Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Jak nie naprawiać nadwozia

20 lis 13 16:23

Masz stare auto ze skorodowaną podłogą i postanowiłeś przed zimą ją naprawić. Czy warto jechać do blacharza, a może wykonać naprawę samemu. Przestawiamy dwa przykłady napraw nadwozia: fachową i taką jakej nie należy wykonywać

Udostępnij
0
Skomentuj

Czytelnik przesłał nam list i zdjęcia z naprawy blacharskiej podłogi jaką wykonał we własnym zakresie. Chcemy by posłużyła ona jako przestroga.

„Kilka miesięcy temu kupiłem 23-letniego Mercedesa W201, który miał skorodowaną po prawie stronie podłogę. Korozja powstała w miejscu wykonanej wcześnie naprawy blacharskiej, wzdłuż spawu, który zapewne nie został odpowiednio zabezpieczony antykorozyjnie. W jego miejscu pojawiła się dziura przez którą dostawała się woda. Pojechałem z tą usterką do warsztatu blacharskiego, który za naprawę podłogi i progu zażądał 1500 zł.

Ponieważ kwota ta stanowi połowę wartości mojego samochodu zrezygnowałem z naprawy w warsztacie i postanowiłem samemu ją wykonać. Blachę kupiłem na złomie (10 zł), paczkę nitów (8 zł) i silikon (15 zł). Po zdemontowaniu elementów tapicerskich wyciąłem resztki skorodowanej blachy. Następnie oczyściłem powierzchnię, zabezpieczyłem podkładem reaktywnym i lakierem.

Gdy powierzchnie wyschły przy pomocy nożyc do cięcia blachy i szlifierki kątowej wyciąłem kawałek blachy potrzebny do wstawienia. Przy użyciu imadła, kowadła i młotka odpowiednio go wyprofilowałem i po uprzednim uszczelnieniu silikonem przynitowałem do „zdrowych” elementów w samochodzie. Naprawa zajęła mi dwa wieczory, a jej koszt wyniósł 33 zł.”

Plusy

- niskie koszty naprawy

- możliwość samodzielnej naprawy

Minusy

- szybka korozja,

- brak szczelności,

- niezachowana właściwa sztywność nadwozia

- połączenie dwóch rożnych materiałów przyspiesza korozję

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Jak nie naprawiać nadwozia

TAK NIE WOLNO NAPRAWIAĆ. Typowa amatorska robota. Cienka blacha połączona na nity z nadwoziem i uszczelniona silikonem. Szybka korozja, brak szczelności, niezachowana właściwa sztywność nadwozia. Blacha wykonana jest ze stali, a nity z aluminium - połączenie dwóch rożnych materiałów przyspiesza korozję

Foto: Auto Świat

Foto: Auto Świat

Jak nie naprawiać nadwozia (slajd 1 z 3)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego