CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.484.353.961.66
Średnio4.394.614.221.84
Najdrożej4.694.894.592.09

Milion kilometrów za kierownicą BMW serii 5

29 sie 15 00:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Po pokonaniu miliona kilometrów BMW 525 tds (E39) trafiło na tradycyjny „pomaratoński” demontaż. Wynik? Zaskakujący! Mimo to „beemka” dalej już nie pojedzie...

Gdy dowiedzieliśmy się od kolegów z „Auto Bilda”, że w ich ręce trafi BMW 525 tds z przebiegiem około miliona kilometrów, nasze oczekiwania były bardzo duże. Po pierwsze, tę wersję uznaje się za ryzykowną, bo mimo że znamy kierowców, którzy chwalą 143-konnego turbodiesla 2.5 tds, to jednak zdecydowana większość użytkowników serii 5 (E39) ma przykre doświadczenia z tym silnikiem.

Po drugie (i najważniejsze), trafił się prawdziwy rodzynek: BMW 525 TDS z przebiegiem 991 000 km. Nie, to nie pomyłka! Do redakcji w Hamburgu zadzwonił przedsiębiorca z Holandii i za symboliczne 1 euro postanowił sprzedać dziennikarzom swoje BMW, którym jeździł 14 lat.

Auto pochodzi z 1997 r., jest w wersji sedan, a pod maską ma wspomnianego turbodiesla 2.5 tds. BMW trafiło w ręce „darczyńcy” w 2000 r. (jako 3-latek z przebiegiem 136 000 km) i do 991 000 km służyło jako „wół roboczy”, średnio przejeżdżając 60 tys. km rocznie.

Wrażenie robi i przebieg, i dokumentacja – nazbierała się cała sterta faktur dotyczących eksploatacji auta (głównie paliwa). Naprawy? Przez ponad 850 000 km wykonano ich kilkanaście – przeważnie drobnych. Z poważniejszych (i najkosztowniejszych) należy wspomnieć o zmianie głowicy przy przebiegu 650 000 km.

Mimo upływu lat „piątka” E39 nadal robi groźne wrażenie, ale na jej wizerunku widać oznaki zmęczenia. Wygląda trochę jak... Chuck Norris! Mimo upływu lat „piątka” E39 nadal robi groźne wrażenie, ale na jej wizerunku widać oznaki zmęczenia. Wygląda trochę jak... Chuck Norris! Foto: Auto Bild

„Dół” silnika, a także automatyczna skrzynia biegów pamiętają jeszcze... 1997 r. i montaż w fabryce BMW. Po przeprowadzeniu dokładnych oględzin i wykonaniu skrupulatnych obliczeń okazało się, że poprzedni właściciel auta jednak nie szastał pieniędzmi. Miał do tego prawo, bo wygląd „beemki” – jak widać – mało go obchodził. Tu rdza, tam głębokie rysy, brakujące znaczki, schodzący klar z maski i urwana klamka w prawych przednich drzwiach – holenderski przedsiębiorca najwyraźniej wyszedł z założenia, że dopóki samochód jeździ, nie ma się czym przejmować.

BMW zostało więc na dzień dobry gruntownie sprawdzone. Tym sposobem aż do końcowego demontażu (przy stanie licznika 1 005 776,6 km) „piątka” nie sprawiała poważnych problemów. Po zakupie auta wymieniono nieszczelną chłodnicę pompy wspomagania, a 2000 km przed zakończeniem testu poddało się łożysko jednego z kół. I to tyle.

Zużycie oleju? Na poziomie 0,1 l na 1000 km, czyli tę wartość można pominąć, zwłaszcza w tak starym aucie. Co więcej, „piątka” całkiem nieźle jeździła (oczywiście, jak na pokonanie blisko miliona kilometrów), a przyjemny dla ucha szmer sześciocylindrowego turbodiesla potrafi przypaść do gustu.

Czy widząc tak czyste gładzie cylindryczne i denko tłoka, powiedzielibyście, że ten silnik ma za sobą milion kilometrów w trudnych warunkach? Czy widząc tak czyste gładzie cylindryczne i denko tłoka, powiedzielibyście, że ten silnik ma za sobą milion kilometrów w trudnych warunkach? Foto: Auto Bild

Wiele osób może więc zdziwić to, że „beemka”, zamiast jechać dalej, w spektakularny sposób zakończyła żywot. Demontaż potwierdził, że jednak warto było to zrobić. Sprawdzenie auta pod okiem rzeczoznawcy Dekry i rozbiórka na części dowiodły, że stan techniczny „piątki” jest – delikatnie mówiąc – nie najlepszy (tak naprawdę pojazd nie powinien być już dopuszczony do ruchu).

Zaawansowana korozja (podwozia i nadwozia), problemy z elektryką, kiepskie opony, słabe hamulce i luzy w zawieszeniu zagrażały bezpieczeństwu jazdy. Doprowadzenie BMW do zadowalającego stanu w polskich realiach kosztowałoby ponad 10 000 zł. Zdecydowanie zatem za dużo.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że obok zwykłego zużycia materiału o losie tego egzemplarza zdecydowały zaniedbania serwisowe i korozja. Cóż, zapewne byłoby jej mniej, gdyby BMW trafiło na bardziej sprzyjający (suchszy!) klimat – 17 lat na słonym i wilgotnym wybrzeżu Morza Północnego zrobiło swoje.

Projekt wnętrza BMW serii 5 (E39) nawet dziś robi niezłe wrażenie. Nieco gorzej wypada trwałość 
wykończenia Projekt wnętrza BMW serii 5 (E39) nawet dziś robi niezłe wrażenie. Nieco gorzej wypada trwałość wykończenia Foto: Auto Bild

Zaniedbania serwisowe? Weźmy choćby chłodnicę powietrza doładowującego: widać, że od nowości nikt jej nie czyścił. Dziś element ten przypomina gnijącą kupę kompostu. Nie należy się więc dziwić, że podczas każdej próby ostrzejszego przyspieszenia BMW dostawało zadyszki niczym nałogowy palacz zmuszony do przebiegnięcia sprintem kilkunastu metrów – bez powietrza jechać się nie da. Wrażenie robi zwłaszcza czas rozpędzania od 0 do 100 km/h. Zmierzyliśmy – równe 17 sekund. A powinno być 11.

Mimo wszystko szkoda. Bo demontaż na części – obok wspomnianego zużycia – ujawnił też i dobre strony 17-letniego BMW. Główne elementy mechaniczne silnika oraz skrzyni biegów są w naprawdę dobrym stanie, a nawet zaryzykujemy stwierdzenie, że oba te podzespoły bez problemu wytrzymałyby kolejny milion kilometrów. Do tego jednak nie dojdzie, bo podróż do zakładów BMW w Monachium (tam samochód rozebrano na części) była dla „piątki” ostatnia w karierze.

Po przejechaniu 1 000 000 km BMW zostało rozebrane na części Po przejechaniu 1 000 000 km BMW zostało rozebrane na części Foto: Auto Bild

BMW serii 5 - nasza ocena

Gdy dostaliśmy wszystkie informacje od kolegów z „Auto Bilda” dotyczące kondycji auta po przebiegu 991 000 km, z niecierpliwością czekaliśmy na moment rozebrania BMW serii 5 na części. Silnik i przekładnia wypadły bardzo dobrze, inne elementy – raczej słabo. Generalnie jednak auto oceniamy naprawdę wysoko!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 33/2017 już w sprzedaży a w nim - Nowości Audi – Q6 i e-tron oraz nowe generacje A1, A3 i A4; McLaren 570S Spider – pierwsza jazda superkabrioletem; Dacia Dokker, Hyundai i40 kombi, Mercedes klasy E kombi, Renault Grend Scenic, Seat Ibiza, Skoda Kodiaq, VW Golf Variant i VW Tiguan – porównanie możliwości aut obciążonych wakacyjnym bagażem; Cisza w kabinie – wygłuszanie auta: jak, gdzie i ile kosztuje; Z drugiej ręki: Skoda Octavia I (1996-2010); Top 5: pikapy za 30-40 tys. zł. Zapraszamy do lektury
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (212)

No photo
No photo ~Stary Grzyb Użytkownik anonimowy
~Stary Grzyb :
No photo ~Stary Grzyb Użytkownik anonimowy
Wynik zaskoczył?

Kogo? Prawidłowo skonstruowany, prawidłowo eksploatowany i prawidłowo serwisowany samochód powinien swobodnie przejeżdżać 1 mln kilometrów, i więcej, nie tracąc cech użytkowych. Mało kto pamięta, że "amerykany" z dużymi, niewysilonymi silnikami, zaliczały takie dystanse powszechnie i bez szczególnych problemów.

Opisywany w tekście egzemplarz eksploatowany był przez wyjątkowego flajzę, a mimo to przetrwał i jeździł - w rękach porządnego użytkownika powinien być w stanie bez zarzutu.

Że z dzisiejszymi samochodami to niemożliwe? Oczywiście, mają "zaplanowany cykl życia", a przygniatającej większości z nas wmówiono, że "rozwój" polega na tym, iż wydają nie swoje pieniądze (kredyt), płacąc za rzeczy, których nie potrzebują (przykładowo, nowy samochód co klika lat, ale też całość "elektronicznych gadżetów"), żeby zaimponować ludziom, których nie cierpią (czyli niemal wszystkim dookoła).

Jak już pisałem - rozwój samochodu osobowego zakończył się na Mercedesie W124 (jedynym dodatkiem do jego konstrukcji powinien być dwustronny ocynk wszystkich blach, wprowadzony przez Audi w modelu 100), a od tego czasu trwają jedynie wygłupy.
27 wrz 15 16:43 | ocena: 93%
Liczba głosów:57
93%
7%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fan Użytkownik anonimowy
~fan :
No photo ~fan Użytkownik anonimowy
Mam E34 tds od nowości 1996 touring m-pakiet, ojciec przejechał nim 780 000, a ja dostukałem do 900 000!Do tych silników potrzebny jest bardzo dobry mechanik ,,znający się na rzeczy" wtedy te auto nie sprawia wielkiego problemu!W tym czas regeneracja pompy wtryskowej i koła wielomasowego(przy 600 000km) i reszta to częsci eksploatacyjne! Samochód po wyjechaniu z salonu zabezpieczony był (oprócz fabrycznego) specjalnym srodkiem konserwacyjnym!Do dzis zero rdzy na podwoziu i nadwoziu!Fura dostała u nas w rodzinie dożywocie!
6 maja 15 12:08 | ocena: 84%
Liczba głosów:86
84%
16%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jarek Użytkownik anonimowy
~Jarek :
No photo ~Jarek Użytkownik anonimowy
To właśnie między innymi przez takich "specjalistów" i "ekspertów" z prasy motoryzacyjnej niemal każde auto z rynku wtórnego ma nie więcej niż 200 000km. Bo według nich auto, które przekroczy granicę 200 000km nadaje się już na złom i wszystko w nim się psuje. Prawda jest taka,że przebieg 200 000,300 000 a nawet 400 000km przy prawidłowo eksploatowanym silniku to nic! Inna sprawa jak się olej wymienia co 30 000km i się depcze na zimnym. Wtedy 200 000 to naprawdę wielki wyczyn. 5 letni diesel z przebiegiem poniżej 200 000 powinien wzbudzać podejrzenia. Bo nikt nie kupuje diesla,żeby stał w garażu.
27 wrz 15 12:47 | ocena: 77%
Liczba głosów:73
77%
23%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Młody Użytkownik anonimowy
~Młody :
No photo ~Młody Użytkownik anonimowy
Co za bzdura!!! Denko tłoka ewidentnie oczyszczone z nagaru, a ten głupi komentaż pod zdjęciem dowodzi o fachowości redaktorka. Górne krawedzie gładzi cylindrycznych są wyraźnie oblepione sadzą i nagarem(nie udało się oczyścić- brak dostępu), a denko tłoka ma metaliczny połysk. W dieslu to niemożliwe! BMW słono zapłaciło za reklamę. Auto Świat to szwabskie narzędzie propagandowe.
4 maja 15 12:13 | ocena: 74%
Liczba głosów:143
74%
26%
| odpowiedzi: 12
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~4h4y Użytkownik anonimowy
~4h4y :
No photo ~4h4y Użytkownik anonimowy
Wytrzymalość auta nie zalezy od przejechanych kilometrów tylko od warunków pracy samochodu , od terminowych wymian i jakości dróg - auto co ma 1 zimny rozruch i przejedzie 200 km naraz bedzie mniej zużyte od auta co zrobi 40 zimnych rozruchów i przejedzie też 200 km
14 sty 15 09:39 | ocena: 97%
Liczba głosów:78
97%
3%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~obcy Użytkownik anonimowy
~obcy
No photo ~obcy Użytkownik anonimowy
do ~Ddd:
No photo ~Ddd Użytkownik anonimowy
27 wrz 15 12:45 użytkownik ~Ddd napisał
Dlatego jest krawędź bo do tego miejsca sięga pierścień w górnym martwym punkcie tłoka. Zawsze i w każdym cylindrze tak jest.
człowieku nie wiem jaki zawód posiadasz ale na pewno nie jesteś mechanikiem pracuję zawodowo 30 lat i jeszcze nie widziałem i na pewno nie zobaczę że po milionie kilometrów silnik posiadał ślady po honowaniu cylindra jest to najwiekszą bzdurą
27 wrz 15 15:33 | ocena: 90%
Liczba głosów:31
90%
10%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rodriguez Użytkownik anonimowy
~Rodriguez
No photo ~Rodriguez Użytkownik anonimowy
do ~agzl rołs:
No photo ~agzl rołs Użytkownik anonimowy
5 lut 15 12:05 użytkownik ~agzl rołs napisał
Stara to jest twoja mama, bmw to po prostu wrak, jak klażde użytkowe 20 letnie auto.
agzl rołs zapamiętaj sobie jest taka zasada na rodzinne się nie wjeżdża a tym bardziej na osobę która Cię urodziłą !! I jestem Ciekaw jak by ktoś powiedział tak o twojej rodzicielce co byś zrobił !!?? A stare to mogą być twoje gacie i buty z wystającą słomą !!
15 mar 15 16:08 | ocena: 92%
Liczba głosów:26
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Szyderca Użytkownik anonimowy
~Szyderca :
No photo ~Szyderca Użytkownik anonimowy
Łeee jakie szroty mają w tej Holandii i Niemczech też. W Polsce to są prawdziwe rodzynki, większość takich "piątek" nie przekroczyła 200tys. km. Gdzie ci Holendrzy tak jeżdżą? :)))
27 wrz 15 16:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:10
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Esca Użytkownik anonimowy
~Esca
No photo ~Esca Użytkownik anonimowy
do ~123:
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
27 wrz 15 12:34 użytkownik ~123 napisał
czarny pasek który widzisz na krawędzi cylindra to punkt do którego dochodzą pierścienie w górnym położeniu tłoka,
nie pisz bredni jeśli nie wiesz o czym piszesz !
A gdzie te brednie napisał? Kup se okulary. Albo elementarz. Przecież to prawda że w dieslu tak jak po kilku tys km czernieje olej tak i czarne robią się denka tłoków. To normalne zjawisko. Tutaj je ewidentnie oczyszczono. Zapomniano oczyścić krawędzi tulei cylindrów. Więcej o stanie silnika powiedziało by zmierzenie rantów jakie się wytworzyły na tych krawędziach.
27 wrz 15 14:13 | ocena: 75%
Liczba głosów:12
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~maryjan Użytkownik anonimowy
~maryjan :
No photo ~maryjan Użytkownik anonimowy
rozebrali i zobaczyli co zostało spieprzone że auto tak długo jeższiło.
przeanalizują i więcej takich błedów nie popełnią
12 sty 15 20:08 | ocena: 98%
Liczba głosów:213
98%
2%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Milion kilometrów za kierownicą BMW serii 5

Po pokonaniu miliona kilometrów BMW 525 tds (E39) trafiło na tradycyjny „pomaratoński” demontaż. Wynik? Zaskakujący! Mimo to „beemka” dalej już nie pojedzie...

Milion kilometrów za kierownicą BMW serii 5 (slajd 1 z 24)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego