Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Volvo XC60 D4 - może świecić przykładem!

12 lut 17 13:30

Najpopularniejszy model Volvo jest jak Gwiazda Polarna – przyciąga klientów zimnym, choć przyjemnym dla oka wyglądem. Na dystansie 100 tys. km sprawdzamy jednak, czy trwałość idzie w parze z wysoką ceną i prestiżem marki.

Udostępnij
0
Skomentuj

Trochę późno ten sprawdzian, przecież w połowie 2017 roku Volvo wprowadzi na rynek nową odsłonę XC60. No, może i późno, ale mamy kilka dobrych powodów, żeby najpopularniejszym SUV-em Volvo zająć się dopiero teraz. Przede wszystkim – atrakcyjne oferty finansowe. Osoby kupujące schodzący model zawsze mogą liczyć na niezłe promocje i (lub) dodatkowe gadżety w cenie. Poza tym samochód coraz częściej trafia na rynek wtórny. Czas więc sprawdzić, jak wypadają jego trwałość oraz niezawodność.

Volvo XC60 D4 - diesel z napędem na przód

Gdy dobieraliśmy specyfikację naszego „maratończyka”, postaraliśmy się wejść w rolę typowego klienta Volvo. Skończyło się więc następująco: wersja Summum, napęd na przednią oś (!), diesel D4 (2.0/181 KM) połączony z ośmiostopniowym „automatem”. Całość zamknęła się w kwocie blisko 190 000 zł, ale do tego dołożyliśmy jeszcze m.in.: pakiet wspomagający kierowcę, lakier metalizowany, ksenony i czujniki parkowania... – ostatecznie rachunek przekroczył 200 000 zł. Sporo. Na koniec doszedł jeszcze hak holowniczy, ale szybko wyszło na jaw, że ktoś podczas montażu był już chyba trochę zmęczony – źle spasowano plastikowe osłony.

Testowe XC60 w miejscowości Dörrenbach w Niemczech (Nadrenia-Palatynat). Testowe XC60 w miejscowości Dörrenbach w Niemczech (Nadrenia-Palatynat). Foto: Auto Bild

Volvo pozycjonuje XC60 w segmencie SUV-ów premium jako stylową i komfortową alternatywę dla m.in. Audi Q5, BMW X3 i Mercedesa GLC. Szwedzi dotrzymują słowa, przynajmniej jeśli chodzi o wykończenie wnętrza – nawet po zakończeniu testu nie stwierdziliśmy prawie żadnego zużycia, a wysokogatunkowe dywaniki i wykładziny łatwo doczyściliśmy.

Pochwały należą się też za przestronność, bo np. w drugim rzędzie siedzeń wygodnie było nawet wysokim pasażerom. A gdy ktoś chciał, to mógł bez większego problemu rozprostować nogi i cieszyć się mnóstwem miejsca.

Prestiżowy i praktyczny - SUV Volvo. Prestiżowy i praktyczny - SUV Volvo. Foto: Auto Bild

Volvo XC60 D4 - przyjemny na co dzień

181-konny diesel współpracuje z ośmiobiegową skrzynią automatyczną, a cały ten tandem działa wręcz kojąco na nerwy. OK, dźwięk silnika od razu zdradza, że mamy do czynienia z czterocylindrowym ropniakiem, ale kultura jego pracy jest naprawdę mało natarczywa dla uszu. Japońska skrzynia Aisin-Warner to oaza spokoju, a z równowagi potrafi ją wytrącić jedynie dłuższa jazda w gęstym korku, wymagająca ciągłego zatrzymywania się i natychmiastowego ruszania.

Nie należy się zatem dziwić, że XC60 szybko stało się jednym z naszych ulubionych towarzyszy długich podróży. Średnie spalanie na poziomie 8,3 l/100 km (wyliczone z całego testu) w połączeniu z 70-litrowym bakiem (standardowe wyposażenie; niektórzy rywale każą za taki luksus dopłacać) oznaczało zasięg na poziomie 800 km – to naprawdę niezły wynik.

Volvo XC60 D4 - Kuna zrobiła swoje

Wszystko przebiegało więc zgodnie z planem aż do przebiegu 33 165 km, kiedy to jakaś spragniona ciepłego schronienia kuna postanowiła wypróbować swoje zęby na wiązce elektrycznej zasilającej jeden z czujników monitorujących temperaturę gazów wydechowych. Efekt: kontrolka awarii silnika.

Mimo to dziennik testowy zapełniał się raczej pochlebnymi wpisami, ale jedna rzecz nie dawała nam spokoju. I to dosłownie, bo w zgodnej ocenie kierowców komfort resorowania powinien być w tej klasie i za te pieniądze nieco wyższy. Może trzeba było zrezygnować z 18-calowych kół? Przecież specjalnie zamówiliśmy komfortowe zawieszenie, żeby nie mieć takich dylematów!

Volvo XC60 D4 - trochę za twardo resoruje

Wracając do tematu – XC60 jest po prostu zbyt sztywne, jego zawieszenie przekazuje zbyt wiele zbędnych informacji na temat stanu nawierzchni, a koła głośno dudnią na autostradowych dziurach. Liczyliśmy, że sytuację może poprawić montaż letnich opon, ale niestety, nic to nie dało. Volvo XC60 niczym miękka kanapa z Ikei? Zapomnij. A może konstruktorom chodziło o to, żeby poprawić trakcję przednich kół? Mniej „uginające się” zawieszenie w takim wypadku może nieco zrekompensować brak napędu na obie osie. 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego w zupełności wystarczy bowiem do tego, żeby po głębszym wciśnięciu pedału gazu przednie koła szybko straciły kontakt z podłożem. Co gorsza, siły napędowe są wyraźnie wyczuwalne na kierownicy, szybkie ruszanie wymaga więc pewnej ręki i określonej dozy skupienia.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Wniosek: jeśli SUV z napędem na jedną oś, to już chyba lepiej na tylną, tak jak jest to np. w bazowych wersjach BMW X3 i Mercedesa GLC. W przypadku XC60 najlepiej byłoby dopłacić do napędu 4x4. Czy to uczyniłoby z Volvo mistrza offroadu? Raczej nie, choćby ze względu na szerokie (235 mm) szosowe opony. Ale na pewno pozwoliłoby lepiej ruszać z miejsca w warunkach gorszej przyczepności. Jesteśmy zatem ciekawi, jak Szwedzi rozwiążą problem z trakcją w nowym XC60 z napędem na przód.

Volvo XC60 D4 - za dużo przycisków

Konstruktorzy powinni poświęcić też nieco uwagi projektowi konsoli środkowej, bo obecna jest mało przejrzysta. Gąszcz małych guzików, do tego niezbyt przyjazna w obsłudze nawigacja, wymagająca kilku długich kroków, zanim w końcu uda się zatwierdzić wybrany cel podróży. Sterowanie głosowe? Zapomnijcie, bo do niczego się nie nadaje. Kiedy po raz czwarty z rzędu samochód przeprasza i prosi o powtórzenie komendy, to wiesz, że masz do czynienia z nieco przestarzałą techniką.

Mieszane uczucia wywołały też u testujących systemy wspomagające. Chwalono aktywny tempomat i czujniki martwego pola, narzekano natomiast na hiperaktywny system City Safety (gwałtowne wyhamowanie pojazdu, np. przed parkingowym szlabanem). Układ ostrzegający o niechcianej zmianie pasa najczęściej wyłączaliśmy z tego samego względu.

System rozpoznawania znaków? Chyba powinien udać się do technologicznego okulisty, bo zbyt często zdarzało mu się przeoczyć znak „Teren zabudowany”, w związku z czym komputer pokładowy beztrosko informował nas o tym, że nadal można jechać 90 km/h. Dziennik testowy podsumowuje: Systemy asystujące starają się za wszelką cenę pokazać, jak bardzo są przydatne, a to nie tędy droga. To może wybrać tylko kilka „wspomagaczy”, a z reszty zrezygnować? Nic z tego – Volvo oferuje je wszystkie w pakiecie.

Volvo XC60 D4 - trochę nieintuicyjne

A skoro już jesteśmy przy wadach naszego XC60, to warto też zaznaczyć, że fotelom na pewno nie zaszkodziłaby funkcja regulacji siedziska na długość. Z kolei dzieci podróżujące na tylnej kanapie odczuwały dyskomfort związany z pasami bezpieczeństwa – przebiegały zbyt blisko... ich gardeł (regulacja na wysokość niewiele pomaga).

Mimo sztywnego dostrojenia podwozia, XC60 chętnie zabieraliśmy na wycieczki. Mimo sztywnego dostrojenia podwozia, XC60 chętnie zabieraliśmy na wycieczki. Foto: Auto Bild

Nieprzyjazna w obsłudze okazała się też funkcja pomiaru poziomu oleju silnikowego (brak klasycznego bagnetu). Żeby sprawdzić jego poziom, trzeba włączyć zapłon, potem przytrzymać przycisk startera przez około jedną sekundę aż do chwili, gdy zapalą się kontrolki, i lewą dźwigienką przy kierownicy przełączyć poszczególne ekrany, co pozwoli w końcu dotrzeć do tej upragnionej informacji. Niezbyt to intuicyjne.

Volvo XC60 D4 - zawsze gotowy do jazdy!

A teraz najważniejsze: rozwodzimy się nad takimi drobnostkami głównie ze względu na to, że w trakcie testu nic poważnego się nie zdarzyło – Volvo ani razu nas nie zawiodło. Co ciekawe, tylne tarcze i klocki hamulcowe zużyły się szybciej niż przednie. Po 70 266 km złącze USB „wpadło” do konsoli środkowej, a na koniec testu mocowanie haka holowniczego miało zbyt duży luz wzdłużny. Poza tym nic!

Końcowy demontaż wypadł równie dobrze. Owszem, odkryliśmy zaskakująco dużo części ze znaczkiem Forda (XC60 projektowano w czasach, gdy Volvo należało do amerykańskiego giganta), ale stan podzespołów nie budził prawie żadnych zastrzeżeń – wspomnimy tylko o poniszczonej osłonie termicznej i takim sobie zabezpieczeniu antykorozyjnym w tylnej części płyty podłogowej. W sumie daje to tylko cztery punkty karne i szóstkę na świadectwie końcowym. Nieźle jak na model schodzący z rynku pierwotnego.

Test 100 tys. km Volvo XC60 D4 - koszty

Ubezpieczenie XC60
Przejechane kilometry 100 282 km
Ubezpieczenie 9690 zł
Paliwo 8378 l ON (4,55 zł za litr) 38 120 zł
1,25 l oleju silnikowego na dolewkę 95 zł
Opony letnie: 1 kpl. Pirelli PZero Rosso Asimetrico 235/60 R 18 V 2780 zł
Opony zimowe: 1 kpl. Dunlop SP WinterSport 4D 235/60 R 18 V 3160 zł
Przeglądy
30 000 km 1652 zł
60 000 km 1983 zł
90 000 km 1674 zł
Łącznie koszty przeglądów 5309 zł
Cena Volvo XC60 D4 Summum FWD bez wyposażenia dodatkowego (jesień 2014 r.) 187 500 zł
Obecna wartość 138 700 zł
Utrata wartości 48 800 zł
Koszty po 100 282 km 62 279 zł
Koszt 1 km 0,62 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 1,11 zł

Test 100 tys. km Volvo XC60 D4 - pomiary osiągów

Wartości zmierzone pod koniec testu potwierdziły świetny stan silnika oraz elementów układu napędowego. Doskonały wynik na hamowni – 193,4 KM!

Początek testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,1 s 3,1 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,9 s 8,8 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 15,0 s 14,9 s
Elastyczność 60-100 km/h 5,0 s 4,9 s
Elastyczność 80-120 km/h 6,5 s 6,5 s
Droga hamowania 100 km/h (zimne) 38,5 m 38,7 m
Droga hamowania 100 km/h (ciepłe) 38,7 m 38,2 m
Hałas w kabinie 50 km/h 57 dB (A) 57 dB (A)
Hałas w kabinie 100 km/h 64 dB (A) 64 dB (A)
Hałas w kabinie 130 km/h 69 dB (A) 68 dB (A)
Śr. spalanie na odcinku testowym (emisja CO2) 6,8 l/100 km (180 g/km) 6,1 l/100 km (164 g/km)
Pomiar mocy* 142,2 kW/193,4 KM
Średnie zużycie paliwa wg ECE (emisja CO2)* 5,13 l/100 km (135,9 g/km)
*pomiar mocy i spalania przeprowadzono w Dekra Technology Center Klettwitz

Test 100 tys. km Volvo XC60 D4 - dane techniczne

Rodzaj silnika t.diesel R4/16
Pojemność silnika 1969 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 82,0 x 93,2 mm
Napęd rozrządu pasek
Moc maksymalna 181 KM/4250 obr./min
Maks. moment obrotowy 400 Nm/1750 obr./min
Prędkość maksymalna 210 km/h
Skrzynia biegów aut. 8
Napęd przedni
Długość/szerokość/wysokość 4644/1891/1713 mm
Rozstaw osi 2774 mm
Masa własna (rzeczywista)/ładowność 1846/659 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy bez hamulców/z hamulcami 750/1600 kg
Pojemność zbiornika paliwa 70 l
Pojemność bagażnika 495-1455 l

Test 100 tys. km Volvo XC60 D4 - naszym zdaniem

Na dobrej drodze! Volvo od kilku lat pracuje nad poprawą jakości swoich produktów. XC60 to potwierdza – trwałością przywołuje na myśl solidne stare modele szwedzkiego producenta. Trzeba przyznać, że mechanika świetnie zniosła nasz sprawdzian – była w bardzo dobrym stanie także po rozbiórce na części. Znaleźliśmy tylko drobiazgi i małe braki w zabezpieczeniu przed korozją. Model zasłużenie zajmuje więc 1. miejsce (ex aequo z Kią Sportage).

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Test 100 tys. km Volvo XC60 D4

Volvo XC60 może się podobać, szczególnie po modernizacji. Właśnie taką wersję testowaliśmy (wspólnie z kolegami z Auto Bilda) na dystansie 100 tys. km.

Przebieg testu:

33 165 km: uszkodzenie wiązki elektrycznej – przegryziona przez kunę.

45 734 km: narzekania na skomplikowany dostęp do wskazania poziomu oleju.

62 632 km: wymiana tarcz i klocków (tył) – ASO: 1435 zł.

75 443 km: auto utknęło na jednej z bałtyckich plaż, przydałby się napęd 4x4.

93 974 km: nowe tarcze i klocki (przód) – ASO: 1690 zł.

96 581 km: irytujące dźwięki dochodzą z okolic haka w trakcie holowania przyczepy.

Volvo XC60 D4 - może świecić przykładem! (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego