Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.674.804.562.15
Najdrożej4.895.084.792.29

Mazda Cosmo Sport - kwintesencja ducha Mazdy

30 mar 16 15:53
Udostępnij
0
Skomentuj

Pod koniec lat 60. Mazda rozpoczęła swój romans z techniką Wankla. Pierwszym owocem zamiłowania inżynierów do konstrukcji z wirującym rotorem było piękne Cosmo Sport

Z drzewa genealogicznego automobilu wyrasta jedna gałąź w głąb niczego: pojazdy z silnikiem Wankla. Wydawało się, że w 2012 r. ten gatunek wymarł ostatecznie, jednak niedawno Mazda ogłosiła, że w 2017 r. zamierza uruchomić seryjną produkcję nowego sportowego coupé napędzanego silnikiem Wankla.

Mało tego – Japończycy obiecują także „dwójkę” w wersji plug-in z wanklowym range extenderem, czyli pokładowym agregatem prądotwórczym, który wydłuża zasięg po rozładowaniu akumulatora. Dlaczego Mazda rozwija tę technologię, podczas gdy inni (kilka lat temu także Audi) już dawno zaprzestali prac nad nią? Jednostka z rotującym tłokiem jest mała i pracuje niezwykle gładko.

Te cechy w 1960 r. zelektryzowały świat motoryzacji – dotychczas spalinowe silniki tłokowe nie osiągały takiej kultury pracy. Felix Wankel, wynalazca tej konstrukcji, prześmiewczo nazywał silniki z posuwistym ruchem tłoka „Schüttelhuber”, czyli „trzęsoskoki”. Prawa do konstrukcji posiadało niemieckie NSU, licencje sprzedawały się jak świeże bułeczki, wśród nabywców były firmy samochodowe z całego świata, w tym: Mercedes, General Motors, Toyota i – wówczas jeszcze bardzo małe przedsiębiorstwo – Mazda.

Ówczesny stan euforii można porównać do obecnej histerii związanej z napędem elektrycznym i sensacjami wokół Tesli – ogłaszano wynalezienie napędu przyszłości. Optymizm szybko jednak przyćmiły wyzwania związane z udoskonalaniem tej konstrukcji. Projektanci nie potrafili poradzić sobie ze szczelnością silnika, trwałością podzespołów i wysokim zużyciem paliwa. Po kilku latach na polu bitwy pozostała właściwie tylko Mazda.

Zaszczyt rozwijania idei Felixa Wankla przypadł Kenichiemu Yamamoto, uznawanemu za najtęższy techniczny umysł. Postawiono mu za cel doprowadzenie mechaniki silnika do takiego stopnia, żeby nadawał się on do codziennego użytku. Po próbach z wersjami jednowirnikowymi (czyli jakby jednocylindrowymi) Yamamoto zdecydował się na wariant dwuwirnikowy.

Prototyp tej jednostki pokazano podczas Tokio Motor Show w 1964 r., a gotowy 110-konny samochód trafiał do klientów od maja 1967 r. do września 1972 r. Tym samym Mazda minimalnie wyprzedziła NSU Ro 80. Niemcy na pewno nie byli z tego powodu zadowoleni, jednak przecież już w 1963 r. udało im się wprowadzić do produkcji model Wankel-Spider z jednowirnikowym silnikiem.

Kokpit prawie jak w Ferrari: drewniana kierownica i całkiem pokaźna kolekcja zegarów. Czerwone pole obrotomierza zaczyna się przy 7 tys. Kokpit prawie jak w Ferrari: drewniana kierownica i całkiem pokaźna kolekcja zegarów. Czerwone pole obrotomierza zaczyna się przy 7 tys. Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Mazda nazwała swój pionierski model Cosmo. Miało to brzmieć futurystycznie, nawiązywać do intensywnych dążeń ludzkości do podbijania kosmosu. Bądź co bądź w tamtych czasach dwumiejscowy sportowy samochód był w Japonii czymś bardzo ekskluzywnym.

Cosmo sprzedawano tylko na rodzimym rynku. Miało to swoje uzasadnienie. Wobec tak egzotycznej, w gruncie rzeczy mało sprawdzonej techniki Mazda wolała mieć swoich klientów blisko siebie na wypadek, gdyby miały pojawić się jakieś komplikacje. Klienci z racji ekskluzywności akceptowali taki układ, byli zakochani w swoich autach, podobnie jak teraz właściciele Tesli Model S są dobrowolnymi ambasadorami swoich pojazdów i firmy Elona Muska.

Ostrożność Japończyków była zrozumiała, tyle że – jak się potem okazało – zbyt duża. W przeciwieństwie do NSU Ro 80, Cosmo jeździło niezawodnie, czego dowodem może być chociażby 4. miejsce w klasyfikacji generalnej 84-godzinnego (!) wyścigu Marathon de la Route na Nürburgringu w 1968 roku.

Nasz testowy egzemplarz pochodzi właśnie z tego rocznika, a jego właścicielem jest największy chyba miłośnik Mazdy w Niemczech, czyli Walter Frey z Augsburga. Swój samochód znalazł w USA, następnie gruntownie go odrestaurował i dziś prawdopodobnie jest to jedno z najpiękniejszych Cosmo Sport na świecie. Oczywiście, całe w bieli, ulubionym kolorze Japonii.

Co takiego wyjątkowego jest w Cosmo i w ogóle w silniku Wankla? Idea motoru tłokowego o ruchu posuwisto-zwrotnym bazuje na zasadzie armaty, w której eksplozja maksymalnie przyspiesza granat znajdujący się w lufie. W przeciwieństwie jednak do broni pocisk nie jest wyrzucany w dal, lecz dzięki przymocowaniu korbowodem do wału korbowego powraca z dużą siłą z powrotem do punktu wyjściowego, żeby znów „dostać po głowie”.

Proporcje są nietypowe, ale zapewniają Cosmo Sport ciekawą sylwetkę. W drugiej generacji auta (od lipca 1968 r.) wydłużono rozstaw osi Proporcje są nietypowe, ale zapewniają Cosmo Sport ciekawą sylwetkę. W drugiej generacji auta (od lipca 1968 r.) wydłużono rozstaw osi Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Felixowi Wanklowi wydało się to zbyt skomplikowane i niezdarne, chciał za pomocą eksplozji osiągnąć od razu ruch obrotowy. Kluczem do tego był kształt trochoidalny. Wirujący trójkątny element metalowy jest wprowadzany w ruch w wyniku eksplozji mieszanki powietrza i benzyny. Występują przy tym minimalne drgania, praca jest spokojniejsza, a jednostka o wiele łatwiej wkręca się na obroty.

W silnikach tłokowych o ruchu posuwisto-zwrotnym latami próbowano różnymi, często skomplikowanymi sposobami zniwelować wstrząsy – regulacja zapłonu, mieszanki, dodawanie cylindrów, wałki wyrównoważające, koła zamachowe... Potrzeba było globalnego wzmożonego wysiłku inżynierów, żeby uspokoić pracę silnika tłokowego o ruchu posuwisto-zwrotnym. Jedynie Mazda pozostała przy wanklu, żeby niczym ostatni Mohikanin przy nim trwać.

Załóżmy, że Felix Wankel urodził się przed Nikolausem Ottem i znamy tylko rotacyjny napęd tego pierwszego. Byłby on rozwijany w tak dużym stopniu, jak wynalazek Otta, pozbawiony chorób wieku dziecięcego służył w milionach pojazdów, natomiast jego idea z tłokiem poruszającym się w te i nazad pozostałaby czymś dla zapaleńców techniki...

Historia jednak potoczyła się inaczej. Ponieważ to jednak Wankel urodził się później, tkwi na tej samotnej gałęzi drzewa genealogicznego motoryzacji. I właśnie dlatego Cosmo jest niekwestionowaną ikoną budowy maszyn, poza byciem oczywiście fantastycznym samochodem, dobrze trzymającym się drogi, ze sportowym, twardym zawieszeniem, ciekawym brzmieniem i imponującą kolekcją zegarów we wnętrzu.

Moglibyśmy teraz powiedzieć, że silnik Cosmo Sport wydaje dźwięki zbliżone do dwusuwu Wartburga. I byłoby w tym trochę prawdy, choć to krzywdzące dla konstrukcji Wankla. Ten silnik lubi być kręcony, nawet żeby ruszyć, bowiem moment obrotowy dostępny na biegu jałowym jest niski. Obroty to jego hobby.

Wankel jest pozbawiony skrępowania znanego z silników tłokowych o ruchu posuwisto-zwrotnym, kręci się i kręci, co jednak powyżej pewnego poziomu obrotów zaczyna mu szkodzić. Dlatego w nowoczesnych silnikach Wankla stosowano ogranicznik obrotów i brzęczyk, podpowiadający kierowcy, kiedy powinien zmienić bieg. Cosmo tego wszystkiego nie ma, kierowca jest zdany na wskazania obrotomierza, który wraz z zegarem stanu paliwa należy do najważniejszych instrumentów na pokładzie.

Jest jeszcze jednak jeden haczyk. Przy wszystkich swoich zaletach konstrukcja Wankla odznacza się niższym stopniem sprawności, co było wodą na młyn frakcji zwolenników konstrukcji Otta. Wankle potrzebują zawsze ok. 20 proc. więcej paliwa i – podobnie jak dwusuwy – zużywają około 0,5 l oleju na 1000 km.

Miłośnicy wankli mogą też mówić o szczęściu, że tak mało miejsca dla ich silników pozostawiono w motosporcie. Ze względu na dominację konstrukcji z tłokami o ruchu posuwisto-zwrotnym wszelkie regulaminy były przygotowywane pod pojazdy tego typu. Wankel ze swoimi komorami spalania, które nie były związane z pojemnością skokową, nijak nie mógł się wpasować w żaden regulamin. W efekcie rzadko kiedy tę konstrukcję wykorzystywano w wyścigówkach.

Wyjątkiem było Le Mans, gdzie dopuszczono bolidy z silnikami Wankla. W 1991 r. jeden jedyny raz Mazda wygrała ze swoim nieziemsko wrzeszczącym, niesamowicie niezawodnym 700-konnym, 4-wirnikowym silnikiem, który z technicznego punktu widzenia był dalekim krewnym jednostki z naszego Cosmo. O designie Cosmo Sport powiemy tyle, że nawiązuje on do różnych wielkich klasyków motoryzacji: reflektory są niczym z Jaguara E-Type’a, przód jak w Maserati Mistralu, tył z kolei budzi skojarzenia z Fordem Thunderbirdem. Jednak nietypowe proporcje nadają Cosmo Sport wyjątkową sylwetkę. Druga generacja, produkowana od 1968 r., miała dłuższy rozstaw osi, co dodatkowo poprawiło wygląd auta.

Jeśli nabraliście apetytu na Cosmo Sport, to oprócz pieniędzy powinniście mieć także dużo cierpliwości. Na zakup musicie przygotować kwotę co najmniej 80 000 euro, no i być bardzo czujnym. Cosmo Sport są przez japońskich kolekcjonerów traktowane jak świętość.

Wystawione na sprzedaż egzemplarze nigdy nie czekają długo na zainteresowanych, ale dobra wiadomość jest taka, że nie są też przedmiotem spekulacji, jak np. Porsche 911. W minionym roku podczas aukcji organizowanej przez domy RM Auctions i Sotheby’s w Monterey w USA sprzedano idealnie odrestaurowany w Japonii egzemplarz z 1971 r. za 121 000 dolarów, choć prognozowana cena była prawie dwukrotnie wyższa.

Mazda Cosmo Sport - plusy i minusy

Jako pierwszy samochód w historii napędzany dwuwirnikowym silnikiem Mazda Cosmo Sport jest kamieniem milowym motoryzacji. Wyprodukowano zaledwie 1599 egzemplarzy, z czego garstka znajduje się w Europie. Status egzotyka jest zarówno zaletą, jak i wadą. Przed właścicielem Mazdy Cosmo Sport stoją otwarte wszystkie drzwi na rajdach klasyków, choć auto większe wrażenie robi raczej na znawcach niż na przeciętnych „rozróżniaczach Mercedesa od Syreny”.

Mazda fantastycznie trzyma się drogi i jest bardzo dynamiczna. Wbrew powszechnej opinii silnik okazuje się bezawaryjny, pod warunkiem że nie przesadza się z obrotami. Spalanie waha się w granicach 14 l/100 km. Trzeba też pamiętać o wysokim zapotrzebowaniu na olej. Mazdy Cosmo Sport były produkowane tylko z kierownicą po prawej stronie.

Mazda Cosmo Sport - części zamienne

Sytuacja jest napięta – w porywach do: beznadziejna. Krótka seria aut, oferowana oficjalnie tylko w Japonii, produkcję zakończono w 1972 r. – czego więc można się spodziewać? Klub właścicieli Cosmo Sport w Japonii zleca co prawda dorabianie niektórych części, jak chociażby klosze reflektorów czy uszczelki szyb.

Społeczność Cosmo jest bardzo aktywna i jej członkowie chętnie sobie nawzajem pomagają. W przypadku części mechanicznych silnika nie można niestety stosować zamienników z późniejszych wanklowych modeli Mazdy. Elementy trzeba dorabiać na zamówienie, a to kosztuje krocie. Części blacharskich brak.

Mazda Cosmo Sport - sytuacja rynkowa

Nie wiemy o żadnym egzemplarzu Mazdy Cosmo Sport w Polsce. W chwili zamknięcia tego wydania oferowano na sprzedaż auto w Czechach, za zawrotną kwotę 139 000 euro. Okazjonalnie pojawiają się także oferty z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Austrii, Szwajcarii i Francji. Większy wybór jest w Japonii i USA. Złom kupicie za 20 tys. euro, ładne auto powinno kosztować ok. 100 000 euro.

Mazda Cosmo Sport - nasza opinia

Druga generacja Cosmo (produkowana od połowy 1968 r.) ma dłuższy rozstaw osi od pierwszej, dzięki czemu nie tylko lepiej wygląda, lecz także oferuje więcej miejsca w kabinie, lepiej się ją prowadzi i ma pod maską 128 zamiast pierwotnych 110 KM, osiąganych niezmiennie z dwóch 491-centymetrowych komór. Najpierw trzeba jednak mieć to szczęście, żeby w ogóle móc wybierać. O szczęściu można mówić, gdy ktoś zechce sprzedać wam tak rzadki samochód, jakim jest Mazda Cosmo Sport.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (15)

No photo
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
~EdwardF1
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
do ~antySX6000:
No photo ~antySX6000 Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 10:35 użytkownik ~antySX6000 napisał
Poczytajcie na sieci, bloki silnika po tym środku erodują i są nienaprawialne.
Człowieku, po pierwsze, nie masz pojęcia co znaczy słowo erozja! Nie eroduje, ale tylko pokrywa!
Po drugie, jeżeli to nie kłamstwo to podaj gdzie jest taki wpis dotyczący konkretniesx6000! Tylko nie pisz podobne, bo podobnch nie ma!
Po trzecie, tak jest chwilowe utrudnienie przy szlifowaniu, a czyż nie taki jest cel, zmniejszenie tarcia w pracy silnika!
Po czwarte, kto w obecnych czasach robi remont silnika?
Po piąte, przy dużym drogim silniku jedno przejście nie robi problemu!
Jak byś miał pojęcie to takich bzdur byś nie pisał! Najpierw do szkoły, później do klawiatury!
6 kwi 16 11:37 | ocena: 63%
Liczba głosów:16
63%
38%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
~EdwardF1
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
do ~olo:
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 08:54 użytkownik ~olo napisał
Ściema, silniki się palą po tym środku.
olo - KŁAMCO nic nie jest wiadomo, ani o jednym, jedynym przypadku szkody! Podaj markę pojazdu, kiedy i gdzie kupiłeś, nr f. VAT, jest ubezpieczenie 5 mln EUR i do tej pory od 1989 roku nie było użyte. Nikt kto zastosował te dodatki takiej bzdury by nie napisał, gdyż każdy jest zadowolony. Czy gdyby to niebyła anonimowa odpowiedz, też byś się tak błaźnił? Mniejsze tarcie to niższa temperatura, a według ciebie to ma silniki palić - większą głupotę trudno sobie wyobrazić.! Toyota - Japonia sprzedaje te dodatki do dzisiaj! Zapewne nie będzie odpowiedzi od kłamcy - jak zwykle! Nie myśl, że anonimowe podawanie kłamstw publicznie w internecie jest bezkarne!
6 kwi 16 09:50 | ocena: 62%
Liczba głosów:13
62%
38%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~motofan Użytkownik anonimowy
~motofan :
No photo ~motofan Użytkownik anonimowy
Mazda 787 B z silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. W każdym silniku przyrost mocy i trwałości bez przeróbki! Zmniejszając tarcie o 88% jak na tylko samym oleju w silniku, skrzyni biegów, dyferencjale osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8% momentu obrotowego (średn. wynik hamowni) i 2 - 4 x wydłużamy ich trwałość, w tym turbiny! Tarcie pożera moc, generuje ciepło i niszczy podzespoły. Dzięki technologii s x 6 0 0 0. p l która generuje powłoczkę o najniższym współczynniku tarcia ciał stałych osiągnięto 8 - 12% niższe zużycie paliwa. W zimie do rozruchu potrzeba 20% mniej prądu. Silnik zdecydowanie lżej wchodzi na obroty, a tym samym motocykl, samochód lepiej przyśpiesza i jest cichszy. Redukuje branie oleju od 50 - 90%. Stosuje się tylko raz na 80 - 130 tys. km! Nie ma jakościowych odpowiedników. W USA stosowany od 1989 roku, w Polsce od 2012 r. Toyota - Japonia zaleca technologię sx6000wymagającym klientom a Mazda zalecała do czasu nawiązania współpracy z Fordem. W Opiniach są telefony, zanim fachowo ocenisz porozmawiaj z użytkownikami.
6 kwi 16 08:24 | ocena: 64%
Liczba głosów:22
36%
64%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ula 4X4 Użytkownik anonimowy
~Ula 4X4
No photo ~Ula 4X4 Użytkownik anonimowy
do ~zenek_ze_wsi:
No photo ~zenek_ze_wsi Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 09:38 użytkownik ~zenek_ze_wsi napisał
Uwaga oszust!!!
Słuchaj Zenek. Jestem kobietą ale lubię dbać też o swój samochód o tych dodatkach dowiedziałam się na tym forum,ponieważ dużo jeżdżę postanowiłam to u siebie zastosować i jestem bardzo zadowolona bo zużycie paliwa obniżyło mi sie o ponad litr więc nie rozumiem twojego wpisu uwaga oszust! jestem pod wrażeniem profesjonalnej obsługi i cierpliwości w wyjaśnianiu wielu moich pytań, więc ja tylko i wyłącznie mogę polecać i jak najbardziej wyrażać opinię. A co tobie się nie podoba?
6 kwi 16 15:27 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
43%
57%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MMtB Użytkownik anonimowy
~MMtB :
No photo ~MMtB Użytkownik anonimowy
Super auto!! Zreszta Mazda zawsze sie wyrozniala na plus.
6 kwi 16 11:47 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~antySX6000 Użytkownik anonimowy
~antySX6000
No photo ~antySX6000 Użytkownik anonimowy
do ~motofan:
No photo ~motofan Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 08:24 użytkownik ~motofan napisał
Mazda 787 B z silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. W każdym silniku przyrost mocy i trwałości bez przeróbki! Zmniejszając tarcie o 88% jak na tylko samym oleju w silniku, skrzyni biegów, dyferencjale osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8%
Poczytajcie na sieci, bloki silnika po tym środku erodują i są nienaprawialne.
6 kwi 16 10:35 | ocena: 57%
Liczba głosów:14
57%
43%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Edwardf1 Użytkownik anonimowy
~Edwardf1
No photo ~Edwardf1 Użytkownik anonimowy
do ~Anty:
No photo ~Anty Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 16:40 użytkownik ~Anty napisał
Czyli jednak jest problem z remontem silnika ? Panie motofan - Edek F1
Czyli jednak trzeba rozróżniać co to jest erozja a jedno przejście więcej przy szlifowaniu. Więc dla fachowca to nie jest problem, dla partacza sama praca jest problemem. Lakiernik powinien też się skarżyć,że daje mu się auto do lakierowania z którego trzeba wcześniej usunąć stary lakier! Temat dla mnie jest wyczerpany!
6 kwi 16 17:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
~olo
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
do ~motofan:
No photo ~motofan Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 08:24 użytkownik ~motofan napisał
Mazda 787 B z silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. W każdym silniku przyrost mocy i trwałości bez przeróbki! Zmniejszając tarcie o 88% jak na tylko samym oleju w silniku, skrzyni biegów, dyferencjale osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8%
Ściema, silniki się palą po tym środku.
6 kwi 16 08:54 | ocena: 57%
Liczba głosów:14
57%
43%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zenek_ze_wsi Użytkownik anonimowy
~zenek_ze_wsi
No photo ~zenek_ze_wsi Użytkownik anonimowy
do ~motofan:
No photo ~motofan Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 08:24 użytkownik ~motofan napisał
Mazda 787 B z silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. W każdym silniku przyrost mocy i trwałości bez przeróbki! Zmniejszając tarcie o 88% jak na tylko samym oleju w silniku, skrzyni biegów, dyferencjale osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8%
Uwaga oszust!!!
6 kwi 16 09:38 | ocena: 54%
Liczba głosów:13
54%
46%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
~EdwardF1
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
do ~zenek_ze_wsi:
No photo ~zenek_ze_wsi Użytkownik anonimowy
6 kwi 16 09:38 użytkownik ~zenek_ze_wsi napisał
Uwaga oszust!!!
Za niedługo na forach będziesz to odszczekiwał! Sprawa jest w toku!
6 kwi 16 09:56 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
38%
63%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Mazda Cosmo Sport - kwintesencja ducha Mazdy

Pod koniec lat 60. Mazda rozpoczęła swój romans z techniką Wankla. Pierwszym owocem zamiłowania inżynierów do konstrukcji z wirującym rotorem było piękne Cosmo Sport.

Mazda Cosmo Sport - kwintesencja ducha Mazdy (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego