CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.004.614.231.95
Średnio4.654.854.472.10
Najdrożej4.984.994.892.45

Najgorszy samochód świata - Chińska podróbka BMW X5

15 sty 15 14:34
Udostępnij
0
Skomentuj

W 2008 roku ceną wywołał poruszenie na rynku SUV-ów. Po kilku latach, zresztą słusznie, został zapomniany. Sprawdziliśmy nielegalną kopię BMW X5 na dystansie 100 tys. km. Włos na głowie się jeży!

„BMW za połowę ceny” – w 2007 r. cieszyły się redakcje niektórych magazynów motoryzacyjnych, gdy w ich ręce trafiły pierwsze egzemplarze chińskiego Shuanghuana CEO przeznaczone do testowania na rynku niemieckim. My odmówiliśmy wówczas jazd testowych tym modelem. Uznaliśmy, że nie gwarantuje odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Mimo wielu pytań ze strony czytelników o opinię na temat chińskiego auta 4x4 wszyscy byliśmy też zgodni, że ocenianie modelu jedynie na podstawie jego jakości jako samochodu nowego nie jest poważne i nie fair wobec czytelników.

Dzisiaj potwierdzamy słuszność naszej strategii w tamtym okresie, ponieważ już wiemy, jak sprawował się ten „prezes zarządu wśród SUV-ów” (CEO oznacza chełpliwe Chief Executive Officer) w warunkach normalnej eksploatacji. Wszystko dzięki godnemu podziwu zaangażowaniu jednego z przyjaciół redakcji. Ów nieszczęśnik zgodził się na cierpienia, pokonując Shuanghuanem CEO dystans 100 tys. km.

Foto: Auto Świat / Auto Świat

Pod koniec 2009 r. nasz nieoficjalny tester kupił samochód po praktycznie nowej rejestracji z licznikiem w stanie dziewiczym. Wiosną 2014 r. po dobrych czterech latach maraton wreszcie został ukończony. Były to nie tylko długie odcinki, co potwierdzają liczne winietki z czeskich i szwajcarskich autostrad, ale również częsta jazda w ruchu ulicznym.

Wszystko to zaś w porozumieniu z naszą redakcją. Oczywiste, że nie możemy zaprezentować testu na odcinku 100 tys. km według naszych standaryzowanych kryteriów. Mamy jednak intensywne długoletnie doświadczenie, które pozwala nam na podsumowanie wyłącznie jednym stwierdzeniem: Shuanghuan CEO to najgorszy samochód, z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia.

Należy podkreślić, że to chińskie cudo tylko raz całkowicie odmówiło współpracy. Po 70 tys. km padł zawór hydraulicznego sterowania sprzęgła. Jednostka napędowa okazała się jednak najmniejszą słabością modelu. Przeciążony 125-konny silnik benzynowy oraz manualna pięciobiegowa skrzynia przekładniowa ze zbyt długim przełożeniem, która już na zwykłych wzniesieniach na autostradzie wymagała wrzucenia trzeciego biegu, funkcjonowały bez zarzutu. Motor choć przestarzały, jest względnie trwały i niezawodny.

Foto: Auto Świat / Auto Świat

Układ kierowniczy, który jeszcze jako nowy i niezużyty sprawia wrażenie wybitego, wymaga ciągłego kręcenia kierownicą, aby korygować luzy tak wielkie, że włos się jeży na głowie. Sztywna, praktycznie nieustabilizowana w kierunku poprzecznym tylna oś sprawia, że auto mocno się buja, podskakuje i kołysze. Kierowcy CEO powinni mieć specjalne zezwolenie na korzystanie z pełnej szerokości dwóch pasów ruchu autostrady od prędkości 120 km/h.

Niektóre z dziwactw, z jakimi Shuanghuan przyszedł na świat w spowitym smogiem 4-milionowym mieście Shijiazhuang, można było usunąć, np. hałasujący, bo źle ułożony układ wydechowy czy odpadające okładziny. Jednak specjalistyczne salony egzotycznej marki, które opiekowały się nieobliczalnymi samochodami 4x4, nie zawsze sobie radziły ze wszystkim, np. z wyciekami ze wspomagania układu kierowniczego. Jego jakość nie nadaje się do żadnych porównań.

Foto: Auto Świat / Auto Świat

Plastiki na poziomie widelca do frytek? Kto dotknie tworzyw sztucznych we wnętrzu CEO, zaobserwuje biologiczny rozkład, przy tym będzie wdychał ich opary, ten poczuje, że takie żartobliwe porównanie to obraza dla jednorazowych sztućców.

Zdecydowanie niezabawne, bo pod względem technicznym nawet zagrażające życiu, są usterki konstrukcyjne licznych elementów metalowych. Przykładem mogą być hamulce. Podczas 100 tys. km kilkukrotnie były potrzebne nowe klocki hamulcowe, a wynikający z korozji remont generalny zacisków pływających hamulców tarczowych od początku stał się rutynową usługą podczas przeglądów.

Przy czym zacisków nigdy nie dało się uratować i należało wymienić cały komplet. Głębokie blizny po brązowej zarazie już podczas pierwszego przeglądu spowodowały konieczność wymiany wszystkich przewodów hamulcowych. Jest to praca, która odbyła się w połączeniu z generalnym remontem całej powierzchni skorodowanego spodu pojazdu.

Ukoronowaniem są tarcze hamulcowe. Tylne musiały być wielokrotnie toczone z powodu wykruszania się materiału na powierzchni oraz ich żłobkowania. Była to jednak syzyfowa praca, gdyż tarcze w kontakcie z nożem tokarskim kruszyły się jak suchary. Losu tego oszczędzono wentylowanym tarczom przednim. Ich kanały wentylacyjne tak błyskawicznie zarastały narostami rdzy, że pomagała jedynie wymiana na nowe części.

To z kolei pokazało, jak względny jest stereotyp taniego produktu. Ponieważ części innych marek nie pasują, wszystko trzeba zamówić w fabryce w Shijiazhuang – drogą lotniczą, gdyż transport morski oraz długotrwała procedura celna na kilka miesięcy unieruchomiłyby samochód. Szybka dostawa pary tarcz hamulcowych kosztowała prawie 700 euro.

W ciągu czterech lat, przy przebiegu ponad 100 tys. km, łączny koszt reanimacji układu hamulcowego Shuanghuan CEO wyniósł blisko 7500 euro. Warto też wspomnieć, że oryginalne śruby mocujące koła już podczas pierwszego demontażu kół były ruiną pod względem technicznym (gwinty po prostu zniknęły) i trzeba było szybko wymienić je na „cywilizowane” śruby o normalnej wytrzymałości.

W przypadku Shuanghuan CEO tylko ten zaspokoi swoje oczekiwania, kto zechce uzupełnić kompetencje w dziedzinie technicznej kultury kompostowania. W obrzydliwym plagiacie BMW X5 znajdzie obiekt studiów, który otwiera dotychczas nieznane rozmiary rozkładu.

W jakim innym samochodzie można bowiem znaleźć mechanizm wycieraczek, które w ciągu dwóch lat eksploatacji dokumentnie zardzewieją wraz z silniczkiem elektrycznym oraz zespołem dźwigni albo doszczętnie zepsutą pokrywę wlewu oleju lub koło pasowe skorodowane na wałkach silnika, tak że standardowym narzędziem używanym przy wymianie rozrządu będzie palnik spawalniczy? No i szyby, które pod wpływem promieni UV i ciepła przybrały kształt fal?

Foto: Auto Świat / Auto Świat

Niedająca się ogarnąć liczba usterek CEO sprawiła, że to auto zasłużyło na miano wraku na kółkach. Tak oceniają je wszyscy, którzy Mahindrę lub Ładę Niva uważali za mizerne modele. Naiwne hasło „BMW X5 za połowę ceny” nabrało innego znaczenia.

Nawet uwzględniając tylko to, co oferuje nowy pojazd, Shuanghuan był za drogi. W 2008 r. kosztował o 15 proc. więcej niż Toyota RAV4, która oferowała znacznie więcej, nawet gdyby chiński wóz był bezawaryjny. Tylko podzespoły, których CEO potrzebuje do przesuwania się do przodu, wytrzymały. Ale są kraje, w których to w zupełności wystarczy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 14/2017 już w sprzedaży, a w nim: przyszłe modele BMW serii 3 i 4; pierwsze jazdy Kią Picanto, VW Golfem R i Fordem Kugą; porównanie limuzyn klasy wyższej; testy Porsche Macan Turbo i Citroena C-Elysee po liftingu; wiosenne czyszczenie samochodu; kupujemy auto używane - jak czytać ogłoszenia?; raport - nauka odpowiedzialnej jazdy; Skoda Octavia III z drugiej ręki; dodatek Motocykle i skutery.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (332)

No photo
No photo ~rzeczoznawca Użytkownik anonimowy
~rzeczoznawca :
No photo ~rzeczoznawca Użytkownik anonimowy
takich kitow dawno nie czytalem ten auto swiat to niezla lipa jest a myslalem ze te pisma choc troche sa obiektywne
a tu lipa to auto stalo w trawie to auto dlugi dlugi czas nigdzie nie jezdzilo zdjecie podwozia tak nie wyglada podwozie jezdzacego pojazdu chocby bylo jak stare i jak mocno wyeksploatowane , tarcza hamulcowa ,zacisk hamulcowy osprzet tego wszystkiego to sie dawno nie krecilo to wszystko to przyrdzewialo do siebie , ba nawet uklad wydechowy inaczej wyglada jest mocno pordzewialy ale nie tak rdza sie na nim wypala i wyglada to inaczej niz tu

kompromitacja to jedyne slowo
19 sty 15 14:25 | ocena: 76%
Liczba głosów:215
76%
24%
| odpowiedzi: 16
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ronin Użytkownik anonimowy
~Ronin :
No photo ~Ronin Użytkownik anonimowy
Proszę się tak nie podniecać, dziennikarze trochę przekłamali rzeczywistość, przynajmniej na zdjeciach podwozia.
Korozja przedstawiaona na zdjeciach nie jest korozja na skutek 5 letniej eksploatacji tylko zbyt długiego postoju bez przejeżdżania samochdem, auto stało najprawdopodobniej przez zimę na nieutwardzonym terenie.
To typowe rdzewienie na skutek braku przewietrzania podwozia być może w tym aucie trochę większe niż u konkurencji, ale bez tragizowania.
Widziałem kilka takich samchodów w Niemiczech i sprawa tak tragicznie nie wygldała jak przedstwiają to nasi dziennikarze, skądinąd ; ) najlepsi na świecie z tak dużym doświadczeniem, że na jazdę testową najdroższymi markami nie są dopuszczani za kierownicę tylko jako pasażerowie.

19 sty 15 15:59 | ocena: 80%
Liczba głosów:83
80%
20%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mechanik Użytkownik anonimowy
~mechanik :
No photo ~mechanik Użytkownik anonimowy
Nie bronię chińskiej jakości bo z tą nie jest najlepiej ale artykuł jest tendencyjny a te zdjęcia korozji to już jest jakiś przekręt. Każdy kto miał do czynienia z samochodami zauważy że samochód normalnie nie rdzewieje w ten sposób. Wygląda na to że był chyba natryskiwany solanką i chlorkiem żelaza bo zżarło farbę bez robienia pęcherzy. Normalnie przy zasiarczonych blachach farba odpada płatami z warstwą rdzy a tutaj jakaś przerośnięta rdzą. Poza tym korozja najszybciej pojawia się tam gdzie żwir i kamienie uszkadzają powłokę czyli za kołami tutaj jest dokładnie odwrotnie. Wygląda na to że Niemcy boją się chińskiej konkurencji.
19 sty 15 15:38 | ocena: 78%
Liczba głosów:91
78%
22%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ciekawy Użytkownik anonimowy
~ciekawy :
No photo ~ciekawy Użytkownik anonimowy
No, no nie powiem, nieźle musieliście się namęczyć, żeby doprowadzić do takiej korozji spodu. Natryskiwaliście solanką i odstawiliście na mokry trawnik, oczywiście dbając, żeby ów trawnik czasem nie wysechł. To widać od początku do końca, że sami doprowadziliście auto do takiego stanu. Artykuł to stek bredni, które można włożyć między bajki, pewnie znajdzie się masa debili, którzy uwieżą. Cel osiągnięty - odciągnąć ludzi od tych samochodów, bo są niemal tej samej jakości co europejskie przy nieporównywalnie niższej cenie, za to Wam zapłacili producenci z europy czyż nie? Powiedzcie ile kosztuje taki artykuł?
19 sty 15 18:16 | ocena: 67%
Liczba głosów:27
67%
33%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~A Użytkownik anonimowy
~A
No photo ~A Użytkownik anonimowy
do ~Ronin:
No photo ~Ronin Użytkownik anonimowy
19 sty 15 15:59 użytkownik ~Ronin napisał
Proszę się tak nie podniecać, dziennikarze trochę przekłamali rzeczywistość, przynajmniej na zdjeciach podwozia.
Korozja przedstawiaona na zdjeciach nie jest korozja na skutek 5 letniej eksploatacji tylko zbyt długiego postoju bez przejeżdżania samochdem,
Bardzo ciekawa teoria. Czyli rdzewienie silnika i podwozia jak na załączonych obrazkach jest normalnym procesem? Cikawe czemu moja 14 letnia kia stojąca ygoniami pod chmurką w śniegu i deszczu wygląda tak samo dobrze jak samochód którym regularnie jeżdżę i garażuję. Nawet 25 letni Ford Taurus wygląda lepiej niż to badziewie.
19 sty 15 16:28 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Podróżnik Użytkownik anonimowy
~Podróżnik
No photo ~Podróżnik Użytkownik anonimowy
do ~Koki:
No photo ~Koki Użytkownik anonimowy
19 sty 15 15:55 użytkownik ~Koki napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Dokładnie tak jest! Polecam wyjazd do Chin i dokładniejsze przyjrzenie się tej gospodarce i jej produktom TAM, nie tu z kontenerów po 5zł za sztukę wyżyłowanego cenowo towaru, którą zamówił do Europy sprytny Hindus dla jeszcze sprytniejszego Polaka, który musi wcisnąć teraz to coś do supermarketu....
19 sty 15 16:04 | ocena: 81%
Liczba głosów:37
81%
19%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
~aaa :
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
7500 euro za naprawę zawieszenie ?!?!?! niewiarygodne, tak jak pisał auto wyszły oszczędności na bmw X5. 5 letnie auto a skorodowane jak polonez o którego nikt nie dbał, jestem ciekaw jak zachowałoby się CEO podczas testów zderzeniowych w takim stanie pewnie gorzej iż składaki z niemiec i francji.
15 sty 15 16:02 | ocena: 80%
Liczba głosów:51
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kaos Użytkownik anonimowy
~Kaos
No photo ~Kaos Użytkownik anonimowy
do ~Pani T:
No photo ~Pani T Użytkownik anonimowy
19 sty 15 16:28 użytkownik ~Pani T napisał
Idz se chlopcze pograj w gre.
ale przeciez On ma troche racji i jako osoba ktora pracje w salonie samochodowym tez bym sie raczej upieral ze cos z tym autem jest nei halo..wyglada jak po jakiejs powodzi albo cos...Mialem prawie 20 letniego escorta ktore rdzewieja na potege a chociaz w polowie ni byl tak zjedzony przez rudzielca jak to auto...
Pozdrawiam bez napinki a hejterzy moga possac tacie
19 sty 15 16:41 | ocena: 68%
Liczba głosów:19
68%
32%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~irecki3111 Użytkownik anonimowy
~irecki3111
No photo ~irecki3111 Użytkownik anonimowy
do ~rzeczoznawca:
No photo ~rzeczoznawca Użytkownik anonimowy
19 sty 15 14:25 użytkownik ~rzeczoznawca napisał
takich kitow dawno nie czytalem ten auto swiat to niezla lipa jest a myslalem ze te pisma choc troche sa obiektywne
a tu lipa to auto stalo w trawie to auto dlugi dlugi czas nigdzie nie jezdzilo zdjecie podwozia tak nie wyglada podwozie jezdzacego poja
rzeczoznawca ma racje te auto wyglada jakby te 5 lat stało a nie robiło km tzn . zrobili przez 4 lata 100 tys a ten 1 rok stał na uboczu zeby go rdza zjadła jasne ze zgadzam sie z przedmówca jakby był odpalany co i raz po godzinke dziennie i delikatnie po 20-50 km to auto pw=ewnie wyglądałoby inaczej bynajmiej całe zawieszenie i wydech a tak korozja go zjada od stania
19 sty 15 16:41 | ocena: 67%
Liczba głosów:12
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lopez Użytkownik anonimowy
~lopez :
No photo ~lopez Użytkownik anonimowy
Auto Świat tak strasznie zszedł na psy ? - cytuje " My odmówiliśmy wówczas jazd testowych tym modelem. Uznaliśmy, że nie gwarantuje odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa." Ten cały artykuł to jakaś farsa !!!. Już po paru zdaniach widzę że jest totalnie nieobiektywny
17 sty 15 17:44 | ocena: 78%
Liczba głosów:174
78%
22%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Shuanghuan Ceo - Najgorszy samochód świata!

W 2008 roku ceną wywołał poruszenie na rynku SUV-ów. Po kilku latach, zresztą słusznie, został zapomniany. Sprawdziliśmy nielegalną kopię BMW X5 na dystansie 100 tys. km. Włos na głowie się jeży!

Najgorszy samochód świata - Chińska podróbka BMW X5 (slajd 1 z 18)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego