Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Test długodystansowy Citroena C4 Cactus - nie ma kaktusa bez kolców

11 sty, 14:01

Ten Citroën chce być inny i... z pewnością taki jest. Zjawiskowy, niecodzienny, wybija się z tłumu - taki jest Citroen C4 Cactus. Sprawdzamy, czy wyróżnia się też trwałością – oto nasz test na dystansie 100 tys. km

Udostępnij
0
Skomentuj

A co to za dziwoląg? Citroen Cactus nie przeszedł w redakcji niezauważony. „Kaczka naszych czasów” w czasie testu długodystansowego budziła emocje, których dawno nie doznaliśmy. Krwistoczerwony lakier, trzycylindrowy silnik benzynowy o mocy 110 KM, na drzwiach wypełnione powietrzem osłony, które Citroën nazywa „Airbumps”. Nie było chyba nikogo, kto – przynajmniej początkowo – nie chciałby się do nich... przytulić.

Jednak to nie tylko kwestia lakieru i osłon na drzwiach – Citroen C4 Cactus jest po prostu tak inny, że bardziej już się chyba nie da. I wcale nas nie dziwi, że na zbudowanie takiego pojazdu odważył się nie kto inny, jak właśnie Citroën. Bo jak nie Francuzi, to kto?! Cena testowanej wersji (wyposażenie Feel, turbobenzyniak 1.2 R3/110 KM), gdy zaczynaliśmy test, startowała od 65 900 zł, po doliczeniu opcji przekroczyła 75 000 zł, a w dzienniku testowym skrajne opinie: od „Nareszcie! Dajcie mi go!” po „Tylko nie to...”.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Citroen C4 Cactus - przyjemne auto na co dzień

Początkowo Citroen C4 Cactus budził głównie pozytywne emocje. Zarówno jeśli chodzi o karoserię – nie było chyba przechodnia, który nie obejrzałby się za naszą „cytryną” – jak i jazdę. Silnik 1.2 PureTech/110 KM bez problemu radził sobie z ważącym 1100 kg Cactusem i potrzebował naprawdę mało paliwa. Na odcinku testowym wyszło 5,6 l/100 km (świetny wynik!), a średnia z całego testu to ok. 7 l/100 km.

Zresztą silnik to jeden z mocniejszych – dosłownie – punktów Citroëna, gdyż okazał się wystarczająco dynamiczny i nawet na koniec testu rozpędzał naszego Cactusa do prędkości 191 km/h. Raz na niemieckiej autostradzie udało nam się tak urazić kierowcę pewnego BMW, że ten – gdy minęliśmy go przy prędkości 150 km/h – natychmiast wyprzedził nas, po czym zjechał na prawy pas i... zwolnił.

Citroen C4 Cactus - nie wszystko było idealne

Na tym jednak pochwały powoli zaczynają się kończyć. Dlaczego? Ponieważ poza silnikiem i wyglądem nie mieliśmy wielu powodów do radości. Weźmy zawieszenie: niby komfortowe i przyjemne podczas tzw. normalnej jazdy, ale w trakcie ostrego hamowania Citroen Cactus bardzo mocno „nurkował”, a gdy pokonywaliśmy nierówności, do naszych uszu dolatywały nieprzyjemne odgłosy z okolic podwozia (przypominały tłuczenie). Prawie jak stara dobra „kaczka”, tyle że nieco bezpieczniejsza.

Układ kierowniczy? Nieprzyjemnie tępy, na dodatek podatny na tzw. torque steer – podczas ostrego przyspieszania Cactus prawie zawsze próbował wyrwać nam wolant z rąk. „Idealny przykład antysportowca” – dziennik testowy naszego „maratończyka” nie pozostawia złudzeń. No właśnie, dziennik. Po przeczytaniu zapisków innych kierowców można odnieść wrażenie, że tak naprawdę w redakcji mieliśmy dwa Cactusy. Jeden zbierał pochwały za wygodne fotele i przestronną kabinę (wpis np. kobiety o wzroście 160 cm), drugi był ganiony za... niewygodne fotele, wywołujące ból pleców (mężczyzna słusznej postury).

