Klasyczne Volvo - lubiane i wcale niedrogie

9 sty, 16:30
Udostępnij
0
Skomentuj

Klasyczne Volvo punktuje niezawodnością i image’em niebanalnego auta, ale na lokatę kapitału średnio się nadaje

Zyski? To pojęcie jest dla fanów Volvo pewnie tak samo interesujące, jak opakowanie chrupkiego pieczywa Wasa. Większość miłośników old- i youngtimerów z Göteborga chce nimi przede wszystkim jeździć, a w drugiej kolejności – dłubać. Oczywiście, nie ma powodu, żeby ładnie utrzymane auta nie drożały, ale w przypadku klasycznych Volvo nie to powinno być źródłem zainteresowania.

Według ekspertów Classic-Data najwięcej oferowanych na rynku pojazdów odpowiada niemieckiej ocenie 3 – samochody, które optycznie i technicznie są w porządku, ale nie oznacza to, że nie mają usterek, braków czy wad. Dzieje się tak dlatego, że auta te najczęściej nadal jeżdżą na co dzień.

Dotyczy to najpopularniejszej serii 240 kombi (czyli 245), która nadal w wielu przypadkach służy jako pierwszy pojazd w rodzinie. Kosztowny remont nie opłaca się ze względu na wciąż niską wartość samochodu. Wysokie przebiegi i wynikające z nich zużycie są w tym aucie na porządku dziennym. Fani modelu szukają przede wszystkim późniejszych egzemplarzy – Volvo 240, którego technika pochodzi z lat 70., było produkowane do 1993 roku.

Jak w większości klasyków Volvo z tylnym napędem, zaopatrzenie w części jest dobre, ale są one wręcz piekielnie drogie, a ze względu na niedużą, w porównaniu np. z Mercedesem, popularność marki w Polsce nie ma szans na elementy używane. Podobna sytuacja panuje w przypadku „ostatnich prawdziwych kanciaków”, czyli serii 740 i 760. Przednionapędowe Volvo 850 jeszcze do niedawna nie mogło się przebić na youngtimerowej scenie, ale ostatnio się to zmienia, szczególnie jeśli chodzi o mocne, sportowe modele R.

Opracowane przez holenderskiego DAF-a modele 340/360 (od 1976 r.), podobnie jak typoszereg 400, są już zauważane, ale nadal dużo nie kosztują. Ortodoksi nie uważają jednak produkowanych w Holandii aut za prawdziwe Volvo – no, może z wyjątkiem 480 Turbo, które jest coraz cenniejsze.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 42/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. zapowiedź nowego Mercedesa Klasy A; pierwsze jazdy Seatem Arona i Volkswagenem Tiguanem Allspace; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; testy Kii Stonic i BMW 520d; elektromobilność w Polsce - czy to się opłaca?; metody kradzieży nowych aut; test BMW serii 2 Active Tourer na dystansie 100 tys. km; przegląd używanych kombi za 10 tys. zł; starcie New Stratos z Porsche 911 R.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Tylko po części wpis ten powstaje jako odpowiedź "gieniowi" (nie mylić z "gieniuszem" a można za to z "januszem" przynajmniej motoryzacyjnym) więc umieszczam go jako ogólny. Komentarzy na temat różnych modeli Volvo umieściłem tu, w różnych miejscach, sporo i wszędzie tam gdzie były konieczne z racji różnych przekłamań czy błędów poczynionych przez autorów. W tym artykule nie ma się do czego przyczepić. Mogę tylko, w związku z zaczepką "gienia", podzielić się taką osobistą refleksją. W trakcie niedawnego corocznego (tym razem nieco "przegrupowanego") międzynarodowego Oldtimer-Meeting w Baden rozmawiałem z właścicielem pięknego (późnego) Volvo P1800 S "Schneewittchensarg" jak jest tutaj on nazywany. Niestety, poza Volvo P1900 czy przedwojennymi egzemplarzami, Volvo bardzo słabo radzi sobie cenowo na rynku oldtimerów a jeszcze gorzej Youngtimerów. Taka była w tym zakresie konkluzja tej rozmowy. Sytuacja, pod tym względem, nieco podobna do tej Citroena, o której niedawno pojawił się tu artykuł. Autor podał w galerii przykład Volvo 360. Znacznie bardziej kultowy i rokujący znacznie lepiej jeśli chodzi o pozycję na scenie jest wcześniejszy przedstawiciel rodziny "dafowskiej" a mianowicie Volvo 343. Oczywiście tak "Garbus" (tu problem polega na tym, że niemal wszędzie poza Polską słowem "Garbus" jest określane właśnie Vovlo P444, bowiem tylko u nas określenie to jest zarezerwowane dla VW Kaefer, który z kolei wszędzie jest -za oryginałem- "chrabąszczem", "żukiem", "biedronką" etc.) jak i P1800 i tak zwany "Amazon" to uznane już od lat i kultowe oldtimery Volvo. Moim zdaniem na szczególne zainteresowanie zasługują też takie modele czy odmiany jak, Volvo 164, 262C, 343 -szczególnie wczesne z pierwotnym kokpitem i Variomatic-kiem a już mniej np. 345-ka a z nowszych oczywiście 480-ka i jeszcze bardziej 780-ka! Oczywiście ciekawe egzemplarze Volvo 142 czy 144 i podobnie 242 czy 244 czy 264. Pisząc o ciekawych egzemplarzach mam na myśli edycje czy egzemplarze o nieco innej niż standardowa specyfikacji jeśli idzie o tzw. galanterię karoseryjną czyli reflektory główne, grille etc, Volvo w ramach modeli "100" i "200" oferowało masę odmian na różne rynki, nierzadko o pewnych istotnych różnicach wizualnych, które bywały także zamawiane w Szwecji, choć zasadniczo na rynek wewnętrzny nie były przeznaczone. Także różne wizualne wykończenia turbodoładowanego Volvo 242. To jest bardzo bogaty świat, szczególnie na scenie szwedzkiej. Wielką estymę mam dla wczesnego Volvo 760 i uważam, że ten model/odmiana w stosunku do "zwykłej" 740-ki ma także większy potencjał na przyszłość. I broń Boże jakieś kombi!
22 lip 10:05
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~gieniu:
No photo ~gieniu Użytkownik anonimowy
4 lip 16:04 użytkownik ~gieniu napisał
-- Khamsin jeszcze nic nie napisał!?
A kiedy Ty będziesz miał coś, choć w ćwierci, ciekawego, mądrego i merytorycznego wreszcie, do napisania???
22 lip 09:06
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gieniu Użytkownik anonimowy
~gieniu :
No photo ~gieniu Użytkownik anonimowy
-- Khamsin jeszcze nic nie napisał!?
4 lip 16:04
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Volvo Amazon

Podczas kryzysu finansowego fani klasyków stracili chęć do zakupów, stąd

widoczny wyraźny dołek cenowy. Od 2012 roku sytuacja zaczęła się jednak poprawiać i ceny szybko przekroczyły poziom z 2009 roku. Mimo to zarówno wcześniej, jak i teraz Amazon (1956-70) to duża przyjemność za relatywnie małe pieniądze. Jeśli kogoś zadowala auto w stanie 3, to powinien znaleźć egzemplarz za trochę ponad 8000 euro.

Klasyczne Volvo - lubiane i wcale niedrogie (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego