Nastała noc, a wraz z nią lekki chłód. Dzięki delikatnemu nawiewowi z zagłówków na szyję nie przechodzą nas dreszcze. To znaczy, owszem, mamy gęsią skórkę, ale z zupełnie innego powodu. Jest środek tygodnia, wpół do czwartej w nocy, a my krążymy po najsłynniejszym odcinku Las Vegas Boulevard, zwanym The Strip.

Wzdłuż blisko 7-kilometrowej ulicy stoi rząd najsłynniejszych hoteli i kasyn. Lokalna komisja pod hasłem „The Strip” rozumie jednak też oddalone o maksymalnie1,6 km obiekty, które znajdują sięw przecznicach. Słowem: jesteśmy w samym centrum hazardu. I ulice są tu zupełnie puste.

BMW samochodem ludzi hazardu?

Las Vegas odwiedza rocznie 40 mln gości. We wiadomym celu. Niedobitki jeszcze o tej porze próbują swojego szczęścia przy jednorękich bandytach. Jednak na ulicach panuje już pustka – większość hobbystycznych (i zawodowych) hazardzistów zbiera siły na weekend.

Tymczasem w BMW pełen komfort. Przez otwarty dach do kabiny wpada feeria kolorowych świateł, neony pięknie mienią się w perłowym lakierze auta. Kabriolet wydaje się wręcz stworzony do tego miejsca. Tutaj mieszkają chyba najbardziej wyluzowani obywatele USA, którzy lubią się pokazywać na mieściew samochodach marki BMW.

Większy od poprzednika. Czy lepszy?

Najświeższa kreacja monachijczyków ma nowy nie tylko numer, lecz także rozmiar. Mierzy 4,64 m długości i 1,83 m szerokości. Krótkie zwisy oraz o 5 cm dłuższy rozstaw osi optycznie wydłużają auto, a poszerzony aż o 8 cm rozstaw kół nadaje mu dynamiczny wygląd.

Foto: Auto Świat
BMW serii 4 | Test na ulicach Las Vegas

Aspekty praktyczne

BMW rozwiązało pewien istotny problem kabrioletów – po złożeniu dachu trudno ładuje się bagaże, bo lukę zagradzają panele. W serii 4 za pomocą skomplikowanego układu mechanizm dachu oraz klapę bagażnika można unieść, dzięki czemu łatwiej umieszcza się w kufrze dużą torbę. Znakomite rozwiązanie dla tych, którzy korzystają z kabrioletu na co dzień, a „czwórka” na pewno się do tego nadaje. Co więcej – udogodnienie nie wymaga dopłaty. A to w BMW nie jest takie oczywiste.

Inny element poprawiający komfort, który był w poprzedniku niedostępny, to nawiew na kark. Z umieszczonych pod zagłówkami kratek wydobywa się łagodny strumień powietrza, który idealnie poprawia przyjemność z jazdy z otwartym dachem. Ten luksus wymaga jednak ponad 2000 zł dopłaty. Odpowiednio niska pozycja za kierownicą sprawia, że powietrze opływające szybę nie schładza czubków głów podróżujących. Przynajmniej przy miejskich prędkościach.

Zawieszenie jak marzenie

Drogi w Las Vegas są zadziwiająco niskiej jakości. Nierówny asfalt nie robi jednak wrażenia na zawieszeniu. Nadwozie i sprężyny są sztywne, a mimo to w kabinie nie trzęsie. Kierowca otrzymuje dokładnie tyle informacji zwrotnej, ile w danym momencie potrzebuje. Im agresywniej i dynamiczniej jedzie, tym dokładniej auto informuje go o przyczepności kół, wyprofilowaniu nawierzchni czy sile działającej na układ kierowniczy.

Fotele są typowe dla BMW, czyli wygodne, choć niezbyt obszerne. Dzięki dopłacie można je szeroko regulować, co pozwala idealnie dopasować je do ciała kierowcy. Znakomita ergonomia kokpitu skutkuje tym, że prowadzący czuje się doskonale zespolony z autem. Radość z jazdy? Stawiamy haczyk z wykrzyknikiem!

Doładowana rzędowa „szóstka” to idealny napęd dla otwartej „czwórki”. Zasługą rozwiązania Twin Scroll jest idealna reakcja na gaz, a moc 306 KM sprawia, że ważące 1,8 t auto bardzo szybko się porusza.

Zawsze z doładowaniem

Tańszą alternatywą dla topowego 435i może być kosztujące o 50 000 zł mniej 428i. Dzięki podwójnemu doładowaniu oferuje niewiele gorszą dynamikę (przyspieszenie 0-100 km/h o 0,9 s wolniejsze) przy niższym zużyciu paliwa. Dla tych, którzy lubią diesle, przygotowano na razie jedną propozycję – 184-konne 420d za 205 600 zł. Choć to najtańsza wersja w cenniku, i tak wymaga dobrej ręki w intratnym hazardzie.

Podsumowanie

Już niedługo w Las Vegas zaroi się od „czwórek” cabrio. Komfortowe i eleganckie auta z otwieranym dachem dobrze się komponują z tutejszym klimatem. Jednak także w Polsce pojazd się broni – zmieszczą się w nim 4 osoby z lekkim bagażem, ma wyważone zawieszenie i dach, który nie ogranicza komfortu poza sezonem. Jedyne, czego brakuje, to napęd na 4 koła, chętnie wybierany przez polskich odbiorców BMW. Ale to tylko kwestia czasu.

Silnik t.benz. R6
Poj. skokowa 2979 cm3
Moc maks. 306 KM przy 5800 obr./min
Maks. moment obr. 400 Nm przy 1200 obr./min
Napęd Na tylną oś
Skrzynia biegów automatyczna 8b.
Wymiary (dł./szer./wys.) 4638/1825/1384 mm
Masa własna 1830 kg
Poj. bagażnika 220-370 l
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,5 s
Prędkość maks. 250 km/h
Średnie spalanie 7,5 l/100 km
Cena 256 800 zł

* Dane fabryczne

ZOBACZ WIDEO:

CZYTAJ WIĘCEJ: