CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.194.324.091.96
Średnio4.544.724.392.11
Najdrożej4.894.994.852.45

W cztery dni dookoła niemieckich komisów

11 kwi 14 18:50
Udostępnij
0
Skomentuj

Niemieccy emeryci najwyraźniej dawno już wyprzedali niedrogie i zadbane samochody do Europy Wschodniej. Dziś, jadąc po auto używane za Odrę, macie wybór między jarmarkami prowadzonymi przez imigrantów, gdzie oferuje się zwykły złom, a drogimi komisami „dla Niemca”. Obie opcje są średnio opłacalne

Siedem lat za kierownicą Opla Vectry B z 1996 r. to wystarczająco długo, nawet jeśli te siedem lat było stosunkowo bezproblemowe i mało kosztowne. Razem z właścicielem tego pięknego, choć już nieco pordzewiałego samochodu postanowiliśmy wybrać się do Niemiec, żeby poszukać godnego następcy wysłużonej Vectry. Pomyśleliśmy, że skoro wciąż ciągną do nas całe karawany lawet załadowanych autami używanymi, to może i my znajdziemy coś dla siebie. Przed wyjazdem wydrukowaliśmy z witryny www.mobile.de kilka ogłoszeń. Budżet: do 7000 euro, cel: Audi A4 B6, ewentualnie ładny Volkswagen Passat.W Berlinie pojawiamy się we wczesne niedzielne popołudnie. Komisy są pozamykane, więc zaglądamy na weekendową giełdę przy ulicy Siemensdamm. Na placu obok dawnych zakładów Siemensa zastajemy kilkadziesiąt niedrogich, lecz nieco zrujnowanych samochodów. Ceny są niskie, ale... i tak zbyt wysokie jak na stan większości zgromadzonych tu pojazdów. Auta sprzedają i kupują głównie imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu, niemieckiego prawie nie słychać.

Osoba prywatna prawdę ci powie

Żeby nie tracić zbyt wiele czasu, chwytamy za telefon i dzwonimy do prywatnego sprzedawcy oferującego srebrną „A4-kę” z 2002 r. i z przebiegiem zaledwie 55 tys. km. Jest co prawda weekend, ale zakładamy, że jeśli komuś zależy na transakcji, to powinien umówić się z nami również o takiej porze. I rzeczywiście, głos w słuchawce nie jest zaskoczony terminem, ale ostrzega, że nie lubi, jak ktoś przyjeżdża tylko popatrzeć. Cóż, my natomiast nie lubimy, gdy Privatanbieter (niem. „prywatny sprzedawca”) okazuje się zwykłym komisantem. Na dodatek utrzymującym, że oferowane przez niego Audi sprzedaje starsza osoba narodowości włoskiej. Samo auto – poza pomalowanym naokoło nadwoziem, kompletnie zużytym sprzęgłem i nie do końca wiarygodnym przebiegiem – było całkiem OK, jednak na razie dziękujemy.Dzwonimy dalej, ale sytuacja się powtarza – osoba prywatna okazuje się handlarzem. Co więcej, sympatyczny Libańczyk przekonuje nas, że jego przywieziony z Włoch strupiały Golf IV za 2200 euro wywołuje ogromne zainteresowanie kupujących. Telefon mi nie stygnie! Jeśli chcemy kupić to cacko, musimy się spieszyć, bo oferta zaraz będzie nieaktualna!

Jarmark po berlińsku

Chwilowo mamy dość prywatnych sprzedawców. W poniedziałkowy poranek ruszamy zatem na zwiedzanie tzw. jarmarków samochodowych. Jeden z większych placów mieści się przy Schnellerstrasse, we wschodniej części niemieckiej stolicy. Na miejscu zastajemy setki aut stłoczonych zderzak w zderzak i panoszące się wszędzie lawety na polskich oraz litewskich numerach. Sprzedający – tak jak na giełdzie – w znakomitej większości pochodzą spoza Niemiec. Językiem Goe-thego mówią słabo, ale w kwestiach samochodowych można się jakoś dogadać. Ceny? Owszem, zachęcające, ale tanie auta rzadko kiedy okazują się dobre. Weźmy choćby czarnego Passata 1.9 TDI z 2008 r. za 6600 euro (import z Holandii), ze śladami szpachli na narożniku i zaniżonym przebiegiem.Na placach trafiają się też samochody niebite i w całkiem niezłym stanie, ale za to z wysokim przebiegiem: dwójka z przodu sprawia, że Niemiec takiego pojazdu nie chce, natomiast handlarz – jak najbardziej. Wystarczy „skręcić” licznik i Audi A4, kupione np. za 4700 euro, po kilku dniach pojawia się w jednym z polskich portali ogłoszeniowych. Jednak wówczas kosztuje o wiele więcej.

Dobre auta są droższe niż w Polsce

Podobną sytuację zastajemy też we wtorek w Chemnitz i Dreźnie. Po drodze zaglądamy także do kilku komisów „dla Niemca”, ale ceny pojazdów tam wystawionych są na tyle wysokie, że robienie zakupów z myślą o sprowadzeniu auta do Polski nie ma ekonomicznego uzasadnienia.Chyba że będziecie mieć szczęście i zdecydujecie się głębiej sięgnąć do kieszeni. Tak jak my, bo oferowane przez dilera VW używane Audi A4 nie było wprawdzie tanie, ale na tyle dobre, że woleliśmy dopłacić!

Załatwiamy formalności i wyrejestrowujemy pojazd

Gdy kupujecie auto z placu od handlarza, często możecie liczyć na pomoc w załatwieniu formalności. Inna sprawa, że nie ma pewności, że wszystko zostanie rzetelnie wykonane i po drodze nie zatrzyma was policja... Żeby być absolutnie pewnym tego, że wszystko się zgadza, powinniście sami dopilnować spraw urzędowych. Jak się okazuje, wcale nie jest to czasochłonne. Wizyta w wydziale komunikacji zajęła nam niecałe dwie godziny – pomocna okazała się znajomość języka.Zaczynacie od wizyty w punkcie informacyjnym. Otrzymujecie tam odpowiedni numerek oraz dokumenty, które zanosicie do zakładu zajmującego się wybijaniem tablic tymczasowych (w pobliżu urzędu znajduje się ich z reguły co najmniej kilka). W zakładzie tym wnosicie opłatę w wysokości ok. 80 euro (dotyczy tablic ważnych przez pięć dni oraz ubezpieczenia), po czym wracacie do urzędu. Przy okienku załatwiacie wyrejestrowanie auta – trzeba mieć z sobą oryginalne niemieckie tablice! Urzędnik przydzieli wam kombinację cyfr, z którą ponownie udajecie się do zakładu tłoczącego tablice. To jednak nie koniec formalności, bo po powrocie do Polski czekają was kolejne opłaty.

Jakie tablice?

Niemieccy sprzedawcy niechętnie oddają nabywcom z zagranicy auta ze swoimi tablicami rejestracyjnymi. Regułąjest to, że samochód przeznaczony na eksport musi być wyrejestrowany, a tablice tracą ważność. W dzień powszedni (poza środą!) to żaden problem – wykupienie tablic wywozowych z ubezpieczeniem trwa zwykle kilkadziesiąt minut. To najprostsza metoda, choć nabywcy z Polski niechętnie się na nią decydują. Dlaczego? Bo za takie tablice i ubezpieczenie trzeba zwykle zapłacić ok. 100 euro. Taniej jest przewieźć takie auto do Polski na lawecie, założyć dorobione podróbki niemieckich blach z numerem rejestracyjnym, jaki auto miało przed wyrejestrowaniem go w niemieckim urzędzie komunikacji, i wykupić polskie ubezpieczenie krótkoterminowe. Handlarze twierdzą, że można tak legalnie poruszać się po drogach. To nieprawda – nieprzekupny i znający przepisy policjant może wysłać auto z lewymi numerami na parking depozytowy.

Ile tak naprawdę kosztuje auto?

Cena zakupu to nie wszystko. Do tego dochodzi długa lista innych kosztów (patrz niżej), podnoszących wartość całej operacji naweto kilkanaście procent. Akcyza na auto z silnikiem o pojemności do 2000 ccm wynosi 3,1 proc. od ceny zakupu wpisanej na umowie, natomiast w przypadku pojazdów z większymi silnikami jest to aż 18,6 proc.Jak pokazuje przykład sprowadzonej przez nas „A4-ki”, końcowa cena – niecałe 27 500 zł – jest znacznie wyższa niż na rodzimym rynku wtórnym. Dlaczego więc zdecydowaliśmy się na zakup? Odpowiedź jest prosta – bardzo dobry stan samochodu, udokumentowany przebieg i komplet 8 opon (lato plus zima; oba zestawy na aluminiowych felgach). Było warto!

Audi A4 1.8T (benzyna) z 2002 r.

  • Cena zakupu: 5990 euroUbezpieczenie/tablice: 80 euroWyrejestrowanie: 24 euroTłumaczenia: 140 złAkcyza: 776 złUrząd skarbowy: 160 złOpłata recyklinowa: 500 zł

Razem: 27 366 zł

Jarmark czy elegancki komis „dla Niemca”?

Z marcowej wyprawy do Berlina i wschodnich Niemiec płyną dwa ważne wnioski. Po pierwsze, dobrych i tanich aut od prywatnych sprzedawców w zasadzie już nie ma. Większość z nich dawno opuściła Niemcy i dziś porusza się po drogach wschodniej Europy. Oczywiście, jeśli macie mnóstwo czasu i pieniędzy na paliwo, to możecie zaryzykować. Niewykluczone, że gdzieś, np. na głębokiej prowincji, z dala od polskiej granicy, uda się jeszcze coś ciekawego upolować. Powstaje jednak pytanie, czy jest to gra warta świeczki... Ci, którzy nie mają tyle czasu, będą skazani na tanie jarmarki zdominowane przez imigrantów (fot. powyżej) albo eleganckie komisy „dla Niemca”. Na tych pierwszych możecie liczyć na niskie ceny i wysokie ryzyko wpadki (auta powypadkowe, popowodziowe, ze „skręconym” licznikiem),w tych drugich – głównie na wysokie ceny, bo – jak pokazuje praktyka – rozbitków w nich też nie brakuje (jest ich jednak nieco mniej). Problem polega na tym, że zakup pojazdu w takim eleganckim komisie najczęściej okazuje się z punktu widzenia polskiego kierowcy ekonomicznie nieopłacalny.Po drugie, niemiecki rynek zalewają ostatnio zajechane auta z innych państw Unii, głównie z Włoch, Holandii i Danii. To kolejny dowód na to, że za Odrą powoli zaczyna brakować towaru – obrotni handlarze muszą posiłkować się samochodami z zagranicy. Jak to możliwe? Kilka lat temu niemiecki rząd dopłacał aż 2500 euro każdemu, kto chciał zezłomować auto starsze niż 9-letnie i kupował nowy pojazd. Teraz widać tego skutki!

Gdzie i jak szukać auta?

W dobie internetu każdy z nas zaczyna poszukiwania od uruchomienia komputera, zwłaszcza gdy chodzi o samochód z zagranicy. Żeby zminimalizować ryzyko trafienia auta od miejscowego handlarza, zaznaczcie opcję „Privatanbieter” (dot. oczywiście niemieckich wyszukiwarek, np. Mobile.de; część z nich ma też polską wersję językową!). Następnie sprawdźcie dane kontaktowe, bo handlarze podszywający się pod osoby prywatne z reguły nie podają ani nazwiska, ani adresu – chodzi o to, by nie odstraszyć kupca. Nam trafił się np. sympatyczny Libańczyk. Szkoda, że auto miał kiepskie...

Jarmark, czyli... fabryka snów

Odwiedziliśmy dwa duże place w Berlinie (przy Schnellerstrasse i Teilestrasse) oraz kilka w okolicach Drezna i Chemnitz. Wszędzie sytuacja wygląda podobnie: autom, które trafiają na jarmark, do ideału trochę brakuje. Większość z nich ma za sobą naprawę blacharską (lub właśnie na nią oczekuje) i cofnięty licznik.Z wielu pojazdów, które oglądaliśmy pod kątem zakupu, tylko jeden (!) miał przebieg powyżej 200 tys. km. Owszem, jeśli będziecie mieć szczęście, traficie na auto zaniedbane i z wysokim przebiegiem, ale niebite i regularnie serwisowane. Takie oferty znikają jednak w okamgnieniu, bo handlarze z Europy Wschodniej nie zasypiają gruszek w popiele – auto z fabrycznymi blachami jest dla nich na wagę złota. Wielu z nich zaopatruje się też w firmach oferujących samochody „skasowane” przez ubezpieczalnie, więc auto bezwypadkowe stanowi w takim wypadku dużą gratkę.

Słowniczek

Poniżej prezentujemy kilka sformułowań najczęściej przewijających się przez ogłoszenia na niemieckich portalach. Pamiętajcie o tym, że niektóre witryny mają też polską wersję językową.

  • Aus 1. (2., 3.) Hand – pojazd od 1. (2., 3.) właściciela.Unfallfrei – bezwypadkowy.Scheckheftgepflegt – dosł. serwisowany zgodnie z zaleceniami. Z reguły oznacza to tyle, że do wglądu jest książka serwisowa.Privatanbieter – auto sprzedaje osoba prywatna (przynajmniej w teorii!).Nichtraucher-Fahrzeug – w aucie nie palono papierosów.Schaltgetriebe– ręczna przekładnia.EZ – Erstzulassung, czyli data 1. rejestracji (data produkcji jest mniej ważna).VB – Verhandlungsbasis, czyli cena wywoławcza (do negocjacji).HU – Hauptuntersuchung, czyli termin badania technicznego.

Podsumowanie

Wyprawa na własną rękę do Niemiec po auto ma sens tylko wówczas, gdy z góry założycie, że zapłacicie więcej niż w kraju. Wydacie więcej, ale w zamian otrzymacie niewytłuczony na polskich drogach, z reguły zadbany i nieźle wyposażony pojazd. Jarmarki? To miejsce dla osób w czepku urodzonych. Znalezienie tam czegokolwiek wartościowego graniczy w zasadzie z cudem.

Pełna relacja - w kwietniowym „Poradniku”!

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 13/2017 już w sprzedaży, a w nim: nowości Audi; pierwsze jazdy Oplem Insignią Grand Sport, Mazdą CX-5, Land Roverem Discovery i Suzuki Swift; porównanie nowej Hondy Civic z Mazdą 3; Nissan X-Trail 2.0 dCi testowany przez Czytelników; test Abartha 124 Spider; części zamienne w dobrej cenie; kupujemy auto używane - cz. 3; Top 10: kombi klasy średniej za 25 tys. zł; używane Suzuki Grand Vitara; fascynacje - Mercedes E 400 coupé; dodatek Market.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (13)

No photo
No photo ~zADOWOLONY Użytkownik anonimowy
~zADOWOLONY :
No photo ~zADOWOLONY Użytkownik anonimowy
ja mieszkam w niemczech w nordhein westfalen i kupilem vlkswagena lupo do pracy rok 2000 licznik przy zakupie 107 tys z hakiem za 2100 i przez te 9 miesiecy nie bawem zrobilem 12 tys km i jedyne co to wymienilem swiece w nim i zamek od strony kierowcy , aaalee zanim zakupilem samochod wlasciciel komisu (niemiec) powiedzial mi ze zanim mi go sprzeda musi pierwsze co wymienic pasek rozrzadu. odebralem go po tygodniu i poki co ma sie dobrze :). Ale fakt, od komisow ktorymi wlascicielami sa polacy, turcy itp nie wymagajmy perelek :)
7 cze 14 20:58 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Łukasz Użytkownik anonimowy
~Łukasz :
No photo ~Łukasz Użytkownik anonimowy
Nie polecam kupna samochodu w Niemczech a tym bardziej w Berlinie a szczególnie w komisie Autocenter Britz. Jednym słowem oszuści sprzedają samochody z przekręconym licznikiem i śmieją się w oczy gdy sprawa wychodzi na jaw. Nie polecam wpłacać zaliczki bo można jej nigdy nie odzyskać. Sprawę zgłosiłem na policję zobaczymy co będzie dalej odradzam Łukasz
30 maja 15 00:06 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rolo Użytkownik anonimowy
~Rolo :
No photo ~Rolo Użytkownik anonimowy
Zawsze kupuję auta w Niemczech ale tylko w salonach pozostawione w rozliczeniu moim zdaniem najpewniej
19 kwi 14 21:25 | ocena: 100%
Liczba głosów:6
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Sz Użytkownik anonimowy
~Sz :
No photo ~Sz Użytkownik anonimowy
Przeczytałem cały cykl pt "PROJEKT PASSAT" i powiem tak, po pierwsze takie same auto a nawet w lepszym stani emożna kupić w Polsce bez całego tego bałaganu z jazdądo Niemiec, robieniem setek km przeprawami z urzędami rejestracjami, tłumaczeniami itp. Powiedzcie mi drodzy autorzy tego projektu jak można było kupić auto z powaznym podejrzeniem wypalenia uszczelki pod głowicą ??????? Przecież to poważna wada i wiadomo że na dzień dobry czeka nas remont ??? To się w głowie nie mieści że po oględzinach w Polsce odrzucacie samochody bo mają troche większy przebieg niż wasz czy ślady uzytkowania. Ludzie czy wy chcecie używane auto 14 letnie w stanie idealnym jak nowe ???? Nie ma takich aut, każde nosi ślady uzytkowania no chyba że ktoś kupił żeby tylko stało w garazu. Robicie takie oględziny a kuoujecie w sumie auto do remontu (głowica). Z przykrością to mówie jako wasz czytelnik ale wasze metody poszukiwania i wybierania auta używanego są idiotyczne i moim zdaniem pozbawione wiekszego sensu. Mimo wszystko pozdrawiam.
11 wrz 14 11:25 | ocena: 50%
Liczba głosów:8
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~miki Użytkownik anonimowy
~miki :
No photo ~miki Użytkownik anonimowy
Berlina nie polecam jako rynku gdzie można znaleźć dobry samochód, ale są jeszcze miejsce gdzie można kupić ładne zadbane auto.
17 kwi 14 10:12 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mini Użytkownik anonimowy
~mini :
No photo ~mini Użytkownik anonimowy
Czy Polak zawsze marzy o Passacie albo Audi? Brak chyba ludziom wyobraźni? Mimo wszystko - powodzenia.
19 maja 14 17:15 | ocena: 85%
Liczba głosów:20
85%
15%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mmm Użytkownik anonimowy
~mmm :
No photo ~mmm Użytkownik anonimowy
Swojego srarego grzmota nie mogłem sprzedac w kraju wiec go wywiozłem do niemiec i tam go kupił polak
17 kwi 14 07:18 | ocena: 70%
Liczba głosów:20
70%
30%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Dominik Użytkownik anonimowy
~Dominik :
No photo ~Dominik Użytkownik anonimowy
Ale po co od razu z Niemiec. Poza tym ma chyba wejść ustawa gdzie jakieś stare auta nie będą dopuszczane do jazdy.
W sumie to dobrze bo środowisko jest bardzo zanieczyszczone. Ja jestem za nowymi bądź używanymi ale młodymi atutami. Dobre auta można znaleźć otosferze. Używane ale dobre samochody.
22 lis 16 11:54
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Janusz.lund Użytkownik anonimowy
~Janusz.lund :
No photo ~Janusz.lund Użytkownik anonimowy
A4 2002r 2,0FSI 175 tkm. Cena w Szwecji ok. 14000 zł. oryginalny przebieg do sprawdzenia.
6 lis 15 08:34 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~POLANSKI Użytkownik anonimowy
~POLANSKI :
No photo ~POLANSKI Użytkownik anonimowy
PEUGEOT ,CITROEN .FORD WYPRZEDZIŁ TECHNOLOGICZNIE AUDI ,VOLKSWAGENA TAK SAMO JAK WROCŁAWIANIN EKONOMISTA GÓRNIKA ZE ŚLĄSKA BIEDNEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1 mar 15 21:45 | ocena: 54%
Liczba głosów:13
46%
54%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Załatwiamy formalności

Gdy kupujecie auto z placu od handlarza, często możecie liczyć na pomoc w załatwieniu formalności. Inna sprawa, że nie ma pewności, że wszystko zostanie rzetelnie wykonane i po drodze nie zatrzyma was policja... Żeby być absolutnie pewnym tego, że wszystko się zgadza, powinniście sami dopilnować spraw urzędowych.

W cztery dni dookoła niemieckich komisów (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego