Prototyp czterodrzwiowego gran turismo pokazano kilka miesięcy temu na targach w Szanghaju. Audi podaje, że E-Tron ma moc 430 KM, a w trybie boost aż 496 KM, co pozwala na przyspieszenie do setki w 4,5 sekundy. Niebawem okaże się czy produkcyjna wersja zachowa wigor pojazdu koncepcyjnego.

Audi zapewnia też, że koncept może na jednym ładowaniu przejechać 500 km. Nie bez znaczenia jest fakt, że te dane opierają się na New European Driving Cycle (NEDC). Wszyscy wiemy, że w realnym świecie samochody konsumują znacznie więcej energii.

Nie wiadomo też, czy Audi utrzyma atrakcyjny wygląd z odważnymi proporcjami, 22-calowymi felgami i podwójnym ekranem dotykowym. Choć ten ostatni element ma się pojawić w debiutującym Audi A8, więc wydaje się, że trend zostanie zachowany.

Naszym zdaniem właśnie taka koncepcja karoserii samochodu elektrycznego jest najbardziej słuszna. Prawie 10 lat temu Audi pokazało koncepcyjne Audi R8 o napędzie elektrycznym. Mieliśmy okazję prowadzić ten szybki, ale mimo to wyzuty z emocji samochód. Elektryczny napęd spowodował, że R8 stało się ciche i pozbawione duszy, a jazda nim wcale nie podbijała tętna. Tymczasem w samochodzie do jazdy na co dzień cichy napęd i łatwo dostępny płaski moment obrotowy są przecież mile widziane.

Już za rok poznamy wygląd i osiągi nowego Audi o napędzie elektrycznym, a za dwa lata wrażenia jakich dostarcza jego prowadzenie.