Citroen C4 Cactus - to auto ma swój styl

Czym więc tak naprawdę jest Citroen C4 Cactus? Z zewnątrz trochę przypomina SUV-a – swoje robią nieco zwiększony prześwit, wystylizowanie nadwozia i relingi dachowe, które, notabene, podczas szybkiej jazdy radośnie (i donośnie) pogwizdują. Wnętrze tak naprawdę jest dość ciasne, na dodatek wykończone materiałami jak w niedrogim samochodzie segmentu B. W „prawdziwych” kompaktach z reguły jest ładniej. Do tego: mało miejsca z tyłu, wysoki próg załadunku (morderca kręgosłupów!), bardzo słabe światła mijania. Naprawdę żałujemy, że Cactus nie okazał się choć odrobinę bardziej praktyczny.

Citroen C4 Cactus Feel - czyli, wersja budżetowa

Brak obrotomierza jakoś przełknęliśmy (bazowa wersja Feel), ale brak tylnych czujników parkowania już nie. A tylny słupek ma chyba szerokość paryskiego Łuku Triumfalnego – manewrowania zdecydowanie nie ułatwia. Na plus: wewnętrzne uchwyty do zamykania drzwi w postaci materiałowych pasków i fajny ciekłokrystaliczny prędkościomierz. Bardzo dobrze radził sobie czujnik deszczu, a tempomat – i tu ciekawostka – był wyskalowany do 254 km/h.

Za to środkowy ekran do obsługi m.in. układu audio i klimatyzacji już trochę nas rozczarował. Układ działa powoli, na dodatek wyświetla mało wyszukany widok mapy, który znika za każdym razem, gdy chcesz zmienić temperaturę lub kierunek nawiewu. „Obsługa radia i klimatyzacji jest niepotrzebnie skomplikowana. Nie widzę żadnej przewagi nad klasycznymi przyciskami lub pokrętłami” – czytamy w dzienniku pokładowym. Poza tym odmiana Feel jest na tyle goła – brak m.in. Bluetooth i sterowania głosem – że centralny ekran poza obsługą klimatyzacji, radia i nawigacji do niczego więcej się nie przydaje.

Citroen C4 Cactus - czyżby zwykły niefart?

To jednak głównie drobnostki, które nazwiemy co najwyżej irytującymi. Naprawdę nerwowo zrobiło się po przejechaniu 30 581 km, kiedy to w dzienniku pojawił się następujący wpis: „Nie da się włączyć piątego biegu. Lewarek raz za razem wyskakuje na luz”. Wyglądało to jak zapowiedź poważnej awarii, która – niestety – po chwili się potwierdziła. Cactus trafił do serwisu, w którym wymieniono całą przekładnię. Diagnoza ASO brzmiała: ktoś na siłę wbijał piąty bieg, stąd uszkodzenie. No jasne, to nasza wina, wynika z tego, że nie umiemy jeździć samochodem...

Ciekawe tylko, dlaczego rzeczony model pięciobiegowej skrzyni w  listopadzie 2016 r. został poddany modyfikacjom? Od tej pory wszystkie modele PSA mają na pokładzie nowy, poprawiony model przekładni. Co dokładnie zmieniono? Na razie nie wiemy. Jakby tego było mało, wkrótce po awarii skrzyni nasz Cactus ponownie odmówił posłuszeństwa.

Tym razem do serwisu trafiliśmy z powodu defektu układu zapłonowego. Jak się okazało, zasłabnięciu naszego „maratończyka” winne były cewki zapłonowe, co raczej uznajemy za pech, gdyż awaria tego typu rzadko zdarza się w przypadku silnika 1.2 PureTech. Użytkownicy częściej donoszą o niskiej jakości paska napędu osprzętu – przeważnie wytrzymuje 30-50 tys. km (u nas wymieniony po 75 tys. km).

A co pokazał końcowy demontaż samochodu? Silnik i wydech były w świetnym stanie, ale też zlokalizowaliśmy powierzchniową korozję i miejsca, w których metal tarł o metal. Na koniec Cactus trochę nas więc pokłuł i z oceną 3+ wylądował w dolnej części naszego zestawienia.

Ciroen C4 Cactus - miał wiernych fanów

Wśród nas byli jednak również tacy, których Citroën mimo to do siebie nie zraził: „Indywidualista, krzykliwy oraz oryginalny – mógłbym spokojnie jeździć nim na co dzień”. I to jest właśnie magia Cactusa.

Citroen C4 Cactus - nasza opinia

Oryginalny, nowoczesny i oszczędny – Cactus potwierdził swoje wszystkie zalety podczas testu długodystansowego. Owszem, awaria skrzyni biegów rzuca cień na wynik końcowy, ale generalnie auto zebrało wiele pochwał. W mojej ocenie ten sympatyczny Citroën zasługuje co najmniej na 4+.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 2/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowe elektryczne Mercedesy; wszystkie SUV-y na polskim rynku - poradnik kupującego; porównanie dużych kombi marek premium; test Skody Karoq; Citroen Grand C4 Picasso - podsumowanie testu długodystansowego; smartfon jako narzędzie do kontrolowania auta; wideorejestratory policyjne; polecane silniki Peugeota; używany Nissan Qashqai II.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (43)

No photo
No photo ~antygolfowiecaudikowiecoplowiecmercedesowiecibmwowiecz Użytkownik anonimowy
~antygolfowiecaudikowiecoplowiecmercedesowiecibmwowiecz :
No photo ~antygolfowiecaudikowiecoplowiecmercedesowiecibmwowiecz Użytkownik anonimowy
Citroen oto doskonała alternatywa dla tych czornych, wyciosanych dłutem na desce kreślarskiej niemieckich audików czy golfóf z których każdy następny jest tak samo czorny i wyciosany jak poprzedni, do tego cały ich przemysł motoryzacyjny został zbudowany na podwalinach grabieży jakich dokonali podczas wojny. Ford jako pierwszy rozpoczął seryjną produkcję samochodów w momencie jak VW nie było jeszcze na świecie, francuzi odnoszą największe sukcesy w motosporcie w rajdach i F1, gdzie niemcy nie mają czego szukać, fiat posiada najwięcej patentów motoryzacyjnych z czego stworzył nawet tak uwielbiany (kiepski) diesel TDI i odsprzedał patent niemcom, którzy nawet dzisiaj samodzielnie nie potrafią stworzyć dobrego i prostego benzyniaka (FSI).
12 sty 10:10 | ocena: 75%
Liczba głosów:59
75%
25%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Citroen mistrz Użytkownik anonimowy
~Citroen mistrz :
No photo ~Citroen mistrz Użytkownik anonimowy
Renault mistrz Formuły 1, Citroen mistrz designu, nikt obecnie nie produkuje tak odważnych stylistycznie i nowatorskich pojazdów, finezyjnych i nietuzinkowych. Niestety polski naród wybrał nijaki skody, kiepskie ople czy stare pasaty tdi, audi i vw, jakrze nijakie, czarne wyciosane dłutem pojazdy.
12 sty 16:33 | ocena: 71%
Liczba głosów:14
71%
29%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tdi to silnik Fiata! Użytkownik anonimowy
~Tdi to silnik Fiata! :
No photo ~Tdi to silnik Fiata! Użytkownik anonimowy
Niech napiszą jak BMW i Audi błagało Citroena o odsprzedanie patentu na hydropneumatyczne zawieszenie. Niestety Citroen był nieugięty, patent trafił tylko do Rolls-Royce, który po dziś dzień jeżdzi na zawieszeniu Citroena za miliard dolarów.
12 sty 10:21 | ocena: 76%
Liczba głosów:41
76%
24%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kristof Użytkownik anonimowy
~Kristof :
No photo ~Kristof Użytkownik anonimowy
Mam Range rovera sport. Często przejeżdżam przez Niemcy . Kierowcy maja tam jakiś uraz psychiczny. Większość po ich wyprzedzeniu nie darują i musza mnie wyprzedzić żeby zaraz zwolnić :-). Moze jest tu jakiś psychiatra i mi to wytłumaczy
12 sty 14:45 | ocena: 75%
Liczba głosów:24
75%
25%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
Mnie się C4 Cactus podoba ma ciekawy dizajn silnik został wybrany silnikiem roku
12 sty 12:11 | ocena: 90%
Liczba głosów:30
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polski kierowca Użytkownik anonimowy
~Polski kierowca :
No photo ~Polski kierowca Użytkownik anonimowy
Czytajac wszystkie te tak "obiektywne" komentarze, wychodze z zalozenia, ze dusza polskiego kierowcy cierpi na niemiecki kompleks posiadania czegos, na co jej nie stac. Nie wchodzac dalej w detal nalezy tylko zauwazyc, jakie samochody jezdza w wiekszosci po drogach najwiekszej gospodarki UE, a jakie to nie sa. Napewno nie sa to samochody marki FIAT - która nota bene nie posiada dzisiaj oprocz modelu 500 zadnej wlasnej konstrukcji - przy czym 500 ma podwozie Punto - a Punto bazuje na modelu Opel Corsa..itd..itp. Wszyscy piszac tutaj w takich superlatywach o Citroenie, czy calej reszcie w PSA, zapewne w zyciu nie zdecydowaliby sie na zakup Citroena, miejac przykladowo szanse na zakup bynajmniej VW Polo lub Golf za ta sama cene. Dlatego jest to krzyk zazdrosnej duszy Kowalskiego, który zna niemiecka motoryzacje za pomoca tzw. "ofert od niemieckiego dziadka, ktory plakal jak sprzedawal". Jesli VW bylby tak zly ze swoim portfolio, to zapewne nie bylby jednym z najwiekszych swiatowych producentow, co sie przeklada na sprzedaz ich samochodow.. kochani moi krajanie. Dlatego czytajac waszej wypociny wstydze sie za to, co czytam. Bo jesli na 20 komentarzy, odczytuje krytyke na temat VW, o ktorym w tescie nie ma mowy, to nie trzeba byc socjologiem, zeby golym okiem zauwazyc, co nasze spoleczenstwo kierowcow najbardziej boli. A porownania sukcesu technologicznego do poczynan z II wojny swiatowej, sa poprostu zalosne. Hej!
14 sty 13:30 | ocena: 63%
Liczba głosów:16
38%
63%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~obserwator Użytkownik anonimowy
~obserwator
No photo ~obserwator Użytkownik anonimowy
do ~depay:
No photo ~depay Użytkownik anonimowy
12 sty 11:08 użytkownik ~depay napisał
Miałem kiedyś Renault Megane. Teraz mam Audi A4. Oba kupione nowe. Audi po 250 tys. km jest mniej więcej w takim stanie jak Meganka po 50 tys. km. Meganka po 250 tys. km... Nie dożyła, została zezłomowana po 220.
ta jasne może jeszcze audi samo paliwo produkuje, dziwnym trafem a jezdze bardzo dużo po Europie to audi czy VW stoi na autostradzie i mruga awaryjnymi czekając na lawete a francuzow nie widać /nie dotyczy laguny ale tylko II/. I od razu napisze jezdza Szwedem.
12 sty 12:16 | ocena: 58%
Liczba głosów:19
58%
42%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kubol Użytkownik anonimowy
~kubol :
No photo ~kubol Użytkownik anonimowy
osobiście jeżdżę, honda nie nie starą. Natomiast i tak wole citroena od niemieckiego nudziarstwa i palacych olej tsi
12 sty 10:22 | ocena: 75%
Liczba głosów:40
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
~Piotr :
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
Jeżeli tak jeżdżą jak piszą to facet z serwisu Citroena ma rację :)
12 sty 11:01 | ocena: 81%
Liczba głosów:21
81%
19%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~psa najlepsze Użytkownik anonimowy
~psa najlepsze :
No photo ~psa najlepsze Użytkownik anonimowy
Dobrze że PSA wykupiło opla jednego szrota mniej na ulicach, teraz czas na wykupienie vw i audi i z ulic znikną w końcu złomy
12 sty 16:36 | ocena: 67%
Liczba głosów:12
67%
33%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej