Żeby trafić na ten spot, wystarczy na chwilę włączyć telewizor. Trzech polskich piłkarzy grających w Borussii Dortmund rywalizuje o to, który z nich dostąpi zaszczytu poprowadzenia wytwarzanej w Gliwicach Astry sedan. Dobrze, że nie chodzi o wersję cabrio, gdyż kłótnia byłaby jeszcze bardziej zażarta.

Cascada – bo o niej mowa –zjeżdża z taśm tej samej fabryki, wygląda o wiele lepiej od poprzedniczki (Astry III TwinTop), ma aż 4,7 m długości, ale jest na tyle ciasna, że nadaje się tylko dla dwóch osób. Któryś z zawodników zostałby na lodzie.

Na spalonej pozycji z pewnością nie chce zostać Opel. Szefostwo koncernu doszło do wniosku, że skoro rywalizacja w segmencie kompaktowych kabrioletów idzie kiepsko, to warto zmienić strategię. Tak powstała Cascada – technicznie spokrewniona z Astrą, ale mająca zagrozić m.in. Audi A5 i Mercedesowi klasy E. Tak, to nie pomyłka.

Foto: Auto Świat
Opel Cascada, jak jeździ Astra w wersji kabrio?

Opel i segment premium? Cóż, po wnętrzu Cascady widać, że jest sporo tańsza od wyżej wymienionych rywali, ale w cenie mniej więcej 110--120 tys. zł wielu solidniej wykonanych kabrioletów nie znajdziecie.

Niemieccy inżynierowie popracowali też nad sztywnością nadwozia, dzięki czemu podczas testu do naszych uszu nie dochodziły żadne niepokojące dźwięki (poza skrzypieniem uszczelki w lewych drzwiach).

Wzorem wspomnianych rywali nowy Opel otrzymał materiałowy dach. Jest on lżejszy od blaszanego, szybko się składa i nadaje sylwetce auta lekkość. Ściągnięcie kaptura zajmuje Cascadzie tylko 17 s i jestmożliwe również w czasie jazdy do prędkości 50 km/h.

Foto: Auto Świat
Opel Cascada, jak jeździ Astra w wersji kabrio?

Pod maską – nowy silnik 1.6 SIDI Turbo/170 KM z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Nie brzmi on co prawda tak rasowo, jak choćby motor 1.6 THP (BMW/PSA), ale wystarcza do napędzania Astry i rozwija maksymalny moment w szerokim zakresie obrotów. Pozytywnie zaskoczyło nas zawieszenie: z przodu zastosowano dodatkowe zwrotnice (podobne jak w Insignii OPC). Czekamy teraz na mocnego benzyniaka, bo jak na razie oferta obejmuje silniki 1.4 Turbo/120 i 140 KM oraz diesla 2.0 CDTI/165-195 KM.

Podsumowanie

Cascada na pewno nie odbierze klientów Audi ani Mercedesowi, ale i tak ma spore szanse na sukces. Jest ładna, nieźle wykonana i nie kosztuje przesadnie dużo. Podobają nam się też detale, m.in. obszyta skórą deska i niezła jakość wykonania.