CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.484.353.961.69
Średnio4.394.604.231.84
Najdrożej4.694.894.592.09

Włoski przedmot pożądania

15 cze 14 10:32
Udostępnij
0
Skomentuj

Kochać Alfę Romeo to zatracić się bez reszty, totalnie stracić głowę, lecz także cierpieć z miłości. Pierwszy test nowego sportowego modelu 4C tylko to potwierdza.

Niewiele znamy na świecie takich marek samochodowych, których zagorzali zwolennicy byliby gotowi na największe cierpienia. Jedną z tych nielicznych firm jest właśnie Alfa Romeo. Jej miłośnicy z wypiekami na twarzy i błyszczącymi oczami potrafią zachwycać się ryczącymi silnikami i zachłystywać urodą uwodzicielskich nadwozi.

Jednak powoli, choć nieubłaganie, gorące uczucie do aut tej włoskiej marki wygasa. W ubiegłym roku na całym świecie kupiono tylko nieco ponad 70 tys. pojazdów z logo Alfy Romeo na masce. Gdyby ten trend nadal miał się utrzymywać, Alfa stałaby się niszową marką. Czy tak będzie? Czas pokaże.

Efektowna optyka i rustykalne materiały. Efektowna optyka i rustykalne materiały. Foto: Auto Świat

Żeby do tego nie doszło, firma postanowiła zbudować model, na którego widok serca fanów znów żywiej zabiły i który stara się odnowić wiarę w markę. Nowe auto z tylnym napędem, które podsyci żar namiętności do Alfy na całym świecie. Włosi dobrze o tym wiedzą. Po latach oczekiwań jesienią ubiegłego roku pojawił się wspomniany nowy bohater. To model 4C, zachwycający uwodzicielskimi proporcjami, w których można się zakochać od pierwszego wejrzenia, zatracić bez reszty, totalnie stracić dla nich głowę. Ten gorący obiekt pożądania jest oczywiście czerwony, tyle że nie jakiś tam zwyczajnie czerwony – auto pokryto lakierem Rosso Competizione, a słowo competizione oznacza zawody. Nazwa lakieru jest swego rodzaju zapowiedzią niebywałych emocji, nieokiełznanej radości, niepohamowanej rozkoszy…

Z technicznego punktu widzenia samochód jest nowoczesny. W jego konstrukcji wykorzystano włókno węglowe, co według obietnic producenta miało zaowocować wagą poniżej 900 kg. My otrzymaliśmy do testowania egzemplarz ważący dobrą tonę. Cóż, kochanego ciałka nigdy za wiele. Dla przykładu Porsche Cayman waży o 400 kg więcej.

Sportowiec z krwi i kości wymaga pewnych wyrzeczeń

Choć pozornie Alfa Romeo 4C może komuś wydać się zabawką, bo przecież długością (mniej niż 4 m) nie grzeszy, to jednak wcale nią nie jest. To pełnokrwisty samochód, tyle że Europejczyk o normalnej budowie ciała trochę się nagimnastykuje z ulokowaniem się za kierownicą. Najpierw trzeba ostrożnie umieścić prawą nogę w niszy na pedały, ale tak, żeby nie uderzyć głową w dach. Następnie należy przełożyć lewą nogę nad szerokim progiem i klapnąć pupą na sportowym fotelu. Po zajęciu miejsca kierowca zapewne mocno się zdziwi, gdy spojrzy na skromny kokpit w stosunkowo dużym wnętrzu. W kabinie jest bowiem tyle przestrzeni, że wystarczy jej i na nogi, i nad głową. Na ciut przykusych siedzeniach daje się znaleźć wygodną pozycję, potem jednak lepiej nie rozglądać się zbyt mocno. Być może Sergio Marchionne, szef Fiata, wyświadczył prawdziwą przysługę Martinowi Winterkornowi, szefowi VW, znanemu z fanatycznego uwielbienia wysokiej jakości, gdy jakiś czas temu odmówił mu sprzedaży marki Alfa Romeo. Niemiec nie byłby zadowolony, gdyby dokładnie przyjrzał się kabinie 4C. Nie spodobałaby mu się szara jednoczęściowa deska rozdzielcza. Zwróciłby jednak uwagę na efektowną stylistykę i subtelnie zaprojektowane miejsce wokół kierowcy. Mimo to szef VW uważa, że włoskiej marce trudno osiągnąć perfekcję taką jak np. w Audi. Czy ma rację? To kwestia gustu i uczuć.

Dzięki niskiej wadze i układowi kierowniczemu bez wspomagania Alfa Romeo 4C jest rewelacyjnie 
poręczna Dzięki niskiej wadze i układowi kierowniczemu bez wspomagania Alfa Romeo 4C jest rewelacyjnie poręczna Foto: Auto Świat

Czy to naprawdę 4-cylindrowiec? Wbrew pozorom tak. 240-konny silnik 1.8 grzmi niemal identycznie i tak samo głośno, jak jego ośmiocylindrowy „większy brat” z Ferrari.

Dziki ryk silnika dozuje adrenalinę

To brzmienie świetnie pasuje do drapieżnego charakteru 4C. Po naciśnięciu pedału gazu wskazówka z nieokiełznaną dzikością przedziera się przez rejestry obrotomierza, a silnik wystrzeliwuje leciutką Alfę w przód niczym torpedę, żeby rozpędzić jąw zaledwie 4,7 s od 0 do 100 km/h. Z prędkością jednak nie należy przesadzać. Wbrew pozorom autostrada nie jest odpowiednim miejscem dla szybkiej jazdy modelem 4C. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że hałas wydawany przez wiatr i silnik już po kilku minutach mogą zmęczyć. Po drugie dlatego, że po osiągnięciu wysokich prędkości przód tego lekkiego samochodu czuje się nie dość pewnie. Jazda sportową Alfą w koleinach czy na zakręcie wymaga od kierowcy czujności, by ją w porę okiełznać.

Lepszym miejscem dla włoskiej sportsmenki są niewątpliwie zwykłe szosy. Tam Alfa z dziką radością pokonuje zakręty. Prowadzącemu może jedynie przeszkadzać niezbyt czuły układ kierowniczy, ale można z tym żyć. Auto daje naprawdę dużą przyjemność z prowadzenia, delektowania się rasowym dźwiękiem silnika, wzbudza niewątpliwy podziw innych kierwoców, nawet w Audi.

Alfa Romeo 4C to szczególne auto – już od dawna żaden nowy samochód tego segmentu nie sprawiał kierowcy tak wiele przyjemności. Alfa 4C to prawdziwa mistrzyni w łamaniu męskich serc. Kto raz zasmakuje gorącej przejażdżki tą „dziką włoszką”, ten nie będzie chciał zostawiać jej w garażu, lecz spróbuje wykombinować, jak by tu ją zaciągnąć do sypialni...

Silnik-typ/cylindry/zawory t.benz. R4/16
Pojemność 1742
Moc. maks. 240/6000 KM/obr./min
Moment 350/2100 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 110 l
Zbiornik paliwa 40 l
Wymiary (dł./szer./wys.) 3989/1864/1183 mm
Przysp. 0-100 km/h (test.) 4,7 s
Napęd aut. 6/tylny
Prędkość maks. 258 km/h
Średnie spalanie (test) 8,6 l/100 km
Cena 220 000 zł

Plusy: świetna przyczepność, skuteczne hamulce, znakomite osiągi, rasowy dźwięk silnika.

Minusy: materiały i spasowanie, nerwowe zachowanie na nierównej drodze, utrudnione wsiadanie.

Podsumowanie

Alfa Romeo 4C to auto jedyne w swym rodzaju. Przekonuje stylistyką, świetnym prowadzeniem na równej drodze oraz rasowo brzmiącym silnikiem. Choć brakuje jej perfekcji, to na pewno potrafi podbić serca kierowców i na zawsze pozostaje w ich pamięci. To Alfa, jakiej chcieliśmy i na jaką długo czekaliśmy.

Poleć
Udostępnij
0

Zobacz również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 33/2017 już w sprzedaży a w nim - Nowości Audi – Q6 i e-tron oraz nowe generacje A1, A3 i A4; McLaren 570S Spider – pierwsza jazda superkabrioletem; Dacia Dokker, Hyundai i40 kombi, Mercedes klasy E kombi, Renault Grend Scenic, Seat Ibiza, Skoda Kodiaq, VW Golf Variant i VW Tiguan – porównanie możliwości aut obciążonych wakacyjnym bagażem; Cisza w kabinie – wygłuszanie auta: jak, gdzie i ile kosztuje; Z drugiej ręki: Skoda Octavia I (1996-2010); Top 5: pikapy za 30-40 tys. zł. Zapraszamy do lektury
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Konsument Użytkownik anonimowy
~Konsument :
No photo ~Konsument Użytkownik anonimowy
Mysle, ze szef VW to ostatnia osoba, ktora powinna sie wypowiadac o stylu. Samochody grupy VAG to mistrzostwo nijakosci.
18 cze 14 14:38 | ocena: 100%
Liczba głosów:13
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ziomek Użytkownik anonimowy
~ziomek
No photo ~ziomek Użytkownik anonimowy
do ~Konsument:
No photo ~Konsument Użytkownik anonimowy
18 cze 14 14:38 użytkownik ~Konsument napisał
Mysle, ze szef VW to ostatnia osoba, ktora powinna sie wypowiadac o stylu. Samochody grupy VAG to mistrzostwo nijakosci.
sedno sprawy
19 cze 14 17:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:6
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fan Użytkownik anonimowy
~fan :
No photo ~fan Użytkownik anonimowy
szef 3xf feralnej francy folcwagena niech się zajmie nijakoscia i chromami z odpustu spod grojca w swoim audi i wagynach plus szkodach.niemce i sluzalczy im redaktury nie mogą znieść alfy ale kupic ja caly czas chcą ze względu na stylistów i silniki.
23 mar 15 20:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Alfa Romeo 4C

Mistrzyni: dzięki niskiej wadze i układowi kierowniczemu bez wspomagania Alfa Romeo 4C jest rewelacyjnie poręczna.

Włoski przedmot pożądania (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego