Foto: Auto Świat

DPF: kłopoty będą na pewno - koszt naprawy od 2 000 zł

Filtry cząstek stałych wzbudzają obecnie mniej sensacji niż kiedyś. Lepiej działają w nowych autach niż w starszych modelach, powstało też sporo warsztatów zajmujących się ich regeneracją albo... usuwaniem. Szczególnie ta druga opcja może jednak w niedalekiej perspektywie okazać się problematyczna w miarę zaostrzania walki z trucicielami; niektóre auta po wymontowaniu filtra cząstek stałych wyraźnie dymią podczas jazdy.

Problemem jest jednak nie tylko koszt kupna nowego filtra, który w wielu wypadkach (nie zawsze – warto pytać!) jest zaporowy, lecz to, że właściwie nie ma go do czego włożyć. Pogarszające się warunki pracy DPF-a w autach z większym przebiegiem sprawiają, że każdy kolejny DPF ma o wiele krótszą żywotność. Im większe spalanie oleju, tym szybsze zużycie filtra; im więcej sadzy w spalinach auta z rozkalibrowanym układem wtryskowym, tym częściej konieczne jest wypalanie jej.

W rezultacie w samochodach z przebiegiem rzędu 200 tys. km, by auto jeździło poprawnie, nie tylko konieczna jest wymiana filtra, lecz także remont układu wtryskowego i innych elementów odpowiedzialnych pośrednio lub bezpośrednio za jakość spalin – a to już koszty kilkunastotysięczne.

10 usterek, które mogą zrujnować twój budżet (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego