Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.384.494.291.97
Średnio4.594.754.492.10
Najdrożej4.994.994.992.29

Niemieckie używane auta wysokiego ryzyka

1 gru, 13:38

Mimo dobrej renomy jaką mają w Polsce samochody niemieckie nie wszystkie z nich można kupować w ciemno. Ba, są takie modele, które lepiej omijać szerokim łukiem, aby nie narazić się na drogie naprawy i wysokie koszty utrzymania.

Udostępnij
0
Skomentuj

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Solidne, trwałe, poprawne, nieskomplikowane, a do tego z doskonale znaną mechaniką i tanimi częściami zamiennymi – taki image mają samochody niemieckiej produkcji. Wystarczy przywołać takie modele, jak VW Golf 2. generacji, czy też nieśmiertelny Mercedes W124, zwany w Polsce „baleronem”, ale niestety z biegiem lat na krystalicznym obrazie pojawiło się sporo rys.

Coraz więcej problemów z korozją, zaawansowana, ale bardzo zawodna elektronika, drogie w naprawach zawieszenia, a do tego sporo nieudanych silników – to niestety druga niezbyt chlubna strona niemieckich samochodów.

Kropką nad była afera dieslowska koncernu Volkswagena, która owszem, nie wpływa na trwałość, ale mocno bije w wizerunek marki. Dzisiaj możemy wskazać zarówno udane, jak i ryzykowne niemieckie samochody – w galerii prezentujemy kilka niepolecanych modeli, które są lub też były produkowane w ostatnim 10-leciu. Zapraszamy!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 50/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsze jazdy nowym BMW M5, Volkswagenem Golfem Sportsvan po liftingu i nowym Subaru XV; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; test Porsche 911 GT3; początek testu długodystansowego Mitsubishi ASX; najczęstsze usterki silników Diesla; paliwa zimowe; Skoda Octavia II z drugiej ręki; używane SUV-y w cenie 35-45 tys. zł; specjalne Nissan rodem z Gwiezdnych Wojen.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (139)

No photo
No photo ~Uzytkownik Użytkownik anonimowy
~Uzytkownik :
No photo ~Uzytkownik Użytkownik anonimowy
Kult grupy VW i innych niemieckich marek trwa w Polsce nadal a te auta trwałością nie różnią się niczym od reszty Europy czy Azji, wszystkie auta się psują, ale chyba żaden koncern nie ma tyle wpadek co grupa VW w ostatnim dziesięcioleciu, nie ma chyba w tych autach silnika bez wad, od 1.4 TDI aż do 5.0 TDI każdy z diesla boryka się z kosztownym w naprawie błędem konstrukcyjnym, od wtryskiwaczy, pomp olejowych, pekajacych głowic czy nawet bloków po rozciągające się ŁAŃCUCH rozrządu, bezyniaki FSI, TSI nie są lepsze borykają się z mnóstwem problemów i są drogę w naprawach, miałem wiele aut z grupy VW, r roczników od 98 do 2012, i niewiem czym się tu podniecać auta jak auta psuly się nie mniej od francuskich czy koreańskich a do tego niektóre VW i MB rdzewialy. Ogólnie nie ma dla mnie znaczenia jakie auto ma znaczek na masce i opinie mechaników, którzy poleca ci auto z którym jest im łatwiej pracować za te same pieniądze, opinie użytkowników VW są nie miarodajne, największa grupa posiadaczy tych aut są ludzie z prowincji, którzy bardzo mało jeżdżą, kiedyś kolega właściciel Passata B5 wysmiewal mojego Citroena że przez dwa lata miałem 7 awarii a on Passatem tyle samo przez 7 lat posiadania, dopiero dłuższy czas puzniej w rozmowie wyszło że ja prze 2 lata przejechałem 100tys km a on przez 7 lat 40 tys, więc komu auto się bardziej psuly? Może i kiedyś były to synonim trwałości i niezawodności ale świat się zmienia, konkurencja nie śpi, i dlatego twierdzę że Niemcy pod względem trwałości, bezawaryjnej, taniej eksploatacji zaczynaj dostawać od reszty swiata
5 gru 06:19 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ser Użytkownik anonimowy
~ser :
No photo ~ser Użytkownik anonimowy
"nietrwały stop naniesiony na ścianki cylindrów wykonanych bezpośrednio w aluminiowym bloku" - dla mnie bez względu na producenta i model auta to nie jest problem właściciela tylko producenta, niestety wszyscy jesteśmy rąbani na tych autach. Samochody z duszą skończyły się wraz z nadejściem obecnego tysiąclecia. Od tej pory to zabawki i to cholernie drogie
2 gru 18:53 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~EaDo Użytkownik anonimowy
~EaDo :
No photo ~EaDo Użytkownik anonimowy
Jak się dobrze trafi i uda się kupić dobry egzemplarz, a najważniejsze, jak się potem dba o przeglądy i usuwa drobne usterki na bieżąco, to nie ma problemów z samochodem. Kupiłem Vectrę C, po liftingu, 1.9 cdti z przebiegiem 70 tys kilometrów. Na dodatek samochód posiada tak wyklinany przez wszystkich filtr DPF. W ciągu 8 lat przejechałem 163 tys kilometrów, może to nie jest dużo, ale w tym czasie nie miałem większych problemów. Ostatnio w ciągu trzech tygodni 3800 kilometrów po Europie, średnie zużycie na tej trasie to 5,8 l i auto dało radę.
2 gru 10:38 | ocena: 75%
Liczba głosów:20
75%
25%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Rics Jacobsen Rics Jacobsen Facebook
Rics Jacobsen :
Rics Jacobsen Rics Jacobsen Facebook
Wszystko się zgadza, zapomnieliście dopisać, że passat B6 z silnikiem 2.0 tdi 140/170kM to prawdziwa skarbonka w eksploatacji - ten silnik jeździ bowiem na mieszance, podobnie jak dwusuw, tutaj paliwo jest zastąpione olejem napędowym a mieszankę w proporcjach 1 : 100 uzupełnia 1 litr oleju silnikowego serii LongLife (70zł netto), który ten silnik potrzebuje do przejechania jednego tysiąca kilometrów - już w samej instrukcji producent uprzedza, że 1 litr na tysiąc km to po prostu norma.Byłem posiadaczem tego cuda przez pierwsze 30ści tyięcy km i szybko go sprzedałem, oczywiście ze stratą. Nadto należy dodać, że do normalnej jazdy po mieście i na szosie to auto potrzebuje średnio 9-10 litrów, chociaż jak ktoś ma ciężką nogę to nawet 12 też potrafi wziąć. Zimą w mieście miałem spalanie na poziomie ponad 12 litrów, jeżdżąc całkiem normalnie, bez szaleństw. Natomiast na autostradzie do Poznania auto spaliło mi 10,5 -11 l/100km, przy szybkości średniej około 160kmH. Dodam tylko, że hałas przy prędkościach między 170 - 220 kmH jest po prostu nie do wytrzymania - chyba ciszej jest nawet w odrzutowcu. Natomiast bardzo dobrze trzyma się drogi i komfort jazdy jest porównywalny w tym przypadku z poprzednikiem - B5, którego wersję 115 kM wspominam czule do dzisiaj - chyba nie miałem w życiu lepszego auta!
1 gru 22:31 | ocena: 75%
Liczba głosów:68
75%
25%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~PolishWoodpecker Użytkownik anonimowy
~PolishWoodpecker :
No photo ~PolishWoodpecker Użytkownik anonimowy
Obecnie mieszkam w niemczech i użytkuje calkiem świeżą służbową C klase MB. Srednio co dwa miesiące jest jakaś naprawa za 500 -800€. W pracy podśmiewam się z niemcow, że robią rakotwórcze,,szmelcwageny,, ale oni z przeoranymi baniakami przez goebbelsowską propagandę idą w zaparte, że lepszych aut nie ma:) Nigdy nie kupię niemieckiego auta.... były dobre w latach 90. Teraz byle KIA bije kazdego niemca pod względem niezawodności.
4 gru 14:51 | ocena: 86%
Liczba głosów:14
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
~Lukasz :
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
I zapomnialem o najlepszym rodzynku passat to to każdy mechanik z zamkniętymi oczami Ci naprawi i tak przez pół roku szukali dlaczego turbine odłącza wyciągnęli masę kasy teraz już wie czemu każdy mechanik mi go polecał nie mówiąc ze tez korodowal. I serwis przebieg potwierdził przy kupnie. Ale najlepsze to było legendarne oszczędności tdi 6 litrów pali chyba jak na postuju stoi
1 gru 23:39 | ocena: 90%
Liczba głosów:50
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Maniek Użytkownik anonimowy
~Maniek :
No photo ~Maniek Użytkownik anonimowy
Od 2009 mam W124 - rocznik1991, kupionego w Polsce od jakiegoś tam handlarza.Na dzień dobry wydałem 4000zł w zaufanym warsztacie na doprowadzenie auta do stanu używalności i sprawdzenie wszelkich mechanizmów.Jeżdżę nim codziennie do i z pracy i ja jestem zadowolony.Niestety moja ślubna go nie lubi bo nie ma w nim tych współczesnych bajerów ale ja nieprędko go zmienię na inny bo do tej pory niewiele do niego dołożyłem a do baku leję co się tylko da...
2 gru 13:48 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~":_helga Użytkownik anonimowy
~":_helga :
No photo ~":_helga Użytkownik anonimowy
To już nie te Niemcy tylko fałszywce i tom oszuści kombinatorzy !! Coraz gorsza jakość wykonania z tandetnych komponentów obliczona na okres 56 lat i tyle !! A potem zgniła blacha i remonty, koło dwumasowe, łożyska, zawieszenie itd !! A spalanie oleju i paliwa to całkiem inna brozka vałwejka !!To już od dawna nie są Niemcy i to jeszcze z kulturą oraz poziomem technicznym i normalnością !! Europa oraz UE znika POd dyktando aferzystów Merkel ubrana w Hidżab i reszty oszołomów klasy Tuska na zmywaku u Merkel to jedno szambo !! Kiedy Niemcy zrobią porządek bo tylko same zgliszcza zostały po ich decyzjach niszczenia Niemiec!! Niemców nie ma ,są bachory rusa, turka, wietnamca, araba spłodzone z babo Niemką w piwnicy!!!Reszta to potomki wermachtu, abwery, ss, gestapo i folksdojcze lemingi w Polsce!!!
2 gru 13:07 | ocena: 68%
Liczba głosów:41
68%
32%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~WTF32 Użytkownik anonimowy
~WTF32 :
No photo ~WTF32 Użytkownik anonimowy
Koledze zaktualizowano oprogramowanie w 2.0 TDI. I ma jazdę z elektroniką, zapalają się mu jakieś kontrolki typu niskie ciśnienie oleju, silnik przechodzi w tryb awaryjny. A serwis... umył ręce. Bo wg nich to na pewno nie przez zmianę oprogramowania. Zabawne, nie?
1 gru 18:46 | ocena: 95%
Liczba głosów:58
95%
5%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~dbZ Użytkownik anonimowy
~dbZ :
No photo ~dbZ Użytkownik anonimowy
hobby niemieckiego emeryta - krecenie licznikow
najpierw niemiecki dziadek kreci licznik
potem turecki handlarz kreci licznik
potem polski handlarz kreci licznik
potem "pierwszy wlasciciel w Polsce" krecli licznik
1 gru 20:52 | ocena: 93%
Liczba głosów:60
93%
7%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat / Auto Świat

VW Touareg I 5.0 TDI (2002-10) cena od 25 tys. zł

Luksusowy SUV z topowym wyposażeniem a do tego w atrakcyjnej cenie (od 25 tys. zł) – to brzmi naprawdę dobrze, ale niestety jest haczyk. Wiąże się on z bardzo wysokimi kosztami serwisu i napraw Touarega 1. generacji. Oprócz kolosalnych cen części, sporej awaryjności, naprawy tego modelu są również drogie z powodu wysokiego stopnia skomplikowania samej konstrukcji. Do tego znajdziecie tu mocno ryzykownego diesla V10 TDI. I nawet nie chodzi o to, że aby cokolwiek naprawić w silniku trzeba demontować połowę auta, a bardziej o to, że ta jednostka ma poważne problemy z trwałością. Silnik ten może się zatrzeć i to nawet już po około 150 tys. km. Przyczyna? – nietrwały stop naniesiony na ścianki cylindrów wykonanych bezpośrednio w aluminiowym bloku. Co gorsza, aby go naprawić wymagane jest drogie tulejowanie cylindrów. Takie zestawienie sprawia, że Touareg V10 TDI to jeden z najgorszych niemieckich samochodów ostatniego 10-lecia.

Niemieckie używane auta wysokiego ryzyka (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego