paliwożernego.

Turbo plus kompresor

Najnowsze silniki 2.0 skonstruowane przez Volvo w topowych wersjach mają podwójne doładowanie: turbosprężarką i kompresorem.

Olej co 20 tys. km

Mechanicy radzą wymieniać olej w dwulitrowym Volvo co 15-20 tys. km. Jeśli stosujecie dobry olej, z silnikiem nie powinno być żadnych problemów mimo dość długiego interwału.

Silniki Volvo - który warto wybrać, szukając używanego auta (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego