Auto Świat » PIERWSZE JAZDY, PREZENTACJE

Opel Insignia i Volkswagen Passat. Czy następca Vectry prześcignie Passata?

18.08.2008 | Artykuł z wydania 34/08 str. 6 | Autor: Oprac. Pootr Burchard
Słowa kluczowe: opel, volkswagen, opel insignia, volkswagen passat, insignia, passat, test opla insignia, test passata, opel kontra volkswagen

Porównanie Opla Insignia z Volkswagenem Passatem

Koniec z Vectrą, przyszedł czas na Insignię! Czy w klasie średniej Oplowi uda się prześcignąć odwiecznego rywala Volkswagena Passata?

Wsiadamy do wnętrza Opla Insigni i jesteśmy pod wrażeniem. Tu widać wyraźnie, że chłopcy z działu designu zwyciężyli w odwiecznej wojnie z księgowymi. Wszystko wygląda bardzo porządnie – plastiki są dobrej jakości, całość solidnie zmontowano, zadbano o każdy szczegół. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że styliści zbyt mocno popuścili wodze fantazji, ale konsekwencja działań jest wyrazista. Wszędzie dominują skrzydlate linie charakterystyczne dla całego nadwozia Insigni.



Gdy porównujemy Vectrę z Oplem Insignia, poprzedni model wygląda niczym ubogi krewny.

Już bazowa wersja Opel Insignia ma elektryczną regulację wysokości fotela kierowcy, podłokietnik między przednimi fotelami, radioodtwarzacz i światła do jazdy dziennej (o takich dodatkach jak klimatyzacja i "elektryka" nie powinniśmy nawet wspominać, bo to w tej klasie po prostu być musi).



A więc Rüsselsheim dodaje znów gazu!

Nie zawsze tak było. Jeszcze w latach 80. wierni Oplowi klienci w klasie średniej i wyższej mieli 3 samochody do wyboru. Obok Rekorda E w salonach stały także Commodore i Senator. OK, wiemy, że wszystkie te modele były trochę na amerykańską nutę, ale specjaliści Opla robili, co mogli, by utrzymać opinię jednej z bardziej niezawodnych marek.



Teraz prawie cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na Insigni. Auto ma zapełnić lukę między Vectrą i Omegą.

Mający 4,83 m długości pojazd jest tylko o półtora centymetra krótszy od Senatora B z 1990 roku, za to 22 cm dłuższy niż Vectra. Nie osiągnął co prawda formatu Omegi, ale przy porównywaniu wielkości wnętrza przewaga już nie jest taka oczywista. Rüsselsheim złapało wiatr w żagle. Na tle Insigni Passat (który zdążył już się trochę zestarzeć) wygląda blado. Gdy zestawimy podstawowego Opla z odpowiednim mocowo VW, ten drugi jest w Niemczech o blisko 2 tys. euro droższy. Nawet najtańszy Passat ze 102-konnym silnikiem 1.6 kosztuje o 325 euro więcej, a w standardzie nie znajdziemy... radia!

Polskie ceny Insigni poznamy w listopadzie, ale podejrzewamy, że podobne różnice będą widoczne także u nas.



Przyjrzyjmy się bliżej obydwu rywalom.

Auto z Wolfsburga w porównaniu z Oplem jest aż o 7 cm krótsze. Rzut oka do wnętrza. Kokpit Opla bardziej przypadł nam do gustu, sprawia wrażenie większej spójności formy. Także tu króluje linia bumerangu – zewnętrznym uzasadanieniem dla niej są podobne przetłoczenia na drzwiach. Widać też większą dbałość o detale. Przykłady? Tam, gdzie na tylnej kanapie Passata znajdują się delikatne "przytrzymywacze" pasa na wypadek rozłożenia siedzenia, w Insigni mamy prawdziwe "pazury", które w 100 procentach spełniają swoje zadanie. Inny przykład? Tylne zagłówki po maksymalnym obniżeniu niemalże wtapiają się w oparcie, gdy jednak usiądziemy z tyłu, naciskiem na plecy przypomną nam o konieczności ich wysunięcia.



Obydwa samochody mają przedni napęd, oba na życzenie mogą być też napędzane na obie osie. Inżynierowie z Rüsselsheim zapowiadają, że Opel ma być cichszy od Passata i ma zapewniać także wyższy komfort jazdy – efekt zastosowania zupełnie nowego układu jezdnego. Na życzenie dostępny będzie także FlexRide – system aktywnego zawieszenia z możliwością wyboru trzech wersji twardości układu, który potrafi także rozpoznać sytuację krytyczną i dopasować do niej optymalną twardość. FlexRide współpracuje także z układem ESP.  Inżynierowie z Rüsselsheim są także dumni z adaptatywnego systemu oświetleniowego (również opcja niedostępna w podstawowej wersji), który dopasowuje działanie biksenonowych reflektorów do wielu sytuacji i warunków drogowych (jazda w mieście, poza nim i na autostradzie). Oczywiście system zawiera także kierunkowe reflektory i światła do jazdy dziennej LED, których kształt przypomina (jakżeby inaczej!) bumerang (podobnie jak tylne światła pozycyjne i stopu).



Od momentu wprowadzenia do sprzedaży Insignia będzie oferowana z 7 silnikami (Passat ma ich obecnie 9).

Inżynierowie zwracają uwagę, że udało im się osiągnąć bardzo dobrą wartość oporu aerodynamicznego nadwozia (Cw 0,27) przy wyraźnie wyższej niż w Passacie przedniej masce. Ciekawe, jak wpłynie to na ochronę pieszego w razie kolizji...

Insignia pojawi się w polskich salonach Opla w styczniu (jak wspominaliśmy, ceny poznamy już w listopadzie). Początkowo auto będzie oferowane w dwóch wersjach nadwoziowych (sedan i liftback). Wiosną do oferty dołączy także rodzinne kombi Caravan. W Niemczech podstawowa Insignia kosztuje od 22 700 euro (ok. 75  tys. zł).



Podsumowanie

Insignia to nowoczesny samochód z ciekawą linią nadwozia i dopracowanymi detalami. Ma obszerne wnętrze, dobry poziom wyposażenia i w porównaniu z Passatem (na rynku niemieckim!) niższą cenę. Czy rzeczywiście uda się jej pokonać Passata? To pokażą pierwsze testy, ale poprzeczkę ustawiono wysoko. Jedno jest jednak pewne już dziś – Opel  wykonał kawał dobrej roboty





 
Zobacz: Wszystko o Opel | Zdjęcia aut Opel
| |
Dodaj do teczki

Partnerzy

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu


Allegro.pl otoDom.pl otoWakacje.pl otoPraca.pl platnosci Ceneo.pl cokupic.pl paygsm.pl